expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boczek wedzony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boczek wedzony. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 września 2015

Faszerowane pieczarki


Pierwszy dzień jesieni w tym roku jest wyjątkowo ładny. Za oknem delikatne słońce i prawdziwie letnia temperatura. Ostatnie dni lata były naprawdę cudowne. Szkoda tylko, że ja ciągle przeziębiona chodzę.  Mimo to jest energia i mnóstwo pomysłów na pyszne dania. Jest tez niestety dominujący brak czasu, a ponieważ październik za pasem, to będzie go jeszcze mniej. Za chwilę zaczynam uczelniany maraton i z pewnością na blogu będzie mniej nowych wpisów. Mam jednak nadzieję, że pozostaniecie wierni tej stronie i z niecierpliwością będziecie wypatrywać nowych wpisów. 
Tym czasem zapraszam na przekąskę lub też kolację prosto z piekarnika.

 

Pieczarki faszerowane porem
składnik
  • 6 dużych pieczarek (najlepiej takich na grilla)
  • 2 pory - białe części
  • 100 g wędzonego boczku
  • 50 g sera gouda
  • 1 kulka mozzarelli
  • chilli w proszku
  • sól, pieprz
  • natka pietruszki

wykonanie
Jeśli pieczarki mają trzonki to je wycinamy (moje nie miały) 
W rondelku podsmażamy pokrojony boczek wędzony. Gdy się wytopi tłuszcz dodajemy do niego pokrojone pory i ewentualnie posiekane nóżki pieczarek. Podsmażamy do miękkości pora. Doprawiamy chilli w proszku oraz pierzem. W razie konieczności solą. Zdejmujemy z ognia i dodajemy starty na dużych oczkach ser żółty. Dokładnie mieszamy, a następnie napełniamy farszem kapelusze pieczarek.
Przekładamy je do naczynia żaroodpornego wysmarowanego tłuszczem lub wyłożonego papierem do pieczenia. Pieczemy przez 25 minut w temperaturze 180°C. 
Na 10 minut przed końcem pieczenia na pieczarkach rozkładamy pokrojoną w kostkę mozzarellę. Upieczone pieczarki serwujemy na ciepło, przed podaniem posypujemy natką pietruszki.

niedziela, 9 listopada 2014

Kurczak w jesiennych warzywach


 Jesień w pełni. Za oknem mglisty krajobraz. Wpasowuję się w dzisiejszą aurę moim daniem z kurczaka i jesiennych warzyw.Zapach obieranych marchewek i selera przyjemnie roznosił się po kuchni.Całości dopełniło wino. Sosy z dodatkiem wina są jak dla mnie niesamowite, mają w sobie wiele smaku i aromatu. W mojej rodzinie są mile widziane ;-)
Mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu moja dzisiejsza propozycja, prosta i smaczna. 
Jako dodatek proponuję puree z selera lub marchewki.



Kurczak w jesiennych warzywach
składniki:

  • 6 udek kurczaka
  • 150 g boczku wędzonego
  • 3 cebule
  • 3 marchewki
  • 1/2 selera
  • 100 g zielonych winogron
  • 250 ml białego wina wytrawnego
  • natka pietruszki
  • sól, pieprz
  • słodka papryka w proszku


wykonanie:
Umytego i osuszonego kurczaka doprawiamy solą, pieprzem i papryką. Obsmażamy na złoto z obu stron na rozgrzanym oleju. Podsmażonego kurczaka odkładamy na bok, a w pozostałym z jego smażenia tłuszczu podsmażamy pokrojony w paseczki lub w kostkę boczek oraz pokrojona w kostkę cebulę. Gdy się ładnie przyrumienią dokładamy pokrojone w kostkę warzywa (marchew i seler) oraz kurczaka. Wszystko podlewamy winem i dusimy na małym ogniu aż mięso będzie miękkie. Jeśli będzie taka potrzeba dolewamy do mięsa odrobinę wody. Na 5 minut przed końcem duszenia dodajemy winogrono przekrojone na pół i pozbawione pestek. Dodajemy natkę pietruszki i ewentualnie doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Sos powinien być gęsty i aromatyczny.


środa, 20 sierpnia 2014

Klopsiki z piekarnika


Najwyższy już czas powrócić do kuchni i mojego blogowania. Myślę, że przerwa wakacyjna była dość długa by naładować akumulatory. Sami przyznacie, że w to lato nie zasypałam Was przepisami. Ostatnio doskwiera mi notoryczny brak czasu, a łudziłam się, że w wakacje tak nie będzie. Niestety nadchodzący rok szkolny tylko pogłębi ten stan, jednak nie ma co martwić się na zapas.

 

Swoją drogą rok szkolny zwiastuje koniec lata. Zimne poranki przypominają, że jesień tuż, tuż. Idąc dziś rano na targ porządnie zmarzła. Na szczęście po powrocie ogrzałam się przygotowując obiad. Kuchnia to jednak niezawodne miejsce.


Klopsiki drobiowe w boczku

składniki:
  • 500 g mielonego mięsa z indyka lub kurczaka
  • około 10 plasterków boczku wędzonego
  • świeża bazylia
  • 10 kulek mini mozzarelli
  • 1 jajko
  • 1 cebula
  • 1 czubata łyżka bułki tartej
  • sól, pieprz

wykonanie:
Cebulkę siekamy w kostkę i lekko podsmażamy by ją zeszklić. Mięso mielone łączmy z cebulą, jajkiem, bułką tartą i posiekaną bazylią (około 2-3 gałązek) Wszystko dokładnie wyrabiamy by uzyskać jednolitą masę.
Mięso dzielimy na 10 porcji. Do środka każdej z nich wkładamy kulkę mozzarelli, formujemy kulkę, a następnie każdy klopsik owijamy plastrem boczku wędzonego. W razie potrzeby spinamy wykałaczką.
Klopsiki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy do nagrzanego piekarnika do 180C i pieczemy 25-30 minut.
 

niedziela, 8 czerwca 2014

Szparagi. Białe wino. Kurczak.


Gdy zabieram się za przygotowywanie kolejnej już w tym sezonie potrawy ze szparagami, to nie mogę się nadziwić temu, że kiedyś omijałam je szerokim lukiem. Nie wyobrażałam sobie jak można je jeść, przecież to takie dziwne łodygi. 
Pamiętam jak moja  mama przygotowała kiedyś na niedzielny obiad białe szparagi pod beszamelem. Bałam się tego spróbować i przez wiele lat żyłam w totalnej niewiedzy jakie te szparagi mogą być dobre.
Dopiero po latach gdy prowadziłam już swój własny dom, z własną kuchnią odważyłam się kupić pęczek zielonych szparagów i przygotować z nich bezpieczne danie, którym okazała się zupa. Ten debiut miał miejsce nie tak dawno temu, a moje pierwsze danie doczekało się publikacji na tym blogu klik. Dziś nie trzeba mnie namawiać na zakup szparagów i przyznaję, że nie zawracam sobie głowy by kupić tylko jeden pęczek. Zwykle kupuje ich więcej, a potem przyrządzam wypróbowane już wcześniej dania lub jak tym razem coś zupełnie nowego.


 Kurczak z pure szparagowym

składniki;
  • 4 filety z kurczaka
  • 4 plastry boczku wędzonego
  • 1 pęczek zielonych szparagów
  • 2 szalotki
  • 150 ml białego wina
  • 200 ml śmietany kremówki
  • olej do smażenia
  • sól, pieprz

wykonanie:
Szparagi myjemy, odcinamy końcówki, które wyrzucamy oraz główki, które zachowujemy. Łodygi szparagów kroimy na kawałki i gotujemy około 10 minut w śmietanie. Po ugotowaniu miksujemy. Natomiast główki gotujemy w osolonym wrzątku przez około 5 minut. Przelewamy zimną wodą i odcedzamy.
Filety z kurczaka oczyszczamy i osuszamy, doprawiamy solą i pieprzem. Każdy filet owijamy plastrem wędzonego boczku. Smażymy na oleju z każdej strony, po usmażeniu ściągamy z patelni i odstawiamy na bok. Najlepiej przykryć mięso folią aluminiową by pozostało ciepłe.
Z patelni zbieramy nadmiar tłuszczu, ale nie myjemy. Wlewamy na nią wino i dokładamy posiekaną szalotkę. Pozostawiamy na małym ogniu aż wino odparuje. Następnie dokładamy na patelnię szparagi zmiksowane ze śmietaną i  główki szparagów . Wszystko łączymy i gotujemy jeszcze 3 minuty. Doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy wraz z przygotowanym wcześniej kurczakiem.



czwartek, 29 maja 2014

Zielona zupa


Zielony to strasznie modny kolor, a szczególnie w mojej kuchni. Ostatnio większość serwowanych przeze mnie dań jest właśnie zielona, a odcienie tej zieleni są od pasteli aż po intensywne i nasycone.
Nie ma w tym nic dziwnego skoro zieleń otacza nas ze wszystkich stron. Niektórzy boją się jej na talerzu mówiąc "przecież nie jestem królikiem" Ale zapewniam, że dzisiejsze danie nie jest dla królików, a moje dzieci były nim wręcz zachwycone.



Kremowa zupa z zielonego groszku z rzodkiewką

składniki:
  • 700 g zielonego groszku
  • 2 małe pory
  • 50 g boczku wędzonego
  • 100 ml śmietany kremówki
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • bulion warzywny
  • sól i pieprz
  • szczypta ostrej papryki - opcjonalnie
  • 4 rzodkiewki
  • 4 łyżki serka mascarpone

wykonanie:
Na maśle podsmażamy pokrojony w plastry por i boczek wędzony pokrojony w kostkę lub paseczki.
Do garnka wkładamy groszek, dodajemy podsmażony por z boczkiem. Warzywa zalewamy bulionem do ich wysokości. Gotujemy około 15 minut. Dolewamy do zupy kremówkę i miksujemy. Zupę doprawiamy solą i pieprzem. Można dodać odrobinę ostrej papryki
Zupę przelewamy do talerzy. Na każdy talerz nakładamy łyżkę serka mascarpone i po jednej rzodkiewce pokrojonej w słupki.

poniedziałek, 5 maja 2014

Zupa na poniedziałek


Na dobry początek tygodnia będzie zupka. Jak na maj przystało zupa będzie zielona, bo i zielono wokół nas. Mimo, że słonecznie to jednak zimno i może to danie choć trochę nas rozgrzeje.
Podstawowym składnikiem są oczywiście zielone szparagi. Ciesze się, że sezon już w pełni rozpoczęty. W ostatnich dniach przerobiłam już parę przepisów na szparagi, takich starszych i tych zupełnie nowych. Oto jeden z nich.



Krem ze szparagów i zielonego groszku

składniki:
  • 700 g zielonych szparagów
  • 300 g mrożonego zielonego groszku
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 150 ml gęstej śmietany
  • 20 g masła
  • sól, pieprz
  • 4 plastry boczku wędzonego
  • tarty parmezan do posypania - opcjonalnie

wykonanie:
Szparagi myjemy, odcinamy końcówki. Gotujemy je przez 8-10 minut w osolonym wrzątku. Odcedzamy.
Na maśle podsmażamy posiekaną cebulę i czosnek. Dodajemy groszek. Całość zalewamy wodą do wysokości groszku i gotujemy 20 minut. Dokładamy odcedzone szparagi (pozostawiamy 4 do dekoracji). Dolewamy śmietanę i wszystko miksujemy. Gdyby zupa była zbyt gęsta dolewamy trochę wody. Doprawiamy solą i pieprzem.
Nalewamy do misek.
Boczek wędzony podsmażamy na patelni. Kruszymy i dekorujemy nim zupę, dokładamy główkę szparagi. możemy posypać ją tartym parmezanem.

Uwaga: zamiast boczku  można użyć krewetek lub przegrzebków.

sobota, 18 stycznia 2014

Krem brokułowy z migdałami


Kolejny raz powitał nas mglisty poranek.
Znad kubka kawy spoglądam sobie za okno i nic kompletnie nie widzę. W taki dzień nie chce mi się wychodzić z domu, nawet nie mam ochoty wyskoczyć po zakupy. Ciesze się, że moja lodówka i zamrażarka wyposażone są na takie kryzysowe chwile. Będzie więc zielona zupa, tak dla kontrastu z aurą.
Krem brokułowy zaraz obok kremu z dyni, to ulubione dania moich córek, a jeśli w ich oczach coś zyskuje uznanie, znaczy że dobre jest.




Krem brokułowy z migdałami

  • 2 woreczki mrożonych brokułów
  • 150 g wędzonego boczku
  • 1 cebula
  • około 500 - 750 ml bulionu
  • 3 garście startego sera cheddar
  • sol, pieprz 
  • ostra papryka mielona
  • 4 łyżki migdałów w płatkach

wykonanie
Migdały prażymy na suchej patelni. Odstawiamy na bok.
Boczek i cebule kroimy w kostkę i podsmażamy na 1 łyżce oleju. Dodajemy następnie brokuł. Zalewamy bulionem i gotujemy do chwili aż brokuł będzie miękki, ale nierozgotowany. Zupę miksujemy.
Ponownie stawiamy na ogniu, doprawiamy sola pieprzem i papryka. Dodajemy ser i podgrzewamy do chwili aż się roztopi.
Zupę podajemy z posypka z prażonych migdałów.


środa, 18 września 2013

Pora na pora


Idzie jesień, czuje ją każdego dnia. Zimne poranki, krótsze dni i deszcz, który ostatnio towarzyszy nam prawie cały czas.
Lubicie jesień? Ja lubię, choć nie tą zimną i deszczową. Czekam na tą Złotą Polską, pełną pięknych barw. Na spacery po parku brodząc w stertach pożółkłych liści. Właśnie taką jesień lubię najbardziej i nawet zimno mi wtedy nie przeszkadza.
Lubię tez wędrówki na targ, bo o tej porze roku stragany wręcz uginają się pod ciężarem owoców i warzyw. Jak to zwykle ja dosłownie tracę głowę, gdy widzę cudowne pomidory w kilku odmianach, dynie, jabłka, śliwki. Chciałabym móc zabrać to wszystko ze sobą do domu. I zazwyczaj zabieram wszystkiego po troszku, a potem martwię się kiedy my to przejemy. Jak dziecko w sklepie ze słodyczami, na targu zapominam o  zdrowym rozsądku.
Ostatnio pośród moich warzywnych zakupów znalazł się tez por, tyle że tradycyjnie w nadmiarze. Kilka dni więc było pod znakiem pora :-)




Rolada z indyka z nadzieniem z pora

składniki:
  • 1 pierś indyka
  • 2 pory
  • 150 g boczku wędzonego
  • papryka chili
  • sól, pieprz
  • 1 cebula

wykonanie:
Pory myjemy i po osuszeniu białe i zielone części bez liści kroimy w krążki, boczek kroimy w paseczki. Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oliwy, dodajemy boczek i podsmażamy go przez chwile. Gdy zacznie się wytapiać dodajemy do niego por. Podsmażamy aż por stanie się miękki. Doprawiamy pieprzem i chili. Poniewaz boczek sam w sobie jest słony to sól jest niepotrzebna.
Mięso rozbijamy na grubość około 1cm, doprawiamy lekko solą. Rozprowadzamy na mięsie por z boczkiem i zwijamy w rulon. Brzegi spinamy wykałaczkami.
Na rozgrzanym oleju obsmażamy roladę z każdej strony, dorzucamy posiekaną cebulkę i dusimy ją razem z mięsem, od czasu do czasu podlewamy wodą. Mięso dusimy do chwili gdy będzie dokładnie ugotowane.W tym czasie  nadmiar płynu powinien odparować by powstał sos, który ewentualnie możemy zagęścić mąką.

czwartek, 23 maja 2013

Obiad z resztek


Nie lubię marnować jedzenia. Zawsze przygotowuje takie porcje by nic się nie zmarnowało. Czasem jednak troszkę się zagalopuje lub też apetyt jest mniejszy i zostaje się to i owo. Takim resztkom staram się podarować drugie życie. W zależności co się zostanie przygotowuje zupę krem zapiekankę lub dane z patelni.
Dziś polecam coś pomiędzy hiszpańską tortillą, frittatą a omletem. Bez względu jak nazwiemy to danie z czystym sumieniem mogę Was zapewnić, że smakuje znakomicie, a wszystko za sprawą dodanej do masy jajecznej musztardy.


"Omlet" z warzywami

składniki
  • 6 jaj
  • 3 ziemniaki
  • 150 g brokułów
  • 100 g wędzonego boczku
  • 1 cebula
  • 50 ml mleka
  • 1 łyżka musztardy Ancien (musztarda francuska)
  • sól, pieprz
  • kilka gałązek tymianku
  • olej do smażenia

wykonanie:
Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie, a po ugotowaniu kroimy na plasterki.
Brokuł gotujemy na parze.
Pokrojony w paseczki boczek i posiekaną cebulę podsmażamy na 1 łyżce oleju. Odkładamy na bok.
Jajka mieszamy z mlekiem, solą, pieprzem, listkami tymianku i musztardą.Wylewamy miksturę na patelnie z rozgrzanym olejem. Następnie jak omlet zacznie się lekko ścinać na brzegach kładziemy na niego ziemniaki, brokuł, cebulę z boczkiem. Smażymy na małym ogniu. Gdy jajka zetną się już dokładnie od spodu przekładamy omlet za pomocą dużego talerza na drugą stronę i smażymy około 2 minut.

poniedziałek, 20 maja 2013

Szparagi. Łosoś. Boczek wędzony.


 W tym roku nieco później niż zwykle, ale w końcu się doczekałam. Moja radość na widok zielonych szparagów była przeogromna. I pomyśleć, że jeszcze jakiś czas temu ich nie lubiłam. 
Dziś staram się wykorzystać sezon szparagowy w pełni i kupuje je przy każdej okazji. Jak zwykle na naszym stole gości zupa szparagowa czy też jajecznica że szparagami. Lubie jednak co roku przygotować coś zupełnie nowego. Tym razem szparagi wykorzystałam do zrobienia pysznego pesto, a może bardziej pure. Jego zastosowanie jest dość szerokie i pozwala na wiele ciekawych eksperymentów. 
Dziś zapraszam na szparagi w towarzystwie łososia i wędzonego boczku.




Łosoś pod pierzynką ze szparagów i boczkiem

składniki
  • 4 filety z łososia
  • 4 łyżki oleju Kujawskiego ze smakiem z dodatkiem czosnku
  • sól
  • 4 plastry boczku wędzonego

na szparagowe pesto/pure
  • 500 g zielonych szparagów
  • 1/4 szklanki uprażonych orzechów pinii
  • 1/4 szklanki startego parmezanu
  • sok z cytryny
  • olej Kujawski ze smakiem z dodatkiem czosnku
  • sól, pieprz

wykonanie:
Szparagi myjemy i pozbawiamy ich twardych końcówek. Gotujemy około 3 minuty na parze. By zatrzymać proces gotowania i zachować ich zielony kolor przekładamy je do zimnej wody. Gdy przestygną odsączamy je. Odcinamy kilka kwiatków i zachowujemy do dekoracji Resztę szparagów kroimy na mniejsze kawałki i wraz z uprażonymi na suchej patelni orzeszkami i tartym parmezanem miksujemy na pure. Dodajemy tyle oleju Kujawskiego z czosnkiem by uzyskać odpowiednią konsystencję. Otrzymany mus doprawiamy solą, pieprzem i sokiem z cytryny.

Łososia pozbawiamy skóry. Doprawiamy solą i nacieramy każdy filet łyżką oleju Kujawskiego z czosnkiem. Zawijamy rybę w folię aluminiową i pieczemy w piekarniku przez 15 minut w temperaturze 200°C.
Pod koniec pieczenia łososia plastry boczku podsmażamy na patelni.

Gotowego łososia przekładamy na talerz. Na wierzch nakładamy pure ze szparagów i plaster podsmażonego boczku wędzonego. Dekorujemy odłożonymi wcześniej kwiatkami szparagów.

sobota, 9 marca 2013

Obiad na szybko


Choroby nikt sobie nie wybiera, niestety ona zawsze wybiera nas. Tak się nieszczęśliwie złożyło, że w moim domu ostatnio choroby rozgościły na dobre. Odwiedzają po kolei każdego. Tym oto sposobem już od prawie miesiąca mamy w kuchni mini aptekę, a w reszcie pomieszczeń prawie szpital.
Ostatnio choróbsko dopadło i mnie i na domiar złego potraktowało bardzo bezlitośnie.
Choroba chorobą, ale życie toczy się swoim zwykłym torem, a domownicy chcą jeść. 
Nie pochwalam gotowców, jestem im przeciwna i bronię się przed nimi jak mogę. Czasem jednak i ja muszę odpuścić, bo sił na gotowanie nie starcza. 
Domyślacie się pewnie, że taki stan nie może trwać wiecznie, o co to to nie. Gdy temperatura nieco spadła udałam się do kuchni i w zaledwie 20 minut przygotowałam prosty obiad. Polecam takie danie dla tych co nie mają sił lub czasu na dłuższe gotowanie.


Makaron z boczkiem i zielonym groszkiem

składniki:
  • ulubiony makaron - u mnie świderki
  • 150 g wędzonego boczku
  • 1 duża cebula
  • 200 g mrożonego groszku
  • 200 ml śmietany
  • świeżo mielony czarny pieprz

wykonanie:
Makaron gotujemy w osolonym wrzątku al dente.Odcedzamy.
W tym czasie na 1 łyżce oliwy podsmażamy posiekaną cebulę i boczek wędzony pokrojony w cieńkie paseczki. Do dobrze wysmażonego boczki dodajemy groszek i dusimy jeszcze 5 minut. Dolewamy śmietanę, doprowadzamy do wrzenia. Doprawiamy pieprzem.
Do gotowego sosu dodajemy makaron. Po wymieszaniu nakładamy na talerz.


środa, 12 grudnia 2012

Boeuf bourguignon


 

Świąteczny obiad kojarzy się z elegancją. Specjalnie na tę okazję przygotowujemy dania, które według nas są wyjątkowe, odświętne, a ich jedzenie sprawia nam przyjemność.
Gdy mieszkałam we Francji urozmaiciłam moje świąteczne menu o dania, którymi niejedna pani domu w Polsce nie zaprzątałaby sobie głowy. Jednym z nich jest boeuf bourguignon.
Można by rzec: ot francuski gulasz, nic nadzwyczajnego. Jednak ci, którzy znają to danie wiedzą, że nie jest ono tak do końca zwyczajne. Rozpływające się w ustach mięso i niesamowity aromat wina sprawiają, że danie to zasługuje na miano niecodziennego. Niestety ma swoje minusy, a mianowicie: czas przygotowania i koszt. Ale ja tłumaczę to sobie w ten sposób, że Święta nie są codziennie i zasługują na specjalną oprawę. Właśnie dlatego tylko kilka razy w roku, przy szczególnych dla mnie okazjach, na naszym stole gości ten francuski specjał i mimo swego zagranicznego pochodzenia doskonale wpasowuje się w nasze tradycje.



 Boeuf bourguignon

Składniki:
  • 1 i 1/5 kg mięsa wołowego
  • 150 g wędzonego boczku
  • 750 ml czerwonego wina wytrawnego*
  • 2 cebule
  • 1 duża marchew
  • 2 ząbki czosnku
  • 250 g pieczarek
  • 300 ml bulionu wołowego
  • 3 łyżki oleju Kujawskiego tłoczonego na zimno
  • 2 goździki
  • 1 łyżka brązowego cukru
  • 1 łyżka mąki
  • sól, pieprz
  • bouquet garni (3 gałązki natki pietruszki, 1 liść laurowy, 1 gałązka tymianku - związane nitką)

Mięso kroimy na kawałki jak na gulasz, marchew na plasterki. Wkładamy do miski i zalewamy winem. Doprawiamy pieprzem, dokładamy też goździki. Pod przykryciem odstawiamy do lodówki na 12 godzin.
Po tym czasie wyciągamy mięso z marynaty (której nie wylewamy) i osuszamy. Na rozgrzanym oleju podsmażamy je z obu stron. Przekładamy do szybkowaru. Boczek kroimy w kostkę lub w paseczki, cebulę w dużą kostkę i podsmażamy na 1 łyżce oleju. Dokładamy do mięsa. Oprószamy mąką i dodajemy też brązowy cukier.
W międzyczasie należny zagotować pozostałą marynatę i przelać do szybkowaru. Dokładamy bouquet garni, wyciskamy czosnek, dolewamy bulion i dusimy na małym ogniu, pod przykryciem, przez 2 godziny i 30 minut.
Po tym czasie do mięsa dokładamy pokrojone pieczarki. Gotujemy jeszcze 15 minut.
Przed podaniem wyciągamy bouquet garni.

Dla 6 osób
Czas: 14 godzin (przygotowanie 20 minut, marynowanie 12 godzin, gotowanie około 2 godziny 45 minut)

Uwagi
*Aby danie bourguignon było w 100 % burgundzkim należy użyć klasycznego burgundzkiego czerwonego - wytrawnego wina Bourgogne z czerwonych owoców o bogatym owocowym bukiecie. Jest to wino ze szczepów Pinot Noir lub Gamay. Z uwagi na to że wina Bourgogne osiągają często zawrotne ceny Francuzi chętnie zastępują je winem Côtes-du-Rhône, które ma atrakcyjny owocowy aromat. Wina te charakteryzuje stożkowa butelka.

środa, 24 października 2012

Na Festiwal Dyni kopytka.

 

Kolejny już raz w tym sezonie zabieram się za dynie. Tym razem jest to malutka dynia z naszej działki. W tym roku jest dość mizerna, nie zachwyca swoimi gabarytami, ale najważniejsze że jest nasza, wyhodowana samodzielnie.
Od początku sezonu dyniowego przyrządziłam już parę zup i nasze ulubione risotto. Dziś z okazji trwającego Festiwalu Dyni, było coś nowego, a mianowicie kopytka. Tradycyjne, ziemniaczane, cieszą się u nas dużą popularnością. Dyniowe były po raz pierwszy i już wiem, że nie ostatni.
Cieszę się niezmiernie z trwającego Festiwalu i z tego, że Bea w ogóle go wymyśliła. Dzięki temu polubiliśmy dynie i co roku staram się przygotować z niej coś innego. Nasze dyniowe menu rozrasta się więc z każdym rokiem.


Kopytka dyniowo-ziemniaczane

składniki:
  • 400g miąższu z dyni
  • 2 duże ziemniaki
  • 1 jajko
  • 20g tartego parmezanu
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • mąka pszenna - ilość taka by wyrobić ciasto, ja potrzebowałam 1,5 szklanki
  • sól
dodatkowo
  • 1 łyżka masła
  • 2 plastry boczku wędzonego
  • parmezan w płatkach
wykonanie:

Dynie kroimy na kawałki, pozbawiamy ją pestek i łupiny. Wkładamy do piekarnika i pieczemy do miękkości. Upieczona dynie miksujemy na puree blenderem.
W tym czasie gotujemy ziemniaki, odsączamy z wody, przepuszczamy przez praskę.
Łączymy dynie z ziemniakami, dodajemy jajko, mąkę ziemniaczaną i około 0,5 szklanki mąki pszennej oraz sól. Wyrabiamy ciasto, gdy jest zbyt lepkie dodajemy mąkę pszenną.
Z ciasta formujemy wałeczki i kroimy pod lekkim kątem ostrym nożem na 1,5 cm kawałki.
Gotujemy w osolonym wrzątku. Ugotowane kopytka odcedzamy.

 

Podajemy ze sosem lub jak ja z podsmażonym boczkiem i tartym na listki parmezanem.
Boczek wysmażyłam na patelni, odłożyłam na bok i po wystudzeniu pokruszyłam na skwarki. Na patelnie dodałam łyżkę masła i wrzuciłam na chwile kopytka by je podsmażyć. Wyłożyłam na talerz, dodałam pokruszony boczek i parmezan.
Smacznego!


środa, 10 października 2012

Jesienna zupa ziemniaczana


Spoglądam przez okno i zachwycam się jesienna paleta barw. Drzewa przybrały cudowne kolory: zółty, rudy, czerwony. Mimo zimna jest cudne.
Dziś na rozgrzewkę zrobiłam sycącą, jesienną zupę. Prosta, bo ziemniaczana, bez udziwnień, bez skomplikowanej receptury. Zwyczajna zupa na taki zwykły październikowy dzień.


Zupa ziemniaczana z boczkiem

składniki:
  • 1 litr bulionu warzywnego
  • 600g matczynych ziemniaków
  • 200g wędzonego boczku
  • 1 duża marchewka
  • 0,5 małego selera
  • 1 duża cebula
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 0,5 łyżeczki gałki muszkatelowej
  • 1 łyżka natki pietruszki
  • sol do smaku
  • 1 łyżka oleju 
wykonanie:
Boczek kroimy w kostkę i rzucamy na patelnie na rozgrzany olej. Podsmażamy przez chwile do momentu uzyskania ładnych skwarek. Dodajemy do boczku posiekana w kostkę cebule, a po następnych 5 minutach resztę warzyw pokrojonych w kostkę. Podsmażamy przez kolejne 5 minut, a następnie wszystko zalewamy bulionem i gotujemy aż warzywa staną się miękkie. Doprawiamy żupę majerankiem i gałką. Jeśli to jest konieczne doprawiamy sola do smaku. Na koniec dodajemy natkę pietruszki.
Smacznego!

sobota, 18 sierpnia 2012

Sałatka z ziemniaków i zielonej fasolki


Wróciło piękne, upalne lato. Ciesze się bardzo z tych pewnie już ostatnich ciepłych dni. Jeszcze na początku minionego tygodnia siedząc na ławce czułam nadchodzącą jesień. Tym większa moja radość, ze lato o nas jednak nie zapomniało.


Ciesze się tez z tego, ze mogłam się dziś troszkę polenić. Rozkoszowałam się wiec piękną pogodą wsłuchując się w śpiew ptaków, zajadając przepyszne owoce w maminego ogrodu. A gdy przyszła pora obiadu zjadłam tylko sałatkę sporządzoną na szybko.


Sałatka z ziemniaków i zielonej fasolki

składniki:
  • 300g zielonej fasolki
  • 100g boczku wędzonego
  • 500g ziemniaków
  • 50g suszonych pomidorów
  • sol, pieprz
  • 1 łyżka octu z białego wina
  • 3 łyżki oliwy

wykonanie:
Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie by pozostały jędrne, kroimy w ćwiartki. Fasolkę kroimy na kawałki i tez gotujemy w osolonej wodzie pamiętając o tym by pozostała jędrna. Warzywa po ugotowaniu odsączamy.
Na patelnie wlewamy 3 łyżki oliwy i wrzucamy pokrojony w cieniutkie paseczki boczek wędzony. Podsmażamy go przez chwile, a gdy zacznie się rumienić dorzucamy na patelnie pokrojone suszone pomidory, fasolkę i ziemniaki. Podsmażamy wszystko około 5 minut.
Wszystko ściągamy z patelni do miseczki. Pozostałą na patelni oliwę ze smażenia zlewamy do szklaneczki, dolewamy łyżkę octu winnego i łyżkę zalewy z suszonych pomidorów. Całość doprawiamy sola i pieprzem, a gotowym dresingiem zalewamy sałatkę.
Możemy ją podawać na ciepło i na zimno.
Smacznego.

wtorek, 22 maja 2012

Risotto ze szparagami


Bycie podwojna mama, w tym trzymiesiecznego maluszka, to prawdziwe wyzwanie. Na domiar zlego moje dzici niestety nie naleza do spiochow. Jakos nie wdaly sie w tate ;-). Zarowno Viki jak i Martynka stosunek do spania odziedziczyly po mnie. Kiedys uznalabym to za wielka zalete, ale teraz przeklinam w duchu to, ze nie lubie spac. Wlasciwie teraz lubie, wrecz uwielbiam, ale to zmienilo mi sie dopiero teraz gdy mam niesprzespane noce. Co ja bym  dala za to zebym mogla sobie pospac, poleniuchowac na kanapie. Ale nic z tego! Martynka podobnie jak kiedys Viki bardzo lubi moje towarzystwo, lubi gdy Ja zabawiam i nie wazne, ze akurat mam cos innego, pilnego do roboty. Tak to juz jest i wszystko trzeba jakos ogarnac.
Ostatnio gotuje w pospiechu, korzystajac z krociutkich drzemek Tyneczki. czasem gotujemy razem, bo akurat Panna dobrze sie bawi. Dzis na obiad "zrobilysmy" szybkie szparagi. Zawsze opowiadam Tynce co robie, a Ona smieje sie od ucha do ucha. Jej radosny smiech sprawia, ze gotowanie w tych warunkach nawet mi nie przeszkadza.


Risotto ze szparagami

skladniki:
peczek zielonych szparagow
4 plasterki wedzonego boczku
2 woreczki ryzu arborio
cieply bulion warzywny okolo 500ml
2 lyzki masla
oliwa
sol, pieprz

wykonanie:
Szparagi po umyciu blanszuje w osolonym wrzatku, a nastepnie przecedzam i wkladam do miseczki z zimna woda by nie stracily zielonego koloru.
Na patelni podsmazam boczek. Odkladam na bok, a na patelnie wlewam odrobine oliwy oraz ryz. Podsmazam chwile az ryz stanie sie szklisty, a nastepnie podlewam goracym bulionem. Za kazdym razem gdy plyn odparuje uzupelniam brakujaca ilosc az do chwili gdy ryz zrobi sie miekki. Dodaje maslo i szparagi. doprawiam do smaku sola i pieprzem. Podgrzewam calosc jeszcze okolo 2 minuty. Na koncu dodaje pokruszony boczek, ktory wysmazylam wczesniej.
Smacznego!

Uwaga: Normalnie dodalabym jeszcze okolo 150ml bialego wina, z ktorego musialam tym razem zrezygnowac. Wino dodaje przed bulionem i czekam az odparuje.

czwartek, 24 listopada 2011

Makaron z dynia


Kilka dni temu poszla pod noz ostatnia dynia z ogrodu Mamy. Mam nadzieje, ze za rok bedzie ich wiecej i to kilka gatunkow.
Ku mojemu zdziwieniu, a zarazem zadowoleniu jest to bardzo lubiane warzywo/owoc w naszym domu.
Tym razem przy przygotowaniu obiadu pomagala Viki, ktora przez 2 tygodnie byla uziemiona w domu. Ciesze sie, ze po wakacjach mialysmy wyjatkowo wiele okazji do wspolnego gotowania, radosci nie sprawia jedynie ich powod.
Ale czas spedzony w kuchni to mimo wszystko swietna zabawa choc czasem sprzatania jest wiecej niz gdybym gotowala sama. Liczy sie jednak radosc dziecka i to jak bardzo chce pomagac.



Penne z dynia i boczkiem

skladniki:
  • makaron penne dla 3 osob
  • 250g dyni
  • 150g wedzonego boczku
  • 1 mala cebula
  • natka pietruszki
  • 150ml smietany
  • sol, pieprz
  • galka muszkatalowa
  • oliwa z oliwek
  • 100ml bulionu

wykonanie:
Makaron gotujemy w osolonym wrzatku al dente.
W tym czasie scieramy na tarce o duzych oczkach dynie.
Boczek wedzony (ja uzylam boczku w plasterkach) kroimy w paseczki, a cebule w kostke. Na patelni wysmazamy boczek, dodajemy do niego posiekana cebulke i smazymy do chwili az sie zeszkli. Dodajemy 1 lyzke oliwy z oliwek i starta dynie. Smazymy przez 5 minut.
Podlewamy calosc bulionem i dusimy do chwili az dynia stanie sie miekka. Na koncu dodajemy smietane i przyprawy. Doprowadzamy calosc do wrzenia. Smietanka powinna stac sie kremowa. Jesli sos bedzie zbyt luzny mozna dodac do niego lyzke serka typu Almette.
Makaron mieszamy delikatnie ze sosem.
Smacznego.