expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto francuskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto francuskie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 grudnia 2017

Krem z pieczarek i pierożki z ciasta francuskiego


A na blogu znowu zupa. Gdy ją przyrządzałam mój mąż stwierdził, że czuć już święta, a gdy jej spróbował to oznajmił, że w tym roku na Wigilię prosi właśnie o tą zupę. Do świąt jest jeszcze chwila więc i Wy zdążycie przetestować ową zupę, kto wie może w tym roku znajdzie się również na Waszym stole. 
Zupa niby zwyczajna, bo żadnych magicznych składników nie zawiera. Jednak jeśli ktoś bardzo lubi smak selera to gdy jej skosztuje to będzie wiedział o co chodzi. Myślę, że to właśnie seler nadał tej zupie zupełnie innego smaku. Uzupełnieniem dania są pieczone pierożki z bardzo fajnym nadzieniem. Do pierogów użyłam ciasta francuskiego. No cóż, uwielbiam ciasto francuskie! Lubię je jeść zarówno na słodko jak i na słono, lubię też używać go w kuchni. Niestety robię to od wielkiego święta. Kiedyś takie ciasto było na wyposażeniu mojej lodówki, jednak świadomość żywieniowa weryfikuje pewne rzeczy i tak dziś ciasto to jest dla nas rarytasem. Idą święta więc doskonale wpasowało się w okazję ;-)


  



Krem pieczarkowo-selerowy 
składniki:
  • 500 g pieczarek
  • 1/4 dużego selera
  • 600 ml bulionu warzywnego
  • 100 ml śmietany
  • sól, pieprz 
  • 1 liść laurowy
  • 2 ziarnka ziela angielskiego
  • 1 łyżka masła klarowanego lub oleju kokosowego

Pieczone pierożki z porem i pieczarkami
składniki:
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 250 g pieczarek
  • 1 por (biała część)
  • 150 g ricotty
  • sól, pieprz, chilli
  • 1 łyżka masła klarowanego lub oleju kokosowego  
  • 2 łyżki natki pietruszki
  • 1 żółtko

wykonanie:
Wszystkie pieczarki należy obrać i pokroić w plasterki. Następnie przekładamy pieczarki na patelnię i dusimy aż odparuje cały płyn. Dodajemy masło klarowane i podsmażamy pieczarki przez chwilę. (Ja postanowiłam przygotować wszystkie pieczarki jednocześnie, a potem je podzieliłam. Gramatura więc jest tu bardziej umowna.) 

W garnku doprowadzamy do wrzenia bulion warzywny i dodajemy do niego seler pokrojony w mniejsze kawałki oraz część pieczarek z patelni. Dodajemy liść laurowy i ziele angielskie i na małym ogniu gotujemy do miękkości selera.

Do pieczarek pozostawionych na patelni dodajemy posiekany por i dalej podsmażamy aż por zmięknie. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem oraz chilli. Proponuję doprawić dość mocno bo w zestawieniu z zupą nadzienie farszu może okazać się zbyt delikatne. Gdy farsz lekko przestygnie dodajemy do niego ricottę i wszystko dokładnie łączymy. Na koniec dodajemy natkę pietruszki.
Z ciasta francuskiego wycinamy około 12 okręgów. Ja zrobiłam to za pomocą szklanki o średnicy 10 cm (pierożki mają być większe niż tradycyjne). Na środku każdego z nich nakładamy farsz i zwijamy. Układamy je na blachę do pieczenia, smarujemy roztrzepanym żółtkiem. Pieczemy około 30 minut w temperaturze 180 stopni C.

Gdy seler w zupie będzie miękki wyławiamy z garnka liść laurowy i ziele angielskie. Zupę zdejmujemy z ognia i blendujemy na gładki krem. Dodajemy śmietanę oraz przyprawy. Przed podaniem zupę należy podgrzać. Po nalaniu do miseczek dekorujemy zupę odrobiną śmietany i natką pietruszki. Podajemy razem z pierożkami.



środa, 26 lipca 2017

Klasyczne połączenie - szpinak i łosoś. Tarta.



To chyba mój ostatni wpis przed urlopem. Dziś tarta z łososiem i szpinakiem, ot taka klasyka połączeń. W tartach zakochałam się mieszkając we Francji. Wcześniej, 14 lat temu, u nas nie były to zbyt popularne dania. Nikt z moich znajomych ich nie przyrządzał, na mieście też nie spotykałam tego typu dań. Dziś jest zupełnie inaczej, szczególnie, że w mieście mamy kilka francuskich knajpek gdzie takie tarty można zjeść bez problemu.
Mieszkając we Francji przygotowywałam je dość często, ale teraz z różnych względów goszczą u nas rzadko i są raczej rarytasem. Oczywiście ze względów zdrowotnych przerobiłam spód do tarty na takie bez białej mąki. Brak glutenu w cieście czasem była kłopotliwy gdyż ciasto nie jest sprężyste i się kruszy. Tym razem ciasto zachowało swoje właściwości i pozostało zwarte jak trzeba. Zachęcam Was do eksperymentowania z nadzieniem, gdyż dzięki temu za każdym razem możecie uzyskac zupełnie nowe danie.



Tarta ze szpinakiem i łososiem
składniki na ciasto:
  • 1 jajko
  • 200 g mąki owsianej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej 
  • szczypta soli
  • 100 g masła

składniki na masę:
  • 300 g świeżego łososia
  • 100 g świeżego szpinaku
  • 100 g mozzarelli
  • 4 jajka
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 dymki
  • 100 ml śmietany
  • świeży koperek
  • sól, pieprz

wykonanie:
Wszystkie składanki ciasta łączymy ze sobą, zagniatamy, formujemy kulkę i owijamy w folię spożywczą, a następnie odkładamy do lodówki na 30 minut. Po tym czasie wyjmujemy ciasto wykładamy między dwa kawałki folii spożywczej i wałkujemy na grubość około 0,5 cm. Przekładamy ciasto do foremki do tart nasmarowanej masłem. Nakłuwamy ciasto widelcem i przykrywamy papierem do pieczenia, na który wykładamy np. groch. Pieczemy przez 20 minut w temperaturze 180 stopni C. Po upieczeniu ciasto należy wystudzić, ściągnąć obciążenie z grochu.
Szpinak umyć, osuszyć i razem z posiekanym czosnkiem podsmażyć przez około 3 minuty na łyżeczce masła klarowanego. Łososia pokroić na kostki wielkości około 1,5 cm, mozzarellę pokroić w kostkę, a jeśli jest to mozzarella w mini kulkach to każdą kulkę przekroić na pół. wymieszać ze sobą jajka i śmietanę. dodać szpinak, łososia, mozzarellę, posiekana dymkę, koperek oraz sól i pieprz do smaku. Gotową masę przelać na ciasto. Piec w temperaturze 180 stopni c przez około 30 minut. Przed końce pieczenia należy sprawdzić czy masa jest dobrze zapieczona. W razie potrzeby należy wydłużyć czas pieczenia.




http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/wytrawne-tarty-i-placki

środa, 6 stycznia 2016

Tarty na Trzech Króli


To mój pierwszy wpis w tym roku, więc życzę Wam wszystkim aby to było rok pełen dobrych rzeczy, wyśmienitej kuchni i spełnienia marzeń. A tak całkiem realnie to aby nie był gorszy niż ten miniony.
Za oknem prawdziwa zima, a my wszyscy chorzy. Aż żal, że nie możemy opatuleni w grube kurtki i szale wybiec na dwór by korzystać ze wszystkich dobrodziejstw takiej pogody. No cóż. 
Ale poza piękną zimową aurą za oknem, dziś mamy święto Trzech Króli. Z tej okazji zagościł u nas deser specjalnie na tą okazję. W poprzednich latach proponowałam Wam przepis na ciasto dla całej rodziny klik oraz wersje jednoosobowe klik. Tym razem są to małe tarty z masą migdałową i jabłkami.



Mini tarty na Trzech Króli
składniki 
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 130 g mielonych migdałów
  • 130 g miękkiego masła
  • 130 g cukru
  • 2 jajka
  • 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka Amaretto
  • 1 jabłko

wykonanie:
Z ciasta francuskiego wycinamy spody do 4 tart, wykładamy nimi foremki do tart nasmarowane wcześniej masłem.
Za pomocą miksera ubijamy do białości miękkie masło i cukier. Dodajemy jajka, mąkę oraz migdały, miksujemy. Na końcu dolewamy Amaretto. Mieszamy, a następnie masą wypełniamy foremki do tart. 
Jabłko kroimy na ćwiartki, obieramy ze skórki i pozbawiamy gniazd nasiennych. Kroimy w plastry, które układamy na masie migdałowej.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180°C przez 25-30 minut.

czwartek, 17 września 2015

Prosta tarta jabłkowa


Od kilku dni miałam straszną ochotę na jakieś ciasto z jabłkami. Akurat dopadło mnie jakieś przeziębienie z temperaturą włącznie, więc o skomplikowanych czy pracochłonnych wypiekach nawet nie było mowy. No, ale co zrobić jak tak bardzo, bardzo mocno chce się tego jabłecznika?
Szczęśliwie dla mnie w lodówce było ciasto francuskie, co prawda zakupione w zupełnie innym celu. Jak było ciasto i jabłka to wiedziałam, że w końcu będzie coś pysznego i na dodatek jabłkowego. Tego mi było trzeba. Mało pracy, krótki czas oczekiwania i taka nagroda...



Prosta tarta jabłkowaskładniki
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 5 jabłek
  • 0.5 łyżeczki cynamonu
  • 1 duże jajko
  • 100 ml śmietany kremówki
  • 80 g brązowego cukru 
  • ewentualne masło do foremki

wykonanie
Ciastem francuskim wykładamy foremkę do tart. Jeśli tak jak ja nie macie prostokątnej foremki do tart, możecie sami uformować spód do tarty z ciasta. Z krótszego boku prostokąta odcinamy paski o szerokości  2 cm. Robimy ramkę z brzegów pozostałego ciasta nakładając na każdy bok po 1 pasku ciasta. Na rogach ciasto trzeba dobrze połączyć żeby w czasie pieczenia się nie rozpadło.
Jabłka kroimy na ćwiartki, obieramy i usuwamy gniazda nasienne. Każdą ćwiartkę kroimy na plasterki około 2 mm. Układamy na ciasto na zakładkę (jak dachówki by na siebie zachodziły) Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 210°C i pieczemy przez 20 minut.
W międzyczasie z jajka, cukru i kremówki i cynamonu robimy masę, którą wylewamy na ciasto po upływie 20 minut. Ponownie wkładamy do piekarnika na kolejne 15 minut.  Po upieczeniu pozostawiamy do wystygnięcia.

niedziela, 6 września 2015

Na przekąskę - tarteletki z papryką


Tak sobie myślę, że w niedzielę powinnam  zapodać przepis na pyszne ciasto do kawy czy herbaty. No cóż, dziś mamy dzień bez ciasta, za to ze świeżymi owocami. Rodzina trochę kręci nosem, ale cóż począć.  Dla Was natomiast mam przepis na kolorowe przekąski. 
Ostatnio nieczęsto używam ciasta francuskiego, ale nie przekreśliłam go tak do końca.  W swojej kuchni jednak mocno ograniczyłam mączne produkty, stąd też i tradycyjne ciasta piekę rzadziej. Nie dajmy się jednak zwariować i czasem pozwólmy sobie na coś czego na co dzień unikamy. Dla równowagi dobrałam zdrowe i kolorowe dodatki i tak wyszły smaczne tarteletki.



Tarteletki z ciasta francuskiego z papryką
składniki
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 1 papryka czerwona
  • 1 papryka zielona
  • 1 papryka żółta
  • 1 czerwona cebula
  • 2 łyżeczki ajvaru
  • 3 łyżki serka kremowego typu Almette
  • sól, pieprz
  • chilli w proszku
  • świeży tymianek
  • 1 łyżka oliwy z oliwek

wykonanie
Z ciasta francuskiego wycinamy za pomocą radełka okrągłe tarty. Jeśli nie macie radełka albo nie zależy Wam na ozdobnym wzorku możecie wyciąć tradycyjne koła.
Serek śmietankowy mieszamy z ajvarem oraz papryką chilli. Smarujemy nimi środek tart z ciasta francuskiego, pozostawiając od brzegu margines około 1 cm.
Papryki i cebulę kroimy w cienkie paseczki. Doprawiamy solą, pieprzem oraz oliwą. Dokładnie mieszamy, a następnie układamy na tartach. Nie żałujcie papryki gdyż w trakcie pieczenia ona mocno się skurczy. Gotowe tarty posypujemy świeżym tymiankiem.
Pieczemy przez 25 minut w piekarniku nagrzanym do 200°C

Przepis zamieszczam w ramach akcji "warzywa psiankowate 2015", zorganizowanej przez Anię z bloga Mops w kuchni.

wtorek, 6 stycznia 2015

I znów coś słodkiego


Dzisiejszy dzień to ostatni dzień lenistwa. Jutro wracamy do szarej codzienności. Znów zacznie się poranne wstawanie do szkoły i przedszkola. Choć jeśli mam być szczera to dla mnie lenistwo skończyło się już wczoraj. Nawet dzisiejsze święto dalekie było do tego błogiego stanu. Mój świąteczny nastrój psuły piętrzące się przede mną notatki z psychologii klinicznej, i świadomość, że lada dzień mam egzamin. 
Na osłodę poczyniłam za to jabłkowe róże z ciasta francuskiego. Do tego ulubiona, zimowa herbata i choć jedna, mała chwila wytchnienia. 



Jabłkowe róże w cieście francuskim
składniki:

  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 3 jabłka
  • 80 g cukru
  • 5 łyżek brązowego cukru
  • sok z połowy cytryny
  • płaska łyżka cynamony
  • 1 żółtko
  • cukier puder
  • woda


wykonanie:
Jabłka kroimy na ćwiartki. Pozbawiamy ich gniazd nasiennych, a następnie kroimy w bardzo cienkie plasterki.
Około 500 ml wody wlewamy do garnka, dosypujemy cukier i sok z cytryny. Doprowadzamy do wrzenia i wrzucamy jabłka. Gotujemy je około 2 minuty i odcedzamy. Pozostawiamy do wystudzenia.
Ciasto francuskie należy rozwinąć, posypać brązowym cukrem i cynamonem, a następnie pociąć na 12-13 pasków o szerokości 2 cm. Na każdym pasku układamy plasterki jabłek tak by nachodziły na siebie. Należy zwrócić uwagę by jabłka były ułożone skórką w jedną stronę. Zwijamy każdy pasek w rulon, skórka do góry. Każdy rulon smarujemy roztrzepanym żółtkiem po bokach i od dołu. Układamy na blachę i pieczemy w temperaturze 200°C przez 30 minut.
Po upieczeniu zostawiamy do wystudzenia. Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem.

Święto Trzech Króli

Święto Trzech Króli to w kuchni francuskiej galette des rois. Jeśli ktoś ma ochotę przygotować to pyszne ciasto z masą migdałową, gorąco polecam te przepisy klik i klik




sobota, 8 listopada 2014

Popołudniowa herbatka i jabłka...


Obiecałam ostatnio coś słodkiego na pochmurne, listopadowe dni. Tym czasem listopad okazuje się dla nas całkiem łaskawy, co mnie osobiście cieszy. Szkoda tylko, że utknęłam w domu z chorymi dziećmi. A wiadomo chore dzieci oznaczają mniej czasu na cokolwiek innego niż one same. 
Tak więc słodycz musiała być prosta i szybka w przygotowaniu. Okazuje się, że tak szybko jak się zrobiła tak szybko zniknęła. Dobrze, że choć zdjęcia zostały ;-)


Strudel z jabłkami
składniki:

  • opakowanie ciasta francuskiego
  • 5 jabłek
  • 40 g rodzynek
  • 60 g migdałów w płatkach
  • 100 g brązowego cukru
  • sok z 1 cytryny
  • 2 łyżki rumu
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 10 g masła
  • cukier puder do posypania


wykonanie:
Rodzynki namaczamy we wodzie z dodatkiem rumu. Po 30 minutach odsączamy.
Jabłka obieramy, wykrawamy gniazda nasienne i kroimy w kostkę. Skrapiamy sokiem z cytryny. Do jabłek dodajemy cukier, cynamon, migdały i rodzynki Wszystko mieszamy, a następnie wszystko rozkładamy na rozwinięte ciasto francuskie. Zostawiamy z jednej strony (na końcu) margines 2 cm. Ciasto zwijamy w roladę. Układamy na blachę do pieczenia wyłożoną papierem do pieczenia. Roladę smarujemy roztopionym masłem.
Pieczemy przez 25 minut w temperaturze 210°C
Po upieczeniu, wystudzone ciasto posypujemy cukrem pudrem i ewentualnie migdałami w płatkach.

środa, 22 sierpnia 2012

Jeżyny i krem budyniowy

  

Rok temu na naszym działkowym krzaku jeżyn nie było ani jednego owocu. Wszystko za sprawa fali mrozów, które przeszły przez Polskę w maju.
Tym razem nie było mrozu i choć pogoda czasem pozostawiała wiele do życzenia jeżyny obrodziły jak nigdy.


 Dla mnie najlepsze są takie prosto z krzaczka, ale ja w ogóle lubię owoce w ich naturalnej postaci. Nie gardzę jednak ciastami i deserami owocowymi.  Najbardziej lubię takie proste, szybkie w przygotowaniu słodkości. Toteż u mnie przepis łatwy i prawie ekspresowy. Na tyle szybki, ze Viki nie zdążyła wyjeść wszystkich jeżyn.
Na delektowanie się wyrobem końcowym nie trzeba więc czekać pól dnia, wszystko to kwestia schłodzenia kremu, ale i z tym można sobie poradzić.
Tarta jest jeszcze smaczniejsza gdy możemy zajadać się nią w miłym towarzystwie :-)

 
 
Tarta z jeżynami i kremem budyniowym

składniki:
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 500g jeżyn
  • 1 budyń waniliowy
  • 300ml mleka
  • 125ml śmietany kremówki
  • 1 utrwalacz do śmietany
  • 1 łyżka miodu

wykonanie:
Ciasto francuskie wyciągamy z opakowania, składamy na pol i lekko wałkujemy  Można też przeciąć je na pól i jedną cześć wykorzystać teraz, druga pozostawić na później. Wtedy ciasto będzie cieńsze.. Za pomocą tępej strony noża robimy wzdłuż każdego boku ciasta nacięcie 1,5 cm od brzegu. Otrzymujemy w ten sposób ramkę, a środek ciasta nakłuwamy widelcem. Ciasto wkładamy do nagrzanego do 200°C piekarnika i pieczemy około 15-20 minut. W czasie pieczenia brzegi tarty ładnie urosną. Może się też podnieść środek ciasta, ale po upieczeniu lekko dociskamy go widelcem.
Ciasto należy wystudzić.

Krem: Budyń rozpuszczamy w 6 łyżkach mleka, dodajemy do niego miód i dokładnie mieszamy. Resztę mleka zagotowujemy, wlewamy przygotowany budyń i energicznie mieszamy. Gotujemy jeszcze 2 minuty. Odstawiamy do wystygnięcia.
W misce ubijamy kremówkę wraz z usztywniaczem na bitą śmietanę. 
Do śmietany dodajemy porcjami przestudzony budyń i delikatnie łączymy. Odstawiamy na 15 minut do schłodzenia do lodówki, a następnie masą wypełniamy upieczone ciasto francuskie. Na wierzch układamy jeżyny..


Krem budyniowy można też wykorzystać do deseru. U mnie był to deser z jeżynami, ale można je zastąpić innymi owocami. Podana w przepisie ilość składników wystarcza na trzy porcje deseru więc ja podwoiłam je uzyskując w ten sposób 6 porcji. 
Uwaga: użyłam tylko jeden usztywniacz do śmietany.





wtorek, 7 czerwca 2011

Pierwsza w tym roku cukinia



Robiac zakupy warzywne czasami mozna poczuc sie jak odkrywca. Szczegolnie o tej porze roku, gdy z dnia na dzien na straganach przybywa nowych, sezonowych owocow i warzyw. Kazde takie odkrycie wywoluje usmiech na mej twarzy. Okazuje sie, ze czasami czlowiekowi niewiele do szczescia potrzeba.
Wczoraj moim szczesciem bylo odkrycie polskiej cukinii :-)
Zanim te posadzone w ogrodzie mojej Mamy nabiora odpwiednich rozmiarow pewnie uplynie jeszcze troche czasu wiec tym bardziej ciesze sie, ze moge z czystym sumieniem zakupic moja ukochana cukinie na straganie. To, ze pochodzi ze szklarnii ma tu drugorzedne znaczenie ;-)
Na otwarcie sezonu cukiniowego byla pyszna tarta, a wlasciwie kilka malych, zgrabnych tart.



Mini tarty z cukinia

skladniki:
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 1 cukinia
  • 1 kubeczek serka puszystego typu Almette
  • 1 jajko
  • galazka tymianku
  • 1 zabek czosnku
  • sol, pieprz

wykonanie:
Z ciasta francuskiego wycinamy 4 male krazki i wykladamy nimi foremki do tart wysmarowane maslem.
Na oliwie z oliwek podsmazamy posiekany czosnek, pilnujemy by sie nie zrumienil. Dokladamy pokrojona w polplastry cukinie i dusimy tak okolo 10 minut.
Jajko rozmacic i wymieszac z serkim. Uzyskamy bardzo kremowa mase. Doprawiamy ja sola, pieprzem i tymiankiem i laczymy z cukinia.
Farszem napelniamy foremki do tart.
Pieczeny przez okolo 15-20 minut w temperaturze 180°C.
Smacznego!


wtorek, 17 maja 2011

Szparagowy zawrot glowy


Dzis znow beda szparagi. Korzystam z okazji i tej krotkiej chwili kiedy mozna sie nimi cieszyc. Strasznie zaluje, ze sezon tak szybko sie konczy. Czasu na gotowanie tez nie mam zbyt wiele, pociesza mnie jednak fakt, ze szparagi sa dosc szybkie w przygotowaniu. Gdy jednak moge sobie pozwolic by spedzic w kuchni troche wiecej niz tylko kilka minut, robie szparagi w bardzie czasochlonnych kombinacjach. Ostatnio zapiekalam je na grzankach, a dzis napelnilam nimi babeczki vol-au-vent.


Vol-au-vent ze szparagami

skladniki:
  • 6 babeczek vol-au-vent
  • 1 peczek szparagow
  • 100g wedzonego boczku w kawalku
  • 1 cebula
  • 1 lyzka masla
  • 1 lyzka maki
  • mleko do sosu
  • 20g tartego sera np parmezanu - opcjonalnie
  • sol, pieprz

wykonanie:
Szparagi myjemy, odcinamy twarde koncowki, a nastepnie wrzucamy do osolonego wrzatku i gotujemy 5 minut. Ja gotowalam szparagi bez kwiatkow, ktore wykorzystalam do innego dania. Po ugotowaniu szparagi odsaczamy, osuszamy i kroimy na kawalki okolo 1,5 cm.
Na patelni podsmazamy posiekana w kosteczke cebule i pokrojony w kosteczke boczek wedzony.
W rondelku przygotowujemy sos. Roztapiamy lyzke masla, dodajemy lyzke maki i robimy zasmazke. Calosc rozprowadzamy mlekiem i dodajemy wczesniej podsmazony boczek z cebulka oraz szparagi. Dodajemy ser i mieszamy do chwili az sie stopi. Doprawiamy sola i pieprzem.
Z babeczek sciagamy kapelusiki i napelniamy je przygotowanym sosem. Przykrywamy kapelusikiem i ukladamy na blaszce wylozonej papierem do pieczenia.
Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 180°C przez 20 minut. Podajemy na cieplo.
Smacznego

wtorek, 22 marca 2011

Francuskie kwadraty na przekaske



Myslalam, ze z nadejsciem cieplejszych i dluzszych dni bede miala wiecej czasu, a tu sie nagle okazuje, ze czas plynie z taka zawrotna szybkoscia, ze zaniedbuje wiele spraw. Z przerazeniem odkrylam, ze w marcu zamiescilam tylko jeden wpis. Jest to rownoznaczne z tym, ze w mojej domowej kuchni malo sie dzieje. Znow gotuje dobrze nam znane i szybkie potrawy. Nuda!
Postanowilam cos temu zaradzic, co nagle okazalo sie byc dla mnie dosc trudne. Mam wrazenie, ze dopadlo mnie wiosenne przesilenie i na nic nie mam sily ani ochoty.
Zniknelam jednak w kuchni w celu przygotowania szybkiej przekaski. Niedlugo w miejsce tych mniej zdrowych i bardziej kalorycznych pojawia sie chrupiace mlode marchewki, ogorek czy w koncu soczyste pomidory. Czekam na nie z utesknieniem, a poki co zadowalam sie ulubionym ciastem francuskim.



Szybkie "kanapki" z ciasta francuskiego i parowek

skladniki:
  • opakowanie ciasta francuskiego
  • pol czerwonej papryki
  • kilka oliwek
  • 6 parowek cienkich
  • 100g tartej goudy
  • kilka galazek tymianku
  • opcjonalnie ketchup

wykonanie:
Papryke myjemy i kroimy w kosteczke. Oliwki w talarki.
Ciasto francukie dzielimy na kwadraty. Ja podzielilam je na 8 kawalkow. Ostrzem noza robimy na kazdym z nich ramke okolo 1cm. Jesli lubimy mozemy posmarowac kazdy kwadrat odrobina ketchupu, ale nie jest to konieczne.
Parowki przecinamy na pol i jeszcze raz na pol po dlugosci. Na kazdym kawalku ciasta ukladamy po 3 tak przeciete parowki. Posypujemy je papryka i oliwkami, a na koniec startym serem.
Zapiekamy w piekarnku nagrzanym do 200°C przez okolo 20 minut. Trzeba sprawdzac by ciasto sie nie spalilo.
Przed podaniem posypujemy calosc swiezym tymiankiem.
Smacznego!

środa, 6 października 2010

Wyprawa na targ



Wyprawa na targ o tej porze roku to czysta przyjemnosc. Stragany az uginaja sie pod ciezarem warzyw i owocow, a ja jak dziecko ciesze sie na ich widok i sama nie wiem, w ktora strone patrzec. Wszystko jest takie kolorowe, piekne. Zaluje bardzo, ze nie zabralam ze soba aparatu. Cudownie by bylo uwiecznic te malownicze obrazki na zdjeciach. Tym razem pozostalo mi tylko nacieszyc oczy i zrobic zakupy.
Przez dluzsza chwile nie moglam sie zdecydowac co mam kupic, chcialabym wszystkiego po trochu. Jednak kiedy ja bym to wszystko przerobila?
Zanim wpadlam w szal zakupow oprzytomnialam na chwile i zakupilam tylko pare najbardziej potrzenych mi warzyw. Troche mi bylo z tym ciezko, ale rozsadek tym razem wzial gore nad emocjami. Nastepnym razem pewnie skusze sie na wieksze zakupy.
Tym czasem mialam wielki problem by posrod wszelkich papryk, kalafiorow, brokulow, pomidorow, dynii, sliwek, jablek itp znalezc czerwona cebule. Obeszlam targ kilka razy az w koncu wypatrzylam ja tylko na dwoch straganach. Mimo szokujacej ceny kupilam pol kilo, bo wlasnie naszla mnie ochota na tarteletki z konfitura z czerwonej cebuli i serem. Rok temu zajadalam sie nimi na okraglo, ale nigdy nie podzielilam sie przepisem. Dzis to nadrabiam :)



Konfitura z czerwonej cebuli

skladniki:
  • 500g czerwonej cebuli
  • 50ml octu winnego
  • 2 lyzki brazowego cukru
  • sol, pieprz do samku
  • 2 lyzki oliwy z oliwek
  • sok z cytryny - opcjonalnie

wykonanie:
Cebule obieramy i siekamy w kostke.
Na oliwie z oliwek podsmazamy przez chwile cebule. Czesto mieszamy. Po okolo 5 minutach smazenia dodajemy do niej cukier i ocet winny. Mieszajac zeby sie cebula nie przypalila smazymy ja az do chwili gdy stanie sie miekka. Mi zajelo to ponad 30 minut.
Na koncu cebule doprawiamy do samku sola i pieprzem oraz jesli to konieczne sokiem z cytryny.
Konfitura wspaniale smakuje na cieplo jak i na zimno i mozna ja wykorzystac na wiele sposobow.

Mini tarteletki z konfitura z cebuli

skladniki:
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • konfitura z czerwonej cebuli
  • ser kozi, brie lub camembert
  • kilka sztuk orzeszkow piniowych
  • tymianek

wykonanie:
Ciasto francuskie kroimy na kwadraty i widelcem robimy w nim kilka dziurek pozostawiajac z kazdej strony okolo 1cm brzegu. Na srodek ciasta nakladamy konfiture, a na nia po plasterku ulubionego sera. Tarteletki posypujemy tymiankiem i orzeszkami pinii.
Pieczemy w nagrzanym wczesniej do 200°C piekarniku przez okolo 15-20 minut. Ciasto ma byc rumiane, a ser powinien sie lekko stopic.
Podajemy gorace.
Smacznego!



środa, 22 września 2010

Slonce, kasztany i losos



Ostatni dzien lata. To juz dzis i trudno mi w to uwierzyc. Po pierwsze dlatego, ze to lato bardzo szybko mi przelecialo, po drugie dlatego, ze chyba skonczylo sie wczesniej niz powinno, bo jesien panuje sobie od jakiegos juz czasu. Choc dzis czuje sie akurat rozpieszczona pieknym sloncem, cieplym powietrzem. Piekne pozegnanie z latem.
Od rana mialam wiele pomyslow jak spedze ten dzien, ale jak to czesto bywa plany nie zawsze ida w parze z rzeczywistoscia. Ale i tak niczego nie zaluje. Popoludnie spedzone na poszukiwaniu kasztanow to jednak niezapomniane chwile. Radosc mojej Corki jest dla mnie bezcenna.
I to, ze zamiast planowanej zupy na stole pojawil sie przepyszny strudel z lososiem tez wcale mnie nie smuci, wrecz przeciwnie. Na zupe jeszcze przyjdzie czas gdy tylko zrobi sie chlodniej.



Strudel z lososiem

skladniki:
ciasto francuskie
200g wedzonego lososia
100g zoltego sera
peczek koperku
250ml smietany
bialy pieprz
sol, czarny pieprz
limonka
1 jajko
szczypta cukru

wykonanie:
Zolty ser scieramy na tarce o duzych oczkach. Dodajemy do niego posiekany koperek, jajko, pokrojonego w duza kostke lososia oraz 50ml smietany. Wszystko mieszamy i doprawiamy bialym pieprzem.
Mieszanke ta rozkladamy na ciescie francuskim i zwijamy w rulon.
Gotowa rolade przekladamy do naczynia zaroodpornego wysmarowanego oliwa i wkladamy do nagrzanego wczesniej pierarnika do 200°C. Pieczemy przez 30 minut.
Z pozostalej smietany robimy sos. Smietane przelewamy do garnuszka i lekko ja ubijamy. Dodajemy do niej zest z limonki oraz sok. Doprawiamy sola, cukrem i czarnym pieprzem.
Gotowy strudel kroimy na porcje i podajemy z sosem oraz np z brokulami.
Smacznego!

poniedziałek, 7 czerwca 2010

Truskawkowa pokusa na popoludnie



Nadeszla chwila, na ktora dlugo czekalam. Przez ostatnie zawirowania w pogodzie juz myslalam, ze sezon na truskawki nigdy nie nadejdzie, ale w koncu jest. Juz kilka dni temu na targu pojawily sie te wspaniale, czerwone, pachnace latem owoce. Poczatkowo ich cena nieco mnie odstraszala, ale w koncu doczekalam sie tez jej spadku. Niemal codziennie ide wiec na pobliski targ w celu zakupienia naszego przysmaku.
Z lezka w oku wspominam te czasy gdy bedac u Dziadkow na wsi wystarczylo tylko przejsc przez podworko by znalezc sie na wielkim polu, gdzie rosly male krzaczki pelne truskawek. Uwielbialam je jesc prosto z takiego krzaczka, bez mycia, bez cukru czy innych dodatkow. Teraz to tylko wspomnienie i czasem truskawki bez wspomnianych dodatkow juz nie smakuja tak bardzo.
Tym razem mysle, ze truskawkom brakowalo slonca i moze wlasnie dlatego nie sa tak slodkie jak byc powinny. Jednak z bita smietana w malym caiteczku smakowaly wspaniale.



Francuskie ciasteczko z truskawkami i bita smietana

skladniki na 6 ciasteczek
6 kwadratow ciasta francuskiego (8cmx8cm)
1 opakowanie kremowki
1 usztywniacz do smietany
cukier puder
okolo 200g truskawek
mieta do dekoracji

wykonanie:
Ciasto francuskie ukladamy na blache wylozona papierem do pieczenia. Posypujemy cukrem pudrem i wkladamy na piekarnika nagrzanego do 200°C. Pieczemy do chwili az ciasto ladnie urosnie i lekko sie przyrumieni. Powstana wtedy takie male poduszeczki.
Po wystudzeniu przecinamy nasze poduszeczki na pol jak bulki.
Truskawki myjemy i kroimy na cwiartki. Kilka pozostawiamy do dekoracji.
Kremowke ubijamy z cukrem pudrem. Pod koniec ubijania dodajemy usztywniacz do smietany. Pokrojone truskawki laczymy z ubita smietana, a nastepnie nakladamy je na spod naszych ciasteczek. Przykrywamy gorna polowka i odstawaimy na godzinke do lodowki.
Po tym czasie ciasteczka posypujemy cukrem pudrem i ozdabiamy truskawkami i liscmi miety.
Smacznego!

Przepis dodaje w ramach zabawy "Sezon truskawkowy 2010" zorganizowanej przez Olge Smile.



środa, 6 stycznia 2010

Czas wlozyc korone czyli Galettes des rois

Jak co roku tego dnia na francuskich stolach pojawia sie Galette des rois. O tradycjach zwiazanych z tym ciastem wspominalam juz rok temu.
Dzis podobnie jak przed rokiem takie ciasto poczynilam u siebie w kuchni, choc o wiele latwiej byloby je kupic w pierwszej lepszej piekarni. Wlasciwie dzis latwiej o samo ciasto niz o skladniki potrzebne do jego upieczenia. Chyba w tym roku wiekszosc francuskich gospodyn postanowilo upiec galette samodzielnie, gdyz kupienie ciasta francuskiego graniczylo z cudem i tak dopiero w 3 sklepie udalo mi sie je dostac.
Nadzienie zrobilam takie jak przed rokiem tylko z innego przepisu, za to zamiast jednego duzego ciasta zrobilam kilka malych ciasteczek i w jedynm z nich ukrylam feve. Korona czeka, choc i bez feve jest na nia juz jedna chetna ;)
Ten wypiek jest tez ostatnim jaki zrobilam w mojej kuchni. Za dwa tygodnie czeka mnie wielka przeprowadzka i juz zaczynam pakowanie. Na pichcenie i blogowanie bedzie teraz znacznie mniej czasu, a juz za chwile wiekszosc sprzetow wyladuje gdzies w kartonach. Mam tyklo nadzieje, ze w mojej nowej kuchni szybko sie odnajde i bede gotowac z taka sama przyjemnoscia jak tu.


Galettes des rois - wersja mini

skladniki:
2 opakowania ciasta francuskiegp
125g miekkiego masla
125g cukru
125g zmielonych migdalow
0,5 lyzeczki maki ziemniaczanej
3 jajka
1 lyzka Amaretto
1 zoltko do smarowania

wykonanie:
Cukier ucieramy z maslem do bialosci. Dodajemy jajka, migdaly i make ziemniaczana. Ucieramy. Na koncu dodajemy Amaretto.
Z ciasta francuskiego wycinamy kola, mozna to zrobic za pomoca szklanki lub filizanki.
Z tej porcji ciasta mi wyszlo 18 krazkow.
Mase migdalowa wykladamy na polowe krazkow, pozostawiamy okolo 1cm marginesu i przykrywamy drugim krazkiem. Dociskamy dokladnie brzegi np za pomoca wideca by sie nie rozeszly w czasie pieczenia.
Gotowe ciasteczka smarujemy roztrzepanym zoltkiem z dodatkiem wody. Mozemy tez porobic nozem wzorki na kazdym ciastku. Przygotowanie do pieczenia ciasteczka pozostawiamy przez 10 minut w lodowce do wyschniecia.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180°C przez 25 minut.
Podajemy gdy sa jeszcze cieple.
Smacznego!