expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą losos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą losos. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 marca 2018

Muffiny jajeczne z łososiem i szpinakiem



Zapewne większość z Was już dawno rozpoczęła planowanie świątecznego menu. Ja o mały włos a bym przespała te przygotowania. Nie to, że śpię cały czas i nic innego nie robię. Zwyczajnie moja głowa zajęta jest innymi sprawami, a czas tak prędko leci. Jeszcze chwilę temu wchodziliśmy w Nowy Rok, a tu proszę już Wielkanoc.
Być może jest ktoś, kto tak jak ja dopiero teraz zaczyna obmyślać wielkanocne menu i z chęcią wykorzysta jakieś moje propozycje. 
Dziś szybki przepis na sufleciki/muffiny jajeczne, które można z powodzeniem podać na świąteczne śniadanie. To takie fajne i nieoczywiste danie na ciepło. A jeśli nie na święta to myślę, że przepis doskonale sprawdzi się na weekendowe śniadanie gdy w kuchni można spędzić nieco więcej czasu niż w tygodniu. To może też być propozycja na lunch, bo taka muffinka świetnie komponuje się z różnego rodzaju sałatami. Przyznaję, że ja właśnie w takiej postaci lubię je najbardziej.




Muffiny jajeczne z łososiem i szpinakiem
składniki na 6 sztuk:
  • 4 jajka
  • 2 garście świeżego szpinaku baby (bez ogonków)
  • 125 g łososia wędzonego na gorąco
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżka masła klarowanego do smażenia
  • 4 łyżki śmietany 18%
  • 3-4 łyżki tartego żółtego sera
  • 1/2 pęczka świeżego koperku
  • sól, pieprz do smaku
  • szczypta chili

wykonanie:
Szpinak myjemy i dokładnie osuszamy. Na roztopionym maśle podsmażamy przez chwile posiekaną w kostkę cebulę. Następnie dodajemy do niej czosnek i szpinak. Smażymy około 2-3 minuty. Ściągamy z ognia i pozostawiamy do przestygnięcia.
W miseczce mieszamy jajka ze śmietaną, startym serem oraz posiekanym koprem. Dodajemy łososia rozdrobnionego na niewielkie kawałki oraz szpinak i dokładnie mieszamy. Doprawiamy solą, pieprzem i chili. Z solą trzeba uważać gdyż sam łosoś już jest dość słony.
Gotową masę przekładamy do foremek na muffiny. Pieczemy około 25 minut w temperaturze 180 st.
Podajemy gorące lub na zimno.

środa, 26 lipca 2017

Klasyczne połączenie - szpinak i łosoś. Tarta.



To chyba mój ostatni wpis przed urlopem. Dziś tarta z łososiem i szpinakiem, ot taka klasyka połączeń. W tartach zakochałam się mieszkając we Francji. Wcześniej, 14 lat temu, u nas nie były to zbyt popularne dania. Nikt z moich znajomych ich nie przyrządzał, na mieście też nie spotykałam tego typu dań. Dziś jest zupełnie inaczej, szczególnie, że w mieście mamy kilka francuskich knajpek gdzie takie tarty można zjeść bez problemu.
Mieszkając we Francji przygotowywałam je dość często, ale teraz z różnych względów goszczą u nas rzadko i są raczej rarytasem. Oczywiście ze względów zdrowotnych przerobiłam spód do tarty na takie bez białej mąki. Brak glutenu w cieście czasem była kłopotliwy gdyż ciasto nie jest sprężyste i się kruszy. Tym razem ciasto zachowało swoje właściwości i pozostało zwarte jak trzeba. Zachęcam Was do eksperymentowania z nadzieniem, gdyż dzięki temu za każdym razem możecie uzyskac zupełnie nowe danie.



Tarta ze szpinakiem i łososiem
składniki na ciasto:
  • 1 jajko
  • 200 g mąki owsianej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej 
  • szczypta soli
  • 100 g masła

składniki na masę:
  • 300 g świeżego łososia
  • 100 g świeżego szpinaku
  • 100 g mozzarelli
  • 4 jajka
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 dymki
  • 100 ml śmietany
  • świeży koperek
  • sól, pieprz

wykonanie:
Wszystkie składanki ciasta łączymy ze sobą, zagniatamy, formujemy kulkę i owijamy w folię spożywczą, a następnie odkładamy do lodówki na 30 minut. Po tym czasie wyjmujemy ciasto wykładamy między dwa kawałki folii spożywczej i wałkujemy na grubość około 0,5 cm. Przekładamy ciasto do foremki do tart nasmarowanej masłem. Nakłuwamy ciasto widelcem i przykrywamy papierem do pieczenia, na który wykładamy np. groch. Pieczemy przez 20 minut w temperaturze 180 stopni C. Po upieczeniu ciasto należy wystudzić, ściągnąć obciążenie z grochu.
Szpinak umyć, osuszyć i razem z posiekanym czosnkiem podsmażyć przez około 3 minuty na łyżeczce masła klarowanego. Łososia pokroić na kostki wielkości około 1,5 cm, mozzarellę pokroić w kostkę, a jeśli jest to mozzarella w mini kulkach to każdą kulkę przekroić na pół. wymieszać ze sobą jajka i śmietanę. dodać szpinak, łososia, mozzarellę, posiekana dymkę, koperek oraz sól i pieprz do smaku. Gotową masę przelać na ciasto. Piec w temperaturze 180 stopni c przez około 30 minut. Przed końce pieczenia należy sprawdzić czy masa jest dobrze zapieczona. W razie potrzeby należy wydłużyć czas pieczenia.




http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/wytrawne-tarty-i-placki

środa, 4 listopada 2015

Łosoś, soczewica i sos śmietanowo-musztardowy.


Nie pytajcie gdzie byłam kiedy mnie nie było. Zarobiona jestem okropnie. Szczerze mówiąc to na blogowanie zwyczajnie nie mam czasami chęci. Już nawet zdjęć nie robię, bo mi czasu brakuje. O dziwo dziś się postarałam, nabrałam nagłej ochoty aby złapać za aparat i pstryknąć kilka fotek zanim rodzina spałaszuje cały obiad. Efekt jaki jest każdy widzi, ale nie to jest najważniejsze. Chodzi o to, że w końcu zabrałam się za nadrabianie zaległości. Choć w sumie to chyba taki jednorazowy incydent. nie wiem kiedy znów wpadnę tu z kolejnym przepisem. Mam nadzieje, że mi to wybaczycie i nadal chętnie będziecie tu zaglądać.



Łosoś z soczewicą i sosem musztardowo-śmietanowym.
składniki:
  • 4 filety z łososia bez skóry
  • 200 g zielonej soczewicy
  • 2 marchewki
  • 2 garście zielonej fasolki szparagowej z mrożonki
  • 1 cebula
  • posiekana natka pietruszki około 2 łyżki
  • sól, pieprz
  • tymianek

na sos:
  • 1 szalotka
  • 2 łyżki masła
  • 200 ml śmietany 18%
  • 1 czubata łyżeczka musztardy francuskiej
  • sól, pieprz
wykonanie:
Marchewkę po obraniu kroimy na talarki. Soczewice wsypujemy do garnka i zalewamy zimną wodą, solimy. Wody powinno być 5 razy więcej niż soczewicy. Dokładamy marchewkę, całą, obraną cebulę i gotujemy przez 35 minut. W połowie gotowania dokładamy do garnka fasolkę.
Filety z łososia doprawiamy solą i pieprzem oraz świeżym tymiankiem. Każdy filet zawijamy w folię aluminiową, robiąc paczuszkę. Rybę umieszczamy w piekarniku i pieczemy przez 15 minut w temperaturze 160°C
W między czasie robimy sos. Posiekana szalotkę podsmażamy na maśle. Gdy ładnie się zeszkli dolewamy na patelnię śmietanę i musztardę. Mieszamy.
Ugotowana soczewicę z warzywami odcedzamy. Wyciągamy cebulę. Soczewicę łączymy ze sosem, dokładnie mieszając. Posypujemy natka pietruszki. 
Podajemy razem z upieczonym łososiem.

piątek, 13 lutego 2015

Burger z łososia.


Zza chmur wyszło słońce więc i we mnie wstąpiła nowa energia. Ostatnio raczej było jej niewiele, a wszystko dookoła postanowiło mnie dobić. Myślę, że w końcu wychodzę na prostą to i na blogu będę częściej gościć z jakimś nowym przepisem.
Tymczasem dziś będzie łosoś. Kupiłam go w innym celu. Też kulinarnym, żeby nie było niedomówień, jednak zamysł wykorzystania go był inny niż ten ostateczny. Ale nie ma tego złego i w końcu łosoś zamienił się w bardzo dobrego burgera. Dla tych co lubią, może być doskonałym wypełnieniem bułki. Ja ich nie jadam to też u mnie był ze sałatą. 



Burgery z łososia

składniki:

  • 600 g świeżego łososia
  • 2 duże ziemniaki
  • 1 duża marchewka
  • 1 żółtko
  • starta skórka z 1 cytryny
  • posiekana kolendra lub natka pietruszki
  • sól, pieprz
  • mąka do obtoczenia
  • olej do smażenia


wykonanie:
Ziemniaki obieramy, kroimy w dużą kostkę i gotujemy do miękkości. Przeciskamy przez praskę.
Łososia kroimy w kostkę, a następnie mielimy blenderem nie zbyt dokładnie. Uzyskana pastę łączymy z ziemniakami, startą na dużych oczkach marchewką oraz żółtkiem, skórką cytryny i kolendrą. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Formujemy 6 burgerów. Odtaczamy je w mące i odkładamy na talerz, który wstawiamy do lodówki na 30 minut.
Na patelnię grillową wlewamy niewielką ilość oliwy, dosłanie kilka kropli. Gdy się dobrze rozgrzeje układamy na nią burgery i smażymy z obu stron przez 3 minuty.
Podajemy na gorąco z sałtą lub surówką.

czwartek, 18 września 2014

Łosoś, pomidor, fasolka.


 Jak ja się cieszę z ostatnich dni. W prost uwierzyć nie mogę, że wrzesień rozpieszcza nas piękną, słoneczną pogodą. I aż żal, że trzeba się poddać codziennym obowiązkom. Z tej okazji i przy okazji w kuchni spędzam dość mało czasu, znów gotuję w pośpiechu. Jednak nie oznacza to, że jadamy byle co i byle jak, o co to to nie. 
Obiad szybki, ale za to smaczny i zdrowy. Najważniejsze jednak dla mnie to fakt, że moja Latorośl, która kiedyś płakała na widok 'różowej rybki', dziś zajada się nią aż miło.


Łosoś w curry
składniki:
  • 400 g surowego łososia
  • 150 g zielonej fasolki szparagowej
  • 1 duży pomidor
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżeczki curry w proszku
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 2 cm imbiru
  • sok z cytryny
  • sól, pieprz
  • 0,5 łyżeczki chilli
  • 250 ml kremówki

wykonanie:
Fasolkę gotujemy al dente w osolonej wodzie. Odsączamy.
Z pomidora ściągamy skórkę i kroimy go w kostkę. 
Łososia kroimy w dużą kostkę. Doprawiamy solą i obsmażamy na patelni z obu stron. Zdejmujemy z patelni i odstawiamy.
Na oliwie podsmażamy posiekaną cebulę, czosnek i imbir. Dodajemy przyprawy - curry, kurkumę i chilli. Smażymy przez 2-3 minuty. Podlewamy 200 ml wody. Gotujemy około 5 minut. Dolewamy śmietanę oraz dodajemy pomidora. Gotujemy 5 minut i dodajemy usmażonego łososia i fasolkę. Gotujemy jeszcze 1 minutę. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

piątek, 21 czerwca 2013

Makaron. Pesto. Łosoś.


Kolejny upalny dzień. Mimo że nie chce się tak jeść jak zazwyczaj to jednak coś ugotować trzeba. Dziś będzie to coś na szybko, by w kuchni spędzić jak najmniej czasu i nie nagrzewać dodatkowo mieszkania. Ponad to danie proste i właśnie dlatego tak smaczne.


Makaron z pesto z rukoli i łososiem
składniki:
dla 3 osób

  • ulubiony makaron
  • 3 filety z łososia

skladniki na pesto:
  • 2 spore garście rukoli
  • 0,5 ząbka czosnku
  • 5 łyżek oliwy z oliwek
  • sok z połowy cytryny
  • 2 łyżki orzechów laskowych
  • sól, pieprz

wykonanie:
Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie.
W tym czasie przyrządzamy pesto. Umytą i osuszoną rukolę wraz z orzechami, oliwą, czosnkiem miksujemy na jednolita masę. Doprawiamy sokiem z cytryny oraz solą i pieprzem.
Ugotowany makaron odcedzamy i jeszcze gorący łączymy z pesto. Nakładamy na talerz.
Pod koniec gotowania makaronu przygotowujemy łososia. Doprawiamy go delikatnie solą i pieprzem i smażymy na rozgrzanej patelni po 2 minuty z każdej strony. Usmażoną rybę makadamy na makaron.
 

poniedziałek, 20 maja 2013

Szparagi. Łosoś. Boczek wędzony.


 W tym roku nieco później niż zwykle, ale w końcu się doczekałam. Moja radość na widok zielonych szparagów była przeogromna. I pomyśleć, że jeszcze jakiś czas temu ich nie lubiłam. 
Dziś staram się wykorzystać sezon szparagowy w pełni i kupuje je przy każdej okazji. Jak zwykle na naszym stole gości zupa szparagowa czy też jajecznica że szparagami. Lubie jednak co roku przygotować coś zupełnie nowego. Tym razem szparagi wykorzystałam do zrobienia pysznego pesto, a może bardziej pure. Jego zastosowanie jest dość szerokie i pozwala na wiele ciekawych eksperymentów. 
Dziś zapraszam na szparagi w towarzystwie łososia i wędzonego boczku.




Łosoś pod pierzynką ze szparagów i boczkiem

składniki
  • 4 filety z łososia
  • 4 łyżki oleju Kujawskiego ze smakiem z dodatkiem czosnku
  • sól
  • 4 plastry boczku wędzonego

na szparagowe pesto/pure
  • 500 g zielonych szparagów
  • 1/4 szklanki uprażonych orzechów pinii
  • 1/4 szklanki startego parmezanu
  • sok z cytryny
  • olej Kujawski ze smakiem z dodatkiem czosnku
  • sól, pieprz

wykonanie:
Szparagi myjemy i pozbawiamy ich twardych końcówek. Gotujemy około 3 minuty na parze. By zatrzymać proces gotowania i zachować ich zielony kolor przekładamy je do zimnej wody. Gdy przestygną odsączamy je. Odcinamy kilka kwiatków i zachowujemy do dekoracji Resztę szparagów kroimy na mniejsze kawałki i wraz z uprażonymi na suchej patelni orzeszkami i tartym parmezanem miksujemy na pure. Dodajemy tyle oleju Kujawskiego z czosnkiem by uzyskać odpowiednią konsystencję. Otrzymany mus doprawiamy solą, pieprzem i sokiem z cytryny.

Łososia pozbawiamy skóry. Doprawiamy solą i nacieramy każdy filet łyżką oleju Kujawskiego z czosnkiem. Zawijamy rybę w folię aluminiową i pieczemy w piekarniku przez 15 minut w temperaturze 200°C.
Pod koniec pieczenia łososia plastry boczku podsmażamy na patelni.

Gotowego łososia przekładamy na talerz. Na wierzch nakładamy pure ze szparagów i plaster podsmażonego boczku wędzonego. Dekorujemy odłożonymi wcześniej kwiatkami szparagów.

piątek, 8 lutego 2013

Norweskie ciasto z łososiem

 

Jakiś czas temu do moich drzwi zadzwonił kurier. Hmm... nic tym razem nie zamawiałam. 
Pan przyniósł mi niewielkie pudełko. Po rozpakowaniu znalazłam w środku kolejne, zielone pudełko a w nim 4 śliczne buteleczki z Olejem Kujawskim.
Dla osób gotujących i lubiących kulinarne prezenty to wspaniała niespodzianka.
W tym samym czasie Majanka na swoim blogu ogłosiła konkurs "Odkryj Kujawski ze smakiem" pod patronatem serwisu zPierwszegoTłoczenia.pl którego sponsorem są ZT Kruszwica, producent linii Kujawski ze Smakiem.
 Będąc w posiadaniu aż 4 smakowitych olejów nie mogłam nie przystąpić do tego konkursu, choć początkowo trudno było mi się zdecydować na konkursowy przepis. W między czasie wykorzystałam otrzymane oleje jako marynatę do mięs czy też do smażenia poszczególnych składników ulubionych sosów.
Ostatecznie pod nóż poszedł łosoś. To niesamowita ryba dająca się przyrządzić na wiele sposobów. Wszystko zależy od naszej niczym nieograniczonej wyobraźni. Tym sposobem i łosoś i olej stały się podstawą do wspaniałego, wytrawnego wypieku, o cytrynowo-czosnkowym aromacie.


Norweskie ciasto z łososiem

składniki:
  • 300 g łososia bez skóry i ości
  • 150 g mąki
  • 1 opakowanie drożdży instant
  • 3 jajka
  • 100 ml oleju Kujawskiego z czosnkiem
  • 150 ml mleka
  • starta skórka i sok z połowy cytryny
  • 100 g startego sera Emmentaler
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka posiekanego koperku
  • pieprz

Wykonanie:
Przesianą mąkę łączymy z drożdżami i solą.
Jajka ubijamy mikserem. Dodajemy do nich letnie mleko i olej czosnkowy. Mieszamy
Do masy jajecznej dodajemy mąkę z drożdżami i dokładnie mieszamy na jednolitą masę. Dodajemy sok i skórkę z cytryny, koperek oraz pokrojonego w kostkę łososia. Doprawiamy pieprzem.
Foremkę keksówkę wykładamy papierem do pieczenia i napełniamy ciastem. Wkładamy do nagrzanego wcześniej piekarnika i pieczemy 45 minut w temperaturze 180°C.
Ciasto smakuje na ciepło i na zimno.



piątek, 25 stycznia 2013

Łosoś.Wino. Cytryna.

 
Dziś przyrządzałam łososia w cytrynowym sosie na bazie wina. Cudowny aromat przygotowanego sosu uniósł się w powietrzu i wypełnił całą kuchnię. Kuchnię mam dość małą wiec zapach rozszedł się w oka mgnieniu.
Zastanawiałam się jaki zapach poza gotującym się winem wprawia mnie w dobry nastrój. Na szybko zrobiłam w głowie listę swoich ulubionych aromatów. Lubię gdy dom przenika woń czekolady lub korzennych przypraw w czasie pieczenia ciasta. Szczególnie jesienią i zimą przygotowywanie takich dań sprawia mi przyjemność.
Lubię też gdy zapach rozgrzanego oleju miesza się z czosnkiem. Od razu robię się głodna. Kiedyś nie sądziłam, że zapach podgrzanego czosnku będzie na liście moich ulubionych, dziś zaliczam go do jednych z fajniejszych w kuchni.
A Wy macie swoje ulubione aromaty kuchenne?



Łosoś w sosie cytrynowym

składniki
  • 4 filety z łososia (około 200 g każdy)
  • sok z 1 cytryny
  • starta skórka z połowy cytryny
  • 100 ml białego wina wytrawnego
  • 200 ml śmietany
  • 2 szalotki
  • 4 gałązki szczypiorku
  • 300 g kwiatków brokuła
  • sól, pieprz
  • oliwa do upieczenia ryby

wykonanie:
Brokuły gotujemy na parze 10 minut.
Łososia doprawiamy solą, pieprzem, smarujemy lekko oliwa i przekładamy do naczynia żaroodpornego. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200°C przez około 15 minut lub do chwili gdy ryba będzie się ładnie rozdzielać widelcem.
Szalotki bardzo drobno siekamy, przekładamy do garnka i zalewamy winem. Gotujemy do chwili za cały płyn odparuje. Wlewamy do szalotek śmietanę, sok z 1 cytryny, startą skórkę z cytryny oraz posiekany szczypiorek. Gotujemy przez 10 minut. Doprawiamy solą i pieprzem.
Upieczonego łososia przekładamy na talerz wraz z brokułami i polewamy gorącym sosem. Danie posypujemy natką pietruszki.

 

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Łosoś w sosie żurawinowym

 
 

W ciągu roku zdarza mi się przygotować danie, które potem chętnie widziałabym na świątecznym stole. Tak właśnie było z tytułowym łososiem. Przyznam otwarcie, że nie zaliczam się do miłośników karpia, w sumie nie lubi go nikt z mojej rodziny poza Mamą. Właśnie dlatego wśród dwunastu wigilijnych potraw znajdują się też inne ryby, w różnych postaciach. Przeważnie są to sprawdzone, dobrze nam wszystkim znane dania rybne. Jednak zawsze staram się, by było też coś nowego.
W tym roku niewątpliwie będzie to wypróbowany wcześniej łosoś w towarzystwie żurawiny. Sos jest rewelacyjny, kwaskowa żurawina równoważona przez porto doskonale pasuje do ryby i sprawia, że z chęcią sięga się po kolejną jej porcję. 



Łosoś w sosie żurawinowym

 Składniki:
  • 4 filety z łososia
  • 2 szalotki
  • 200 g świeżej żurawiny
  • 100 ml porto
  • 100 ml bulionu warzywnego
  • 10 g masła
  • olej Kujawski tłoczony na zimno do smażenia
  • sól, pieprz

Drobno posiekane szalotki podsmażamy przez około 5 minut na 2 łyżkach oleju Kujawskiego. Następnie dolewamy porto i gotujemy około 2 minut. Alkohol odparuje pozostawiając tylko aromat. Do garnka dodajemy bulion i żurawinę, którą gotujemy na małym ogniu kolejne 5 minut. Na koniec dodajemy masło, sól i pieprz do smaku.
Filety z łososia bez skóry doprawiamy solą i pieprzem, i smażymy na oleju Kujawskim z obu stron po 2 minuty.
Ciepłego łososia podajemy z sosem żurawinowym.
 
Dla 4 osób.
Czas około 20 minut.

środa, 22 września 2010

Slonce, kasztany i losos



Ostatni dzien lata. To juz dzis i trudno mi w to uwierzyc. Po pierwsze dlatego, ze to lato bardzo szybko mi przelecialo, po drugie dlatego, ze chyba skonczylo sie wczesniej niz powinno, bo jesien panuje sobie od jakiegos juz czasu. Choc dzis czuje sie akurat rozpieszczona pieknym sloncem, cieplym powietrzem. Piekne pozegnanie z latem.
Od rana mialam wiele pomyslow jak spedze ten dzien, ale jak to czesto bywa plany nie zawsze ida w parze z rzeczywistoscia. Ale i tak niczego nie zaluje. Popoludnie spedzone na poszukiwaniu kasztanow to jednak niezapomniane chwile. Radosc mojej Corki jest dla mnie bezcenna.
I to, ze zamiast planowanej zupy na stole pojawil sie przepyszny strudel z lososiem tez wcale mnie nie smuci, wrecz przeciwnie. Na zupe jeszcze przyjdzie czas gdy tylko zrobi sie chlodniej.



Strudel z lososiem

skladniki:
ciasto francuskie
200g wedzonego lososia
100g zoltego sera
peczek koperku
250ml smietany
bialy pieprz
sol, czarny pieprz
limonka
1 jajko
szczypta cukru

wykonanie:
Zolty ser scieramy na tarce o duzych oczkach. Dodajemy do niego posiekany koperek, jajko, pokrojonego w duza kostke lososia oraz 50ml smietany. Wszystko mieszamy i doprawiamy bialym pieprzem.
Mieszanke ta rozkladamy na ciescie francuskim i zwijamy w rulon.
Gotowa rolade przekladamy do naczynia zaroodpornego wysmarowanego oliwa i wkladamy do nagrzanego wczesniej pierarnika do 200°C. Pieczemy przez 30 minut.
Z pozostalej smietany robimy sos. Smietane przelewamy do garnuszka i lekko ja ubijamy. Dodajemy do niej zest z limonki oraz sok. Doprawiamy sola, cukrem i czarnym pieprzem.
Gotowy strudel kroimy na porcje i podajemy z sosem oraz np z brokulami.
Smacznego!

piątek, 27 lutego 2009

Wizyta w Szkocji



Odkad pamietam zawsze chcialam zwiedzc Szkocje. Znam ja tylko z filmow, zdjec i roznych opowiesci i zawsze pociagala mnie jej surowosc, dzikosc i piekno. Wiem, ze kiedys napewno pojade w tamte strony, ale zanim to nastapi, zanim Szkocja stanie sie celem mojej podrozy turystycznej, "wpadne" tam z wizyta kulinarna.
Zaproponowana przez blog Ireny i Andrzeja zabawa "Z widelcem po Europie" dociera wlasnie dzis do Szkocji. Do tej pory nie zaglebialam sie w kuchnie tej krainy, jak dla mnie wszystko co o niej wiedzialam zamykalo sie w slowie "whisky", ktorej z reszta nie lubie. Szukajac jednak odpowiedniego przepisu odkrylam, ze kuchnia szkocka bagata jest w wiele prostych dan, bez dlugiej listy skladnikow. Ucieszylam sie, ze oprocz wolowiny i jagnieciny w tej kuchni jest tez sporo dan z ryb. I oto dzis przepis na zapiekanego lososia, ktory znalazlam w bardzo starej gazecie "Smacznego" z 1998 roku.



Zapiekanka z lososia

skladniki na ciasto:
  • 1 szklanka maki (20dkg)
  • 5 lyzek masla
  • 5 lyzek smalcu
  • 3 lyzki wody
  • sol

nadzienie:
  • 50dkg filetow z lososia bez skory
  • 1 cytryna
  • 2 jajka
  • 1 kremowka (200ml)
  • koperek
  • sol, bialy pieprz
  • tarta galka muszkatalowa

wykonanie:
Wszystkie skladniki na ciasto zagniesc, uformowac kule i zawinac w folie spozywcza. Wstawic do lodowki na okolo pol godziny, mozna dluzej.

Lososia umyc, osuszyc i pokroic w kostke.
Z polowy cytryny scieramy skorke i odstawiamy na pozniej. Zas z calej cytryny wyciskamy sok i skropiamy nim rybe. Odstawic na pare minut.

Forme do zapiekanek smarujemy tluszczem. Ciasto rozwalkowujemy tak by wylozyc nim dno i boki foremki. Brzegi wywinac na zewnatrz, tak by ciasto wychodzilo na okolo 0,5 cm. Nakluwamy widelcem i zapiekamy przez okolo 20 minut w temperaturze 200°C.

Na ostudzone ciasto ukladamy pokrojonego w kostke lososia.
Jajka mieszamy z kremowka, starta skorka z cytryny, koperkiem i przyprawami. Zalewamy tym zapiekanke.
Pieczemy okolo 50 minut w 200°C.
Smacznego!

środa, 7 stycznia 2009

Losos w sosie...



No wlasnie, natchnienia na ten sos szukalam i szukalam, bo strasznie za mna losos chodzil. Mialam ochote zrobic go z jakims makaronem z dodatkiem fajnego sosu. Niestety jakos nigdzie nie natknelam sie na sos, ktory by mnie od razu zachwycil.
Kolejny raz sprawdzilo sie wiec powiedzenie, ze "potrzeba matka wynalazkow" i sama sobie wymyslilam sosik. Przypomnialy mi sie po troszku te przepisy, ktore wetrowalam, dorzucilam pare swoich pomyslow i danie z lososia i makaronu okazalo sie calkiem smaczne. Moj Maz nawet zazyczyl sobie to cudo czesciej hihiihih. Dziecku tez smakowalo, mimo ze sam sos byl dosc kwaskowy, z mocnym aromatem musztardowym.



Penne z lososiem w sosie musztardowo-ogorkowym

skladniki:
  • 1 kubek makaronu penne
  • 300g swiezego lososia
  • 3 ogorki konserwowe
  • 3 lyzki masla
  • sol, pieprz
  • 2 lyzeczki musztardy z calymi ziarenkami gorczycy
  • okolo 50 ml smietany
  • 300ml wody
  • bulion w kostce - polowa
  • koperek
  • 1 lyzka maki do zaciagniecia sosu

wykonanie:

Lososia kroimy w kostke i skrapiamy go cytryna, odstawiamy na bok.

Na patelni rozgrzewamy 1 lyzke masla i podsmazamy na nim ogorki konserwowe pokrojone w slupki. Dodajemy 300ml wody i pol kostki bulionowej. Gotujemy okolo 3 minuty.
Dodajemy smietane i 2 lyzki musztardy. Dokladnie mieszamy, doprawiamy pieprzem. Jak ktos musi to mozna osolic, ale uwazam, ze sol jest tu zbedna. Dorzucamy koperek, ilosc wedlug uznania. Doprowadzamy do wrzenia i zageszczamy sos maka rozrobiona z odrobina wody. Gotujemy jeszcze piec minut i sos gotowy.

W tym samym czasie gotujemy makaron al dente w osolonej wodzie.
Na pozostalym masle smazymy naszego lososia pokrojonego w kostke. Doprawiamy sola i pieprzem. Dodajemy do gotowego sosu.

Dobrze jest wrzucic do sosu makaron i delikatnie wymieszac. Dzieki temu danie nie bedzie szybko zimne, a sos lepiej oblepi makaron.
Smacznego!