Jajko w szynce

wtorek, 24 marca 2009



W miniona niedziele wystartowala "Kuchnia Wielkanocna", a to oznacza, ze chyba czas najwyzszy pomyslec o swietach.
W tym roku Swieta spedzamy we Francji, a ja przyznam sie, ze do tej pory nie mam zadnej koncepcji co przygotowac. Staram sie by mieszkajac na obczyznie takie wyjatkowe okazje jak Swieta Wielkiej Nocy i Swieta Bozego Narodzenia byly utrzymane w polskim klimacie, by przypominaly mi o moim rodzinnym domu.
Gdy bylam jeszcze mala i zyl moj Dziadek to zawsze na Swieta mielismy w domu pachnace, wedzone szynki, kielbase i rozne pieczone miesa i wszystko to wlasnej produkcji. Moja Mama piekla przepyszne ciasta, a wsrod nich wyjatkowa, bardzo wilgotna babke gotowana. W Wielka Sobote zawsze robila baranka z masla. Byly tez roznego rodzaju jajka.
Dzis niektore z tych dan robie i ja i w ten sposob pozostaje wierna rodzinnej tradycji. Staram sie tez szukac nowych pomyslow, wprowadzac do swiatecznej kuchni powiew nowosci.
Jajko zawijane w szynke i zalewane galaretka nalezy do tych dan tradycyjnych, bez ktorych nie bylo u nas Swiat. Razem z Siostra i Mama zajmowalysmy sie przygotowaniem zimnego bufetu, gdzie wsrod innych propozycji byly wlasnie takie jajka.




skladniki:
(celowo nie podaje ilosci, bo wszystko zalezy od tego ile takich jajek chcemy przygotowac. Z jednego jajka otrzymujemy 2 porcje)

  • jajka ugotowane na twardo
  • duze plastry szynki
  • majonez
  • do dekoracji papryka czerwona, ogorek kiszony, oliwki, gotowana marchewka itp
  • bulion warzywny
  • zelatyna
  • sok z cytryny

wykonanie:
Zelatyne przygotowujemy wedlug zalecen na opakowaniu. Do tego celu potrzebny jest nam bulion. Ja dodatkowo doprawiam taka zelatyne kilkona kroplami soku z cytryny, by galaretka miala lepszy smak. Mozna tez dodac octu jak ktos woli.

Ugotowane na twardo jaja kroimy na pol. Kazda polowke zawijamy w plaster szynki. Zawijamy na ksztalt koperty. Gotowe zawiniatka ukladamy w naczyniu, w ktorym beda podawane na stol.
Nastepnie przystepujemy do ozdabiania. Na kazdym owinietym jajku kladziemy lyzeczke majonezu, a na to co mamy pod reka. Moga to byc pokrojone w plastry ogorki kiszone lub konserwowe, marchewka, pokrojona w paseczki papryka. Jesli ktos lubi polaczenia z owocami to mozna uzyc do tego celu ananasa, wisienki, winogrono itp.

Gdy zelatyma zacznie sie juz scinac mozemy delikatnie zalac nia jajka. By nie uszkodzic dekoracji najlepiej robic to na wpol scieta zelatyna. Do calkowitego zastygniecia galaretki jajka przechowujemy w lodowce.

Smacznego!



Potrawa ta bierze rowniez udzial w akcji "Jajka po prostu"


6 komentarze:

olacruz pisze...

Świetne! Ta żelatyna na bulionie pasuje mi :)

aga-aa pisze...

masz wspaniałe wspomnienia, ja takich niestety nie mam

asiejka ♥ pisze...

piękne danie
z nutką wspomnień
takie są najpyszniejsze..
:-)

grumko pisze...

Mniam, mniam;-) W naszym świątecznym menu są przewidziane ozorki w galarecie. Wieki ich już w takiej postaci nie jedliśmy, więc się bardzo cieszę;-)

karolka pisze...

Olacruz jesli mam byc szczera to ja tylko taka zelatyna na bulionie jestem w stanie jesc, innej nie lubie.

Aga-aa przykro mi, ze nie mozesz pochwalic sie takimi wspomnieniami. Mysle jednak, ze teraz mozesz tworzyc nowe tradycje, ktore za pare lat stana sie pieknymi wspomnieniami. Tego Ci zycze.

Asiejka takie dania ze wspomnieniami w tle sa najwspanialsze.

Grumko ja co prawda ozorkow nie lubie, ale takie roznosci w galarecie w moim domu czesto goscily na swieta.

pozdrawiam

kalinkaikuchnia pisze...

Ale piękne zdjędia! Bardzo mi sie podobają, jajeczka cudo!

Blog Widget by LinkWithin

About This Blog

Lorem Ipsum

  © Blogger templates Newspaper by Ourblogtemplates.com 2008

Back to TOP