expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

piątek, 13 października 2017

Owsiane ciasteczka z dynią



Ciasteczka w sam raz do szkoły, pod warunkiem że nie zostaną wcześniej zjedzone. 
Chciałam zrobić niespodziankę starszej córce i upiekłam dla Niej zdrowe ciasteczka owsiane z dynią. Nie robię ciastek zbyt często więc dlatego mój wyczyn potraktowałam jako niespodziankę. Wszystko przez moje dyniowe sny. Przepis na te ciastka prawie wyśniłam więc sami rozumiecie. Nie mogłam pozostać obojętna. 
Raz w tygodniu w szkole Viki można przynosić na drugie śniadanie słodycze. Uwielbiam tą inicjatywę. Słodki dzień przypada we wtorek gdy dzieci mają zajęcia na basenie. Spory wysiłek to i zapotrzebowanie na kalorie inne. Zawsze po tych zajęciach dzieciaki wręcz rzucają się na jedzenie. Oczywiście nasze słodycze podlegają wielu restrykcją i przyznam szczerze, że w sklepie ciężko jest kupić coś słodkiego i w miarę zdrowego. Mamy kilka stałych pozycji na liście "słodkości", które zabiera Viki. Właściwie ostatnio to tych słodyczy prawie wcale nie bierze i dlatego tym bardziej czułam, że muszę upiec te ciastka. 
po powrocie ze szkoły zostały poddane testowi smaku. Młodsze dzieci stwierdziło, że mało słodkie. Ja i mąż uznaliśmy, że to strzał w 10. No, a Viki nic nie mówiąc dosiadła się do ciastek i pałaszowała. Po chwili stwierdziła, że właściwie to nie chce wiedzieć co jest w środku, ale mogę robić je częściej.
Liczę na to, że Wy chcecie wiedzieć co do nich włożyłam, wtedy sami zrozumiecie dlaczego takie dobre.

 

Owsiane ciasteczka z dynią
składniki:
  • 300 g dyni 
  • 300 g mąki owsianej
  • 3 jajka
  • 150 g mielonych migdałów
  • 50 g mielonych orzechów laskowych
  • 50 g posiekanych orzechów nerkowca
  • 4 łyżki miodu
  • 100 ml oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika
  • 0,5 płaskiej łyżeczki soli himalajskiej 


wykonanie:
Jajka i miód ubijamy mikserem do chwili aż podwoją swoją objętość. Następnie dodajemy dynię startą na dużych oczkach i resztę składników. dokładnie mieszamy.
Za pomocą małej łyżeczki nakładamy porcje ciasta na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Staramy się przy tym formować okrągłe ciasteczka.
Pieczemy około 15-20 minut w temperaturze 180 stopni C. Ciasteczka będą lekko rumiane od góry. Pozostawiamy do wystudzenia.

Uwagi: Jeśli jest taka potrzeba można dodać więcej miodu. W naszym przypadku taka słodkość jest odpowiednia.
Ciasteczka można też dodatkowo polukrować lub polać czekoladą. Dla nas taki zabieg był zbędny.


środa, 11 października 2017

Gruszki z chrupiącą kołderką



Latem uwielbiam owoce w najczystszej postaci. Zajadam się nimi ot tak po prostu, nie zawracając sobie tym głowy aby komponować z nich wymyślne desery czy ciasta. Nie powiem, że deser czy ciasto w tym okresie to coś złego, o nie, nie. Czasami lubię poczynić coś takiego. Jednak lato to czysta natura. Nieco inaczej wygląda to jesienią czy zimą. Jedynie mandarynki wcinam bez opamiętania bez jakichkolwiek dodatków. W przypadku innych owoców jakoś zawsze szukam im towarzystwa. Uwielbiam w tym czasie, gdy za oknem wieje chłodem, a często też jest szaro i ponuro, rozgrzać piekarnik i zapiec coś słodkiego. Słodycze oczywiście u mnie raczej z tych prozdrowotnych, z wykluczeniem pszenicy, zwykłego cukru, nadmiaru tłuszczu itp. Tak też było i tym razem. 
Do pieca wjechały gruszki, ale nie same lecz w smacznym towarzystwie. Płatki owsiane, migdały i odrobina miodu. Po podpieczeniu genialnie chrupały,a z miękka gruszka i lodami smakowały wręcz wspaniale. Dodatek lodów był nieprzypadkowy i nie byle jaki. Lody w 100% naturalne zakupione ostatniego dnia sezonu w mojej ulubionej lodziarni. Do tego lody o smaku orzechowym co z gruszką i resztą towarzystwa komponowało się idealnie.




"Crumble" z gruszką
składniki dla 4 osób:
  • 4 gruszki
  • 8 łyżek płatków owsianych
  • 4 łyżki płatków migdałowych
  • 1-2 łyżki naturalnego miodu
  • 2 płaskie łyski oleju kokosowego
  • 4 kostki gorzkiej czekolady
  • lody jako dodatek - opcjonalnie

wykonanie:
Gruszki myjemy, przecinamy na pół razem z ogonkiem i za pomocą łyżeczki wyciągamy gniazda nasienne. Pozostawiamy ogonek do dekoracji.
W garnuszku podgrzewamy miód i olej kokosowy. Gruszki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy je lekko mieszanka miodu i oleju. Nie zużywamy całej tej mikstury, a gruszki smarujemy jedynie po wierzchu. Do pozostałej mieszanki miodu i oleju dodajemy płatki owsiane, migdałowe i dokładnie łączymy. 
Gruszki wkładamy do piekarnika i pieczemy przez około 20 minut w temperaturze 180 stopni C. Najlepiej sprawdzić za pomocą noża czy gruszki są już miękkie, jeśli nie to wydłużamy czas pieczenia. Gdy gruszki zmiękną wyjmujemy je na chwile z piekarnika i na każdej za pomocą łyżki nakładamy przygotowane wcześniej płatki. Zanim to jednak zrobimy do płatków dodajemy posiekaną drobno gorzką czekoladę. Tak przygotowane gruszki pieczemy jeszcze około 10 minut. 
Podajemy gorące najlepiej z lodami lub sosem na bazie serka mascarpone czy bitą śmietaną.

Uwagi: Do crumble można dodać ulubione przyprawy typu imbir, kardamon czy cynamon.

poniedziałek, 9 października 2017

Naleśniki ryżowe



Po dłuższej przerwie wracam na blog z nowymi przepisami. Nie było mnie tu przez chwilę, ale natłok różnych problemów do rozwiązania skutecznie odciągnął mnie od blogowania. Jednak pisanie, fotografowanie zabiera sporo czasu. 
Na początek przepis szybki i prosty, nic wyszukanego. Naleśniki. Moje dzieci je uwielbiają, w sumie ja też tyle, że one wola na słodko, ja wybieram wersję wytrawną. Od dość dawna nie przyrządzam tradycyjnych naleśników z mąki pszennej. Dużo eksperymentuję, kombinuje z rodzajem maki czy mleka. Czasami naleśniki zwyczajnie nie wychodzą i rozwalają się na patelni. Innym razem nie dość, że ładnie się smażą to jeszcze zdobywają uznanie rodziny. Tak było z naleśnikami gryczanymi oraz z naszymi ulubionymi naleśnikami owsianymi, na które ciągle nie podałam tu przepisu. Tym razem serca dzieci podbiły naleśniki z mąki ryżowej. Są inne niż te, które do tej pory robiłam, co nie znaczy że gorsze. Doskonale smakują w wersji słodkiej jak i wytrawnej. Sprawdźcie sami.


Naleśniki z mąki ryżowej
składniki:
  • 500 ml mleka
  • 2 szklanki mąki ryżowej
  • 2 łyżeczki mielonego siemienia lnianego
  • 2 jajka
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • sól do smaku

wykonanie:
Siemię lniane należy zmielić na świeżo przed zrobieniem ciasta. Zmielone wcześniej traci dość szybko swoje właściwości prozdrowotne.
Wszystkie składniki ciasta miksujemy ze sobą i smażymy na dobrze rozgrzanej patelni. Wylewamy nabierką porcję ciasta na patelnię, równomiernie rozprowadzamy. Naleśnik przekładamy na drugą stronę w chwili gdy będzie odklejał się od patelni.

piątek, 15 września 2017

Czekoladowo-orzechowe ciasto z kaszy jaglanej


 
Było zamówienie, więc jest i słodycz. Tym razem na wyraźną prośbę mojej córki. To miało być ciasto do szkoły na klasową integrację. .Jednak  gdy już wyszło z piekarnika to jakoś tak się do nas uśmiechało, mówiło "zjedz mnie", no i koniec końców ciasto zostało w domu. Czasami niestety tak bywa. Dziecko dostało coś w zamian.
A tymczasem w domu cudownie pachnie czekoladą i cynamonem. Takie czekoladowe ciasta to nasze ulubione, a gdy jeszcze lądują w nim maliny, truskawki czy pomarańcze to już w ogóle pełnia szczęścia. Dzisiejsza wersja z malinami. Do tego znów przepis eksperyment. Ładnie pachnie i wygląda zachęcająco. Test smaku również zaliczony. Nie za słodkie, nie za gorzkie, lekko kwaskowe maliny podkreślają smak czekolady. Do tego ciepła, aromatyczna herbata. Na piątkowe popołudnie, a może nawet na sobotnie jak znalazł. Tylko czy dotrwa do soboty?


Czekoladowo-orzechowe ciasto z kaszy jaglanej
składniki:
  • 1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 3 jajka
  • 200 ml mleczka kokosowego
  • 120 g mielonych orzechów laskowych
  • 3 łyżki miodu
  • 2 łyżki gorzkiego kakao
  • 6 łyżek mąki owsianej
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
  • 150 g malin

wykonanie:
Kaszę jaglaną gotujemy według przepisu. 
Miksujemy ze sobą ugotowaną kaszę, orzechy laskowe, kakao i mleczko kokosowe. Gdy masa będzie już jednolita dodajemy resztę składników poza malinami i miksujemy. Przekładamy masę do foremki, u mnie keksówka, na wierzchu układamy maliny i widelcem wpychamy je do ciasta.
Ciasto pieczemy w temperaturze 180 stopni C przez 50 minut.


środa, 13 września 2017

Zupa z soczewicy i pieczonej papryki


Pogoda pozostawia wiele do życzenia. W tym roku czuję, że złapie mnie jesienna depresja. Generalnie zupełnie obcy mi stan, jednak tego lata było za mało ciepła, za mało słońca i coś czuję przez skórę, że to się na mnie odbije. Oczywiście nie poddam się bez walki i już teraz przeciwdziałam. 
Kiedy tylko mogę korzystam z tych nielicznych już promieni słońca. W sobotę nawet się "poopalałam". Gotuje też kolorowe dania. Warzywa i owoce to podstawa w mojej kuchni. Nie ma bez nich dnia. A lato i jesień to pod względem darów natury najcudowniejszy czas. Bardzo lubimy jeść kolorowo, bo kolory oznaczają bogactwo witamin i składników mineralnych. Najlepsze oczywiście to owoce i warzywa z targu, od rolników. Czasem ubolewam, że nie mam własnego ogrodu zaraz za oknem. Ale nie ma co narzekać, nie lubię narzekać. Cieszę się z tego co mam.
A wracając do kolorowego jedzenia to dziś soczyste czerwienie i pomarańcze. Aksamitna czerwona papryka i pomarańczowa soczewica. Z nich doskonały duet w postaci zupy. Do tego odrobina przypraw, parę dodatków i gotowe. Przyjemna w smaku, w kolorze zachodzącego słońca - czego można chcieć więcej w taki dzień?


Zupa z soczewicy i pieczonej papryki
składniki:
  • 3 papryki
  • 100 g czerwonej soczewicy
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 marchew
  • 1 pietruszka
  • 1/4 łyżeczki cynamonu, chili
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • sól, pieprz
  • natka pietruszki
  • 750 - 1000 ml bulionu warzywnego
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego
  • 2-3 łyżki śmietany

wykonanie:
Paprykę myjemy, osuszamy i wkładamy do piekarnika. Pieczemy w temperaturze 180°C do chwili aż jej skórka stanie się pomarszczona. W czasie pieczenia warto obracać paprykę by się równo przypiekła. Następnie jeszcze gorącą przekładamy do miski, na którą naciągamy folię spożywczą. Pozostawiamy tak na 10 minut. Dzięki temu skórka z papryki lepiej odejdzie. Gdy z papryki ściągniemy skórkę i usuniemy gniazda nasienne przekładamy do blendera lub rozdrabniacza i miksujemy.
Na oleju kokosowym podsmażamy posiekaną cebulkę i czosnek z dodatkiem kurkumy, cynamonu i chili.
Marchewkę i pietruszkę ścieramy na tarce o dużych oczkach. Starte warzywa wraz z soczewicą i cebulką z czosnkiem zalewamy bulionem i gotujemy aż soczewica będzie miękka. Dodajemy zmiksowaną paprykę oraz śmietanę.
Zupę należy zagotować doprawić do smaku solą i pieprzem oraz natką pietruszki.

poniedziałek, 11 września 2017

Kopytka z dyni i kaszy jaglanej


Moja rodzina bardzo lubi wszelkiego rodzaju kluski. Jak dla mnie to donie dość czasochłonne jeśli chce się je przygotować samemu. O kupnych kluskach w moim domu raczej mowy nie ma. Jeśli już się pojawiają to musi być to naprawdę sytuacja szczególna. Bardzo nad tym ubolewa moja starsza córka, która tego typu węglowodany mogłaby jeść na okrągło. Odkąd wyedukowałam się w temacie zdrowego żywienia i zwracam dużą uwagę na to co jemy to tradycyjne kluski raczej nie maja u mnie szans. Jednak nie oznacza to, że od teraz nic takiego nie zagości w naszej kuchni. O nie! 
Okazuje się, że zdrowe gotowanie otwiera przed nami nowe zamknięte dotąd drzwi. Widzę w tym sporo zalet, choć wielu takie zdrowe podejście może zniechęcić. Ja jednak wciąż poszukuję i dzięki temu uczę się nowych połączeń, odkrywam zakryte. Eksperymentowanie w kuchni zawsze mnie pociągało, dlatego teraz z chęcią wykorzystuje znane produkty w inny niż dotychczas sposób. Było już ciasto z kaszy, klopsiki, pasztety itp. Dziś kasza stała się podstawą kopytek. 
Zachęcam i Was do eksperymentów oraz do wypróbowania tego przepisu. Rodzina orzekła, że kopytka wypadły znakomicie i już domaga się kolejnych.


 


Kopytka z dyni i kaszy jaglanej
składniki:
  • 1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 450 g dyni
  • 1 jajko
  • 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • szczypta kurkumy
  • 2 szczypty gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka suszonej szałwii
  • mąka ryżowa około 12 łyżek + do podsypania ciasta na stolnicy
  • sól

wykonanie:
Dynię obieramy ze skóry, wycinamy pestki i kroimy na kawałki. Wkładamy do piekarnika i pieczemy w temperaturze 180-200 stopni C aż będzie miękka.
Kaszę jaglana gotujemy według przepisu ze szczyptą kurkumy. Tradycyjnie polecam aby ją lekko rozgotować. Gdy kasza przestygnie, a dynia będzie upieczona należy oba składniki dokładnie zmiksować. Do masy dodajemy pozostałe składniki. Ciasto będzie lekko klejące, ale bez problemu daje się formować. Odrywamy po kawałku ciasta i formujemy z niego wałek, który ostrym nożem kroimy po skosie. 
Kopytka gotujemy w osolonym wrzątku do chwili aż wypłyną na powierzchnię. Odcedzamy. 
Kopytka możemy podawać z tartym parmezanem lub ze smażonym boczkiem i cebulką.


czwartek, 7 września 2017

Placuszki cukiniowo-jaglane


Wakacje niestety dobiegły końca i rok szkolny powoli się rozkręca. Dla mnie oznacza to inną organizację dnia, ale też codzienne zmagania ze szkolnym śniadaniem dla córki. Nastolatki mają swoje widzimisię, dlatego choć temat żywienia nie jest mi obcy to czasami czuje bezsilność.
W tym roku wrzesień przywitał nas deszczem. Liczyłam na to, że początek szkoły jednak będzie słoneczny, a tymczasem deszcz, szaruga i zimno. Prawdziwa jesień choć ciągle jeszcze mamy lato. Rozsądek nakazywałby przygotowywanie ciepłych, aromatycznych dań. Ja jednak ciągle kulinarnie tkwię w letnich klimatach. Korzystam z ostatnich już cukinii z ogródka mamy. Noce są zbyt zimne i chyba dzisiejsza cukinia jest tą ostatnią ku rozpaczy mojej nastoletniej córki, która wręcz kocha placki z cukinii. Te dzisiejsze inne niż zwykle, ale za to jakie dobre. Normalnie placki znikają w oka mgnieniu, dziś nie było inaczej. Lekko chrupiące dzięki kaszy jaglanej i dobrze doprawione za sprawa pozostałych składników, Któż by się im oparł?


Placuszki cukiniowo-jaglane
składniki:
  • 1/2 szklanki kaszy jaglanej - suchej
  • 1 duża cukinia
  • 1 cebula
  • 3 łyżki startego parmezanu
  • 3 czubate łyżki mąki owsianej
  • 2 jajka
  • szczypta chili
  • 1 łyżeczka oregano
  • sól, pieprz
  • masło klarowane lub olej kokosowy do smażenia

wykonanie:
Cukinię ścieramy na tarce o dużych oczkach, lekko solimy i odstawiamy by puściła sok. 
W tym czasie gotujemy kaszę jaglaną. Można ją lekko rozgotować wtedy lepiej połączy się z pozostałymi składnikami. Ugotowaną lekko wystudzoną kaszę przekładamy do miski. Ścieramy do niej na drobnych oczkach cebulę.
Odcedzamy cukinię z nadmiaru wody i łączymy ją z kaszą. Dodajemy pozostałe składniki i dokładnie łączymy. 
Na patelni rozgrzewamy olej kokosowy lub masło klarowane i za pomocą łyżki nakładamy masę na patelnie formując małe placuszki. Smażymy je na złoty kolor z obu stron.
Do placuszków można podać sos pomidorowy lub pomidorową salsę.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Ciasto serowo-kokosowe z jeżynami



U mnie znów słodko, co jest dość rzadkim zjawiskiem. Jednak nadmiar owoców, których już nie jesteśmy w stanie zjeść ot tak, sprawia, że zaczynam kombinować na różne sposoby. Mrożonki na zimę porobione tak więc czas na coś słodkiego. Tradycyjnie już autorski przepis z wykorzystaniem prozdrowotnych składników. Osoby nietolerujące laktozy czy kazeiny niestety muszą obejść się smakiem, gdyż w przepisie pojawia się twaróg. Jednak jak zwykle nie ma białej mąki ani tradycyjnego cukru. Spora dawka kokosa to ukłon w stronę mojej córki, która zamówiła ciasto mocno kokosowe. Jak tu odmówić dziecku kiedy słodkie wypieki goszczą u nas sporadycznie.
Ciasto przyjemne w smaku, a najlepiej smakuje w temperaturze pokojowej. Takie prosto z lodówki jest nieco twarde, dlatego radzę wyciągnąć je wcześniej aby się ogrzało.


Ciasto serowo-kokosowe z jeżynami
składniki na spód:
  • 250 g zmielonego twarogu
  • 2 jajka 
  • 100 g wiórek kokosowych
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 100 g mąki owsianej
  • 2 łyżki ksylitolu
  • szczypta soli
  • esencja waniliowa

składniki na masę:
  • 400 ml mleczka kokosowego - tylko gęsta część
  • 2 jajka
  • 4 łyżki ksylitolu
  • 10 łyżek wiórek kokosowych
  • 300 g jeżyn



wykonanie:
Tortownicę należy wyłożyć papierem do pieczenia, a boki wysmarować masłem.
Wszystkie składniki na spód ciasta należy ze sobą połączyć i wymieszać, a następnie przełożyć do foremki. Ciasto będzie bardzo lepkie.
Następnie za pomocą miksera ubijamy jajka z ksylitolem i dodajmy wiórki kokosowe oraz gęsta część mleczka kokosowego. Do ubitej masy dodajemy jeżyny i mieszamy. Tak przygotowaną mase przelewamy na ciasto do foremki.
Pieczemy w temperaturze 180 stopni C przez 40-50 minut. Ważne aby wierzch ciasta był upieczony, najlepiej sprawdzić to dotykając ciasta palcem. 
Po wystygnięciu ciasto można udekorować owocami.


czwartek, 17 sierpnia 2017

Marcepanowe ciasto z kaszy jaglanej z malinami


Po urlopie wracam do Was z nowym przepisem na coś słodkiego. Jak to ostatnio u mnie bywa jest to zdrowsza wersja słodkich wypieków. Można rzec taka fit słodycz bez białej mąki czy cukru. Jednak ostrożnie z takimi wypiekami! Wchodząc w rolę psychodietetyka, którym jestem na co dzień chcę zwrócić Waszą uwagę na te fit potrawy. Internet zalany jest nimi od jakiegoś czasu, jedzenie bez cukru, laktozy czy glutenu stało się ogólną modą. Czasami sami rezygnujemy z jakiś produktów w trosce o swoje zdrowie, a tak naprawdę nie każdy z nas musi rezygnować z prawdziwego nabiału czy produktów z glutenem. Tylko uwaga! nie namawiam Was do jedzenia białej mąki, sama jej nie stosuję, ale gluten jest też w innych produktach, które normalnie goszczą w mojej kuchni. Mój organizm nie ma problemów z tolerancją glutenu więc i ja i moja rodzina nie wykluczamy go zupełnie z diety. Podobnie jest z laktozą, z tym że my spożywamy tylko prawdziwy nabiał, a nie produkty, które go imitują.



Co się zaś tyczy fit wypieków i innych potraw. Zamieniliśmy w tradycyjnym daniu wszystko co było możliwe na zdrowszą wersję. Ciasta pozbawione są białej mąki, cukru czy tradycyjnego tłuszczu. Wydawać by się mogło, że teraz to już spokojnie możemy zjeść upragnione ciasto. Nic bardziej mylnego. To, że zmieniliśmy produkty nie sprawia, że bez wyrzutów sumienia możemy pochłonąć kilka porcji ulubionego wypieku. Takie fit ciasto może w końcowym rezultacie mieć więcej kalorii niż tradycyjne. Owszem możemy delektować się nim, ale pod warunkiem zachowania umiaru. Jedna mała porcja na dzień powinna nam wystarczyć. Zdrowsze nie oznacza, że możemy zjeść go więcej niż normalnie. Wszystko, nawet zdrowe produkty, jedzone w nadmiarze mogą wpłynąć na nas negatywnie. Zdrowe fit ciasto tylko wtedy jest fit gdy nie tracimy kontroli i zjemy go niewiele. 


 
 

Marcepanowe ciasto z kaszy jaglanej z malinami
składniki:
  • 1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 3 jajka
  • 150 g mąki migdałowej
  • 2 łyżki mąki owsianej
  • 2 płaskie łyżki oleju kokosowego
  • 4 łyżki ksylitolu 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • esencja waniliowa
  • 250 g malin

wykonanie:
Kaszę jaglaną gotujemy w lekko osolonej wodzie. Kasza ma być rozgotowana. Gdy przestygnie miksujemy ją z jajkami. Następnie dodajemy pozostałe składniki poza malinami i miksujemy. Esencji waniliowej dodajemy dosłownie 1 kroplę.
Foremkę keksówke wykładamy papierem do pieczenia. Do foremki przekładamy 1/3 ciasta, następnie układamy część malin, które przykrywamy kolejna porcją ciasta. Ponownie nakładamy maliny i przykrywamy je resztą ciasta. Pieczemy w temperaturze 180 stopni C przez 50 minut.

piątek, 28 lipca 2017

Kalafiorowe placki z piekarnika



Rzutem na taśmę dzielę się z Wami kolejnym przepisem. Myślałam, że przed urlopem już nie dam rady nic opublikować, a jednak.
Lato w tym roku nas nie rozpieszcza i gdy patrzę przez okno to chętnie ugotowałabym zupę. Postanowiłam jednak nie poddać się jesiennej aurze i zamiast zupy poczyniłam placuszki. Lekkie sałatki, faszerowane warzywa i placuszki to dla mnie typowo letnie potrawy. Ale... tradycyjne placki są jak dla mnie opite olejem przez co stają się ciężkostrawne i niezdrowe. Ponieważ wyznaję zasadę, że jedzenie powinno być naszym lekarstwem to po dokonaniu kilku modyfikacji nawet placuszki stają się dla mnie bardziej kuszące. Ograniczyłam więc mąkę do minimum, główną rolę w placuszkach niech odgrywają warzywa. W tym przypadku kalafior, ale zapewniam, że cukinia czy inne sprawdzą się znakomicie. Do tego ulubione zioła i przyprawy dla nadania smaku i gotowe. Zamiast smażyć je na patelni proponuję zapakować je do piekarnika. I gotowe. Smacznego zatem Wam życzę i niech w końcu lato do nas powróci.

 

Kalafiorowe placki z piekarnika
składniki:
  • kalafior średniej wielkości
  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki tartego parmezanu
  • 1 cebula
  • 2 łyżki mąki owsianej
  • 1 czubata łyżka oregano
  • 2 czubate łyżki koperku
  • szczypta kurkumy i chilli
  • sól, pieprz
  • łyżeczka masła klarowanego do smażenia

wykonanie:
Cebulę siekamy i podsmażamy na łyżeczce masła klarowanego lub oleju kokosowego. Odstawiamy do wystudzenia. W tym czasie kalafiora siekamy nożem lub rozdrabniamy do konsystencji ryżu. Możemy zetrzeć go na tarce o dużych oczkach. Do kalafiora dodajemy cebulę oraz pozostałe składniki i dokładnie mieszamy.
Blachę wykładamy papierem do pieczenia i łyżką nakładamy masę na blachę formując placuszki. Ja użyłam specjalnej, okrągłej foremki jednak nie jest ona niezbędna. Na jeden placek nałożyłam 2 łyżki masy i wygładziłam. Placki pieczemy około 30 minut w temperaturze 180 stopni C. W połowie pieczenia przełożyłam placki na drugą stronę.
Placki podajemy ze sosem pomidorowym lub z jogurtem z dodatkiem koperku.


http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/wytrawne-tarty-i-placki