expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grzyby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grzyby. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 grudnia 2017

Mini paszteciki wigilijne


Ostatni przepis jaki mam dla Was przed świętami to  mini paszteciki z kaszy gryczanej i kapusty z grzybami. Miałam nadzieje, że uda mi się jeszcze zamieścić przepis na coś słodkiego, ale to raczej już po świętach.
Co do pasztecików, to powstały spontanicznie gdyż w mojej kuchni nic się nie marnuje. Tak się akurat stało, że został mi się farsz z pierogów i jakoś musiałam go wykorzystać. Mogliśmy go zwyczajnie zjeść jednak to było by zbyt proste. Przepis jest na 6 pasztecików pieczonych w foremkach od muffinek, ale bez problemu można przerobić go na 12 sztuk podwajając składniki. Można też upiec taki pasztet w jednej foremce, ale myślę, że takie maluchy fajnie się prezentują.




Mini paszteciki wigilijne
przepis na 6 szyuk
składniki:
  • 1 szklanka kapusty z  grzybami z tego przepisu
  • 100 g kaszy gryczanej
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka majeranku
  • masło klarowane lub olej kokosowy do smażenia
  • sól, pieprz

wykonanie:
Kaszę gryczaną gotujemy według przepisu na opakowaniu, odcedzamy. Łączymy ją z kapustą z grzybami i miksujemy. Cebulę i czosnek siekamy i podsmażamy na maśle lub oleju kokosowym. Dodajemy do zmiksowanej masy. Doprawiamy majerankiem, solą i pieprzem.
Masą napełniamy foremki do muffinek po sam brzeg.
Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 30 minut. Po upieczeniu pozostawiamy do wystudzenia.

piątek, 22 grudnia 2017

Pierogi gryczane z kapustą, grzybami i żurawiną



O pierogach nie ma się co za wiele rozpisywać. W wielu domach nie ma bez nich świat. Podobnie jest u mnie choć nie zawsze tak było. Gdy byłam mała to w moim rodzinnym domu najważniejsze zawsze były ryby. Z czasem wszystko się zmienia i jako dorośli już ludzie tworzymy swoje własne tradycje. No właśnie, ostatnimi czasy mam chyba nową tradycję związaną z pierogami, a mianowicie pierogi bezglutenowe.
 Przyznaje, że zrobić dobre ciasto bezglutenowe nie jest wcale łatwo. Pierwsze jakie zrobiłam w ramach eksperymentu było totalną katastrofa, bo wszystko się rwało, pierogi nie dały się zlepić. Jednym słowem masakra. Co roku troszkę ulepszam swoje przepisy. Ten różni się od tego, który prezentowałam dwa lata temu. Przede wszystkim nie ma tu dodatku jajka, jest za to siemię lniane.
By ciasto w czasie lepienia pierogów się nie rozpadało i nie rwało nie może być ani za grube, ani za cienkie, poza tym nie może wyschnąć. Gdy pracujemy na jednej porcji ciasta warto by druga, która czeka na swoją kolej była przykryta ściereczką.
Ale pierogi to nie tylko ciasto, ale też farsz. Lubie eksperymentować na tym polu i odchodzę czasem od tradycji. Zaskakuję tę część rodziny, która należy raczej do tradycjonalistów. W tym roku wielkiego szaleństwa nie ma, bo pierogi są dość tradycyjne z kapustą i grzybami. Małym urozmaiceniem smakowym jest dodatek suszonych żurawin. Mi to połączenie bardzo odpowiada, dlatego gorąco je Wam polecam.



Pierogi gryczane z kapustą, grzybami i żurawiną
składniki na ciasto: 
  • 250 g mąki gryczanej białej
  • 100 g mąki ziemniaczanej + do podsypania
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżeczki mielonego siemienia lnianego
  • około 250 ml ciepłej wody
  • 0,5 łyżeczki soli

Wykonanie: 
Wszystkie suche składniki umieszczamy w misce i dodajemy stopniowo wodę. Ilość potrzebnej wody zależy od tego ile wchłonie jej mąką. Mniej więcej zawsze jest to około 1 szklanka. Woda ma być ciepła, ale nie gorąca. Wyrabiamy dokładnie ciasto, które będzie przypominać plastelinę. Ciasto dzielimy na 3 części. Jedną z nich bierzemy na stolnicę, podsypujemy mąką ziemniaczaną i wałkujemy na około 2 mm. Wycinamy koła i napełniamy farszem. Pozostałe ciasto na czas gdy go nie używamy najlepiej przykryć ściereczką.

Składniki na farsz:
  • 30 dkg kapusty kiszonej
  • 40 g suszonych grzybów
  • 2 łyżki suszonej żurawiny
  • 1 cebula
  • 1 liść laurowy
  • 2 goździki
  • 4 ziela angielskie
  • sól, pieprz
  • masło klarowane do smażenia

Wykonanie:
Grzyby namaczamy we wodzie dzień wcześniej. Następnego dnia gotujemy je w tej samej wodzie aż do miękkości. Wodę, która została z gotowania grzybów wykorzystuje do ugotowania kapusty. Uzupełniam zimną wodą brakujący płyn, dodaj też liść laurowy, ziele angielskie i goździki. Kapustę kiszoną gotujemy do miękkości. Wyławiam przyprawy i odcedzam, a następnie łączę z grzybami. Wszystko lekko rozdrabniam rozdrabniaczem. Nadal jednak widać grzyby i kapustę, nie robię z tego jednolitej masy. Dodajemy pokrojoną drobno i podsmażoną ma maśle cebulkę oraz drobno posiekaną żurawinę. Doprawiam do smaku solą i pieprzem.
Gotowym farszem nadziewam pierogi.

piątek, 8 grudnia 2017

Krem z pieczarek i pierożki z ciasta francuskiego


A na blogu znowu zupa. Gdy ją przyrządzałam mój mąż stwierdził, że czuć już święta, a gdy jej spróbował to oznajmił, że w tym roku na Wigilię prosi właśnie o tą zupę. Do świąt jest jeszcze chwila więc i Wy zdążycie przetestować ową zupę, kto wie może w tym roku znajdzie się również na Waszym stole. 
Zupa niby zwyczajna, bo żadnych magicznych składników nie zawiera. Jednak jeśli ktoś bardzo lubi smak selera to gdy jej skosztuje to będzie wiedział o co chodzi. Myślę, że to właśnie seler nadał tej zupie zupełnie innego smaku. Uzupełnieniem dania są pieczone pierożki z bardzo fajnym nadzieniem. Do pierogów użyłam ciasta francuskiego. No cóż, uwielbiam ciasto francuskie! Lubię je jeść zarówno na słodko jak i na słono, lubię też używać go w kuchni. Niestety robię to od wielkiego święta. Kiedyś takie ciasto było na wyposażeniu mojej lodówki, jednak świadomość żywieniowa weryfikuje pewne rzeczy i tak dziś ciasto to jest dla nas rarytasem. Idą święta więc doskonale wpasowało się w okazję ;-)


  



Krem pieczarkowo-selerowy 
składniki:
  • 500 g pieczarek
  • 1/4 dużego selera
  • 600 ml bulionu warzywnego
  • 100 ml śmietany
  • sól, pieprz 
  • 1 liść laurowy
  • 2 ziarnka ziela angielskiego
  • 1 łyżka masła klarowanego lub oleju kokosowego

Pieczone pierożki z porem i pieczarkami
składniki:
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 250 g pieczarek
  • 1 por (biała część)
  • 150 g ricotty
  • sól, pieprz, chilli
  • 1 łyżka masła klarowanego lub oleju kokosowego  
  • 2 łyżki natki pietruszki
  • 1 żółtko

wykonanie:
Wszystkie pieczarki należy obrać i pokroić w plasterki. Następnie przekładamy pieczarki na patelnię i dusimy aż odparuje cały płyn. Dodajemy masło klarowane i podsmażamy pieczarki przez chwilę. (Ja postanowiłam przygotować wszystkie pieczarki jednocześnie, a potem je podzieliłam. Gramatura więc jest tu bardziej umowna.) 

W garnku doprowadzamy do wrzenia bulion warzywny i dodajemy do niego seler pokrojony w mniejsze kawałki oraz część pieczarek z patelni. Dodajemy liść laurowy i ziele angielskie i na małym ogniu gotujemy do miękkości selera.

Do pieczarek pozostawionych na patelni dodajemy posiekany por i dalej podsmażamy aż por zmięknie. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem oraz chilli. Proponuję doprawić dość mocno bo w zestawieniu z zupą nadzienie farszu może okazać się zbyt delikatne. Gdy farsz lekko przestygnie dodajemy do niego ricottę i wszystko dokładnie łączymy. Na koniec dodajemy natkę pietruszki.
Z ciasta francuskiego wycinamy około 12 okręgów. Ja zrobiłam to za pomocą szklanki o średnicy 10 cm (pierożki mają być większe niż tradycyjne). Na środku każdego z nich nakładamy farsz i zwijamy. Układamy je na blachę do pieczenia, smarujemy roztrzepanym żółtkiem. Pieczemy około 30 minut w temperaturze 180 stopni C.

Gdy seler w zupie będzie miękki wyławiamy z garnka liść laurowy i ziele angielskie. Zupę zdejmujemy z ognia i blendujemy na gładki krem. Dodajemy śmietanę oraz przyprawy. Przed podaniem zupę należy podgrzać. Po nalaniu do miseczek dekorujemy zupę odrobiną śmietany i natką pietruszki. Podajemy razem z pierożkami.



poniedziałek, 21 grudnia 2015

Barszcz wigilijny na zakwasie


Uwielbiam zapach świat. Najpierw pachnie piernikami. Ten aromat korzennych przypraw wypełnia kuchnię, a potem całe mieszkanie. Potem czuć zapach kiszonych buraków. Zakwas nastawiam odpowiednio wcześnie, dzięki temu  już kilka dni przed Wigilią czuję zapach świat. Najlepsze aromaty czuć jednak tuz przed sama Wigilią. Od tego wszystkiego człowiek robi się głodny.


 Na kilka dni przez świętami mam dla Was przepis na barszcz na zakwasie. Przyznam, że pierwszy raz taki barszcz zrobiłam rok temu i nawet nie wiem kiedy się skończył. Miałam wrażenie, że rozszedł się w oka mgnieniu. Tym razem też taki przygotuje i mam nadzieję, że wyjdzie tak samo smaczny jak ten przed rokiem.



Wigilijny barszcz na zakwasie
składniki
  • 3 kg buraków
  • 1 litr zakwasu
  • 3 litry wody
  • 3 cebule 
  • garść suszonych grzybów
  • 2 liście laurowe 
  • 2 ziela angielskie
  • sól, pieprz do smaku
  • cukier do smaku

wykonanie:
Obrane buraki kroimy na ćwiartki i zalewamy wodą. Dokładamy suszone grzyby i podpieczoną cebulę oraz przyprawy (liść laurowy, ziele angielskie), gotujemy do chwili aż buraki będą miękkie. Doprowadzamy barszcz do wrzenia i wyłączamy. Odstawiamy do wystygnięcia. 
Dolewamy zakwas buraczany, doprawiamy do smaku cukrem, solą i pieprzem. Barszcz pozostawiamy aby smaki się połączyły, a kolor utrwalił (najlepiej na całą noc) 
Przed podaniem wyławiamy z barszczu buraki, cebulę, grzyby oraz przyprawy. Podgrzewamy go, ale uważamy aby się nie zagotował.

czwartek, 4 grudnia 2014

Przymiarka do świąt.



Hmm, do świat zostało jeszcze trochę czasu. Niby nie ma się z czym śpieszyć, a jednak dobrze jest już o nich pomyśleć. Z doświadczenia wiem, że to wcześniejsze planowanie ma sens, a do tego nie wpędza mnie osobiście w stresy i pozwala w pełni cieszyć się tym magicznym okresem. Co więcej, dla mnie samej ten okres przygotowań i oczekiwania jest o wiele bardziej ekscytujący niż same święta. One zawsze mijają zbyt szybko i ja nigdy nie zdążę się nimi nacieszyć. Za to cieszę się z grudnia, jego atmosfery i tego, że mam dużo czasu by myśleć o świętach, choince, prezentach i wyjątkowym menu.


Idąc tym tropem zaczęłam już przedświąteczne eksperymenty. Efektem tego są pierogi, które chciałam przetestować zanim podam je na wigilijną kolacje. Farsz do nich nie jest żadnym odkryciem, jednak w mojej rodzinie nowością będzie ciasto. Tym razem z różnych względów zdrowotnych zrezygnowałam z białego ciasta z mąki pszennej. Zamiast pozbawionej wszelkich dobrodziejstw mąki typu 450 użyłam mąki orkiszowej. Pierogi są, jak to moje dziecko ujęło, w kolorze tektury, jednak to nie odebrało im uroku. Wręcz przeciwnie, gdyż mąka orkiszowa wspaniale współgra z grzybami, którymi wypełnione są pierogi.


Pierogi orkiszowe z grzybami

składniki na ciasto:
  • 2 żółtka
  • sól
  • 1,5 szklanki wody
  • 0,5 szklanki mąki orkiszowej typ 2000 + do wyrobienia ciasta


Pół szklanki mąki i 1,5 szklanki wody umieszczamy w małym garnku. Dokładnie rozprowadzamy mąkę aby nie było grudek, a następnie gotujemy aż uzyskamy gładką, dość lepką masę. Gdy przestygnie dodajemy do niej żółtka i taką ilość mąki by uzyskać elastyczne ciasto, które nie będzie się lepiło do rąk.
Odrywamy ciasto po kawałku, wałkujemy na grubość 3 mm, wycinamy z niego okręgi i napełniamy farszem. Sklejamy i gotujemy w osolonym wrzątku.

składniki na farsz:
  • 200 g suszonych prawdziwków
  • 300 g pieczarek
  • 1 duża cebula
  • natka pietruszki
  • sól, pieprz, chilli w proszku
  • olej do smażenia


Grzyby  moczymy w wodzie na noc. Następnego dnia nie wylewamy tej wody tylko gotujemy w niej grzyby do miękkości.
Pieczarki obieramy, kroimy w plastry i podsmażamy. Gdy odparuje z nich cały płyn dodajemy posiekana w kostkę cebulę.. Smażymy aż cebula zmięknie, a pieczarki ładnie się przyrumienią. Pieczarki i grzyby lekko siekamy lub miksujemy, trzeba jednak uważać by się zmielić ich zbyt mocno. Wszystko doprawiamy natką pietruszki oraz do smaku solą, pieprzem i chilli.
Gotowym farszem napełniamy pierogi.

Uwagi: Ta ilość ciasta i farszu wystarczy na około 60-70 pierogów.

piątek, 6 grudnia 2013

Rozgrzewka przed świętami


Do świąt pozostało już niewiele czasu, a ja aż do dziś nie czułam, że nadchodzą. Ale Mikołajki maja jednak dużą moc i tak za sprawą świeżutkiego śniegu o poranku i pierwszych świątecznych piosenek w radiu zrozumiałam, że najwyższy czas poważnie pomyśleć o Bożym Narodzeniu.
Jest tyle spraw do załatwienia: prezenty, choinka, ozdoby i świąteczne menu. 
Z tym ostatnim postanowiłam rozprawić się już dziś i przetestować kilka nowych pomysłów.
Jak już stali czytelnicy bloga wiedzą nie ma u mnie świąt bez pierogów. Kiedyś w ogóle ich nie jadaliśmy w czasie Wigilii, ale od 10 lat nie ma opcji żeby zabrakło pierogów na świątecznym stole. Lubie gdy za każdym razem są z innym nadzieniem, nowym, a jednak blisko tradycji. Tym razem postanowiłam przetestować nadzienie z pieczarek, grzybów i orzechów. Po degustacji daliśmy tym pierogom zielone światło i tak pierwsza pozycja świątecznego menu właśnie została ustalona.
 


Pierogi z grzybami i orzechami

składanki::
przepis na ciasto klik

farsz: 
300 g pieczarek
100 g suszonych grzybów
1 szalotka
1 czubata łyżka grubo zmielonych orzechów włoskich
olej do smażenia
sól, pieprz

wykonanie:

Suszone grzyby moczymy w zimnej wodzie dzień wcześniej. Następnego dnia grzyby gotujemy aż będą miękkie.
Pieczarki oczyszczamy, kroimy i podsmażamy razem z posiekaną szalotką . Do pieczarek dodajemy odsączone grzyby i podsmażamy jeszcze przez około 5 minut. Doprawiamy solą i pieprzem. Następnie miksujemy je lub siekamy, jednak nie zbyt mocno tak by pozostały wyczuwalne kawałki grzybów. Dodajemy do nich grubo posiekane orzechy włoskie i ewentualnie jeszcze doprawiamy do smaku.

Gotowym farszem napełniamy pierogi.

poniedziałek, 17 grudnia 2012

A do barszczu drożdżowe paszteciki

 

Zachowując tradycję, ale też zaspokajając kulinarne oczekiwania moich domowników, co roku na Wigilię przygotowuję paszteciki. Są one nieodzownym towarzystwem dla barszczu serwowanego tego wieczoru.
Moje pierwsze paszteciki nie zaliczały się do szczególnie udanych. Po pierwsze były za duże, po drugie ciasto pozostawiało wiele do życzenia. W trakcie pieczenia stało się twarde i suche, i nic a nic nie przypominało ciasta drożdżowego.
Od tamtej pory podjęłam kilka prób, zanim upiekłam paszteciki, które mnie zadowoliły. Ciasto po upieczeniu jest miękkie, puszyste, a z farszem pieczarkowym stanowi bardzo smaczną całość. Pieczarkowe nadzienie wykorzystuję dość często w ciągu roku do bułeczek i zapiekanek, ale raz w roku dodaję do niego suszone grzyby i w ten sposób zamieniam codzienne pieczarki na odświętne, idealne nadzienie do pasztecików.


Drożdżowe paszteciki pełne grzybów

Składniki na ciasto:
  • 1/2 kg mąki
  • 1/2 szklanki mleka
  • 5 dkg drożdży
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 100 g margaryny Palma z Kruszwicy
Składniki na farsz:
  • 20 g suszonych grzybów (namoczonych dzień wcześniej)
  • 700 g pieczarek
  • 2 cebule
  • sól, pieprz
  • estragon
  • 2 łyżki oleju Kujawskiego tłoczonego na zimno 

 Składniki dodatkowe:
  • żółtko
  • sezam lub mak
Wykonanie
Drożdże rozcieramy z łyżeczką cukru i 1 łyżką mleka Do mąki z solą dodajemy jajko, żółtko, zaczyn drożdżowy, resztę mleka oraz stopioną i wystudzoną Palmę. Wyrabiamy ciasto do chwili, gdy będzie lśniące i gładkie. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość.
W tym czasie przygotowujemy farsz.
Namoczone wcześniej grzyby gotujemy do miękkości. Odcedzamy i siekamy.
Pieczarki z cebulą obieramy i siekamy. Podsmażamy na 2 łyżkach oleju Kujawskiego. Smażymy je tak długo, aż odparuje z nich cały płyn, jaki puszczą pieczarki. Do pieczarek dodajemy posiekane grzyby i smażymy jeszcze około 5 minut. Doprawiamy solą, pieprzem i odrobiną estragonu.
Wyrośnięte ciasto dzielimy na 3 części, kładziemy na stolnicę i rozwałkujemy na prostokąt o grubości 3-4 mm. Na ciasto nakładamy bardzo płasko farsz do 2/3 prostokąta wzdłuż dłuższego boku. Następnie zwijamy ciasto w roladę zaczynając od boku z farszem. Rulon nie powinien być zbyt gruby, najlepiej przy zwijaniu wykonać maksymalnie 3 obroty.
Następnie rulon kroimy ostrym nożem pod lekkim kątem na kawałki o szerokości 4-5 cm. Smarujemy górę ciasta rozmąconym żółtkiem i posypujemy makiem lub sezamem.
Paszteciki pieczemy od razu w temperaturze 180 stopni C przez 15 minut.


Przepis na 24 sztuki
Czas moczenia grzybów 12 godzin
Czas przygotowania 1 godzina  i 40 minut
Czas wyrastania ciasta 30 minut
Czas pieczenia 15 minut

sobota, 24 listopada 2012

Zupa grzybowa z kaszą



Do Świąt Bożego Narodzenia pozostał równy miesiąc. Co raz częściej zastanawiamy się nad doborem świątecznych potraw.Wraz z ZT Kruszwica SA, producentem miedzy innymi Olejku Kujawskiego i margaryny Palma, pracowałam w ostatnich dniach nad projektem, w ramach którego przygotowałam dwanaście świątecznych dań. Cześć z nich zawiera wymieniane wyżej produkty sponsora. Wszystkie dania utrzymane są w klimacie nadchodzących Świąt, niektóre bardzo tradycyjne, inne zaś zupełnie nowe, zaczerpnięte z kuchni europejskiej.


Przygotowując tradycyjną kolację wigilijną nie możemy zapomnieć o zupie. W moim rodzinnym domu od zawsze był to barszcz czerwony - czysty, bez zbędnych dodatków. W domu mojego męża tradycyjnie na stole pojawiała się zupa grzybowa. 
Dziś, gdy układam wigilijne menu, nie mogę więc zapomnieć o połączeniu tych dwóch światów tworząc własną, zupełnie nową tradycję.
Nigdy wcześniej nie gotowałam zupy grzybowej i gdy pewnego dnia stanęłam przed tym zadaniem czułam lekkie poddenerwowanie. Martwiłam się o jej smak, o konsystencję, zastanawiałam się nad przepisem. Ostatecznie okazało się, że strach ma wielkie oczy. Przepis dostałam od koleżanki, która szybko przyszła mi z pomocą. Na własny użytek trochę zmodyfikowałam go od strony technicznej.
Sama zupa okazała się doskonała. Aromat grzybów unosił się w powietrzu, kolor i konsystencja wydawały się idealne. A smak? No cóż... Mąż prosił o dokładkę :-)


Zupa grzybowa z kaszą perłową

Składniki: 
  • 120 g suszonych grzybów
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1 liść laurowy
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • 1/2 szklanki kwaśnej śmietany
  • 2 łyżki mąki
  • sól, pieprz
  • 4 łyżki kaszy perłowej
  • 1 łyżka masła

Grzyby namoczyć na noc w zimnej wodzie. Wody ma być tyle, by przykryła grzyby.
Następnego dnia do grzybów dolewamy około 1 litra wody, dokładamy marchew, pietruszkę, liść laurowy i ziele angielskie, i gotujemy do miękkości. Pod koniec gotowania grzyby doprawiamy solą oraz pieprzem i gotujemy jeszcze około 5 minut. Wyławiamy marchew, pietruszkę i liść laurowy.
Do kwaśnej śmietany wlewamy kilka łyżek zupy, by śmietanę zahartować i uniknąć powstania grudek. Po dokładnym rozmieszaniu śmietany wlewamy ją do zupy. By zupa była bardziej zawiesista możemy dodać do niej 2 łyżki mąki. Postępujemy wtedy tak samo jak ze śmietaną, czyli do mąki dodajemy kilka łyżek zupy, dokładnie mieszamy, by pozbyć się grudek, a następnie dodajemy ją do zupy. 
Zupę należy zagotować i wyłączyć. Ewentualnie doprawiamy ją jeszcze do smaku.
Do zupy przygotowujemy kaszę perłową. Można też podać ją z makaronem.
Na talerz zupy potrzebujemy 1 łyżkę kaszy, którą gotujemy w małej ilości osolonej wody z 1 łyżką masła. Po zagotowaniu kaszę wyłączamy i odstawiamy w ciepłe miejsce. Kasza napęcznieje. 
Gotową zupę nalewamy na talerze, nakładając na każdy talerz porcję kaszy.

Dla 4 osób
Czas moczenia grzybów – 1 noc (około 12 godzin)
Czas gotowania około 1 godzinę i 20 minut

środa, 9 grudnia 2009

A ja znow o pierogach



Ostatnio pochlonely mnie pierogi. Kilka dni temu wspominalam tu o tym jak walkuje i wycinam krazki ciasta za pomoca szklanki, a potem z wielka dbaloscia napelniam farszem i sklejam. Dobrze, ze Swieta sa raz w roku, bo jest to zajecie czasochlonne, ale nie powiem, na swoj sposob odprezajace.
W ostatnich dniach gdy tylko mam do zrobienia cos z kuchni czy oddaje sie porzadkom domowym, umilam sobie czas swiateczna muzyka. Uwielbiam ten magiczny okres Swiat i nawet ta przedswiateczna bieganina ma dla mnie swoj urok.
Lubie przechadzac sie po miescie o zmroku i podziwiac kolorowe iluminacje.
Gdyby jeszcze spadl snieg! Niestety o tym moge tylko pomarzyc, bo w moim regionie snieg to prawdziwy rarytas. Ostatnio jest tak cieplo, ze widok choinek wydaje mi sie dosc dziwny. Chcac poczuc odpowiadnia atmosfere zasluchuje sie wiec w swiatecznych piosenkach. Mam nadzieje, ze w tym roku nie bede cierpiala na ich nieodosyt, jak to zwykle bywa.
W kuchni tez przywoluje juz Swieta. Moj dom powoli wypenia sie ich aromatem. Dzis byl to zapach suszonych grzybow.



Pierozki z ciasta francuskiego z kapusta i grzybami

skladniki:
opakowane ciasta francuskiego
zoltko do posmarowania

farsz z kapusty z grzybami

wykonanie:
Z ciasta francuskiego wycinamy za pomoca szklanki kola, napelniamy farszem i sklejamy. Zeby sie pierozki nie rozkleily najlepiej brzegi docisnac za pomoca widelca, powstaja wtedy takie wzorki.
Pierozki smarujemy rozmaconym zoltkiem.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180°C przez okolo 20 minut.
Smacznego!



Przepis publikuje w ramach zabawy Kuchnia Swiateczna i Noworoczna zorganizowanej przez Olge Smile.


piątek, 4 grudnia 2009

Jak pierogi staly sie tradycja


Czas plynie sobie jak rzeka, spokojnie, miarowo. Swieta tuz, tuz. Odliczam dni, skreslam w kalendarzu te co juz minely.
Ciagle cos planuje, zapisuje na kartkach, potem skreslam, poprawiam. Od nowa obmyslam wigilijne menu. Mimo tej niepewnosci i braku zdecydowania na mojej liscie jest kilka dan, bez ktorych nie ma Swiat i wigilijnej kolacji.
Niektore z nich znam od dziecka, bo tradycyjnie pojawialay sie na naszym stole co roku. Pamietam ich wyglad i smak. Nie wyobrazam sobie, ze dzis mogloby ich zabraknac.
Ale sa tez takie dania, ktore do mojego menu wpisaly sie zaraz po slubie.
To te, ktore sa wspomnieniem rodzinnego domu mojego Meza. Dla Niego nie ma Swiat bez pierogow.
I tak co roku spedzam dlugie chwile w kuchni na waklowaniu, wykrawaniu i lepieniu tego przysmaku. Za kazdym razem mysle sobie, ze wiecej przy nich roboty niz jedzenia. Ale jak tradycja, to tradycja i nie ma taryfy ulgowej.



Pierogi z kapusta i grzybami

skladniki na ciasto
0,5 szklanki maki + do wyrobienia ciasta
1 szklanka wody
sol
2 zoltka

Pol szklanki maki mieszamy z zimna woda i odrobina soli. Wszystko razem nalezy zagotowac az powstanie kleista masa. Po przestygnieciu dodajemy do niej zoltka i make. Maki ma byc tyle by ciasto bylo sprezyste, ale nie klejace.
Z ciasta odrywamy male kawalki, walkujemy i za pomoca np szklanki wykrawamy kola. Napelniamy je farszem i sklejamy brzegi.
Ciasta nie mozna walkowac zbyt cienko, bo nie bedzie sie dobrze zlepiac na brzegach.
Gotowe pierogi gotujemy w osolonym wrzatku.

skladniki na farsz
trudno mi podac ilosci, bo ja daje wszystkiego na oko
suszone grzyby
kapusta kiszona - daje o polowe mniej niz grzybow
sol, pieprz
majeranek

Grzyby namaczay we wodzie dzien wczesniej. Nastepnego dnia gotujemy je w tej samej wodzie az do miekkosci.
Kapuste kiszona gotujemy podobnie jak grzyby. Ja pod koniec gotowania dodaje grzyby do kapusty, by przeszla ich aromatem. Wszystko odcedzamy i szatkujemy.
Doprawiamy do smaku sola, pieprzem i majerankiem.
Gotowym farszem napelniamy pierogi.



Przepis na pierogi zamieszczam w ramach zabawy Kuchnia Swiateczna i Noworoczna przygotowanej przez Olge Smile.