expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cynamon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cynamon. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 marca 2018

Klopsiki jajeczno-jaglane


W wielu polskich domach piątkowy obiad jest bezmięsny co jest podyktowane względami religijnymi. Podobnie jest u mnie, gdyż takie właśnie zwyczaje wyniosłam z rodzinnego domu. I choć na co dzień nie jadamy zbyt dużo mięsa, to nie wiem dlaczego właśnie w piątki moje dzieci pytane co by zjadły na obiad wymyślają dania typowo mięsne. Pomysłów dziewczyny mają sporo od spaghetti bolońskiego po lasagne, gołąbki i wszelkiej maści klopsiki. Na takie klopsikowe zachcianki moja odpowiedź jest jedna. Chcą klopsiki to niech je mają, ale bez mięsa za to z dużą ilością jajek. Moja młodsza córka swego czasu mocno obraziła się na jajka i przestała jeść swoją ulubioną jajecznicę. Dziś jajka je przemycone w innych potrawach. Gdy nie widzi co jest w środku to sukces murowany. Za to moja starsza córka świadoma z czego są klopsiki uznała, że są niczym jajecznica. Wy najlepiej oceńcie to sami.



Klopsiki jajeczno-jaglane
składniki:
  • 1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 1 jajko
  • 3 jajka ugotowane na twardo
  • pęczek dymki
  • sól, pieprz do smaku
  • mąka owsiana do obtoczenia klopsików
  • masło klarowane lub olej kokosowy do smażenia

wykonanie:
Kaszę jaglaną należy ugotować według opisu na opakowaniu. Po ugotowaniu wystudzić.
3 jajka gotujemy na twardo, przelewamy zimna wodą, a następnie obieramy z łupinek i siekamy w kostkę.
Dymkę siekamy drobno (cebulki + szczypior). Cebulki możemy podsmażyć chwilę na maśle by zmiękły. 
Do ugotowanej i przestudzonej kaszy dodajemy posiekane jajka, podsmażone cebulki, posiekany szczypior oraz surowe jajko. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dokładnie wszystko łączymy. W dłoniach formujemy niewielkie klopsiki, obtaczamy je w mące owsianej i smażymy na rumiano na roztopionym maśle.
Podajemy gorące. Jako dodatek podałam sos pomidorowy.

Sos pomidorowy
składniki:
  • 1 kartonik pomidorów krojonych
  • 1 mała cebulka
  • 1 łyżka masła klarowanego do smażenia
  • sól, pieprz
  • szczypta cynamonu
  • szczypta kurkumy
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii

wykonanie:
Na rozgrzanym maśle podsmażam posiekaną drobno cebulkę. Gdy się zeszkli dodaję pomidory. Doprawiam do smaku cynamonem, kurkumą i ziołami oraz solą i pieprzem. Gotuje wszystko na bardzo małym ogniu około 10 minut aż sos zacznie naturalnie gęstnieć.

Uwagi: By klopsiki się nie rozpadały trzeba bardzo dobrze wyrobić ciasto, a klopsiki nie mogą być zbyt duże.

środa, 24 stycznia 2018

Ciasto marchewkowe


Ciasto marchewkowe zna chyba każdy, ale ile kucharzy tyle przepisów. Kto tu zagląda już wie, że tradycyjne przepisy staram się zamieniać na zdrowsze wersje. Teraz nie może być inaczej. Ciasto, które dziś Wam polecam tradycyjnie już zostało pozbawione dodatku białej mąki i tradycyjnego cukru. Zamiast nich jest mąka owsiana (moja ulubiona) oraz miód. Przyznam, że z wyborem miodu miałam problem gdyż w wysokiej temperaturze traci swoje prozdrowotne właściwości, pozostaje sama słodycz. Próbowałam wcześniej to ciasto z ksylitolem, ale jakoś czułam, że to nie jest to. Jednak miód nadał innego posmaku, który z orzechami i marchewka doskonale się skomponował. Wy możecie jednak użyć innego słodzidła, pamiętajcie jednak aby dostosować jego ilość do rodzaju. Nie wszystkie słodkie dodatki są tak samo słodkie i ciasto może okazać się przesłodzone lub jałowe.
W czasie przygotowania ciasta postanowiłam też dodać ubita na sztywno piane z białek dzięki czemu ciasto było bardziej puszyste. Do tej pory wszystkie ciasta marchewkowe jakie próbowałam miały zmiksowane jajka w całości. Mały zabieg, a jednak czuć różnicę.
Nie będę się więcej rozpisywać. Zajrzyjcie do przepisu i do dzieła.



Ciasto marchewkowe
składniki:
  • 250 g startej marchewki
  • 4 jajka
  • 150 g masła (miękkiego)
  • 100 g mielonych orzechów laskowych
  • 100 g mąki owsianej
  • 100 g miodu
  • 1 pomarańcza (sok + skórka)
  • 2 łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej 
  • 2 szczypty imbiru
  • szczypta soli 

do dekoracji:
  • 250 g mascarpone
  • 3 łyżki śmietany 18%
  • 1 łyżka ksylitolu
  • sok z limonki

wykonanie:
Oddzielamy białka od żółtek. 
Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę.
Miękkie masło wraz z żółtkami ubijamy mikserem aż powstanie puszysta i gładka masa. Dodajemy do niej płynny miód i sok z pomarańczy. Ubijamy kolejne 2-3 minuty. dodajemy pozostałe sypkie składniki wraz z przyprawami. Na końcu dodajemy pianę z białek i delikatnie wszystko łączymy. Ciasto przekładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 40 minut. Warto przed wyjęciem ciasta z piekarnika sprawdzić za pomocą patyczka czy jest już upieczone i w razie konieczności wydłużyć czas pieczenia.
Gdy ciasto będzie już dokładnie wystudzone przygotowujemy do niego polewę. 
Mikserem ubijamy mascaropne ze śmietana i ksylitolem. doprawiamy do smaku sokiem z limonki. Gotową masę nakładamy na ciasto. Posypujemy startą skórką z pomarańczy.

wtorek, 16 stycznia 2018

Zupa z soczewicy z dynią i pomidorami



No i w końcu przyszła. Najpierw nieco przymroziła, a dziś w nocy sypnęła śniegiem. Zima! W sumie się cieszę, że łaskawie zawitała też do Poznania. Szkoda tylko, że prognozy mało optymistyczne i na koniec dnia przewidują deszcz. Całe przedpołudnie jednak ładnie prószyło, a ja cieszyłam się nie mniej niż moje dzieci.
W taka zimową pogodę na obiad musiała być sycąca i rozgrzewająca zupa. Niby nic wielkiego, przepis banalny, jednak postanowiłam, że się nim z Wami podzielę. O tej porze roku w mojej kuchni zupa z soczewicy jest dość często. Mamy kilka ulubionych przepisów. Dziś była mała odmiana bo w garnku oprócz tradycyjnie już soczewicy i pomidorów wylądowała dynia. Do tego zestaw aromatycznych przypraw i obiad gotowy. Chyba nikt nie lubi stać godzinami przy garnkach, dlatego taki szybki przepis jest idealny, szczególnie w środku tygodnia.





Zupa z soczewicy z dynią i pomidorami
składniki:
  • 400 g czerwonej soczewicy
  • 400 g dyni pokrojonej w kostkę
  • 1 opakowanie pomidorów krojonych
  • 1 duża cebula posiekana
  • 2 ząbki czosnku posiekane
  • 6 szklanek bulionu warzywnego
  • 0,5 łyżeczki kurkumy
  • 1 łyżeczka kminu rzymskiego
  • 0,5 łyżeczki gałki muszkatołowej 
  • 0,5 łyżeczki cynamonu
  • 0,5 łyżeczki imbiru
  • sól, pieprz
  • masło klarowane do smażenia
  • natka pietruszki lub kolendra do dekoracji 
  • sok z cytryny do smaku

wykonanie:
Na maśle podsmażam przez chwilę posiekane cebule i czosnek. Dodaję do nich przyprawy i smażę jeszcze około 1 minuty.
Do garnka wsypuję soczewicę, dynie i pomidory z kartonika i zalewam 6 szklankami bulionu warzywnego. Dodaję też przesmażone przyprawy z cebulą i czosnkiem. Gotuję do miękkości soczewicy. Gotową zupę lekko miksuj tak by nie było widać kostek dyni i pomidorów. To nie ma być zupa krem idealnie gładka, wręcz przeciwnie, soczewica ma być widoczna.
Zupę doprawiam do smaku solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Na wierzch posypuje natką pietruszki lub kolendry

niedziela, 17 grudnia 2017

Ciasto piernikowo-daktylowe z bakaliami



Taka propozycja nie zdarza się zbyt często, ale to ciasto "wychodzi" z domu więc ma być słodkie. Takie właśnie jest. Znajdziecie w nim więcej słodyczy niż gdybym piekła je dla moich domowników. Kilka już razy zdarzyło się jednak tak, że gdy uważane przeze mnie za słodkie ciasto zanosiłam na jakieś wspólne imprezy to słyszałam, że chyba zapomniałam o cukrze. Smutna prawda jest taka, że zniewoleni słodkim smakiem wielu z nas musi zjeść bardzo dużo cukru by poczuć słodycz. Cukier jest niemalże wszędzie więc to nic dziwnego. Jeśli ktoś, nie dba o jego ilość i jakość w diecie to moje "tradycyjne" ciasto może okazać się mało słodkie.
Nie używam tu białego czy brązowego cukru, zamiast tego jest miód i daktyle. W cieście są też takie dodatki jak żurawina, orzechy czy jabłko. Całości dopełniają przyprawy korzenne, bez których nie ma świąt. Ciasto bardzo przyjemne w smaku, wilgotne czyli takie jak lubię, choć dla mnie osobiście bardzo słodkie. Piekąc je dla nas użyję mniej miodu aby nie było tak mocno słodkie, daktyle zapewnią odpowiednią ilość słodyczy.

 

Ciasto piernikowo-daktylowe z bakaliami
składniki:
  • 100 g mąki owsianej
  • 100 g mielonych migdałów
  • 2 jajka
  • 0,5 szklanki jogurtu greckiego
  • 100 g miodu
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • 100 g daktyli (około 8 sztuk)
  • 100 g suszonej żurawiny
  • 50 g orzechów laskowych
  • 1 jabłko
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 0,5 łyżeczki gałki muszkatołowej 

wykonanie:
W miseczce łączymy suche składniki: mąkę, migdały, gałkę, cynamon i sodę.
Miód i olej kokosowy podgrzewamy by były płynne, a następnie miksujemy z daktylami. Jajka ubijamy z jogurtem greckim. Do ubitych jajek dodajemy zmiksowane daktyle z miodem i olejem. Do masy dodajemy mieszankę suchych składników. Dokładnie mieszamy i dokładamy żurawinę, pokrojone w kosteczkę jabłko i posiekane orzechy laskowe.
Ciasto przekładamy do małej keksówki i pieczemy 40-45 minut w temperaturze 180 stopni C.
Po wystudzeniu ciasto możemy ozdobić lukrem lub cukrem pudrem.

piątek, 13 października 2017

Owsiane ciasteczka z dynią



Ciasteczka w sam raz do szkoły, pod warunkiem że nie zostaną wcześniej zjedzone. 
Chciałam zrobić niespodziankę starszej córce i upiekłam dla Niej zdrowe ciasteczka owsiane z dynią. Nie robię ciastek zbyt często więc dlatego mój wyczyn potraktowałam jako niespodziankę. Wszystko przez moje dyniowe sny. Przepis na te ciastka prawie wyśniłam więc sami rozumiecie. Nie mogłam pozostać obojętna. 
Raz w tygodniu w szkole Viki można przynosić na drugie śniadanie słodycze. Uwielbiam tą inicjatywę. Słodki dzień przypada we wtorek gdy dzieci mają zajęcia na basenie. Spory wysiłek to i zapotrzebowanie na kalorie inne. Zawsze po tych zajęciach dzieciaki wręcz rzucają się na jedzenie. Oczywiście nasze słodycze podlegają wielu restrykcją i przyznam szczerze, że w sklepie ciężko jest kupić coś słodkiego i w miarę zdrowego. Mamy kilka stałych pozycji na liście "słodkości", które zabiera Viki. Właściwie ostatnio to tych słodyczy prawie wcale nie bierze i dlatego tym bardziej czułam, że muszę upiec te ciastka. 
po powrocie ze szkoły zostały poddane testowi smaku. Młodsze dzieci stwierdziło, że mało słodkie. Ja i mąż uznaliśmy, że to strzał w 10. No, a Viki nic nie mówiąc dosiadła się do ciastek i pałaszowała. Po chwili stwierdziła, że właściwie to nie chce wiedzieć co jest w środku, ale mogę robić je częściej.
Liczę na to, że Wy chcecie wiedzieć co do nich włożyłam, wtedy sami zrozumiecie dlaczego takie dobre.

 

Owsiane ciasteczka z dynią
składniki:
  • 300 g dyni 
  • 300 g mąki owsianej
  • 3 jajka
  • 150 g mielonych migdałów
  • 50 g mielonych orzechów laskowych
  • 50 g posiekanych orzechów nerkowca
  • 4 łyżki miodu
  • 100 ml oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika
  • 0,5 płaskiej łyżeczki soli himalajskiej 


wykonanie:
Jajka i miód ubijamy mikserem do chwili aż podwoją swoją objętość. Następnie dodajemy dynię startą na dużych oczkach i resztę składników. dokładnie mieszamy.
Za pomocą małej łyżeczki nakładamy porcje ciasta na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Staramy się przy tym formować okrągłe ciasteczka.
Pieczemy około 15-20 minut w temperaturze 180 stopni C. Ciasteczka będą lekko rumiane od góry. Pozostawiamy do wystudzenia.

Uwagi: Jeśli jest taka potrzeba można dodać więcej miodu. W naszym przypadku taka słodkość jest odpowiednia.
Ciasteczka można też dodatkowo polukrować lub polać czekoladą. Dla nas taki zabieg był zbędny.


piątek, 15 września 2017

Czekoladowo-orzechowe ciasto z kaszy jaglanej


 
Było zamówienie, więc jest i słodycz. Tym razem na wyraźną prośbę mojej córki. To miało być ciasto do szkoły na klasową integrację. .Jednak  gdy już wyszło z piekarnika to jakoś tak się do nas uśmiechało, mówiło "zjedz mnie", no i koniec końców ciasto zostało w domu. Czasami niestety tak bywa. Dziecko dostało coś w zamian.
A tymczasem w domu cudownie pachnie czekoladą i cynamonem. Takie czekoladowe ciasta to nasze ulubione, a gdy jeszcze lądują w nim maliny, truskawki czy pomarańcze to już w ogóle pełnia szczęścia. Dzisiejsza wersja z malinami. Do tego znów przepis eksperyment. Ładnie pachnie i wygląda zachęcająco. Test smaku również zaliczony. Nie za słodkie, nie za gorzkie, lekko kwaskowe maliny podkreślają smak czekolady. Do tego ciepła, aromatyczna herbata. Na piątkowe popołudnie, a może nawet na sobotnie jak znalazł. Tylko czy dotrwa do soboty?


Czekoladowo-orzechowe ciasto z kaszy jaglanej
składniki:
  • 1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 3 jajka
  • 200 ml mleczka kokosowego
  • 120 g mielonych orzechów laskowych
  • 3 łyżki miodu
  • 2 łyżki gorzkiego kakao
  • 6 łyżek mąki owsianej
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
  • 150 g malin

wykonanie:
Kaszę jaglaną gotujemy według przepisu. 
Miksujemy ze sobą ugotowaną kaszę, orzechy laskowe, kakao i mleczko kokosowe. Gdy masa będzie już jednolita dodajemy resztę składników poza malinami i miksujemy. Przekładamy masę do foremki, u mnie keksówka, na wierzchu układamy maliny i widelcem wpychamy je do ciasta.
Ciasto pieczemy w temperaturze 180 stopni C przez 50 minut.


czwartek, 25 maja 2017

Deser czy drugie śniadanie?


W tym roku sezon truskawkowy rozpoczynamy dość późno. No cóż, początek maja nas nie rozpieszczał gdy chodzi o pogodę, więc nie ma się co dziwić. Ale w końcu są, nasze polskie, upragnione. Pomysłów na ich wykorzystanie jak zwykle pełna głowa, choć wcale nie gardzę takimi naturalnymi, bez żadnych dodatków czy przeróbek.
Bardzo też lubię truskawkowy sos, któremu można nadać ciekawy smak za pomocą odpowiednich przypraw. Dziś u mnie z dodatkiem cynamonu, który fajnie podkreśla słodycz truskawek i w ten sposób nie potrzeba dodawać ani grama cukru czy innego słodzika.
Moja propozycja to dla niektórych deser, dla innych drugie śniadanie. Nie ważne jak się zowie to cudo, ważne że smakuje. Rodzina pochłonęła i coś słyszałam, że było za mało ;-) Smacznego zatem!




Owsianka kokosowa 
składniki na 3 porcje
  • 1 jogurt grecki
  • 1 jogurt naturalny
  • 6 łyżek płatków owsianych górskich
  • 3 łyżki wiórków kokosowych
  • 2 łyżeczki oleju kokosowego
  • 2 łyżeczki miodu

sos truskawkowy
  • truskawki
  • cynamon

wykonanie
Przygotowanie granoli: płatki mieszamy z wiórkami, dodajemy stopiony miód i olej kokosowy. Wszystko łączymy ze sobą i przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy w temperaturze 180 stopni aż płatki się przyrumienią. Warto sprawdzać jak płatki się pieką gdyż mogą się przypalić. Upieczone płatki odstawiamy do przestygnięcia.

Sos truskawkowy: Ilość truskawek zależy od tego ile chcemy zrobić sosu, u mnie 250 g. Truskawki miksujemy i doprawiamy odrobiną cynamonu.

Jogurt grecki łączymy z jogurtem naturalnym. dokładnie mieszamy. 

Do szklanek nakładamy jogurt, następnie sos truskawkowy i na końcu nakładamy płatki.

wtorek, 21 lutego 2017

Małe słodkości



Muffiny, które przygotowałam tydzień temu na urodziny młodszej córki już dawno poszły w zapomnienie. Myślę jednak, że warto odtworzyć ten przepis gdyż był zdrowy, ciekawy i co ważniejsze dość szybki.
Zdjęć co prawda nie ma zbyt wiele, zaledwie jedno, ale nie o zdjęcie tu chodzi. Liczy się receptura, którą można wykorzystać gdy mamy ochotę na zdrowe słodycze lub gdy przychodzą niezapowiedziani goście. 
Tak więc do dzieła!

Muffiny owsiane z jabłkiem
składniki:
  • 1 szklanka mąki owsianej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • szczypta soli
  • 2 jajka
  • mleczko kokosowe 165 ml - mała puszka
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 1/2 szklanki daktyli
  • 1 jabłko

wykonanie: 
Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 10 minut by zmiękły. Następnie odcedzamy je i miksujemy z mleczkiem kokosowym. Do tej mikstury dodajemy pozostałe mokre składniki i mieszamy. 
W drugiej misce łączymy ze sobą suche składniki i dodajemy do nich mokre. Na końcu dokładamy jabłko pokrojone w kosteczkę. Mieszamy i napełniamy ciastem foremki do muffinek.
Pieczemy przez około 20-25 minut w temperaturze 200 stopni C.


czwartek, 1 grudnia 2016

Czerwona soczewica. Przyprawy. Zupa.


Ja jedna z najbardziej ulubionych zup moich dzieci, nasza właściwie też. Gotuje ją w okresie jesienno-zimowym, czasami też na początku wiosny. Zapewne w Internecie znajdziecie wiele podobnych przepisów. Inspiracją dla mnie była zupełnie inna zupa tego typu. Namiętnie gotowałam ją dwa lata temu. Przez lato zapomniałam jednak przepisu, a za wszelką cenę chciałam go odtworzyć. Tak powstała moja wersja ukochanej zupy. Jak się później okazała, gdy przypadkiem odnalazłam przepis, moja wersja ma niewiele wspólnego z pierwotną wersją. To jednak nic nie szkodzi, bo jest tak samo pyszna.
Taka zupa jest świetną okazją by nauczyć dzieci jeść strączki. Jak wiecie maja one mnóstwo witamin z grupy B, są też doskonałym źródłem białka roślinnego. Korzyści z jedzenia dań tego typu oczywiście jest więcej, gdyż soczewica najlepiej smakuje w towarzystwie aromatycznych przypraw, które również maja działanie prozdrowotne.
Zapraszam zatem na pyszna, rozgrzewającą zupę.



Zupa z soczewicy i pomidorów
składniki:
  • 2 szklanki czerwonej soczewicy
  • 1 kartonik krojonych pomidorów
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  •  około 2 cm świeżego imbiru
  • 0,5 łyżeczki kminu rzymskiego
  • 0,5 łyżeczki kurkumy
  • 0,5 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • mniej niż 0,5 łyżeczki cynamonu 
  • natka pietruszki
  • sok z cytryny do smaku
  • sól, pieprz
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego lub masła klarowanego

Wykonanie:
Na oleju lub maśle podsmażam przez chwilę posiekane cebule i czosnek. Dodaję do nich przyprawy i smażę jeszcze około 1 minuty.
Do garnka wsypuje soczewicę i zalewam 6 szklankami wody lub bulionu warzywnego, w zależności czym dysponuje. Do garnka przekładam cebule z przyprawami. Przepłukuje patelnię by na niej nic nie zostało i przelewam to do garnka z soczewicą. Gotuję do miękkości soczewicy. Na około 5 minut przed końcem gotowania dodaje do garnka pomidory. Gotową zupę lekko miksuje. To nie ma być zupa krem idealnie gładka, wręcz przeciwnie. Soczewica ma być widoczna, to bardziej pomidory ulegają zmiksowaniu.
Zupę doprawiam do smaku solą pieprzem i sokiem z cytryny. Na wierzch posypuje natka pietruszki. Można posypać kolendrą, ale ja nie specjalnie za nią przepadam.
Gdyby zupa była zbyt gęsta należy dolać wody.

wtorek, 20 października 2015

Sernik na jesienne dni


 
Jest mi wstyd, bo od kilku dni zbieram się do napisania choćby jednej notki, ale leń bierze górę. Choć przyznając się przed samą sobą, to mam tyle innych zajęć, że w sumie się nie dziwię, że na nic innego nie mam już siły. Ostatnie dni siedzę z nosem w artykułach naukowych, śledzę różne badania i doniesienia żywieniowe.
Postanowiłam jednak na chwilę odpocząć od tych wszystkich publikacji i napisać coś swojego.
Dla osłodzenia pochmurnych, jesiennych dni proponuję Wam sernik z gruszkami. Proste i szybkie w wykonaniu ciasto, które zapewne wielu z Was lubi. Zapraszam po przepis.


Sernik z karmelizowanymi gruszkami
składniki na spód:
  • 200 g ciastek owsianych czekoladowych
  • 40 g stopionego masła
  • szczypta cynamonu

masa serowa:
  • 750 g twarogu śmietankowego
  • 1 opakowanie jogurtu naturalnego około 200 ml
  • 4 jajka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 szklanka brązowego cukru

do dekoracji:
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 150 ml śmietany 18%
  • 2 gruszki
  • 1 łyżka masła 
  • 4 łyżki cukru
  • szczypta cynamonu

wykonanie:
Ciasteczka rozdrabniamy na piasek. Dodajemy do nich cynamon i stopione masło. Dokładnie łączymy składniki aż powstanie konsystencja mokrego pisaku. Wykładamy tą mieszanką tortownicę wyłożoną papierem do pieczenia. Wygładzamy powierzchnie i odstawiamy do lodówki na 30 minut.
W tym czasie wszystkie składniki na sernik umieszczamy w misce i miksujemy do uzyskania jednolitej masy. Ważne by nie robić tego zbyt długo gdyż napowietrzony mocno sernik bardzo urośnie w trakcie pieczenia, a potem nagle opadnie. Masę serową wylewamy na spód z ciasteczek. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 170°C na około 60 minut.
Po upieczeniu sernik wystudzamy i odstawiamy do lodówki. 
Przed podaniem przygotowujemy ganach. Czekoladę łamiemy na kawałki i umieszczamy ją w misce razem ze śmietaną. Podgrzewamy w kąpieli wodnej aż do stopienia się czekolady i uzyskania gładkiej masy. Lekko przestygniętą masę wylewamy na sernik.
Gruszki obieramy, kroimy na ósemki, pozbawiamy gniazd nasiennych. Na patelni rozgrzewamy masło i cukier z cynamonem. Gdy zaczną pojawiać się bąbelki dodajemy gruszki i smażymy przez chwilę. Ważne aby gruszki się nie rozgotowały. Następnie gruszki ściągamy z patelni, odsączamy z nadmiaru płynu i gdy przestygną umieszczamy na serniku.
Możemy ewentualnie uprażyć na suchej patelni płatki migdałowe i posypać nimi sernik.

czwartek, 17 września 2015

Prosta tarta jabłkowa


Od kilku dni miałam straszną ochotę na jakieś ciasto z jabłkami. Akurat dopadło mnie jakieś przeziębienie z temperaturą włącznie, więc o skomplikowanych czy pracochłonnych wypiekach nawet nie było mowy. No, ale co zrobić jak tak bardzo, bardzo mocno chce się tego jabłecznika?
Szczęśliwie dla mnie w lodówce było ciasto francuskie, co prawda zakupione w zupełnie innym celu. Jak było ciasto i jabłka to wiedziałam, że w końcu będzie coś pysznego i na dodatek jabłkowego. Tego mi było trzeba. Mało pracy, krótki czas oczekiwania i taka nagroda...



Prosta tarta jabłkowaskładniki
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 5 jabłek
  • 0.5 łyżeczki cynamonu
  • 1 duże jajko
  • 100 ml śmietany kremówki
  • 80 g brązowego cukru 
  • ewentualne masło do foremki

wykonanie
Ciastem francuskim wykładamy foremkę do tart. Jeśli tak jak ja nie macie prostokątnej foremki do tart, możecie sami uformować spód do tarty z ciasta. Z krótszego boku prostokąta odcinamy paski o szerokości  2 cm. Robimy ramkę z brzegów pozostałego ciasta nakładając na każdy bok po 1 pasku ciasta. Na rogach ciasto trzeba dobrze połączyć żeby w czasie pieczenia się nie rozpadło.
Jabłka kroimy na ćwiartki, obieramy i usuwamy gniazda nasienne. Każdą ćwiartkę kroimy na plasterki około 2 mm. Układamy na ciasto na zakładkę (jak dachówki by na siebie zachodziły) Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 210°C i pieczemy przez 20 minut.
W międzyczasie z jajka, cukru i kremówki i cynamonu robimy masę, którą wylewamy na ciasto po upływie 20 minut. Ponownie wkładamy do piekarnika na kolejne 15 minut.  Po upieczeniu pozostawiamy do wystygnięcia.

piątek, 3 lipca 2015

Obiad na słodko


Kolejny letni dzień pełen słońca. Naszło mnie na knedle, ale żeby nie było zbyt łatwo trzeba do nich przekonać dzieciarnię. Negocjacje były dość twarde, a ich efekt widać na zdjęciach. 
Korzystam ze sprawdzonego już nie raz przepisu na knedle twarogowe, takie lubię najbardziej. Dokonałam jedynie pewnych zmian w doborze składników i tradycyjną mąkę pszenną (krupczatkę), której staram się unikać, zastąpiłam zdrowszą mąką gryczaną. Sos truskawkowy to już inwencja twórcza starszej dzieciny, to był warunek konieczny by w ogóle knedle mogły być na obiad.


Knedle twarogowo-gryczane z truskawkami i sosem truskawkowym
składniki:
  •  250 g twarogu półtłustego
  • 220 g mąki gryczanej
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • 0,5 szklanki mleka
  • szczypta soli
  • 16 truskawek równej wielkości

Sos truskawkowy
składniki:
  • 300 g truskawek
  • 1 laska wanilii
  • 1 łyżka miodu akacjowego

  • uprażone orzechy laskowe do posypania - opcjonalnie


wykonanie 
Wszystkie składniki ciasta zagniatamy razem. Cisto będzie się lepić, wtedy można dodać więcej mąki. Ja podzieliłam całe ciasto na 16 małych kulek, które rozgniatałam dłonią na blacie posypanym mąką. Do każdego takiego krążka wkładałam truskawkę, a następnie w dłoniach formowałam kulki. 
Przygotowane knedle należy ugotować w osolonym wrzątku. Gdy wypłyną na powierzchnię należy je gotować jeszcze około 5 minut by ciasto w środku nie było surowe. Knedle odcedzamy.
Podajemy polane sosem truskawkowym.
Truskawki miksujemy z 1 łyżką miodu. Laskę wanilii przecinamy wzdłuż i za pomocą noża wyskrobujemy z niej miąższ, który dodajemy do sosu truskawkowego. Aby dobrze się połączył jeszcze raz miksuję wszystko razem.
Do posypania knedli użyłam uprażonych i posiekanych orzechów laskowych.


czwartek, 19 marca 2015

Babka z ricottą i rodzynkami


Jak zawsze przed świętami robię różne eksperymenty w kuchni. Przy okazji Wielkiej Nocy testom poddawane są babki, jak się łatwo domyślić.  
Sądząc po reakcji rodziny ten wypiek mogę zaliczyć do udanych. Choć babka sprawia wrażenie lekko gumiastej, to smakuje rzeczywiście bardzo dobrze. Następnego dnia jest chyba jeszcze lepsza niż po upieczeniu. Co prawda do tego dnia następnego nie wiele zostało. Młodsza Latorośl co chwila wyrażała swój zachwyt, co nie powiem, było bardzo miłe. Szczerze mówiąc musiałam dawkować to słodkie szczęście, bo pewnie zniknęłoby w jeden dzień. 



Babka z ricottą i rodzynkami
składniki


  • 250 g ricotty
  • 100 g mąki + do obtoczenia rodzynek
  • 50 g rodzynek
  • 1 pomarańcza
  • 3 jajka
  • 100 g brązowego cukru
  • 3 łyżki śmietany
  • 2 łyżeczki esencji waniliowej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli i cynamonu
  • masło do formy
  • cukier puder do posypania


wykonanie:
Rodzynki namaczamy w soku z pomarańczy.
Jajka ubijamy z cukrem. Dodajemy do nich mąkę, wanilie, proszek do pieczenia oraz 2 szczypty cynamonu i szczyptę soli. Ubijamy. Dodajemy ricottę, 2 łyżki soku pomarańczowego i śmietanę. Ponownie ubijamy. 
Rodzynki odsączamy i obtaczamy w mące.
Foremkę smarujemy masłem. Wylewamy połowę ciasta, a następnie wrzucamy połowę rodzynek. Na rodzynki dajemy pozostałe ciasto, na które znów wykładamy rodzynki.
Babkę pieczemy przez 40 minut w temperaturze 180°C
Po upieczeniu wystudzamy i przed podaniem posypujemy cukrem pudrem.

wtorek, 6 stycznia 2015

I znów coś słodkiego


Dzisiejszy dzień to ostatni dzień lenistwa. Jutro wracamy do szarej codzienności. Znów zacznie się poranne wstawanie do szkoły i przedszkola. Choć jeśli mam być szczera to dla mnie lenistwo skończyło się już wczoraj. Nawet dzisiejsze święto dalekie było do tego błogiego stanu. Mój świąteczny nastrój psuły piętrzące się przede mną notatki z psychologii klinicznej, i świadomość, że lada dzień mam egzamin. 
Na osłodę poczyniłam za to jabłkowe róże z ciasta francuskiego. Do tego ulubiona, zimowa herbata i choć jedna, mała chwila wytchnienia. 



Jabłkowe róże w cieście francuskim
składniki:

  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 3 jabłka
  • 80 g cukru
  • 5 łyżek brązowego cukru
  • sok z połowy cytryny
  • płaska łyżka cynamony
  • 1 żółtko
  • cukier puder
  • woda


wykonanie:
Jabłka kroimy na ćwiartki. Pozbawiamy ich gniazd nasiennych, a następnie kroimy w bardzo cienkie plasterki.
Około 500 ml wody wlewamy do garnka, dosypujemy cukier i sok z cytryny. Doprowadzamy do wrzenia i wrzucamy jabłka. Gotujemy je około 2 minuty i odcedzamy. Pozostawiamy do wystudzenia.
Ciasto francuskie należy rozwinąć, posypać brązowym cukrem i cynamonem, a następnie pociąć na 12-13 pasków o szerokości 2 cm. Na każdym pasku układamy plasterki jabłek tak by nachodziły na siebie. Należy zwrócić uwagę by jabłka były ułożone skórką w jedną stronę. Zwijamy każdy pasek w rulon, skórka do góry. Każdy rulon smarujemy roztrzepanym żółtkiem po bokach i od dołu. Układamy na blachę i pieczemy w temperaturze 200°C przez 30 minut.
Po upieczeniu zostawiamy do wystudzenia. Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem.

piątek, 26 grudnia 2014

Świąteczny piernik po świętach


Pozostając w świątecznym klimacie pragnę podzielić się z Wami przepisem na piernik. Przyznaje, że to mój piernikowy debiut. O ile małe pierniczki piekę co roku już od 11 lat, to z takimi dużymi piernikami mam małe doświadczenie. Pamiętam jak upiekłam kiedyś piernik z wiśniami. Niestety okazał się zupełną porażka i na długi czas zniechęcił do takich wypieków. Kiedyś jednak trzeba przełamać ten lęk przed tego typu wypiekami. Poza tym zawsze gdy ponoszę klęskę to nie odpuszczam i prędzej czy później wracam do feralnego przepisu. Uczę się na własnych błędach.
Tym razem piernik udany, a fakt, że już go nie ma świadczy o tym, że dobry.
Wspomnę tylko, że inspiracją był dla mnie piernik świąteczny Magdy Gesler. Sporo jednak pozmieniałam.


 

Przekładany piernik z bakaliami
składniki
Zaprawa piernikowa
  • 150 g miodu
  • 50 g cukru
  • 100 g kakao
  • 1 opakowanie przyprawy do piernika
  • 10 g cynamonu
  • szczypta mielonego pieprzu czarnego


ciasto
  • 5 białek
  • 150 g cukru
  • 70 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • zaprawa do piernika


  • 50 g gorzkie czekolady
  • 100 g powideł


  • 100 g bakalii (migdały, śliwki suszone, orzechy włoskie) 
Wykonanie:

Wszystkie składniki zaprawy piernikowej umieścić w garnku z grubym dnem i gotować około 5 minut. Wszystkie składniki muszą się rozpuścić i połączyć. Odstawiamy do wystudzenia.
Białka ubijamy z cukrem na sztywną pianę. Gotową pianę dodajemy stopniowo do zimnej zaprawy piernikowej i delikatnie mieszamy. Dodajemy mąkę i proszek do pieczenia. Na końcu dodajemy do ciasta 2/3 pokrojonych bakalii.
Ciasto wykładamy na blaszkę wyłożoną pergaminem. Pieczemy w temperaturze 190°C przez 15-20 minut. Po upieczeniu piernik pozostawiamy do całkowitego wystygnięcia, a następnie przecinamy go wzdłuż na dwie części. Jedną część posmarować powidłami i przykryć drugim blatem piernika. 
W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę i smarujemy nią wierzch piernika. Na jeszcze świeżą czekoladę posypujemy resztę posiekanych bakalii (orzechy i migdały)

środa, 8 października 2014

Biszkoptowe ciasto z jabłkami


Ciasto w środku tygodnia u mnie to prawie jak święto. Ja, która ostatnio żyję w ciągłym niedoczasie i nie daję rady upiec nic nawet na weekend, nagle przy środzie robię ciasto. To znak, że coś musiało się wydarzyć... 


A wydarzyło się to, że moje młodsze Słoneczko poszło do przedszkola z początkiem października i już po 3 dniach złapała pierwsze, przedszkolne przeziębienie. Tak więc siedzimy sobie w domu i nawzajem organizujemy zajęcia. Dziś było wspólne pieczenie ciasta. Z tak małym pomocnikiem to jest wielkie wyzwanie, ale dałam radę. A ciasto będzie w sam raz do popołudniowej herbatki. Zapraszam :-)



Biszkoptowe ciasto z jabłkami

składniki
  • 4 - 5 jabłek
  • 3 jajka
  • 100 g mąki (użyłam mąki z amarantusa)
  • 50 g brązowego cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 ml mleka
  • starta skórka z cytryny
  • szczypta soli
  • masło do formy


wykonanie:
Jabłka kroimy na ćwiartki, obieramy, wycinamy gniazda nasienne i kroimy w plasterki.
Oddzielamy żółtka od białek.
Żółtka ubijamy z cukrem aż podwoją swoją objętość. Następnie dodajemy mąkę z proszkiem do pieczenia, mleko i skórkę cytryny. Ponownie wszystko ubijamy. Dodajemy do ciasta jabłka.
Białka ze szczyptą soli ubijamy na sztywną pianę, którą dodajemy do reszty ciasta. Delikatnie 
łączymy składniki.
Ciasto wykładamy na tortownice (24 cm) wysmarowaną masłem lub wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w temperaturze 180°C przez 35-40 minut.
Przed podaniem ciasto posypujemy cukrem pudrem i cynamonem

wtorek, 9 września 2014

Znane nieznane - brownie z gruszkami


Jak już pewnie zdążyliście zauważyć ostatnio na blogu słodkie przepisy goszczą dość rzadko. Niestety cukier to moja zmora od lat i kolejny już raz wypowiedziałam mu wojnę. Z jakim skutkiem to czas pokaże, ale dumna jestem z tego, że faktycznie tego cukru jadamy coraz mniej. Cierpi na tym blog, gdyż mino iż pomysłów mam sporo i całą listę przepisów do wypróbowania, to jednak dzielnie stawiam im opór i nic nie piekę. Jeśli już pojawi się u nas coś słodkiego to koniecznie musi być to ciasto czy deser z czekoladą. To moja miłość, a gorzka czekolada ma też swoje zalety.
Dziś będzie odgrzewany przepis na pyszne brownie, któremu jako towarzyszkę wybrałam gruszkę.
Zapraszam :-)



Brownie z karmelizowanymi gruszkami
Przepis na brownie klik
dodatkowo
  • 3 gruszki
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka brązowego cukru

wykonanie:
Brownie przygotowujemy według przepisu. Wylewamy na blaszkę.
Gruszki obieramy ze skórki, kroimy w ósemki, wycinamy gniazda nasienne.
Na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy do niego cukier, gruszki i cynamon. Smażymy przez chwilę aż gruszki oblepią się karmelem. Odsączamy je i przekładamy do ciasta. 
Pieczemy przez 20 minut w temperaturze 200°C

niedziela, 23 marca 2014

Kurczak na niedzielny obiad


Bardzo lubię gotować, wymyślać coś nowego. Takie twórcze podejście do kuchni jest o wiele fajniejsze niż to odtwórcze. To jak tworzenie czegoś nowego, czasami banalnie prostego, innym razem bardziej skomplikowanego. Czekanie na efekty takiej pracy jest bardzo ekscytujące.
Kiedy mam czas pozwalam sobie na skomplikowane potrawy, takie którym trzeba poświęcić więcej uwagi. Jednak są dni kiedy nie mam ani czasu, ani ochoty na tak zwane stanie przy garach. Właśnie wtedy lubię gdy obiad robi się sam. Siedzi sobie spokojnie w piekarniku i dojrzewa do chwili kiedy będę go mogła wyłożyć na talerz i zwyczajnie zjeść. Taki przepis mam dla Was właśnie dziś, mało pracy, nieco więcej czekania, które mam nadzieje wiecie jak wykorzystać ;-)



Aromatyczny kurczak z piekarnika

składniki:
  • 6 nóżek kurczaka
  • 2 laski wanilii
  • 1 laska cynamonu
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżka miodu
  • 1 cytryna
  • 2 liście laurowe
  • sól, pieprz
  • 1,5 szklanki wody

wykonanie:
Kurczaka oczyszczamy, myjemy i osuszamy. Każdą nóżkę doprawiamy solą i pieprzem oraz  nacieramy odrobina oliwy. Układamy w naczyniu żaroodpornym.
Do garnka wlewamy wodę, dodajemy sok z cytryny, rozcięte na pól laski wanilii, miód, kurkumę, cynamon. Wszystko zagotowujemy. 
Do naczynia z kurczakiem kładziemy liście laurowe i wanilię wyłowioną z garnka oraz wlewamy część przygotowanej mikstury tak by skropić nią kurczaka. Wkładamy do piekarnika i pieczemy w temperaturze 180C przez 2 godziny. Od czasu do czasu zraszamy mięso przygotowanym sosem.