expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

środa, 27 stycznia 2016

Kurczak w mleku kokosowym z nutą pomarańczy


Taki szybki obiad poczyniłam. Za oknem ponuro więc danie musiało być pełne słońca i aromatu. Dla niektórych członków mojej rodziny było to prawdziwe wyzwanie. 
Przyznam szczerze, że nie zawsze moje kulinarne poczynania przyjmowane są z entuzjazmem przez moją młodszą córkę. Ona woli klasyczną kuchnię polską, bez żadnych nowinek, absolutnie bez najmniejszych nawet zmian czy to w wyglądzie dania, czy w smaku. To właśnie Jej sposób żywienia sprawia, że coraz mniej przepisów pojawia się na blogu. Ona ma swój niezmienny zestaw, któremu niestety jest wierna, a wszelkie nowinki wywołują u Niej lęk. Postępowanie z takim przypadkiem jest niestety czasochłonne, ale mam nadzieje, że idzie ku lepszemu i już niedługo Jej menu się mocno rozbuduje. Póki co przy okazji tego dania była miła niespodzianka, bo dziecię odważyło się spróbować i po dłuższym namyśle orzekło, że taki obiad zje. Można powiedzieć, że odniosłam sukces.


Kurczak w mleku kokosowym z nutą pomarańczy
składniki:
  • 2 piersi kurczaka
  • 1 pomarańcza
  • 4 marchewki
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 małe puszki mleka kokosowego 2x165 ml
  • 2 goździki
  • 1 łyżeczka kurkumy w proszku
  • 2 cm imbiru
  • świeża kolendra
  • olej kokosowy
  • sól, pieprz

Wykonanie:
Kurczaka oczyszczamy z błonek i kroimy w dużą kostkę. Doprawić solą, pieprzem i kurkumą oraz wymieszać z łyżką oleju. Na patelni podsmażyć na 1 łyżce oleju posiekany czosnek, cebula oraz starty imbir. podlać wodą. Dodać kurczaka i smażyć około 5 minut. Dodać pokrojoną w talarki marchew i smażyć kolejne 5 minut. Wlać mleko kokosowe oraz sok z pomarańczy. Dodać goździki. Gotować do chwili gdy marchewka będzie miękka, ale nie rozgotowana. Przed podaniem wyłowić goździki oraz dodać posiekaną kolendrę. W razie konieczności doprawić solą, pieprzem.
Podawać z ryżem.

wtorek, 19 stycznia 2016

Kremowy sernik czekoladowy z pomarańczą.


Gonie jak szalona, a mnie gonią terminy. Kończę projekt za projektem i nawet na chwilę relaksu w kuchni nie mam czasu. Za to dziś trochę zwolniłam, bo kiedy jak nie w imieniny męża zrobić sobie wolne? Nie próżnowałam jednak i oto efekt. Mam nadzieję, że Solenizant będzie zadowolony. 
W próbie smaku sernik wypadł genialnie, jest aksamitny, kremowa czekolada wręcz rozpływa się w ustach, a ja odpływam. Sami się przekonajcie, bo warto.



Sernik czekoladowy z pomarańczą
składniki:

  • 200 g zbożowych ciastek czekoladowych
  • 80 g masła
  • 250 g serka mascarpone
  • 250 g twarogu śmietankowego
  • 120 g cukru trzcinowego
  • 3 jajka
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 1 pomarańcza

wykonanie:
Ciasteczka mielimy na "piasek". Masło należy roztopić i połączyć z ciastkami. Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia, a następnie na dnie układamy ciasteczka. Dokładnie je wygładzamy.
Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej i odstawiamy do wystygnięcia.
Oba serki miksujemy z cukrem i jajkami. Na końcu dodajemy stopioną czekoladę. Gotową masę przekładamy na spód z ciastek. Pieczemy przez 60 minut w temperaturze 150°C
Sernik schładzamy w lodówce przez 1 -2 godzin.
Tuż przed podaniem dekorujemy go pomarańczą.

środa, 6 stycznia 2016

Tarty na Trzech Króli


To mój pierwszy wpis w tym roku, więc życzę Wam wszystkim aby to było rok pełen dobrych rzeczy, wyśmienitej kuchni i spełnienia marzeń. A tak całkiem realnie to aby nie był gorszy niż ten miniony.
Za oknem prawdziwa zima, a my wszyscy chorzy. Aż żal, że nie możemy opatuleni w grube kurtki i szale wybiec na dwór by korzystać ze wszystkich dobrodziejstw takiej pogody. No cóż. 
Ale poza piękną zimową aurą za oknem, dziś mamy święto Trzech Króli. Z tej okazji zagościł u nas deser specjalnie na tą okazję. W poprzednich latach proponowałam Wam przepis na ciasto dla całej rodziny klik oraz wersje jednoosobowe klik. Tym razem są to małe tarty z masą migdałową i jabłkami.



Mini tarty na Trzech Króli
składniki 
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 130 g mielonych migdałów
  • 130 g miękkiego masła
  • 130 g cukru
  • 2 jajka
  • 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka Amaretto
  • 1 jabłko

wykonanie:
Z ciasta francuskiego wycinamy spody do 4 tart, wykładamy nimi foremki do tart nasmarowane wcześniej masłem.
Za pomocą miksera ubijamy do białości miękkie masło i cukier. Dodajemy jajka, mąkę oraz migdały, miksujemy. Na końcu dolewamy Amaretto. Mieszamy, a następnie masą wypełniamy foremki do tart. 
Jabłko kroimy na ćwiartki, obieramy ze skórki i pozbawiamy gniazd nasiennych. Kroimy w plastry, które układamy na masie migdałowej.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180°C przez 25-30 minut.

piątek, 25 grudnia 2015

Wesołych Świąt!


Niech się spełnią wszystkie świąteczne życzenia,
te łatwe oraz te skomplikowane do spełnienia.
Niech się spełnią te duże i te małe,
te mówione głośno lub wcale.
Niech się spełnią te wszystkie krok po kroku,
niech się spełnią w Nowym Roku!
Wesołych Świąt!

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Barszcz wigilijny na zakwasie


Uwielbiam zapach świat. Najpierw pachnie piernikami. Ten aromat korzennych przypraw wypełnia kuchnię, a potem całe mieszkanie. Potem czuć zapach kiszonych buraków. Zakwas nastawiam odpowiednio wcześnie, dzięki temu  już kilka dni przed Wigilią czuję zapach świat. Najlepsze aromaty czuć jednak tuz przed sama Wigilią. Od tego wszystkiego człowiek robi się głodny.


 Na kilka dni przez świętami mam dla Was przepis na barszcz na zakwasie. Przyznam, że pierwszy raz taki barszcz zrobiłam rok temu i nawet nie wiem kiedy się skończył. Miałam wrażenie, że rozszedł się w oka mgnieniu. Tym razem też taki przygotuje i mam nadzieję, że wyjdzie tak samo smaczny jak ten przed rokiem.



Wigilijny barszcz na zakwasie
składniki
  • 3 kg buraków
  • 1 litr zakwasu
  • 3 litry wody
  • 3 cebule 
  • garść suszonych grzybów
  • 2 liście laurowe 
  • 2 ziela angielskie
  • sól, pieprz do smaku
  • cukier do smaku

wykonanie:
Obrane buraki kroimy na ćwiartki i zalewamy wodą. Dokładamy suszone grzyby i podpieczoną cebulę oraz przyprawy (liść laurowy, ziele angielskie), gotujemy do chwili aż buraki będą miękkie. Doprowadzamy barszcz do wrzenia i wyłączamy. Odstawiamy do wystygnięcia. 
Dolewamy zakwas buraczany, doprawiamy do smaku cukrem, solą i pieprzem. Barszcz pozostawiamy aby smaki się połączyły, a kolor utrwalił (najlepiej na całą noc) 
Przed podaniem wyławiamy z barszczu buraki, cebulę, grzyby oraz przyprawy. Podgrzewamy go, ale uważamy aby się nie zagotował.

piątek, 18 grudnia 2015

Pierogi gryczane na święta


Co roku są inne. Przeważnie zmieniałam im farsz, ale od zeszłego roku testuje różne rodzaje mąk, zmieniając w ten sposób ciasto. W tym roku farsz to absolutna klasyka - kapusta z grzybami. ciasto zaś to ukłon w stronę mojej siostry. Choć może pierogi do najbardziej urodziwych nie należą, za to smakują wybornie. Jedna ich porcja już dawno zjedzona - to tak w ramach testowania. Z czystym sumieniem mogę więc Wam polecić na świąteczny stół pierogi gryczane.


Pierogi gryczane
składniki na ciasto:
  • 250 g maki gryczanej
  • 120 g mąki ziemniaczanej
  • 250 ml gorącej wody
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • sól

jest to porcja na około 60 pierogów

wykonanie:
Do miski wsypujemy mąki, sól i dokładnie mieszamy. Dodajemy żółtko i olej, przez chwile wyrabiamy ciasto, a następnie dodajemy wodę. Gdybyśmy dodali jednocześnie gorącą wodę i żółtko, ono by nam sie ścięło i powstały by grudki. Ciasto dokładnie wyrabiamy.
Odstawiamy na 15 minut by ciasto odpoczęło. Po tym czasie możemy zacząć robić pierogi. Odrywamy po kawałku ciasta, posypujemy blat mąką gryczaną i wałkujemy ciasto, z którego wycinamy koła. Należy pamiętać, że ciasto z mąki gryczanej ma inną elastyczność i może się przerywać, dlatego nie wałkujemy go zbyt cienko. Koła napełniamy ulubionym farszem i zlepiamy pierogi. gotujemy w osolonym wrzątku.

wtorek, 8 grudnia 2015

Pasta do kanapek z twarogu i papryki.

U mnie jeszcze nie widać świąt. Ciasto na pierniki nadal czeka na swoja kolej.
Zanim zacznę przedświąteczne przygotowania, mam dla Was propozycję bardziej codzienną. Zimowe kanapki to dla mnie wyzwanie, bo przecież brakuje świeżych pomidorów, ogórków i innych pyszności. Dlatego o tej porze często przygotowuję pasy do kanapkę. Unikam tych kupnych, często na etykiecie znajduje listę rzeczy, których nie chce znajdować. Wystarczy więc niewielka chwila w kuchni by przygotować swoją własna pastę, która zawiera zaledwie parę składników, żadnej chemii, ani polepszaczy smaku. Wam też to polecam.



Pasta twarogowo-paprykowa
składniki:
  • 250 g półtłustego twarogu
  • 2 czerwone papryki
  • 1 ząbek czosnku
  • chilli w proszku
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku
  • 1 łyżeczka świeżej natki pietruszki
  • sól, pieprz

wykonanie:
Paprykę i czosnek umieszczamy w piekarniku i pieczemy w temperaturze 180°C przez około 15-20 minut. Po upieczeniu i wystudzeniu papryki ściągamy z niej skórkę, pozbawiamy nasion. Czosnek obieramy z łusek. Paprykę i czosnek miksujemy na gładką masę. Dodajemy twaróg i dokładnie łączymy. Doprawiamy chilli, solą , pieprzem oraz ziołami.

piątek, 27 listopada 2015

Ciasto bananowe z czekoladą i orzechami.


Mam wrażenie, że nowy wpis na blogu to niemal święto. Ostatnio tak rzadko zamieszczam coś nowego, że faktycznie dzisiejszy wpis to wielkie wydarzenie. Ja ciągle w biegu, wciąż mam ręce pełne roboty. Mam jednak nadzieje, że przed świętami nieco zwolnię i znajdę chwilę na kilka nowych wpisów.
Dzisiejsze ciasto bananowe to chyba wersja dla zapracowanych. Nie licząc czasu, który spędziło w piekarniku to muszę przyznać, że powstało w błyskawicznym tempie. Nie wiem w jakim tempie będzie znikać, bo jest jeszcze gorące. No i pora na herbatkę plus ciasto jak dla mnie zdecydowanie zbyt wczesna.
Zostawiam Was z przepisem, może wypróbujecie w weekend. Jeśli zostanie choć kawałek do jutra to z pewnością wezmę je na uczelnię. Tymczasem udanego weekendu Wam życzę.


Ciasto bananowe z czekoladą:
składniki:
  • 2 banany
  • 100 g gorzkiej czekolady (u mnie 85% kakao)
  • 50 g orzechów laskowych
  • 125 g brązowego cukru
  • 3 jajka
  • 80 g maki pszennej
  • 100 g mąki orkiszowej
  • 25 g miękkiego masła
  • 2 łyżki białego rumu
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

wykonanie:
Jajka ubijamy z cukrem i solą. Dodajemy stopniowo mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia, masło i rum. Ubijamy aż ciasto będzie gładkie. Dodajemy posiekaną czekoladę, banany pokrojone w kostkę oraz posiekane orzechy. 
Ciasto przekładamy do małej keksówki (24cm x 10cm)wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy przez 40 minut w temperaturze 180°C
Po upieczeniu pozostawiamy ciasto do wystygnięcia.
 
 

wtorek, 17 listopada 2015

Komosa ryżowa. Brokuł. Marchewka.

  

 Idealne rozwiązanie do pracy, a nawet do szkoły. Ja zabieram ją na uczelnię zamiast obiadu. Wy możecie zjeść to danie na kolację lub jako przekąskę. Ta szybka w wykonaniu sałatka ratowała mnie już nie raz. Pracy przy niej niewiele, za to efekt całkiem udany. Poza tym te kilka podstawowych składników ma dobry wpływ na nasze zdrowie, a to ono jest najważniejsze. 
Sami spróbujcie i oceńcie. Mam nadzieję, że nie będziecie zawiedzeni. 
Smacznego :-)

 

Sałatka z komosy ryżowej z brokułem i marchwią
składniki:
  • 200 g komosy ryżowej
  • 2 średnie marchewki
  • 1 mały brokuł
  • 1 dymka
  • 3 łyżki natki pietruszki
  • garść pistacji
  • starta skórka z połowy cytryny

dresing:
  • sok z połowy cytryny
  • 7 łyżek soku jabłkowego (świeżo wyciśniętego)
  • 1 łyżeczka miodu
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • sól, pieprz

wykonanie:
Komosę gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Ja użyłam kolorowej komosy, ale to nie ma znaczenia. Po ugotowaniu należy odstawić ją do wystygnięcia.
Marchew kroimy w cienkie paseczki, około 0,5 cm. Brokuł dzielimy na różyczki. W osolonym wrzątku blanszujemy brokuł przez 4 minuty. Po 2 minutach dorzucamy do niego marchewkę. Następnie warzywa odcedzamy i pozostawiamy do wystygnięcia.
W salaterce łączymy komosę z warzywami. Dodajemy startą skórkę z cytryny, natkę pietruszki, posiekaną dymkę oraz posiekane pistacje.
Przygotowujemy dresing mieszając ze sobą wszystkie składniki. Zalewamy nim sałatkę.
 Podajemy na zimno.

czwartek, 5 listopada 2015

Ciasto na pierniki


Aż trudno w to uwierzyć, ale to już czas. Kochani, pora zarobić ciasto na pierniki i odstawić by dojrzewało. Moje jest już gotowe, choć w tym roku później niż zwykle. Tradycyjnie z piernikami nie eksperymentuje i wybieram dobrze mi znane i sprawdzone ciasto, które i Wam polecam. Przepis znajdziecie tu. Nie ma na co czekać, zabierajcie się do pracy.