expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

czwartek, 27 sierpnia 2015

Pochwała prostoty - sałatka z pomidorów

 

Tym razem będzie bardzo banalnie, bo zapewne wielu z Was już nie raz przygotowało swoją własną sałatkę z pomidorów. Ja taką sałatkę robię już od dawna, jednak nigdy nie poświeciłam jej choćby małej notki na blogu. Nadrabiam więc zaległości.
Sałatka ma zaledwie kilka składników, jednak w smaku wcale nie jest nijaka. Czosnkowa grzanka i bazylia nadają jej charakteru. Ja lubię taka prosta sałatkę zjeść ot tak po prostu, ale świetnie nadaje się też jako dodatek do dań z grilla. Korzystajmy więc z ciągle pięknego lata i różnorodności pomidorów. Do jej przygotowanie możemy użyć jednego gatunku pomidorów, ale myślę, że jeszcze fajniejsza jest gdy wykorzystamy rożne ich odmiany.



Sałatka z pomidorów z grzanką czosnkową
składniki
  • 2 pomidory malinowe
  • 2 pomidory żółte
  • 2 pomidory san marzano
  • 1 mała czerwona cebula
  • mini mozzarella - około 10 kulek
  • bagietka czosnkowa (użyłam gotowej) 
  • 2 gałązki bazylii
  • 1 łyżka białego octu winnego
  • 2 łyżki oliwy z oliwek extra vergine 
  • sól, pieprz

wykonanie:
Grzankę przygotowujemy w piekarniku. Po upieczeniu pozostawiamy do wystygnięcia i kroimy na większe kawałki.
Pomidory kroimy na większą kostkę. Przekładamy do miski, dodajemy przekrojone na pół kulki mozzarelli, posiekaną cebulkę oraz porwane listki bazylii.
Przygotowujemy dresing z oliwy i octu winnego. doprawiamy sola i pieprzem. dodajemy do pomidorów. Na końcu dokładamy grzanki. Delikatnie mieszamy. 

Uwaga: Im dłużej sałatka stoi tym więcej wody puszczają pomidory, a grzanki robią się bardziej rozmiękłe.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Taboule z komosy ryżowej


Czas powrócić do blogowania, tym bardziej że mój chorwacki urlop skończył się już jakiś czas temu. Do tej pory natłok różnych spraw skutecznie odciągnął mnie od publikowanie nowych przepisów. Nie mogę jednak w nieskończoność zaniedbywać tych, co tu zaglądają w nadziei, że znajdą jakiś nowy wpis.
Na dobry początek będzie coś co można wykorzystać na wiele sposobów, danie szybkie i łatwe, które może być obiadem lub kolacją. Może być podstawą lub tylko dodatkiem. Nadaje się do grilla lub innych mięs albo np. do jajka w koszulce czy sadzonego.


Podstawą dania jest komosa ryżowa. Ja już kilkakrotnie prezentowałam tu przepisy z udziałem komosy. Osobiście bardzo ją sobie cenię i w mojej kuchni gości bardzo często. Nic dziwnego gdyż quinoa jest bogatym źródłem białka i doskonałą alternatywą dla białka pochodzenia zwierzęcego. Co więcej zawiera w sobie wszystkie aminokwasy egzogenne czyli te, których organizm ludzki nie może wyprodukować sam i trzeba je dostarczać z pożywieniem. Do tego komosa ryżowa to doskonały antyoksydant. 
Sami widzicie, że roślina ta ma wiele zalet, dlatego warto używać jej w kuchni. Ja proponuje przygotować z niej taboule z dodatkiem zielonych warzyw.


Taboule z quinoa
składniki
  • 150 g komosy ryżowej (u mnie kolorowa)
  • 150 g zielonej fasolki szparagowej
  • 150 g zielonego groszku
  • 1/2 długiego ogórka zielonego
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • sól

dresing
  • 4 łyżki oliwy z oliwek extra vergine
  • 1 łyżka białego octu winnego
  • 2 łyżeczki musztardy
  • posiekany mały ząbek czosnku
  • sól, pieprz do smaku

wykonanie
Komosę ryżową należy przepłukać pod bieżącą, ciepłą wodą. Następnie gotujemy ją według przepisu w osolonej wodzie. Odcedzamy.
W garnku doprowadzamy do wrzenia osoloną wodę. Zieloną fasolkę kroimy na kawałki około 2 cm. Wrzucamy do gotującej wody. Po 2 minutach dorzucamy do fasoli zielony groszek. Razem gotujemy warzywa przez około 10 minut. Po ugotowaniu zalewamy zimną wodą by przestały się gotować i zachowały ładny, zielony kolor. Odcedzamy. Łączymy z komosą ryżową. Dodajemy pokrojonego z średniej wielkości kostkę ogórka i natkę pietruszki.
Przygotowujemy dresing łącząc ze sobą wszystkie składniki. dodajemy go taboule. Odstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny, gdyż to danie najlepiej smakuje zimne.

Uwaga: można użyć warzyw z mrożonki.

piątek, 31 lipca 2015

Zupa z mleczkiem kokosowym i curry


 Jedną nogą jestem już na wyczekiwanych wakacjach. Miniony tydzień upłynął mi na organizowaniu, kupowaniu i pakowaniu wszystkiego co może być przydatne w czasie naszego urlopu. Nie powiem, że był to miły tydzień. Czuję się mega zmęczona, więc wypoczynek należy mi się jak najbardziej. 
Na pożegnanie mam dla Was przepis na szybką zupę. Moje dzieci były nią zachwycone. Ja za to cieszyłam się, że nie było przy niej dużo pracy, bo czasu miałam naprawdę niewiele. 


Tymczasem znikam na pewien czas, życząc sobie i Wam udanego wypoczynku.



 Jarzynowa z curry i mlekiem kokosowym
składniki
  • 800 g młodych ziemniaków
  • 300 g marchewek
  • 300 g zielonej fasolki
  • 400 ml mleczka kokosowego
  • 250 ml bulionu warzywnego
  • 2 łyżki curry
  • kawałek imbiru - 1,5 cm
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 dymki
  • sól, pieprz
  •  sok z cytryny
  • oliwa
wykonanie
Na 2 łyżkach oliwy podsmażamy przez chwilę curry, pokrojony w słupki imbir, posiekany czosnek i białą część dymki. Po około 2 minutach dodajemy do garnka pokrojone w kostkę ziemniaki i marchewkę pokrojoną w półksiężyce. Podsmażamy przez chwilę po czym dodajemy bulion i mleczko kokosowe. Doprawiamy wszystko solą i pieprzem. Gotujemy warzywa do miękkości. Na 10 minut przed końcem gotowania dodajemy pokrojoną zieloną fasolkę.
Przed podaniem doprawiamy zupę sokiem z cytryny do smaku oraz dodajemy posiekany szczypior.

piątek, 24 lipca 2015

Sałatka z bobu i komosy ryżowej


Lato to zdecydowanie czas sałatek. Można puścić wodzę fantazji i praktycznie codziennie jeść inną sałatkę. Nie ma mowy aby się znudzić. A do sałatki kawałek mięsa lub ryby z grilla. Choć przyznam, że mi osobiście sama sałatka wystarcza.

 

Dziś na warsztat poszedł bób. Wiele osób ciągle nie ma na niego pomysłu i przyrządza go bardzo tradycyjnie. Choć wiem, że są i tacy, którzy wykorzystują go, w różnych, bardzo ciekawych daniach. Ja uwielbiam go w sałatkach i dość często tworze nowe kombinacje. Czasami nawet nie mam czasu zrobić zdjęcia, bo sałatka znika w oka mgnieniu. Tym razem ocaliłam tylko moją porcję ;-)


Sałatka z bobu i komosy ryżowej
składniki
  • 500 g bobu
  • garść roszponki
  • twaróg wędzony
  • 2 łyżki migdałów w płatkach
  • 3 - 4 łyżki komosy ryżowej
  • 4 listki mięty

dresing
  • 4 łyżki oliwy extra vergin
  • 2 łyżki octu winnego
  • sól, pieprz
  • 1 łyżeczka miodu
  • sok z cytryny

wykonanie
Bób gotujemy al dente w osolonej wodzie. Po ugotowaniu przelewamy zimna wodą i obieramy ze skórki.
Komosę ryżową płuczemy pod bieżącą wodą, a następnie gotujemy w osolonym wrzątku. Odcedzamy.
Do miski wrzucamy roszponkę, bób oraz pokrojony w kostkę twaróg wędzony. Jego ilość zależy od Waszych upodobań, u mnie jest dość sporo. Na suchej patelni prażymy migdały i dodajemy do sałatki. Całość skrapiamy dresingiem. Dodajemy posiekane listki mięty. Na samym końcu, tuż przed podaniem dodajemy do sałatki komosę ryżową. W przeciwnym wypadku wchłonie cały dresing i sałatka będzie sucha.

niedziela, 19 lipca 2015

Crumble migdałowe

 
 To jeden z lepszych deserów na lato. mimo, że na ciepło jest fantastyczny.Przy dzisiejszej, burzowej aurze smakował jeszcze lepiej. Do tego ulubione lody i wszystko inne może przestać istnieć. Co ja tu będę Wam opowiadać, koniecznie sami spróbujcie. Kupcie ulubione owoce, a potem dosłownie w parę minut zagniećcie kruszonkę. Siup do piekarnika i po chwili deser gotowy.



 Crumble migdałowe
składniki:
  • 400 g borówek
  • 1 opakowanie malin
  • 2 nektarynki/brzoskwinie
  • 70 g masła
  • 70 g brązowego cukru
  • 80 g mąki migdałowej
  • 30 g płatków migdałowych
wykonanie:
Nektarynki umyć, przekroić na pół i wyciągnąć pestkę. Następnie przekroić połówki na pól i znów na pół, a potem każdą cząstkę na 3 kawałki. Borówki umyć i osuszyć. Wszystkie owoce umieścić w naczyniu żaroodpornym.
Z masła, cukru i migdałów zagnieść kruszonkę. Posypać nią owoce. Piec w piekarniku nagrzanym do 180°C przez 20 minut.
Podawać na ciepło z lodami.

środa, 15 lipca 2015

Tarta clafoutis z czereśniami


W tym roku nasza działkowa czereśnia wyjątkowo mocno obrodziła. Oczywiście ku mojej ogromnej radości. Zawsze własne plony są lepsze od tych kupionych na targowisku. Choć nie ukrywam, że teraz i tak pozostaje mi tylko targowisko, bo tych naszych czereśni po prostu już nie ma. Wszystko zostało zjedzone lub przetworzone. Jeden w tworów czereśniowych możecie podziwiać poniżej. Pyszna tarta typu clafoutis, a że z dodatkiem słodkich czereśni to smakuje jeszcze lepiej.
 

Tarta clafoutis z czereśniami
składniki - ciasto
  • 100 g masła
  • 1 jajko
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • 100 g mąki migdałowej
  • 150 g mąki pszennej

nadzienie
  •  500 g czereśni bez pestek
  • 2 jajka
  • 60 g masła
  • 120 g brązowego cukru
  • 100 g mielonych migdałów

wykonanie:
Wszystkie składniki na ciasto zagniatamy na jednolita masę. Formujemy kulkę, którą owijamy w folie spożywczą i odkładamy do lodówki na 1 godzinę. Po tym czasie ciasto należy rozwałkować miedzy dwoma kawałkami folii spożywczej i wykładamy nim foremkę do tart. (26 cm)
Ciasto przykrywamy papierem do pieczenia i wysypujemy na niego np groch. Pieczemy przez 10 minut w temperaturze 180°C. Wyciągamy z piekarnika, ściągamy papier i groch.
Masło należy stopić. W misce ubijamy mikserem jajka z cukrem na puszysta masę. Dodajemy do nich migdały i stopione masło. Na końcu dokładamy wydrążone i przekrojone na pół czereśnie. Gotową masę przekładamy na ciasto. Pieczemy przez 25 minut w 180°C.

poniedziałek, 13 lipca 2015

Roszponka. Ananas grillowany. Kasza.


Mój krótki wypad na południe Polski już za mną. Bardzo żałuje, bo okolice zachęcały by zostać tam na dłużej. 


Wszystko co dobre jednak szybko się kończy i tak wracam do rzeczywistości. Pogoda na dzień dobry nie okazała się jednak łaskawa i Poznań przywitał mnie deszczem. Zimo mi się w ogóle zrobiło i przez chwilę zastanawiałam się czy aby na pewno powinnam przygotować sobie sałatkę, zamiast np. rozgrzewającej zupy. Ostatecznie stanęło jednak na sałatce z grillowanym ananasem i kaszą gryczaną. Danie łatwe i szybkie, czyli dokładnie takie jakie w tej chwili potrzebowałam.





Sałatka z kaszą gryczaną i grillowanym ananasem
składniki
  • 2-3 garście roszponki
  • 1/2 świeżego ananasa
  • 4 łyżki kaszy gryczanej (przed ugotowaniem)
  • 10 kulek mozzarelli mini
  • 2 łyżki prażonego słonecznika

dresing
  • 2 łyżki oliwy extra vergin
  • 2 łyżki malinowego balsamico
  • sól, pieprz do smaku 

wykonanie:
Kaszę gryczana gotujemy w osolonym wrzątku aż będzie miękka, jednak nie rozgotowana. Odcedzamy.
Ananasa obieramy, kroimy na pól. Następnie połowę ananasa kroimy wzdłuż na pól i jeszcze raz na pół. Odcinamy pozostałość środka. Każdy kawałek ananasa grillujemy, a następnie kroimy na mniejsze kawałki.Przygotowanego ananasa i kaszę łączymy z roszponką, mozzarellą i uprażonym na suchej patelni słonecznikiem. Do sałatki przygotowujemy dresing łącząc jego składniki ze sobą i polewając sałatkę.

wtorek, 7 lipca 2015

Truskawki na zimę


W moich stronach sezon na truskawki powoli przemija. Szczęśliwie cieszyliśmy się nimi już od połowy maja. W tym roku pokusiłam się nawet o to by kilka z nich zamknąć w słoiczku i móc delektować się wspaniałym wspomnieniem lata gdy nadejdą chłodne, zimowe dni. Może trudno w to uwierzyć, ale mimo zamiłowania do gotowania nie robię przetworów na zimę. No w każdym razie nie są to przetwory owocowe, gdyż konfitury, dżemy i inne słodkie wynalazki ze słoika goszczą u mnie niezwykle rzadko. Najbardziej to chyba lubię powidła śliwkowe, a i tak kupuje chyba ze 2 słoiki rocznie.
Tym razem uległam presji rodziny. Wszystko przez słoiczek dżemu truskawkowego, który rok temu otrzymaliśmy w prezencie od naszej gospodyni goszcząc w wakacje na południu Francji. Przywieziony w lipcu doczekał gdzieś na kuchennej półce do marca. Jednak po otwarciu jego zawartość zniknęła w oka mgnieniu. Rozsmakowana rodzina chciała więcej i tak oto przytargałam do domu 4 kilo truskawek, z których zrobiłam konfiturę. W bonusie mam jeszcze cudny syrop truskawkowy.



Konfitura truskawkowa z wanilią
składniki:
  • 4 kg truskawek
  • 8 łyżek miodu
  • sok z cytryny
  • laska wanilii

wykonanie:
Umyte i osuszone truskawki pozbawiłam szypułek. Włożyłam do garnka z grubym dnem i dodałam miód. Użyłam go zamiast cukru, bo poza wypiekami cukru nie używam wcale i jest to tylko cukier trzcinowy. Truskawki puściły sporo soku. Ustawiłam garnek na małym ogniu i gotowałam tak przez 30 minut, a soku było jeszcze więcej. Był bardzo gęsty więc go zebrałam i przelałam taki gorący do 5 buteleczek i zawekowałam 3 z nich. 2 buteleczki zużyłam od reki do wody z sokiem.
W garnku z truskawkami pozostało jeszcze sporo soku, który częściowo odparowałam, a truskawki się lekko porozpadały. dodałam wtedy soku z cytryny do smaku. Do połowy truskawek dodałam miąższ z wanilii. Gdy konfitura miała odpowiadającą mi konsystencję przełożyłam ją do przygotowanych wcześniej słoików, które natychmiast zakręciłam. Tak przygotowane słoiki można jeszcze włożyć do piekarnika na 10-15 minut by mieć pewność, że konfitura i syrop się nie zepsują.

poniedziałek, 6 lipca 2015

Ciasto na poniedziałek


Miało być ciasto na niedzielę, ale wyszło jak wyszło i jest ciasto na poniedziałek. Myślę, że zaczynać w ten sposób tydzień wcale nie jest źle. Taki słodki akcent ma swoje plusy, szczególnie gdy niektórzy muszą iść do pracy. Niech więc im osłodzi ten pracowity dzień.
Zapewne znacie już nie jeden sernik z białą czekoladą i malinami. Ja sama proponowałam takie połączenie już kilka razy. Tym razem na spód sernika użyłam ciasteczek amaretti, które są przyjemnie słodkie i dają bardzo fany efekt smakowy. Masa serowa nie jest zbyt słodka, ale rekompensują to grudni białej czekolady wyczuwalne w serniku. Całości dopełniają maliny, które są lekko kwaskowe. Co tu będę więcej się rozpisywać, chcecie wiedzieć jak smakuje to po prostu go upieczcie.


Sernik z malinami i białą czekoladą
składniki
  • 200 g ciasteczek amaretti
  • 60 g masła
  • 500 g twarogu półtłustego
  • 200 g serka homogenizowanego
  • 4 jajka
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 2 czubate łyżki brązowego cukru
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 180 g białej czekolady
  • 130 g malin + do dekoracji
Wykonanie:
Masło topimy, a następnie łączymy je z pokruszonymi ciastkami amaretti. Wykładamy je na spód tortownicy i dokładnie ugniatamy, wyrównując powierzchnie. 
Serki łączymy ze śmietaną, ubijamy mikserem. dodajemy jajka, cukier i mąkę i dokładnie miksujemy. Na końcu dodajemy posiekana białą czekoladę. Kilka łyżek masy serowej wykładamy na spód z ciastek, następnie układamy maliny, które przykrywamy resztą masy serowej.
Sernik pieczemy 1 godzinę w temperaturze 160°C. Po upieczeniu i wystudzeniu ciasta odstawiamy je do lodówki, najlepiej na całą noc. Przed podaniem wyciągamy je z lodówki około 30 minut wcześniej. Dekorujemy malinami.


piątek, 3 lipca 2015

Obiad na słodko


Kolejny letni dzień pełen słońca. Naszło mnie na knedle, ale żeby nie było zbyt łatwo trzeba do nich przekonać dzieciarnię. Negocjacje były dość twarde, a ich efekt widać na zdjęciach. 
Korzystam ze sprawdzonego już nie raz przepisu na knedle twarogowe, takie lubię najbardziej. Dokonałam jedynie pewnych zmian w doborze składników i tradycyjną mąkę pszenną (krupczatkę), której staram się unikać, zastąpiłam zdrowszą mąką gryczaną. Sos truskawkowy to już inwencja twórcza starszej dzieciny, to był warunek konieczny by w ogóle knedle mogły być na obiad.


Knedle twarogowo-gryczane z truskawkami i sosem truskawkowym
składniki:
  •  250 g twarogu półtłustego
  • 220 g mąki gryczanej
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • 0,5 szklanki mleka
  • szczypta soli
  • 16 truskawek równej wielkości

Sos truskawkowy
składniki:
  • 300 g truskawek
  • 1 laska wanilii
  • 1 łyżka miodu akacjowego

  • uprażone orzechy laskowe do posypania - opcjonalnie


wykonanie 
Wszystkie składniki ciasta zagniatamy razem. Cisto będzie się lepić, wtedy można dodać więcej mąki. Ja podzieliłam całe ciasto na 16 małych kulek, które rozgniatałam dłonią na blacie posypanym mąką. Do każdego takiego krążka wkładałam truskawkę, a następnie w dłoniach formowałam kulki. 
Przygotowane knedle należy ugotować w osolonym wrzątku. Gdy wypłyną na powierzchnię należy je gotować jeszcze około 5 minut by ciasto w środku nie było surowe. Knedle odcedzamy.
Podajemy polane sosem truskawkowym.
Truskawki miksujemy z 1 łyżką miodu. Laskę wanilii przecinamy wzdłuż i za pomocą noża wyskrobujemy z niej miąższ, który dodajemy do sosu truskawkowego. Aby dobrze się połączył jeszcze raz miksuję wszystko razem.
Do posypania knedli użyłam uprażonych i posiekanych orzechów laskowych.