expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grill. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grill. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 września 2015

Sałatka z grillowanego bakłażana


Gdy spoglądam na publikowane przeze mnie przepisy to odnoszę wrażenie, że ostatnio żyję tylko na sałatkach różnej maści. Może sprzyja temu pora roku, choć gdy się zastanowię to sałatki nie są jednak głównym źródłem mojego pożywienia. Ale dobra sałatka nie jest zła, a ja bardzo lubię je wymyślać, a potem testować na sobie i bliskich. 
Prawdę mówiąc moje dzieci są anty-sałatkowe, pozostaje więc mąż, który dzielnie znosi moje wszystkie eksperymenty. Właściwie zanim przepis trafi do publikacji, zostaje poddany wnikliwej ocenie mojej i wszystkich próbujących daną potrawę. Czasami tych próbujących jest trochę ;-)
Dzisiejsza sałatka przeszła wszelkie testy i tym samym uzyskała zielone światło do publikacji. Teraz to Wy ocenicie moje kulinarne eksperymenty i może dodacie coś od siebie, a może coś zmienicie. Najważniejsze aby smakowało. Smacznego zatem.




Sałatka z grillowanym bakłażanem i twarogiem
składniki:
  • 1 bakłażan
  • 250 g twarogu solankowego
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 1 garść orzechów laskowych
  • 2 łyżki sezamu
  • 1 opakowanie jogurtu greckiego (180ml)
  • sok z cytryny
  • sól, pieprz
  • 1 ząbek czosnku
  • oliwa z oliwek

wykonanie
Bakłażana myjemy i kroimy w plastry grubości około 2cm. Lekko solimy i odstawiamy na 30 minut by puściły gorzkawy sok. Za pomocą papierowego ręcznika osuszamy bakłażana i skrapiamy lekko oliwą. Przekładamy na grilla (patelnie grillową) i grillujemy z obu stron. Przekładamy na talerz do wystygnięcia, a następnie kroimy na dużą kostkę. Przekładamy do miseczki, do której dokładamy pokrojony na dużą kostkę twaróg, natkę pietruszki, sezam oraz uprażone i posiekane orzechy. 
Przygotowujemy sos z jogurtu greckiego. Doprawiamy go wyciśniętym przez praskę czosnkiem, sokiem z cytryny oraz solą i pieprzem.
Podajemy na zimno.

Przepis zamieszczam w ramach akcji "warzywa psiankowate 2015" , zorganizowanej przez Anię z bloga Mops w kuchni


poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Taboule z komosy ryżowej


Czas powrócić do blogowania, tym bardziej że mój chorwacki urlop skończył się już jakiś czas temu. Do tej pory natłok różnych spraw skutecznie odciągnął mnie od publikowanie nowych przepisów. Nie mogę jednak w nieskończoność zaniedbywać tych, co tu zaglądają w nadziei, że znajdą jakiś nowy wpis.
Na dobry początek będzie coś co można wykorzystać na wiele sposobów, danie szybkie i łatwe, które może być obiadem lub kolacją. Może być podstawą lub tylko dodatkiem. Nadaje się do grilla lub innych mięs albo np. do jajka w koszulce czy sadzonego.


Podstawą dania jest komosa ryżowa. Ja już kilkakrotnie prezentowałam tu przepisy z udziałem komosy. Osobiście bardzo ją sobie cenię i w mojej kuchni gości bardzo często. Nic dziwnego gdyż quinoa jest bogatym źródłem białka i doskonałą alternatywą dla białka pochodzenia zwierzęcego. Co więcej zawiera w sobie wszystkie aminokwasy egzogenne czyli te, których organizm ludzki nie może wyprodukować sam i trzeba je dostarczać z pożywieniem. Do tego komosa ryżowa to doskonały antyoksydant. 
Sami widzicie, że roślina ta ma wiele zalet, dlatego warto używać jej w kuchni. Ja proponuje przygotować z niej taboule z dodatkiem zielonych warzyw.


Taboule z quinoa
składniki
  • 150 g komosy ryżowej (u mnie kolorowa)
  • 150 g zielonej fasolki szparagowej
  • 150 g zielonego groszku
  • 1/2 długiego ogórka zielonego
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • sól

dresing
  • 4 łyżki oliwy z oliwek extra vergine
  • 1 łyżka białego octu winnego
  • 2 łyżeczki musztardy
  • posiekany mały ząbek czosnku
  • sól, pieprz do smaku

wykonanie
Komosę ryżową należy przepłukać pod bieżącą, ciepłą wodą. Następnie gotujemy ją według przepisu w osolonej wodzie. Odcedzamy.
W garnku doprowadzamy do wrzenia osoloną wodę. Zieloną fasolkę kroimy na kawałki około 2 cm. Wrzucamy do gotującej wody. Po 2 minutach dorzucamy do fasoli zielony groszek. Razem gotujemy warzywa przez około 10 minut. Po ugotowaniu zalewamy zimną wodą by przestały się gotować i zachowały ładny, zielony kolor. Odcedzamy. Łączymy z komosą ryżową. Dodajemy pokrojonego z średniej wielkości kostkę ogórka i natkę pietruszki.
Przygotowujemy dresing łącząc ze sobą wszystkie składniki. dodajemy go taboule. Odstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny, gdyż to danie najlepiej smakuje zimne.

Uwaga: można użyć warzyw z mrożonki.

piątek, 21 maja 2010

Kurczak, szalwia i roladki.



Tesknie za prawdziwa wiosna. Ostatnie dni nie sa dla nas zbyt laskawe, ciagle pada i pada. Powaznie zaczelam sie zastanawiac nad inwestycja w kalosze. Moje dziecko w pelni szczescia brodzilo w kaluzach, ja zas z trudem pokonywalam wodne rozlewiska na chodniku. I powoli wyjscie z domu zaczelam traktowac jako zlo konieczne. Najchetniej zaszylabym sie w domowych pieleszach, w cieplym i suchym miejscu.
O tym, ze mamy wiosne przypomina mi jedynie przywieziony z ogrodu bez, ktory za kilka dni skonczy swoj zywot.



Ta szaruga obiera mi energie i checi na cokolwiek. Nawet gotowanie nie cieszy mnie tak jak zwykle. Jednak by sie do koca nie zalamac zdobylam sie na "wysilek" i przygotowalam roladki z kurczaka. Kure w tej postaci jadam dosc czesto jednak staram sie by za kazdym razem miala inna odslone. Inaczej juz dawno nie moglabym na nia patrzec. Nie lubie monotonii w kuchni.
Tym razem roladki sa we wloskim stylu, sa tez wspomnieniem moich wloskich wakacji i tesknota za sloncem.



Roladki z kurczaka z szalwia

skladniki
4 male piersi z kurczaka lub indyka
8 plastrow szynki parmenskiej
16 listkow szalwi
oliwa z oliwek
1 cebula - drobno posiekana
200ml bialego wina
200ml bulionu drobiowego
sol i pieprz

wykonanie:
Po umyciu mieso rozbic i przekroic wzdluz na pol. Doprawic pieprzem i sola. Na kazdym kawalku miesa ulozyc po plasterku szynki i po dwa listki szalwi. Mieso zrolowac i spiac wykalaczka.
Roladki mozna ugrillowac - to pierwszy wariant.
Drugi wariant to dusic roladki w sosie z wina i bulionu. Na oliwie z oliwek podsmazamy mieso z kazdej strony. Nastepnie dodajemy cebule i podsmazamy ja do miekkosci. Dolewamy bulion i wino i dusimy mieso okolo 15 minut. W tym czasie sos powinien sie zredukowac.
Smacznego!

czwartek, 28 maja 2009

Zanim zacznie padac


"Wielkie grillowanie" czas zaczac ;)
Rok temu francuskie lato nas nie rozpieszczalo, dni byly bardziej jesnienne niz letnie. Ciagle padal deszcz, bylo szaro i buro, a letnie bluzeczki i sukienki lezaly znudzone w szafie.
Za sprawa tegoz zimnego i mokrego lata nie zdazylam nacieszyc sie grillem. Ba, ja nawet nie mialam ani jednej okazji by przyrzadzic cos z grilla. Wlasnie dlatego w tym roku postanowilam lapac kazda nadarzajaca sie okazje. Gdy tylko czas pozwala i deszcz nie leje sie z nieba rzucam haslo do grillowania.
Lubie wtedy przyrzadzic cos innego niz zwykle, staram sie by za kazdym razem bylo to cos nowego, ale rownie pysznego jak poprzednio.
Tym razem wybor byl oczywisty - cukinia. Ostatnio to wlasnie cukina kroluje w mojej kuchni. Zupelnie stracilam dla niej glowe, a jeszcze nie tak dawno jej nie lubilam. Ot jak zmieniaja sie upodobania.



Grillowane roladki z cukini i kurczaka w boczku

skladniki
  • 2 cukinie
  • 2 pierski z kurczaka
  • boczek wedzony w plastrach okolo 12 sztuk
  • tymianek
  • oliwa z oliwek
  • pikantny ketchup
  • 2 zabki czosnku
  • sol, pieprz

wykonanie:
Piersi kurczaka oczyszczamy, a nastepnie kroimy wzdluz tak by uzyskac 12 paseczkow z 2 piersi. Mieso lekko rozbijamy. Odstawiamy je do miseczki, zalewamy 2 lyzkami oliwy z oliwek, dodajemy 1 lyzke pikantnego ketchupu, swiezy tymianek i czarny pieprz oraz rozgnieciony czosnek. Odstawiamy do lodowki na godzine.
Cukine myjemy, odcinamy koncowki, a potem za pomoca obieraczki do warzyw kroimy wzdluz na cienkie plastry.
W garnku gotujemy wode z odrobina soli i wkladamy do wrzatku cukinie na 3 minuty. Nastepnie przelewamy ja zimna woda. Odsaczamy i osuszamy.
Z kurczaka, cukini i boczku robimy roladki. Zaczynamy od boczku, na niego kladziemy plaster cukini. Jesli plastry sa zbyt male lub krotkie to kladziemy po 2 plastry. Na cukini ukladamy plaster kurczaka, a potem wszystko dokladnie zwijamy w roladke i spinamy patyczkiem do szaszlykow.
Gotowe szaszlyki grillujemy do chwili az boczek ladnie sie przyrumieni, a kurczak nie bedzie surowy.