piątek, 19 sierpnia 2011
wtorek, 9 sierpnia 2011
Quiche w meskim stylu
Dziecko odstawione na wakacje, mam nadzieje, ze swietnie sie bawi wsrod kaszubskich lasow i jezior. W domu zapanowaly cisza i spokoj. Delektuje sie nia przy filizance zielonej herbaty. Nagle poczulam, ze doskwiera mi nadmiar wolnego czasu i choc to calkiem fajne uczucie postanowilam jakos ten czas zagospodarowac. Pewnie sie domyslacie, ze przepadlam w kuchni. Korzystajac z tego, ze nie musze sie spieszyc postanowilam przygotowac bardziej czasochlonny obiad. Nie jest to jednak ten z przepisow, ktory zabiera pol dnia, o co to to to nie. Mimo to quiche, ktora postanowilam przygotowac zajela mnie na dluzsza chwile.
Quiche a la mussaka
skladniki na ciasto:
podaje za Liska
nadzienie:
polewa:
wykonanie:
ciasto:
Wszystkie skladniki zagniatamy razem, wode dodajemy na koncu. Z ciasta formujemy kule, owijamy w folie i odstawiamy na 30 minut do lodowki. Po tym czasie wypelnaimy nim foremke do tart. Na ciasto ukladamy papier do pieczenia, wysypujemy np fasole by je obciazyc i pieczemy przez 15 minut w piekarniku nagrzanym do 190°C.
Po upieczeniu ciasto nalezy wystudzic, a nastepnie napelnic farszem.
farsz:
Baklazany myjemy i kroimy wzdluz na plastry. Lekko solimy i odstawiamy na 20 minut by puscily sok, w ten sposob pozbywamy sie goryczki.
W tym czasie na patelni podsmazamy posiekana cebule i czosnek. Dodajemy mieso mielone i smazymy przez chwile.
Pomidory nacinamy na krzyz, zalewamy wrzatkiem, a nastepnie wkladamy do zimnej wody. Sciagamy skorke i drobno kroimy. Najlepiej zrobic z nich miazge. Dodajemy je do miesa. Doprawiamy sola, pieprzem i oregano.
Odsaczamy baklazany i podsmazamy na patelni z obu stron.
Na ciasto wykladamy warstwe miesa z pomidorami, na nie ukladamy warstwe baklazanow. Czynnosc powtarzamy do wyczerpania skladnikow, ostatnia warstwa powinny byc baklazany.
polewa:
W rondelku rozpuszczamy maslo, dodajemy make i mieszamy do polaczenia sie skladnikow. Do zasmazki dodajemy podgrzane lekko mleko. Mieszamy do chwili gdy sos stanie sie jednolity i gesty. Sciagamy z ognia i dodajemy zoltko. Doprawiamy sola i pieprzem.
Polewe rozprowadzamy na baklazanach. Calosc posypujemy tartym serem.
Quiche pieczemy przez 40 minut w piekarniku nagrzanym do 180°C.
Smacznego!
podaje za Liska
- 200g maki
- 100g masla
- 2 zoltka
- 1 lyzeczka soli
- 2-3 lyzek wody
nadzienie:
- 2 baklazany
- 400g mielonego miesa
- 1 duza cebula
- 2 zabki czosnku
- 6 pomidorow
- suszone oregano
- sol, pieprz
- oliwa z oliwek do smazenia
polewa:
- 1 zoltko
- 200ml mleka
- 20g masla
- 20g maki
- 80g startego sera ementaler
- sol, pieprz
wykonanie:
ciasto:
Wszystkie skladniki zagniatamy razem, wode dodajemy na koncu. Z ciasta formujemy kule, owijamy w folie i odstawiamy na 30 minut do lodowki. Po tym czasie wypelnaimy nim foremke do tart. Na ciasto ukladamy papier do pieczenia, wysypujemy np fasole by je obciazyc i pieczemy przez 15 minut w piekarniku nagrzanym do 190°C.
Po upieczeniu ciasto nalezy wystudzic, a nastepnie napelnic farszem.
farsz:
Baklazany myjemy i kroimy wzdluz na plastry. Lekko solimy i odstawiamy na 20 minut by puscily sok, w ten sposob pozbywamy sie goryczki.
W tym czasie na patelni podsmazamy posiekana cebule i czosnek. Dodajemy mieso mielone i smazymy przez chwile.
Pomidory nacinamy na krzyz, zalewamy wrzatkiem, a nastepnie wkladamy do zimnej wody. Sciagamy skorke i drobno kroimy. Najlepiej zrobic z nich miazge. Dodajemy je do miesa. Doprawiamy sola, pieprzem i oregano.
Odsaczamy baklazany i podsmazamy na patelni z obu stron.
Na ciasto wykladamy warstwe miesa z pomidorami, na nie ukladamy warstwe baklazanow. Czynnosc powtarzamy do wyczerpania skladnikow, ostatnia warstwa powinny byc baklazany.
polewa:
W rondelku rozpuszczamy maslo, dodajemy make i mieszamy do polaczenia sie skladnikow. Do zasmazki dodajemy podgrzane lekko mleko. Mieszamy do chwili gdy sos stanie sie jednolity i gesty. Sciagamy z ognia i dodajemy zoltko. Doprawiamy sola i pieprzem.
Polewe rozprowadzamy na baklazanach. Calosc posypujemy tartym serem.
Quiche pieczemy przez 40 minut w piekarniku nagrzanym do 180°C.
Smacznego!
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
piątek, 5 sierpnia 2011
Ciasto na droge
Jest piatkowy wieczor. Mialam w planach nie robic dzis nic wielkiego, chcialam sie polenic, pobawic z Viki, ale jak to u mnie czesto bywa plany swoje, a zycie swoje. Od rana krzatam sie po domu, robie tysiac roznych rzeczy, a najwazniejsza z nich to pakowanie mojej Panny na wakacje. Tego wyjazdu nie bylo w planach, to znaczy byl, ale nie teraz i nie na takich zasadach. Spontanicznie i dosc nieoczekiwanie Viki jedzie na wakacje bez nas.
Nie panikuje z tego powodu, ale jakos nie moge okielznac tego co Ona chce ze soba zabrac. Ubrania spakowane, ale stos zabawek, ktory ciagle sie powieksza, przeraza mnie i nadal czeka na swoja kolej.
A piekarniku zas siedzi sobie w ciepelku placek, ktory tez powstal dosc spontanicznie. Ale jak tu odmowic dziecku, ktore prosi o cos dobrego na droge. Do tego ciasto tak pieknie pachnie, kusi tym aromatem, ze tym bardziej trudno doczekac sie jutrzejszej podrozy.
Ucierane ciasto z borowkami
skladniki
- 200g maki
- 100g cukru
- 3 jajka
- 2 lyzeczki proszku do pieczenia
- 4 lyzki mleka
- 100g masla
- duza lyzka cukru cynamonowego
- szczypta soli
- 350g borowek (u mnie troche mniej)
wykonanie:
Maslo ucieramy na pulchna mase z cukrem i cukrem cynamonowym. Dodajemy po jednym jajku na przemian z maka wymieszana z proszkiem do pieczenia i sola. Na koncu dodajemy mleko.
Ciasto przekladamy na tortownice wylozona papierem do pieczenia. Na ciasto ukladamy borowki lekko wciskajac je w ciasto.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 210°C przez 15 minut, a nastepnie zmniejszamy temperature do 180°C i pieczemy przez kolejne 20 minut. Po upieczeniu ciasto posypujemy cukrem cynamonowym.
Smacznego!
czwartek, 4 sierpnia 2011
Gdy w ogrodzie kroluje cukinia
Sezon cukiniowy w pelni. W ogrodzie mojej Mamy znow mamy ich zbyt wiele by dac im rade. Podobnie jak przed rokiem obdarowane juz zostaly wszystkie sasiadki, a my przerobilismy juz wszystkie znane nam przepisy na dania z cukinia. Czas wiec na cos nowego. Mam w glowie kilka pomyslow do przetestowania i wszystkie oczywiscie z cukinia. Mam nadzieje, ze zdolam je zamiescic na blogu zanim sezon cukiniowy dobiegnie konca.
Dzis proponuje klopsiki z kurczaka z dodatkiem tartej cukini. Pomysl zaczerpnelam z francuskiej gazety "Maxi cuisine" N°66.
Klopsiki kurczakowo-cukiniowe
skladniki:
- 2 piersi kurczaka (okolo 400g)
- 2 male cukinie
- 80g tartego sera ementaler (ja dalam goude i parmezan w proporcji pol na pol)
- 1 jajko
- sol, pieprz
- tarta galka muszkatalowa
- kilka listkow posiekanej bazylii
wykonanie:
Cukinie dokladnie myjemy i scieramy na tarce o duzych oczkach. Posypujemy sola i odstawiamy na chwile by puscila sok. Nastepnie dokladnie odciskamy ze soku i laczymy z mielonym miesem z kurczaka. Dodajemy tarty ser, jajko i posiekana bazylie. doprawiamy sola, pieprzem i galka.
Formujemy klopsiki (mi wyszlo 7 sztuk) i smazymy na mocno rozgrzanym oleju z obu strona na zloty kolor.
Klopsiki podajemy z cytryna lub sosem na bazie jogurtu naturalnego.
Smacznego!
czwartek, 28 lipca 2011
Wyroznienie
Przedwczoraj dostalam pewne wyroznienie do Gin z bloga Pozeraczka. Jest to dla mnie tym bardziej mile gdyz wyroznien nie dostaje zbyt czesto. Bardzo za nie dziekuje.

Umieszczajac na swoim blogu powyzsze logo tym samym przystapilam do zabawy, ktorej zasady sa dosc porste.
1. Trzeba umiescic na swoim blogu link do bloga osoby, ktora nas nominowala.
2. Nalezy wkleic logo zabawy.
3. Napisac o sobie 7 rzeczy.
4. Wybrac 16 innych osob i poinformowac je o tym przez wpis w komentarzach na ich blogach.
Dwa pierwsze punkty z listy zaliczone, czas wiec napisac cos o sobie. Wcale nie jestem pewna czy macie ochote to czytac, ale jak trzeba to trzeba ;-)
7 rzeczy, ktorych o mnie nie wiecie
No coz ja nie czesto pisze tu o sobie, wspominam co prawda o jakis wydarzeniach z mpjego zycia, ale nigdy nie wdaje sie w szczegoly. Pewnie dlatego cokolwiek bym teraz napisala pasowaloby do kategorii "tego o mnie nie wiecie" ;-)
1. Ostatnio moim ulubionym kolorem jest granatowy i gdybym mogla wymianilabym cala swoja garderobe na rzeczy w tym wlasnie kolorze.
2. Zmian w garderobie jednak nie zreobie gdyz nie lubie robic zakupow ciuchowych. Chodzenie po sklepach, wyszukiwanie ubran, a potem jeszcze ich przymierzanie to dla mnie prawdziwa zmora. Lubie nowe rzeczy, ale nie znosze ich kupowac. O wiele przyjemniejsze sa dla mnie zakupy spozywcze.
3. Chcialabym miec kota, ale moj Maz ich nie lubi.
4. W moim domu zawsze gra muzyka, nie lubie ciszy, chyba ze jest to cisza na lonie natury.
5. Wstyd sie przyznac, ale nie potrafie plywac. Zawsze sie smieje, ze w dziecinstwie nie zdazylam sie nauczyc.
6. Mimo mojej wielkiej milosci od jedzenia nie znosze szpinaku. Juz kilka razy chcialam sie do niego przekonac, tym bardziej, ze mozna z niego wyczarowac tyle wspanialych potraw, ale ciagle go nie polubilam.
7. W dziecinstwie nie lubialm czytac ksiazek i mialam wrecz uczulenie na literki, w liceum przeszlam metamorfoze i dzis nie wyobrazam sobie zycia bez ksiazek.
A na koniec lista osob, ktore wybralam do dalszej zabawy. Normalnie tego nie robie i gdy juz dosteje jakis wyroznienie nigdy nie wskazuje kolejnych wyroznionych osob. Uwazam, ze kazdy zasluguje na wyroznienie swojego bloga, bo wiem ile pracy wklada sie jego tworzenie. Tym razem sie wylamnie i wybiore kolejne osoby, bo jestem ciekawa co o sobie napisza ;-)
Kolejnosc oczywiscie jest przypadkowa.
1. Polka
2. Bea
3. Komarka
4. Majanka
5. Malgosia
6. Ania
7. Atinka
8. Atria C
9. Viridianka
10. Kasiaaa24
11. Tili
12. Monika L.
13. Ania
14. KasiaC
15. Karolina
16. Szarlotek

Umieszczajac na swoim blogu powyzsze logo tym samym przystapilam do zabawy, ktorej zasady sa dosc porste.
1. Trzeba umiescic na swoim blogu link do bloga osoby, ktora nas nominowala.
2. Nalezy wkleic logo zabawy.
3. Napisac o sobie 7 rzeczy.
4. Wybrac 16 innych osob i poinformowac je o tym przez wpis w komentarzach na ich blogach.
Dwa pierwsze punkty z listy zaliczone, czas wiec napisac cos o sobie. Wcale nie jestem pewna czy macie ochote to czytac, ale jak trzeba to trzeba ;-)
7 rzeczy, ktorych o mnie nie wiecie
No coz ja nie czesto pisze tu o sobie, wspominam co prawda o jakis wydarzeniach z mpjego zycia, ale nigdy nie wdaje sie w szczegoly. Pewnie dlatego cokolwiek bym teraz napisala pasowaloby do kategorii "tego o mnie nie wiecie" ;-)
1. Ostatnio moim ulubionym kolorem jest granatowy i gdybym mogla wymianilabym cala swoja garderobe na rzeczy w tym wlasnie kolorze.
2. Zmian w garderobie jednak nie zreobie gdyz nie lubie robic zakupow ciuchowych. Chodzenie po sklepach, wyszukiwanie ubran, a potem jeszcze ich przymierzanie to dla mnie prawdziwa zmora. Lubie nowe rzeczy, ale nie znosze ich kupowac. O wiele przyjemniejsze sa dla mnie zakupy spozywcze.
3. Chcialabym miec kota, ale moj Maz ich nie lubi.
4. W moim domu zawsze gra muzyka, nie lubie ciszy, chyba ze jest to cisza na lonie natury.
5. Wstyd sie przyznac, ale nie potrafie plywac. Zawsze sie smieje, ze w dziecinstwie nie zdazylam sie nauczyc.
6. Mimo mojej wielkiej milosci od jedzenia nie znosze szpinaku. Juz kilka razy chcialam sie do niego przekonac, tym bardziej, ze mozna z niego wyczarowac tyle wspanialych potraw, ale ciagle go nie polubilam.
7. W dziecinstwie nie lubialm czytac ksiazek i mialam wrecz uczulenie na literki, w liceum przeszlam metamorfoze i dzis nie wyobrazam sobie zycia bez ksiazek.
A na koniec lista osob, ktore wybralam do dalszej zabawy. Normalnie tego nie robie i gdy juz dosteje jakis wyroznienie nigdy nie wskazuje kolejnych wyroznionych osob. Uwazam, ze kazdy zasluguje na wyroznienie swojego bloga, bo wiem ile pracy wklada sie jego tworzenie. Tym razem sie wylamnie i wybiore kolejne osoby, bo jestem ciekawa co o sobie napisza ;-)
Kolejnosc oczywiscie jest przypadkowa.
1. Polka
2. Bea
3. Komarka
4. Majanka
5. Malgosia
6. Ania
7. Atinka
8. Atria C
9. Viridianka
10. Kasiaaa24
11. Tili
12. Monika L.
13. Ania
14. KasiaC
15. Karolina
16. Szarlotek
środa, 27 lipca 2011
Na poprawe humoru
No i prosze na chwile wrocilo lato. Przez minione dwa dni delektowalam sie sloncem i ladna pogoda. Wyletnilam tez domowe menu.
Jednak dzis podobnie jak przed tygodniem obudzila mnie iscie jesienna aura. Na szalejace wichury i ulewne deszcze najlepsza bylaby goraca czekolada, ale ja postawilam na inny, rowniez goracy napoj. Jego letnia, delikatna won powoli rozchodzila sie po kuchni i poprawiala humor.
"Krem" z zielonego ogorka do picia
skladniki:
- 1 ogorek okolo 200g
- 50g serka topionego
- 750ml bulionu warzywnego
- 1 lyzka masla
- 1 lyzka maki
- sol, pieprz do smaku
- garsc posiekanego koperku
wykonanie:
Do goracego bulionu wrzucamy serek topiony, maslo i make. Mieszamy az sie wszystko rozpusci. Dokladamy pokrojonego na kawalki ogorka. Wszystko miksujemy. Doprawiamy sola, pieprzem i koperkiem.
Podajemy na cieplo.
Smacznego!
niedziela, 24 lipca 2011
Ciasto z morelami
Po krotkich wakacjach czas worocic do rzeczywistosci. Niestety jest ona szara i bardzo jesienna. Jedynie na straganach widac lato i mimo deszczu korzystam z tego jak tylko moge.
Upieczenie dobrego ciasta w moim piekarnku jest jednak jak loteria. Raz sie uda, a innym razem nie. Nigdy nie wiadomo jak to bedzie tym razem. Sa ciasta, ktorych za nic w swiecie nie upieke, bo wiem, ze z gory skazane sa na niepowodzenie, jednym z takich ciast jest sernik. Z innymi ciagle eksperymentuje i pewnie jeszcze dlugo tak bedzie, bo moj wymarzony remony kuchni i zakup nowych sprzetow oddalil sie na czas nieokreslony.
Co sie zas tyczy dzisiejszego ciasta to chyba moge zaliczyc je do udanych, szczegolnie ze nie zostalo po nim sladu, a jedynie puste talerzyki. Bardzo wilgotne i owocowe, idealne na lato.
Owocowe ciasto na jogurcie
skladniki:
- 600g moreli
- 100g borowek
- 125g masla
- 4 jajka
- 250g jogurtu naturalnego
- 1 cukier waniliowy
- 250g cukru
- 250g maki
- 0,5 opakowania malego proszku do pieczenia
wykonanie:
Borowki umyc i osuszyc.
Morele przekroic na pol, usunac pestki i zalac wrzatkiem. Po 2 minutach przelac zimna woda, osuszyc i sciagnac skorki. Przekroic na pol.
Maslo roztopic i przestudzic.
Jogurt ubic z jajkami i cukrem waniliowym. Ciagle miksujac dodac stopione maslo. Dolozyc cukier, proszek do pieczenia i ponownie ubic. Na koncu dodac makie i dokladnie wymieszac.
Dorzucic owoce i delikatnie wymieszac.
Ciasto przelozyc na trotownice wysmarowana maslem i posypana maka.
Piec w temperaturze 180°C przez godzine. Po wystudzeniu posypac cukrem pudrem.
Smacznego.
piątek, 22 lipca 2011
środa, 6 lipca 2011
Letnie mini tarty z malinami
Lato w pelni i choc pogoda ostatnio nie jest zbyt laskawa to i tak ciesze sie z tej pory roku. Do tego mamy wakacje i zapewne wielu z Was juz pakuje bagaze, przeglada mapy, przewodniki itp. Rowniez ja ruszam za pare dni na wymarzony wypoczynek. Zanim jednak zostawie bloga na dluzej, choc nie wiem czy sie da na jeszcze dluzej niz w ostatnim czasie, to podziele sie przepisem na pyszne czekoladowe tarty. To moj imieninowy wypiek, szybki, prosty i pyszny. Taka mala namiasta lata.
Zapraszam :-)
Mini tarty czekoladowe z malinami
skladniki na 4 tarty
ciasto:
wykonanie:
Wszystkie skladniki ciasta zagniatamy, formujemy kule i owinieta w folie spozywcza odkladamy do lodowki na 30 minut.
Po tym czasie ciasto nalezy rozwalkowac miedzy dwoma kawalkami papieru do pieczenia lub folii spozywczej. Ciastem wykladamy foremki do tart nasmarowane tluszczem. Ciasto nakluwamy widelcem, kladziemy na nie papier do pieczenia i obciazamy np grochem.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 250°C przez okolo 20 minut.
skladniki na nadzienie:
wykonanie:
Maliny rozgniatamy widelcem i mieszamy z cukrem pudrem.
Smietane doprowadzamy do wrzenia i zalewamy nia polamana na kawalki czekolade. Mieszamy do czasu gdy czekolada sie rozpusci. Dodajemy nutelle i zoltko. Dokladnie mieszamy.
Gdy ciasto jest juz prawie upieczone wycigamy je z piekarnika, sciagamy z foremek papier z grochem i na srodku nakladamy maliny wymieszane z cukrem pudrem. Calosc pokrywamy masa czekoladowa.
Zmniejszamy temperature w piekarniku do 175°C i wkladamy do niego gotowe tarty. Pieczemy je okolo 5-7 minut. Po upiecznie tarty wystudzamy. Dekorujemy malinami i wiorkami bialej czekolady. Odstawiamy do lodowki na godzine.
Smacznego!

skladniki na 4 tarty
ciasto:
- 1 jajko
- 150g maki
- 90g masla
- szczypta soli
- 1 lyzka cukru
wykonanie:
Wszystkie skladniki ciasta zagniatamy, formujemy kule i owinieta w folie spozywcza odkladamy do lodowki na 30 minut.
Po tym czasie ciasto nalezy rozwalkowac miedzy dwoma kawalkami papieru do pieczenia lub folii spozywczej. Ciastem wykladamy foremki do tart nasmarowane tluszczem. Ciasto nakluwamy widelcem, kladziemy na nie papier do pieczenia i obciazamy np grochem.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 250°C przez okolo 20 minut.
skladniki na nadzienie:
- 150g malin
- 1 lyzka cukru pudru
- 100g gorzkiej czekolady
- 1 zoltko
- 100ml smietany
- 1 duza lyzka nutelli
- do dekoracji maliny i wiorki bialej czekolady
wykonanie:
Maliny rozgniatamy widelcem i mieszamy z cukrem pudrem.
Smietane doprowadzamy do wrzenia i zalewamy nia polamana na kawalki czekolade. Mieszamy do czasu gdy czekolada sie rozpusci. Dodajemy nutelle i zoltko. Dokladnie mieszamy.
Gdy ciasto jest juz prawie upieczone wycigamy je z piekarnika, sciagamy z foremek papier z grochem i na srodku nakladamy maliny wymieszane z cukrem pudrem. Calosc pokrywamy masa czekoladowa.
Zmniejszamy temperature w piekarniku do 175°C i wkladamy do niego gotowe tarty. Pieczemy je okolo 5-7 minut. Po upiecznie tarty wystudzamy. Dekorujemy malinami i wiorkami bialej czekolady. Odstawiamy do lodowki na godzine.
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)