expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bar mleczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bar mleczny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 marca 2018

Prosto z piekarnika placuszki z marchewki


Często poszukuję pomysłu na obiad. Nic w tym dziwnego gdyż lubimy gdy nasze codzienne menu jest urozmaicone. Swego czasu moje córki zakochały się w pewnej zupie i wręcz zmuszały mnie do częstego jej gotowania. w efekcie dziś jest to jedna z najbardziej nielubianych zup. Już więcej nie popełnię tego błędu i choćby mnie błagały to nawet na najbardziej ukochane potrawy będą musiały poczekać. Lubię gdy nasze obiady są taka przeplatanką dań starych, sprawdzonych i lubianych z czymś nowym. Kto wie, które z tych nowości na stałe wejdą do naszego repertuaru.



Dziś nowinka w naszej kuchni. Placuszki z marchewki. Moja starsza córka uwielbia wszelkie placki i to właściwie ukłon w Jej stronę. Placuszki jadamy szczególnie w okresie wiosenno-jesiennym, zimą raczej ich nie robię. Myślę jednak, że te marchewkowe będą się pojawiały u nas przez cały rok.

 


Placuszki z marchewki z piekarnika
składniki na około 18 sztuk
  • 400 g marchewki
  • 2 jajka
  • 1 duża cebula
  • 2 łyżki mąki owsianej
  • 1 ząbek czosnku
  • 60 g startego parmezanu
  • 0,5 łyżeczki słodkiej papryki
  • 0,5 łyżeczki startego imbiru
  • 1 łyżeczka tymianku
  • 1 łyżeczka musztardy chrzanowej
  • 1 łyżka masła klarowanego do smażenia
  • sól i pieprz do smaku

wykonanie:
Marchew obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. 
Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na rozgrzanym maśle. Po chwili dodajemy posiekany czosnek. Cebula ma się zeszklić, trzeba też uważać by nie przypalić czosnku gdyż stanie się gorzki.
Przesmażoną cebule z czosnkiem dodajemy do marchewek. Dodajemy pozostałe składniki i dokładnie mieszamy aby wszystko się ładnie połączyło.
Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia układamy małe placuszki. Na jeden placek wystarczy jedna łyżka ciasta. Spłaszczamy je lekko i wkładamy do piekarnika na 20 minut w temperaturze 10 stopni. Po 10 minutach można przełożyć placuszki na druga stronę, ale nie jest to konieczne.
Placuszki najlepiej podawać ciepłe. U mnie z sosem czosnkowym na jogurcie greckim.

piątek, 23 marca 2018

Klopsiki jajeczno-jaglane


W wielu polskich domach piątkowy obiad jest bezmięsny co jest podyktowane względami religijnymi. Podobnie jest u mnie, gdyż takie właśnie zwyczaje wyniosłam z rodzinnego domu. I choć na co dzień nie jadamy zbyt dużo mięsa, to nie wiem dlaczego właśnie w piątki moje dzieci pytane co by zjadły na obiad wymyślają dania typowo mięsne. Pomysłów dziewczyny mają sporo od spaghetti bolońskiego po lasagne, gołąbki i wszelkiej maści klopsiki. Na takie klopsikowe zachcianki moja odpowiedź jest jedna. Chcą klopsiki to niech je mają, ale bez mięsa za to z dużą ilością jajek. Moja młodsza córka swego czasu mocno obraziła się na jajka i przestała jeść swoją ulubioną jajecznicę. Dziś jajka je przemycone w innych potrawach. Gdy nie widzi co jest w środku to sukces murowany. Za to moja starsza córka świadoma z czego są klopsiki uznała, że są niczym jajecznica. Wy najlepiej oceńcie to sami.



Klopsiki jajeczno-jaglane
składniki:
  • 1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 1 jajko
  • 3 jajka ugotowane na twardo
  • pęczek dymki
  • sól, pieprz do smaku
  • mąka owsiana do obtoczenia klopsików
  • masło klarowane lub olej kokosowy do smażenia

wykonanie:
Kaszę jaglaną należy ugotować według opisu na opakowaniu. Po ugotowaniu wystudzić.
3 jajka gotujemy na twardo, przelewamy zimna wodą, a następnie obieramy z łupinek i siekamy w kostkę.
Dymkę siekamy drobno (cebulki + szczypior). Cebulki możemy podsmażyć chwilę na maśle by zmiękły. 
Do ugotowanej i przestudzonej kaszy dodajemy posiekane jajka, podsmażone cebulki, posiekany szczypior oraz surowe jajko. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dokładnie wszystko łączymy. W dłoniach formujemy niewielkie klopsiki, obtaczamy je w mące owsianej i smażymy na rumiano na roztopionym maśle.
Podajemy gorące. Jako dodatek podałam sos pomidorowy.

Sos pomidorowy
składniki:
  • 1 kartonik pomidorów krojonych
  • 1 mała cebulka
  • 1 łyżka masła klarowanego do smażenia
  • sól, pieprz
  • szczypta cynamonu
  • szczypta kurkumy
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii

wykonanie:
Na rozgrzanym maśle podsmażam posiekaną drobno cebulkę. Gdy się zeszkli dodaję pomidory. Doprawiam do smaku cynamonem, kurkumą i ziołami oraz solą i pieprzem. Gotuje wszystko na bardzo małym ogniu około 10 minut aż sos zacznie naturalnie gęstnieć.

Uwagi: By klopsiki się nie rozpadały trzeba bardzo dobrze wyrobić ciasto, a klopsiki nie mogą być zbyt duże.

sobota, 13 stycznia 2018

Placuszki jaglane z jabłkiem



Takie śniadanie jest u mnie rzadkością. W tygodniu nie ma na takie rarytasy czasu więc zadowalam się owsianką. Swoja drogą taka owsianka to dla mnie raj na ziemi, szczególnie jak zawiera moje ulubione dodatki. Bardzo lubię takie śniadanie i inne cuda nie są mi do szczęścia potrzebne. Jednak czasem potrzebujemy odmiany i taką właśnie odmianą są np. placuszki. Plusem tych placków jest to, że kaszę można ugotować dzień wcześniej i tak też zrobiłam. Następnego dnia rano dodałam tylko pozostałe składniki i prawie gotowe. 
Same w sobie placuszki nie są słodkie, właściwie ich słodycz zależy od słodkości jabłka. Jeśli chcecie możecie je więc dosłodzić, choć ja uważam, że im mniej cukru tym lepiej. Dodatkowej słodyczy dodadzą owoce, z którymi podacie placki. Mój sos to tak naprawdę zmiksowane truskawki, a ponieważ są mrożone to i mało słodkie. Dodałam więc cynamon, który bardzo fajnie łagodzi tą kwasowość. Dla mnie idealnie.



Placuszki jaglane z jabłkiem
składniki na 10 sztuk:
  • 0,5 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 2 łyżki mielonych orzechów laskowych
  • 1 jajko
  • 1 małe jabłko
  • 1/4 łyżeczki soli
  • olej kokosowy do smażenia

dodatkowo:
sos truskawkowy
owoce itp.

wykonanie:
Kaszę jaglana gotujemy według przepisu w posolonej wodzie.
Jabłko obieramy, pozbawiamy gniazd nasiennych i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Jabłko dodajemy do ugotowanej i przestudzonej kaszy, dokładamy tarte orzechy i jajko. Mieszamy dokładnie masę.
Za pomocą łyżki nakładamy porcje ciasta na patelnie z rozgrzanym olejem. Smażymy placuszki na złoto z obu stron.
Podajemy ciepłe z ulubionymi dodatkami. U mnie jest to niesłodzony sos truskawkowy. Zamiast cukru użyłam cynamonu.

piątek, 22 grudnia 2017

Pierogi gryczane z kapustą, grzybami i żurawiną



O pierogach nie ma się co za wiele rozpisywać. W wielu domach nie ma bez nich świat. Podobnie jest u mnie choć nie zawsze tak było. Gdy byłam mała to w moim rodzinnym domu najważniejsze zawsze były ryby. Z czasem wszystko się zmienia i jako dorośli już ludzie tworzymy swoje własne tradycje. No właśnie, ostatnimi czasy mam chyba nową tradycję związaną z pierogami, a mianowicie pierogi bezglutenowe.
 Przyznaje, że zrobić dobre ciasto bezglutenowe nie jest wcale łatwo. Pierwsze jakie zrobiłam w ramach eksperymentu było totalną katastrofa, bo wszystko się rwało, pierogi nie dały się zlepić. Jednym słowem masakra. Co roku troszkę ulepszam swoje przepisy. Ten różni się od tego, który prezentowałam dwa lata temu. Przede wszystkim nie ma tu dodatku jajka, jest za to siemię lniane.
By ciasto w czasie lepienia pierogów się nie rozpadało i nie rwało nie może być ani za grube, ani za cienkie, poza tym nie może wyschnąć. Gdy pracujemy na jednej porcji ciasta warto by druga, która czeka na swoją kolej była przykryta ściereczką.
Ale pierogi to nie tylko ciasto, ale też farsz. Lubie eksperymentować na tym polu i odchodzę czasem od tradycji. Zaskakuję tę część rodziny, która należy raczej do tradycjonalistów. W tym roku wielkiego szaleństwa nie ma, bo pierogi są dość tradycyjne z kapustą i grzybami. Małym urozmaiceniem smakowym jest dodatek suszonych żurawin. Mi to połączenie bardzo odpowiada, dlatego gorąco je Wam polecam.



Pierogi gryczane z kapustą, grzybami i żurawiną
składniki na ciasto: 
  • 250 g mąki gryczanej białej
  • 100 g mąki ziemniaczanej + do podsypania
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżeczki mielonego siemienia lnianego
  • około 250 ml ciepłej wody
  • 0,5 łyżeczki soli

Wykonanie: 
Wszystkie suche składniki umieszczamy w misce i dodajemy stopniowo wodę. Ilość potrzebnej wody zależy od tego ile wchłonie jej mąką. Mniej więcej zawsze jest to około 1 szklanka. Woda ma być ciepła, ale nie gorąca. Wyrabiamy dokładnie ciasto, które będzie przypominać plastelinę. Ciasto dzielimy na 3 części. Jedną z nich bierzemy na stolnicę, podsypujemy mąką ziemniaczaną i wałkujemy na około 2 mm. Wycinamy koła i napełniamy farszem. Pozostałe ciasto na czas gdy go nie używamy najlepiej przykryć ściereczką.

Składniki na farsz:
  • 30 dkg kapusty kiszonej
  • 40 g suszonych grzybów
  • 2 łyżki suszonej żurawiny
  • 1 cebula
  • 1 liść laurowy
  • 2 goździki
  • 4 ziela angielskie
  • sól, pieprz
  • masło klarowane do smażenia

Wykonanie:
Grzyby namaczamy we wodzie dzień wcześniej. Następnego dnia gotujemy je w tej samej wodzie aż do miękkości. Wodę, która została z gotowania grzybów wykorzystuje do ugotowania kapusty. Uzupełniam zimną wodą brakujący płyn, dodaj też liść laurowy, ziele angielskie i goździki. Kapustę kiszoną gotujemy do miękkości. Wyławiam przyprawy i odcedzam, a następnie łączę z grzybami. Wszystko lekko rozdrabniam rozdrabniaczem. Nadal jednak widać grzyby i kapustę, nie robię z tego jednolitej masy. Dodajemy pokrojoną drobno i podsmażoną ma maśle cebulkę oraz drobno posiekaną żurawinę. Doprawiam do smaku solą i pieprzem.
Gotowym farszem nadziewam pierogi.

poniedziałek, 23 października 2017

Pankejki owsiane na śniadanie


W tygodniu nasze śniadania raczej przygotowywane są w biegu. Każdy niestety je coś innego więc i przygotowań jest jakby więcej. Ja uparcie przyrządzam sobie owsianki, każdego dnia inną, ale tak samo pyszną. Nie mogłabym jeść wiecznie jednej wersji owsianki, pewnie już dawno bym ją znienawidziłam. Wiele osób dziwi się jak ja w ogóle daje radę jeść to okropieństwo. Hmmm... dla mnie to jedno z lepszych śniadań, pożywne, kolorowe, zdrowe i każdego dnia inne. Uwielbiam. Zmienne dodatki nadają mojej owsiance inny smak każdego dnia. Czasami jednak pokuszę się o zupełnie inne śniadanie. Gdy jest więcej czasu i nie trzeba z zegarkiem w ręku siadać od stołu wtedy na talerzach lądują choćby takie pankejki.


Pankejki owsiane
składniki:
  • 125 g mąki owsianej
  • 1 jajko
  • 15 ml oliwy
  • 325 ml mleka
  • 1 łyżeczka ksylitolu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Wykonanie:
Wszystkie składniki na ciasto miksujemy ze sobą.
Pankejki piekłam na patelni z wyżłobionym miejscem na placuszki. Po nałożeniu porcji ciasta na patelnie czekałam aż na powierzchni placka pojawią się pęcherzyki i wtedy przewracałam na drugą stronę na dosłownie pół minuty.

Uwagi: Takie pankejki najlepsze smakują gdy są ciepłe, ale te dobre są też na zimno.

poniedziałek, 9 października 2017

Naleśniki ryżowe



Po dłuższej przerwie wracam na blog z nowymi przepisami. Nie było mnie tu przez chwilę, ale natłok różnych problemów do rozwiązania skutecznie odciągnął mnie od blogowania. Jednak pisanie, fotografowanie zabiera sporo czasu. 
Na początek przepis szybki i prosty, nic wyszukanego. Naleśniki. Moje dzieci je uwielbiają, w sumie ja też tyle, że one wola na słodko, ja wybieram wersję wytrawną. Od dość dawna nie przyrządzam tradycyjnych naleśników z mąki pszennej. Dużo eksperymentuję, kombinuje z rodzajem maki czy mleka. Czasami naleśniki zwyczajnie nie wychodzą i rozwalają się na patelni. Innym razem nie dość, że ładnie się smażą to jeszcze zdobywają uznanie rodziny. Tak było z naleśnikami gryczanymi oraz z naszymi ulubionymi naleśnikami owsianymi, na które ciągle nie podałam tu przepisu. Tym razem serca dzieci podbiły naleśniki z mąki ryżowej. Są inne niż te, które do tej pory robiłam, co nie znaczy że gorsze. Doskonale smakują w wersji słodkiej jak i wytrawnej. Sprawdźcie sami.


Naleśniki z mąki ryżowej
składniki:
  • 500 ml mleka
  • 2 szklanki mąki ryżowej
  • 2 łyżeczki mielonego siemienia lnianego
  • 2 jajka
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • sól do smaku

wykonanie:
Siemię lniane należy zmielić na świeżo przed zrobieniem ciasta. Zmielone wcześniej traci dość szybko swoje właściwości prozdrowotne.
Wszystkie składniki ciasta miksujemy ze sobą i smażymy na dobrze rozgrzanej patelni. Wylewamy nabierką porcję ciasta na patelnię, równomiernie rozprowadzamy. Naleśnik przekładamy na drugą stronę w chwili gdy będzie odklejał się od patelni.

poniedziałek, 11 września 2017

Kopytka z dyni i kaszy jaglanej


Moja rodzina bardzo lubi wszelkiego rodzaju kluski. Jak dla mnie to donie dość czasochłonne jeśli chce się je przygotować samemu. O kupnych kluskach w moim domu raczej mowy nie ma. Jeśli już się pojawiają to musi być to naprawdę sytuacja szczególna. Bardzo nad tym ubolewa moja starsza córka, która tego typu węglowodany mogłaby jeść na okrągło. Odkąd wyedukowałam się w temacie zdrowego żywienia i zwracam dużą uwagę na to co jemy to tradycyjne kluski raczej nie maja u mnie szans. Jednak nie oznacza to, że od teraz nic takiego nie zagości w naszej kuchni. O nie! 
Okazuje się, że zdrowe gotowanie otwiera przed nami nowe zamknięte dotąd drzwi. Widzę w tym sporo zalet, choć wielu takie zdrowe podejście może zniechęcić. Ja jednak wciąż poszukuję i dzięki temu uczę się nowych połączeń, odkrywam zakryte. Eksperymentowanie w kuchni zawsze mnie pociągało, dlatego teraz z chęcią wykorzystuje znane produkty w inny niż dotychczas sposób. Było już ciasto z kaszy, klopsiki, pasztety itp. Dziś kasza stała się podstawą kopytek. 
Zachęcam i Was do eksperymentów oraz do wypróbowania tego przepisu. Rodzina orzekła, że kopytka wypadły znakomicie i już domaga się kolejnych.


 


Kopytka z dyni i kaszy jaglanej
składniki:
  • 1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 450 g dyni
  • 1 jajko
  • 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • szczypta kurkumy
  • 2 szczypty gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka suszonej szałwii
  • mąka ryżowa około 12 łyżek + do podsypania ciasta na stolnicy
  • sól

wykonanie:
Dynię obieramy ze skóry, wycinamy pestki i kroimy na kawałki. Wkładamy do piekarnika i pieczemy w temperaturze 180-200 stopni C aż będzie miękka.
Kaszę jaglana gotujemy według przepisu ze szczyptą kurkumy. Tradycyjnie polecam aby ją lekko rozgotować. Gdy kasza przestygnie, a dynia będzie upieczona należy oba składniki dokładnie zmiksować. Do masy dodajemy pozostałe składniki. Ciasto będzie lekko klejące, ale bez problemu daje się formować. Odrywamy po kawałku ciasta i formujemy z niego wałek, który ostrym nożem kroimy po skosie. 
Kopytka gotujemy w osolonym wrzątku do chwili aż wypłyną na powierzchnię. Odcedzamy. 
Kopytka możemy podawać z tartym parmezanem lub ze smażonym boczkiem i cebulką.


środa, 8 lutego 2017

Lekkie jak puch placuszki jaglane



O właściwościach kaszy jaglanej już kiedyś pisałam. Warto ją uwzględnić w swoim codziennym menu. Dużym atutem jaglanki jest to, że można ją wykorzystać na wiele sposobów, w wielu ciekawych daniach. Wydawałoby się, że kasza to tylko na słono lub tylko na słodko, a tym czasem kasza jaglana sprawdza się w obu wariantach.
Podobnie jest z moimi placuszkami. W dzisiejszej odsłonie prezentuję je w słodkim towarzystwie sosu z kiwi i granatem. Ponieważ do ciasta nie dodaje nic poza szczyptą soli to placuszki można podać też w wersji wytrawnej, np. z salsą pomidorową. Wszystko zależy tylko do Was i waszej wyobraźni.

 
 

Placuszki jaglane
składniki na 10-11 sztuk:
  • 0,5 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 1 jajko
  • 1 łyżka mąki owsianej
  • szczypta soli
  • olej kokosowy do smażenia - niewielka ilość, nawet nie pół łyżeczki

Wykonanie:
Kasze należy ugotować według przepisu. Po wystudzeniu lekko ją blendujemy. Dodajemy jajko, mąkę owsianą i szczyptę soli. Wszystko dokładnie mieszamy. Za pomocą łyżki nakładamy ciasto na rozgrzaną patelnię. Na jeden placuszek przypadają 2 łyżki ciasta. Smażymy z obu stron na złoto.

Do wykonania sosu z kiwi użyłam 2 owoców, które zmiksowałam.

środa, 1 lutego 2017

Naleśniki gryczane


Od dość dawna już w moim domu próżno szukać naleśników z mąki pszennej. Gdy pierwszy raz zrobiłam naleśniki z innej mąki obawiałam się reakcji dzieci. Wiecie, że to właśnie dzieci są najbardziej surowymi sędziami. Na szczęście, ku mojej wielkiej radości, naleśniki zyskały uznanie. Z czasem przepis dopracowałam i od dłuższego już czasu korzystam właśnie z tej wersji. 
Gdy studiowałam często taki naleśnik z wytrawnym nadzieniem zastępował mi kanapki. Moje koleżanki zawsze komentowały te gryczane wynalazki. Któregoś dnia nawet stwierdziły, że to chyba dzięki nim wyglądam na dużo młodszą niż jestem w rzeczywistości ;-)
Naleśniki lubimy w różnych odsłonach. Ja wolę te wytrawne, dlatego nigdy nie dosładzam ciasta. Co w niczym nie przeszkadza aby jeść je również w wersji ze słodkimi dodatkami.




Naleśniki gryczane
przepis na około 10 sztuk
składniki:
  • 1,5 szklanki mąki gryczanej
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 czubata łyżeczka mielonego siemienia lnianego
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 szklanki mleka
  • 0,5 szklanki wody mineralnej
  • 1 jajko
  • duża szczypta soli

wykonanie:
Wszystkie składniki miksujemy ze sobą. Smażymy na mocno rozgrzanej patelni bez użycia tłuszczu. Wylewamy nabierką porcję ciasta na patelnię, równomiernie rozprowadzamy. Naleśnik przekładamy na drugą stronę w chwili gdy będzie odklejał się od patelni.

piątek, 18 grudnia 2015

Pierogi gryczane na święta


Co roku są inne. Przeważnie zmieniałam im farsz, ale od zeszłego roku testuje różne rodzaje mąk, zmieniając w ten sposób ciasto. W tym roku farsz to absolutna klasyka - kapusta z grzybami. ciasto zaś to ukłon w stronę mojej siostry. Choć może pierogi do najbardziej urodziwych nie należą, za to smakują wybornie. Jedna ich porcja już dawno zjedzona - to tak w ramach testowania. Z czystym sumieniem mogę więc Wam polecić na świąteczny stół pierogi gryczane.


Pierogi gryczane
składniki na ciasto:
  • 250 g maki gryczanej
  • 120 g mąki ziemniaczanej
  • 250 ml gorącej wody
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • sól

jest to porcja na około 60 pierogów

wykonanie:
Do miski wsypujemy mąki, sól i dokładnie mieszamy. Dodajemy żółtko i olej, przez chwile wyrabiamy ciasto, a następnie dodajemy wodę. Gdybyśmy dodali jednocześnie gorącą wodę i żółtko, ono by nam sie ścięło i powstały by grudki. Ciasto dokładnie wyrabiamy.
Odstawiamy na 15 minut by ciasto odpoczęło. Po tym czasie możemy zacząć robić pierogi. Odrywamy po kawałku ciasta, posypujemy blat mąką gryczaną i wałkujemy ciasto, z którego wycinamy koła. Należy pamiętać, że ciasto z mąki gryczanej ma inną elastyczność i może się przerywać, dlatego nie wałkujemy go zbyt cienko. Koła napełniamy ulubionym farszem i zlepiamy pierogi. gotujemy w osolonym wrzątku.

piątek, 3 lipca 2015

Obiad na słodko


Kolejny letni dzień pełen słońca. Naszło mnie na knedle, ale żeby nie było zbyt łatwo trzeba do nich przekonać dzieciarnię. Negocjacje były dość twarde, a ich efekt widać na zdjęciach. 
Korzystam ze sprawdzonego już nie raz przepisu na knedle twarogowe, takie lubię najbardziej. Dokonałam jedynie pewnych zmian w doborze składników i tradycyjną mąkę pszenną (krupczatkę), której staram się unikać, zastąpiłam zdrowszą mąką gryczaną. Sos truskawkowy to już inwencja twórcza starszej dzieciny, to był warunek konieczny by w ogóle knedle mogły być na obiad.


Knedle twarogowo-gryczane z truskawkami i sosem truskawkowym
składniki:
  •  250 g twarogu półtłustego
  • 220 g mąki gryczanej
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • 0,5 szklanki mleka
  • szczypta soli
  • 16 truskawek równej wielkości

Sos truskawkowy
składniki:
  • 300 g truskawek
  • 1 laska wanilii
  • 1 łyżka miodu akacjowego

  • uprażone orzechy laskowe do posypania - opcjonalnie


wykonanie 
Wszystkie składniki ciasta zagniatamy razem. Cisto będzie się lepić, wtedy można dodać więcej mąki. Ja podzieliłam całe ciasto na 16 małych kulek, które rozgniatałam dłonią na blacie posypanym mąką. Do każdego takiego krążka wkładałam truskawkę, a następnie w dłoniach formowałam kulki. 
Przygotowane knedle należy ugotować w osolonym wrzątku. Gdy wypłyną na powierzchnię należy je gotować jeszcze około 5 minut by ciasto w środku nie było surowe. Knedle odcedzamy.
Podajemy polane sosem truskawkowym.
Truskawki miksujemy z 1 łyżką miodu. Laskę wanilii przecinamy wzdłuż i za pomocą noża wyskrobujemy z niej miąższ, który dodajemy do sosu truskawkowego. Aby dobrze się połączył jeszcze raz miksuję wszystko razem.
Do posypania knedli użyłam uprażonych i posiekanych orzechów laskowych.


czwartek, 4 grudnia 2014

Przymiarka do świąt.



Hmm, do świat zostało jeszcze trochę czasu. Niby nie ma się z czym śpieszyć, a jednak dobrze jest już o nich pomyśleć. Z doświadczenia wiem, że to wcześniejsze planowanie ma sens, a do tego nie wpędza mnie osobiście w stresy i pozwala w pełni cieszyć się tym magicznym okresem. Co więcej, dla mnie samej ten okres przygotowań i oczekiwania jest o wiele bardziej ekscytujący niż same święta. One zawsze mijają zbyt szybko i ja nigdy nie zdążę się nimi nacieszyć. Za to cieszę się z grudnia, jego atmosfery i tego, że mam dużo czasu by myśleć o świętach, choince, prezentach i wyjątkowym menu.


Idąc tym tropem zaczęłam już przedświąteczne eksperymenty. Efektem tego są pierogi, które chciałam przetestować zanim podam je na wigilijną kolacje. Farsz do nich nie jest żadnym odkryciem, jednak w mojej rodzinie nowością będzie ciasto. Tym razem z różnych względów zdrowotnych zrezygnowałam z białego ciasta z mąki pszennej. Zamiast pozbawionej wszelkich dobrodziejstw mąki typu 450 użyłam mąki orkiszowej. Pierogi są, jak to moje dziecko ujęło, w kolorze tektury, jednak to nie odebrało im uroku. Wręcz przeciwnie, gdyż mąka orkiszowa wspaniale współgra z grzybami, którymi wypełnione są pierogi.


Pierogi orkiszowe z grzybami

składniki na ciasto:
  • 2 żółtka
  • sól
  • 1,5 szklanki wody
  • 0,5 szklanki mąki orkiszowej typ 2000 + do wyrobienia ciasta


Pół szklanki mąki i 1,5 szklanki wody umieszczamy w małym garnku. Dokładnie rozprowadzamy mąkę aby nie było grudek, a następnie gotujemy aż uzyskamy gładką, dość lepką masę. Gdy przestygnie dodajemy do niej żółtka i taką ilość mąki by uzyskać elastyczne ciasto, które nie będzie się lepiło do rąk.
Odrywamy ciasto po kawałku, wałkujemy na grubość 3 mm, wycinamy z niego okręgi i napełniamy farszem. Sklejamy i gotujemy w osolonym wrzątku.

składniki na farsz:
  • 200 g suszonych prawdziwków
  • 300 g pieczarek
  • 1 duża cebula
  • natka pietruszki
  • sól, pieprz, chilli w proszku
  • olej do smażenia


Grzyby  moczymy w wodzie na noc. Następnego dnia nie wylewamy tej wody tylko gotujemy w niej grzyby do miękkości.
Pieczarki obieramy, kroimy w plastry i podsmażamy. Gdy odparuje z nich cały płyn dodajemy posiekana w kostkę cebulę.. Smażymy aż cebula zmięknie, a pieczarki ładnie się przyrumienią. Pieczarki i grzyby lekko siekamy lub miksujemy, trzeba jednak uważać by się zmielić ich zbyt mocno. Wszystko doprawiamy natką pietruszki oraz do smaku solą, pieprzem i chilli.
Gotowym farszem napełniamy pierogi.

Uwagi: Ta ilość ciasta i farszu wystarczy na około 60-70 pierogów.

piątek, 20 czerwca 2014

Na spotkanie z latem


Rozczarowana do granic możliwości rozpoczynającym się latem postanowiłam przygotować słodki obiad. Normalnie tego nie robię, a nawet więcej, jestem przeciwna takim obiadom. Słodycze owszem jadam, ale na deser i wszelkie słodkie pierogi czy naleśniki są dla mnie właśnie deserem. A ponieważ dziś zamiast pięknego przedednia lata mamy raczej ponurą jesień to poszłam w zaparte i osładzam sobie ten zimny i deszczowy dzień.
Na straganach wciąż królują truskawki, zdecydowanie moje najulubieńsze owoce. I to właśnie one są podstawą dzisiejszego obiadu. Dla towarzystwa dobrałam im twaróg i migdały. 
Przepis na twarogowe knedle podawałam już dwa razy. Pierwszy raz też z truskawkami klik, za drugim razem były to knedle ze śliwkami w towarzystwie pysznej, orzechowej polewy klik. Tym razem przepis nieco zmodyfikowany, ale równie smaczny. Zapraszam i jednocześnie życzę Wam cudnego pierwszego dnia lata, które mimo jesiennej aury zacznie się już jutro..



Knedle twarogowo-migdałowe z truskawkami

składniki:
  • 200 g mielonego twarogu
  • 200 g mąki migdałowej
  • 1 żółtko
  • szczypta soli
  • około 0,5 szklanki mleka
  • mąka krupczatka do rozwałkowania ciasta
  • małe truskawki

wykonanie:
Składniki zagniatamy ze sobą i wyrabiamy ciasto. Mleka ma być nie dużo, tyle by składniki się połączyły. Jeśli ciasto będzie zbyt lepkie można dodać odrobinę mąki krupczatki.
Gotowe ciasto należy rozwałkować na blacie oprószonym mąką krupczatką. Wycinamy nieduże kwadraty i w każdy zawijamy osuszoną truskawkę, formujemy kulki. Knedle gotujemy w osolonym wrzątku.

Polewa na knedle to stopione masło z dodatkiem 1 łyżki cukru trzcinowego i 2 płaskich łyżek mielonych migdałów.


piątek, 6 grudnia 2013

Rozgrzewka przed świętami


Do świąt pozostało już niewiele czasu, a ja aż do dziś nie czułam, że nadchodzą. Ale Mikołajki maja jednak dużą moc i tak za sprawą świeżutkiego śniegu o poranku i pierwszych świątecznych piosenek w radiu zrozumiałam, że najwyższy czas poważnie pomyśleć o Bożym Narodzeniu.
Jest tyle spraw do załatwienia: prezenty, choinka, ozdoby i świąteczne menu. 
Z tym ostatnim postanowiłam rozprawić się już dziś i przetestować kilka nowych pomysłów.
Jak już stali czytelnicy bloga wiedzą nie ma u mnie świąt bez pierogów. Kiedyś w ogóle ich nie jadaliśmy w czasie Wigilii, ale od 10 lat nie ma opcji żeby zabrakło pierogów na świątecznym stole. Lubie gdy za każdym razem są z innym nadzieniem, nowym, a jednak blisko tradycji. Tym razem postanowiłam przetestować nadzienie z pieczarek, grzybów i orzechów. Po degustacji daliśmy tym pierogom zielone światło i tak pierwsza pozycja świątecznego menu właśnie została ustalona.
 


Pierogi z grzybami i orzechami

składanki::
przepis na ciasto klik

farsz: 
300 g pieczarek
100 g suszonych grzybów
1 szalotka
1 czubata łyżka grubo zmielonych orzechów włoskich
olej do smażenia
sól, pieprz

wykonanie:

Suszone grzyby moczymy w zimnej wodzie dzień wcześniej. Następnego dnia grzyby gotujemy aż będą miękkie.
Pieczarki oczyszczamy, kroimy i podsmażamy razem z posiekaną szalotką . Do pieczarek dodajemy odsączone grzyby i podsmażamy jeszcze przez około 5 minut. Doprawiamy solą i pieprzem. Następnie miksujemy je lub siekamy, jednak nie zbyt mocno tak by pozostały wyczuwalne kawałki grzybów. Dodajemy do nich grubo posiekane orzechy włoskie i ewentualnie jeszcze doprawiamy do smaku.

Gotowym farszem napełniamy pierogi.

piątek, 30 listopada 2012

Pierogi z czerwoną soczewicą i pieczarkami


Lepienie pierogów to strasznie czasochłonne zajęcie. Moja Teściowa zawsze powtarza, że to pół dnia roboty i 5 minut jedzenia. Faktycznie dużo z nimi zachodu, jednak nie ma bez nich Świąt.
W tym roku postawiłam na "nowoczesność" i świadomie zrezygnowałam z tradycyjnych pierogów z kapustą i grzybami czy też samymi grzybami. Inspiracją do zrobienia innego farszu była spontaniczna wycieczka do Torunia w pewien letni, słoneczny dzień. W najsłynniejszej w tym mieście pierogarni dane mi było spróbować kilku rodzajów przepysznych pierogów. 
Teraz, w domowym zaciszu, przygotowałam coś innego niż to, do czego przez lata przyzwyczaiły nas nasze mamy. Nadzienie bardzo proste i smaczne, doskonałe na wigilijną kolację.


Pierogi z czerwoną soczewicą i pieczarkami

 Składniki na ciasto:
  • 1/2 szklanki mąki + do wyrobienia ciasta
  • 1 szklanka wody
  • sól
  • 2 żółtka
Pół szklanki mąki mieszamy w garnku z zimną wodą i odrobiną soli. Wszystko razem należy zagotować, aż powstanie kleista masa. Po przestygnięciu dodajemy do niej żółtka i mąkę. Mąki ma być tyle, by ciasto było sprężyste, ale nie klejące.
Z ciasta odrywamy małe kawałki, wałkujemy i za pomocą np. szklanki wykrawamy kola. Napełniamy je farszem i sklejamy brzegi.
Ciasta nie można wałkować zbyt cienko, bo nie będzie się dobrze zlepiać na brzegach.

Składniki na farsz:
  • 300 g pieczarek
  • 1 szklanka soczewicy czerwonej
  • 1 cebula
  • 3 łyżki oleju Kujawskiego tłoczonego na zimno
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżka natki pietruszki

Soczewicę zalewamy wodą - około 2 cm nad jej powierzchnią, doprawiamy solą i gotujemy, aż będzie miękka. Jeśli w czasie gotowania płyn się nie wchłonął do końca, soczewicę należy dokładnie odsączyć.
Na rozgrzanym oleju podsmażamy drobno pokrojone pieczarki, a gdy odparuje z nich cała wilgoć - dodajemy posiekaną cebulkę i czosnek. Podsmażamy, aż cebulka się zeszkli. Mieszamy grzyby z soczewicą. Doprawiamy ewentualnie solą i pieprzem, dodajemy natkę pietruszki.
Gotowym farszem napełniamy ciasto formując pierogi.
Gotowe pierogi gotujemy w osolonym wrzątku. Podajemy z podsmażoną cebulką.

 Składniki na około 50 sztuk/ 6 osób
Czas całkowity około 2 godziny.

środa, 24 października 2012

Na Festiwal Dyni kopytka.

 

Kolejny już raz w tym sezonie zabieram się za dynie. Tym razem jest to malutka dynia z naszej działki. W tym roku jest dość mizerna, nie zachwyca swoimi gabarytami, ale najważniejsze że jest nasza, wyhodowana samodzielnie.
Od początku sezonu dyniowego przyrządziłam już parę zup i nasze ulubione risotto. Dziś z okazji trwającego Festiwalu Dyni, było coś nowego, a mianowicie kopytka. Tradycyjne, ziemniaczane, cieszą się u nas dużą popularnością. Dyniowe były po raz pierwszy i już wiem, że nie ostatni.
Cieszę się niezmiernie z trwającego Festiwalu i z tego, że Bea w ogóle go wymyśliła. Dzięki temu polubiliśmy dynie i co roku staram się przygotować z niej coś innego. Nasze dyniowe menu rozrasta się więc z każdym rokiem.


Kopytka dyniowo-ziemniaczane

składniki:
  • 400g miąższu z dyni
  • 2 duże ziemniaki
  • 1 jajko
  • 20g tartego parmezanu
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • mąka pszenna - ilość taka by wyrobić ciasto, ja potrzebowałam 1,5 szklanki
  • sól
dodatkowo
  • 1 łyżka masła
  • 2 plastry boczku wędzonego
  • parmezan w płatkach
wykonanie:

Dynie kroimy na kawałki, pozbawiamy ją pestek i łupiny. Wkładamy do piekarnika i pieczemy do miękkości. Upieczona dynie miksujemy na puree blenderem.
W tym czasie gotujemy ziemniaki, odsączamy z wody, przepuszczamy przez praskę.
Łączymy dynie z ziemniakami, dodajemy jajko, mąkę ziemniaczaną i około 0,5 szklanki mąki pszennej oraz sól. Wyrabiamy ciasto, gdy jest zbyt lepkie dodajemy mąkę pszenną.
Z ciasta formujemy wałeczki i kroimy pod lekkim kątem ostrym nożem na 1,5 cm kawałki.
Gotujemy w osolonym wrzątku. Ugotowane kopytka odcedzamy.

 

Podajemy ze sosem lub jak ja z podsmażonym boczkiem i tartym na listki parmezanem.
Boczek wysmażyłam na patelni, odłożyłam na bok i po wystudzeniu pokruszyłam na skwarki. Na patelnie dodałam łyżkę masła i wrzuciłam na chwile kopytka by je podsmażyć. Wyłożyłam na talerz, dodałam pokruszony boczek i parmezan.
Smacznego!