expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

środa, 3 czerwca 2015

Kasza. Szparagi. Zupa.


Mój ukochany maj przeminął bezpowrotnie. Aż wstyd, że w tak cudownym miesiącu zaszczyciłam Was tylko jednym przepisem. Niestety maj postawił przede mną wiele wyzwań i czasu na blogowanie zupełnie mi nie starczyło. Przyznam, że nie miałam do tego głowy. Rozważałam nawet możliwość zamknięcia bloga na stałe, bo widzę jak moje milczenie i brak nowych wpisów sprawiają, że zagląda tu co raz mniej osób.
Zanim na dobre się pożegnam to zaproponuję Wam coś bardzo prostego, coś za czym przepadają moje dzieci. Zwyczajna zupa z zielonych szparagów, która z niewielkim dodatkiem stała się hitem i gości u nas co drugi dzień. Ciekawe kiedy dzieciarnia się znudzi? Póki co korzystam z okazji, że jeszcze ciągle są szparagi, choć już niedługo oraz z wielkiego apetytu domowników.


Krem z zielonych szparagów z kaszą gryczaną

składniki
  • 1 cebula
  • 2 średnie ziemniaki
  • 1 pęczek zielonych szparagów
  • śmietana 18%
  • bulion warzywny
  • pieprz, sól
  • kasza gryczana - sypka

wykonanie:
W bulionie warzywnym (około 500ml) gotuję pokrojone w dużą kostkę cebulę i ziemniaki. W tym czasie przygotowuję szparagi, myję je i odcinam zdrewniałe końcówki. Kroję na mniejsze kawałki. Gdy ziemniaki są już miękkie dodaje do nich szparagi i gotuję 5-10 minut. Zestawiam z ognia. Miksuję blenderem. Ponownie stawiam na ogniu, dodaję bulion by zupa nabrała odpowiedniej konsystencji oraz śmietanę. Nie daję jej dużo, ilość według uznania. Doprawiam solą i pieprzem do smaku.
W między czasie gotuję kaszę gryczaną. 1 czubata łyżka na osobę.
Ugotowaną kaszę dodaję do zupy.

poniedziałek, 11 maja 2015

Sernik zamiast tortu


W tym roku ten pyszny sernik pełnił zaszczytną rolę tortu urodzinowego. Cierpiąc na ciągły niedoczas zrezygnowałam z tradycyjnego tortu urodzinowego dla mojej córki na rzecz bardzo szybkiego w wykonaniu sernika. Czekoladowa mozaika sprawiła, że dziecko zachwycone było tą zamianą, ja zaś dziękowałam Bogu, że obyło się bez lamentów. Przygotowanie przyjęcia urodzinowego tym razem stanowiło dla mnie mega wyczyn właśnie z powodu ograniczeń czasowych. Czasami nie da się ciągnąć kilku srok za ogon i z czegoś trzeba zrezygnować. Cieszę się jednak, że tych strat nie poniosłam zbyt wiele i udało mi się być niemalże jednocześnie w dwóch miejscach na raz. 
Ale dość już rozpisywania się o moich czasowych problemach, zapraszam Was po przepis na pyszny sernik z dodatkiem białej czekolady, który najlepiej smakuje jak jest mocno schłodzony.



Sernik z białą czekoladą
składniki
spód:
  • 250 g ciastek zbożowych ( u mnie czekoladowe)
  • 60 g stopionego masła

masa serowa:
  • 250 g ricotty
  • 500 g twarogu śmietankowego
  • 300 g białej czekolady
  • 5 jajek

dodatkowo:
  • opakowanie wafelków w czekoladzie ( u mnie Pryncypałki 250g)
  • gorzka czekolada 100 g
  • biała czekolada 100 g 
  • mleko 2x50 ml

wykonanie:
Ciasteczka miksujemy na piasek i dodajemy do nich stopione masło.Dokładnie łączymy i gotową masą wykładamy spód tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Dokładnie ugniatamy i wygładzamy powierzchnię.
300 g białej czekolady rozpuszczamy w kąpieli wodnej.
 Jajka ubijamy mikserem. Do ubitych jajek dodajemy ricottę i twaróg. Ponownie miksujemy. Na końcu dodajemy roztopioną czekoladę i dokładnie mieszamy.
Masę serową przekładamy na spód z ciastek.
Pieczemy 1 godzinę w temperaturze 150°C. Po upieczeniu sernik pozostawiamy w otwartym piekarniku do całkowitego wystygnięcia.
Sernik przekładamy na patere, na której będziemy go podawać.
10 g czekolady gorzkiej topimy w kąpieli wodne. Wafelki kroimy na pół. Każdy wafelek smarujemy lekko stopioną czekoladą i posmarowaną stroną przykładamy do boku sernika. W ten sposób ozdabiamy całe ciasto.
Ponownie w kąpieli wodne topimy białą czekoladę z dodatkiem mleka, w drugim garnuszku topimy resztę czekolady gorzkiej, również dodając 50 ml mleka. Gdy obie czekolady będą stopnie polewamy nimi naprzemiennie wierzch sernika, robiąc mozaikę. Pomocne może być użycie łyżki ( ja rozsmarowałam czekoladę wypukłą strona łyżki)
Ciasto odkładamy do schłodzenia.

piątek, 17 kwietnia 2015

Ciasteczka z quinoa i migdałami


Dzisiejszy wpis będzie ukłonem w stronę zdrowia.
Moje dziecko poprosiło mnie o upieczenie ciasteczek. Hmm, dawno nic nie piekłam specjalnie dla dzieci. W sumie to unikamy słodkich przekąsek. Ostatnio ciasta piekę tylko przy okazji. A ponieważ dziś okazji specjalnej nie było, to i ciasteczka będą inne. Bez cukru i bez białej mąki, za to z quinoa, mąką migdałową i mąką gryczaną. 
Rodzina orzekła, że ciastka są pyszne i na jutrzejszej herbatki nic nie zostało.




Ciasteczka z quinoa i migdałami
składniki:
  • 150 g quinoa (komosy ryżowej)
  • 50 g mąki migdałowej
  • 50 g mąki gryczanej
  • 50 g miękkiego masła
  • 50 g migdałów w płatkach
  • 1 jajko
  • 1 łyżka esencji waniliowej
  • 1 czubata łyżka brązowego cukru - opcjonalnie

Wykonanie:
Komosę ryżową gotujemy w osolonej wodzie przez 10 minut (od chwili zagotowania) Dokładnie odcedzamy.
Jajko ubijamy mikserem z wanilią. Dodajemy do niego obie mąki, ugotowaną komosę i połowę płatków migdałowych oraz masło. W tym momencie dodajemy też cukier jeśli ktoś ma ochotę. Zagniatamy ręką. Odstawiamy do lodówki na 30 minut.
Za pomocą małej łyżeczki nakładamy ciasto na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Jedno ciastko to jedna łyżeczka. Ciasto należy rozsmarować łyżeczka na cienki okrąg. Przygotowane do pieczenia ciasteczka posypujemy resztą migdałów. Lekko dociskamy je palcami do ciasta.
Pieczemy około 10-12 minut w temperaturze 180°C
Po upieczeniu pozostawoamy do wystygnięcia. Możemy je jeść same lub z dodatkiem konfitury.
 

sobota, 4 kwietnia 2015

Życzenia świąteczne


Wszystkim obecnym i przyszłym czytelnikom bloga
pragnę życzyć wesołych Świąt Wielkiej Nocy.
Niech to będzie czas radości i przemiłych spotkań przy rodzinnym stole.

czwartek, 2 kwietnia 2015

Mazurek kokosowy


W tym roku zupełnie tego nie planowałam. postanowiłam, że z braku czasu nie piekę mazurka. Miałam zadowolić się takim ze sklepu, jednak niemal w ostatniej chwili się opamiętałam. Może to śmiesznie brzmi, ale nie przepadam za kupnymi wypiekami tego typu. Gdy tylko mogę piekę sama to co jest w moim zasięgu. Wiem wtedy co jest w środku, no i satysfakcja jest, a co!
Tradycyjnie mazurek, mam nadzieję, że znajdzie się w świątecznych koszyczkach moich znajomych.



Mazurek kokosowy z malinami i białą czekoladą

składniki na spód:
  • 275 g wiórków kokosowych
  • 150 g cukru pudru
  • 2 jajka
  • sok i skórka z połowy cytryny

masa:
  • konfitura malinowa (ekologiczna)
  • 200 g białej czekolady 
  • 4 łyżki śmietany kremówki

do dekoracji
  • żurawina suszona
  • marcepanowe jajka
wykonanie:
Jajka ubijamy mikserem razem ze sokiem z cytryny i cukrem pudrem. Po około 5 minutach ubijania dodajemy wiórki kokosowe i startą skórkę z cytryny. Dokładnie mieszamy. Masę przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Ciasto dokładnie wygładzamy i formujemy przy tym brzeg o grubości około 1cm.Pieczemy przez 20 minut w temperaturze 150°C.
Po upieczeniu wyciągamy z piekarnika i na lekko wystudzone ciasto wykładamy konfiturę malinową. Pozostawiamy do całkowitego zastygnięcia.
Czekoladę wraz ze śmietana podgrzewamy w kąpieli wodnej i bardzo szybko rozprowadzamy na konfiturę. Masa dość szybko zastyga więc trzeba się śpieszyć. Dekoracje układamy zaraz po nałożeniu masy czekoladowej.
Ja użyłam suszonej żurawiny i jajeczek marcepanowych, które przekroiłam na cztery.

wtorek, 31 marca 2015

Babka z limonką


Na wielu blogach trwa teraz przegląd babek wielkanocnych. Przed świętami to chyba nic dziwnego. To też i jak przedstawiam Wam moją propozycję na królową świątecznego stołu. Prosta, z lekką nutą limonki i słodkim lukrem, który sprawia, że babka smakuje jeszcze lepiej.




Babka limonkowa
składniki:
  • 150 g mąki
  • 3 jajka
  • 100 g cukru
  • 1 łyżeczka esencji waniliowej
  • 2 łyżki soku z limonki
  • 5 łyżek mleka
  • małe opakowanie proszku do pieczenia
  • szczypta sody oczyszczonej
  • szczypta soli



Wykonanie:
Oddzielamy żółtka od białek. Żółtka ubijamy ze szczyptą soli, wanilią i cukrem aż podwoją swoja objętość. Dodajemy stopniowo mąkę, proszek do pieczenia i szczyptę sody. Na końcu dodajemy sok z limonki i mleko.
Białka ubijamy na pianę i dodajemy do ciasta.
Całośc przekładamy do foremki wysmarowanej masłem i wysypanej mąką. Pieczemy przez 30 minut w temperaturze 180°C
Po wystudzeniu babkę lukrujemy według uznania. U mnie jest to polewa karmelowa.

czwartek, 19 marca 2015

Babka z ricottą i rodzynkami


Jak zawsze przed świętami robię różne eksperymenty w kuchni. Przy okazji Wielkiej Nocy testom poddawane są babki, jak się łatwo domyślić.  
Sądząc po reakcji rodziny ten wypiek mogę zaliczyć do udanych. Choć babka sprawia wrażenie lekko gumiastej, to smakuje rzeczywiście bardzo dobrze. Następnego dnia jest chyba jeszcze lepsza niż po upieczeniu. Co prawda do tego dnia następnego nie wiele zostało. Młodsza Latorośl co chwila wyrażała swój zachwyt, co nie powiem, było bardzo miłe. Szczerze mówiąc musiałam dawkować to słodkie szczęście, bo pewnie zniknęłoby w jeden dzień. 



Babka z ricottą i rodzynkami
składniki


  • 250 g ricotty
  • 100 g mąki + do obtoczenia rodzynek
  • 50 g rodzynek
  • 1 pomarańcza
  • 3 jajka
  • 100 g brązowego cukru
  • 3 łyżki śmietany
  • 2 łyżeczki esencji waniliowej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli i cynamonu
  • masło do formy
  • cukier puder do posypania


wykonanie:
Rodzynki namaczamy w soku z pomarańczy.
Jajka ubijamy z cukrem. Dodajemy do nich mąkę, wanilie, proszek do pieczenia oraz 2 szczypty cynamonu i szczyptę soli. Ubijamy. Dodajemy ricottę, 2 łyżki soku pomarańczowego i śmietanę. Ponownie ubijamy. 
Rodzynki odsączamy i obtaczamy w mące.
Foremkę smarujemy masłem. Wylewamy połowę ciasta, a następnie wrzucamy połowę rodzynek. Na rodzynki dajemy pozostałe ciasto, na które znów wykładamy rodzynki.
Babkę pieczemy przez 40 minut w temperaturze 180°C
Po upieczeniu wystudzamy i przed podaniem posypujemy cukrem pudrem.

środa, 18 marca 2015

Zielono mi


Dziś zielono i wiosennie, bo za oknem prawdziwie wiosenna aura. Człowiek nagle dostaje zastrzyk energii gdy na niebie pojawia się tak cudowne słońce jak dziś. Nagle myślimy, że nie ma rzeczy niemożliwych i czujemy, że możemy góry przenosić. Lubie to uczucie, a Wy? Ponieważ ciągnie mnie na zewnątrz, nie chcę zbyt długo stać w kuchni przy piecu. To też moja propozycja na dziś jest szybka i prosta i mam nadzieję smaczna. Zapraszam na zieloną zupę.



Zupa krem z roszponki

składniki na 3 talerze
  • mały kawałek selera
  • 250 g ziemniaków
  • 1 por - tylko biała część
  • 1 opakowanie roszponki
  • ser smażony około 100 g
  • sól, pieprz
  • masło do smażenia
  • rzodkiewki około 6 sztuk


wykonanie:
Na maśle podsmażamy pokrojony w talarki por. Po około 5 minutach dodajemy do niego seler i ziemniaki pokrojone z kostkę. Po minucie podsmażania dolewamy wodę - 550 ml. gotujemy aż warzywa zmiękną. Zdejmujemy z gazu, dodajemy roszponkę i wszystko miksujemy na gładki krem. Znów stawiamy na gazie, dodajemy pokrojony ser i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Gotową zupę rozlewamy na talerze, które dekorujemy pokrojoną w słupki rzodkiewką. Można polać śmietaną.

środa, 11 marca 2015

Komu babeczkę?


Mała babeczka, jak mówi moją córka, taka na raz. Do popołudniowej herbatki czy kawy jak znalazł. Niestety moje dzisiejsze dzieło w całości powędruje do szkoły, ba akcje szkolne należy wspierać. Ale żeby nie było to rodzina też została doceniona i swoja porcję babeczek już skonsumowała. A ponieważ są małe to rozeszły się w oka mgnieniu i już jest zamówienie na kolejne. Proces lukrowanie 20 sztuk tych miniaturek uspokaja, więc śmiało mogę polecić to zajęcie jako terapię na skołatane nerwy. a babeczki? No cóż... musicie sami upiec by przekonać się jakie są dobre.





Mini babeczki pomarańczowo-kakaowe
składniki na 20 babeczek:


  • 1 jajko
  • 30 g mąki migdałowej
  • 100 g mąki pszennej
  • 60 g brązowego cukru
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • sok z 1/4 pomarańczy
  • starta skórka z całej pomarańczy
  • 1 łyżeczka kakao
  • 100 ml mleka + 1 łyżka
  • 30 ml oliwy
  • 1 łyżka esencji waniliowej 
  • oliwa do wysmarowania foremek


wykonanie:
Jajko ubijamy mikserem z cukrem, wanilią, skórką i sokiem z pomarańczy, mlekiem i oliwą. Do ubitej masy dodajemy przesianą mąkę, mąkę migdałową, proszek do pieczenia i szczyptę soli. Wszystko dokładnie łączymy. Odlewamy 1/3 ciasta, dodajemy do niego kakao i 1 łyżkę mleka. 
Wysmarowane oliwą foremki napełniamy ciastem. Najpierw białawym, potem ciemnym. Za pomocą widelca należy przemieszać delikatnie zawartość foremek by uzyskać marmurek.
Babeczki pieczemy we wcześniej nagrzanym piekarniku do 180°C przez 13-15 minut. Po upieczeniu pozostawiamy babeczki do wystygnięcia. Następnie dekorujemy za pomocą lukru i różnych posypek.

piątek, 6 marca 2015

Ryba. Soczewica. Migdały.


Dziś będzie danie rybne. Bardzo żałuję, że tak rzadko mam dla Was przepis z udziałem ryby. Moje dzieci jakoś oporne są i ciężko mi tą rybę przemycać. Gdy przyrządzam ją sporadycznie to przy pewnych protestach z ich strony, jakoś udaje mi się przekonać je do zjedzenia. Jednak gdy proponuję rybę zbyt często protesty się nasilają. Sprzeciw jest zbyt zdecydowany by z nim dyskutować. A szkoda, bo ryba przecież jest dla naszego organizmu bardzo wartościowa.
Ja proponuję ją z dodatkiem soczewicy, którą też warto jeść. 



Mintaj z soczewicą i migdałami
składniki
  • 4 filety z mintaja
  • 250 g zielonej soczewicy
  • pęczek dymki
  • 50 ml śmietany 18%
  • 4 łyżeczki masła
  • 2 łyżki płatków migdałowych
  • sól, pieprz


wykonanie:
Soczewicę zalewamy wodą. Jej ilość ma być pięciokrotnie większa niż soczewicy. Od momentu zagotowania należy ją gotować około 20-25 minut. Najlepiej sprawdzić czy jest już wystarczająco miękka. Odcedzamy.
Rybę osuszamy, doprawiamy solą i pieprzem i układamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Na każdym filecie rozsmarowujemy po 1 łyżeczce masła. Wkładamy po piekarnika na około 20 minut w temperaturze 180°C.
W tym czasie  podsmażamy na oleju posiekaną dymkę (cebulę bez szczypioru) Gdy się trochę przyrumieni dodajemy do niej ugotowaną soczewicę i śmietanę. Gotujemy około 5 minut. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
Upieczoną rybę podajemy z soczewicą. Przed podaniem posypujemy wszystko uprażonymi na suchej patelni migdałami i posiekanym szczypiorkiem.