expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

sobota, 25 kwietnia 2009

Rabarbarowa niespodzianka ;)



Jeszcze kilka dni temu bylam pewna, ze rabarbaru za nic w swiecie nie kupie o tej porze. Pamietam jak rok temu usilnie szukalam go po sklepach i dostalam dopiero w polowie maja. Nie wiem jak to sie stalo, ale chyba wszystko za sprawa "Weekendu rabarbarowego" i jakims cudem go dostalam. Nawet nie szukalam go jakos specjalnie. Robiac zakupy w dziale warzywnym wypatrzylam rabarbar posrod zielonych lisci szpinaku, tuz obok pieknych kalafiorow. Bylam mile zaskoczona tym faktem :)
Tak wiec zakupiwszy kilka tych czerwono-zielonych lodyg wrocilam do domu i powstal problem. Co ja takiego moglabym przygotowac tak na szybko? Przeciez nawet sie nie przygotowywalam na ta okazje, bylam pewna, ze rabarbar to dopiero w polowie maja.
W sumie z braku czasu na bardziej intensywne poszukiwania decyzja byla dosc szybka. Zapiekanka z rabarbaru i jablek. Przepis wypatrzylam kilka dni temu w ksiazce, ktora otrzymalam od Inspiracji Kulinarnych za zorganizowana przez Olge zabawe "Kuchnia Swiateczna i Noworoczna" Ksiazka szla do mnie dosc dlugo i moze wlasnie dlatego ten przepis byl jeszcze bardzo swiezy w mej pamieci.



Zapiekanka jablkowo-rabarbarowa

skladniki na 4 foremki:
  • 2 zielone jablka Granny Smith
  • 500g rabarbaru
  • 1/4 szklanki wody
  • 1/4 szklanki miekkiego masla
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 1 szklanka maki pszennej
  • 1 lyzeczka proszku do pieczenia
  • 0,5 lyzeczki cynamonu
  • 3/4 szklanki meka
  • 1 jajko
  • cukier waniliowy

wykonanie:
Jablka obrac i pokroic na plasterki, po czym wlozyc do rondelka i zalac woda. Gotowac na malym ogniu pod przykryciem 3 minuty. Po tym czasie dolozyc rabarbar umyty i pokrojony na kawalki okolo 2cm. Gotowac 3 minuty.

Foremki o pojemnosci 250ml nasmarowac tluszczem i przelozyc do nich przygotowane owoce.

Miekkie maslo i cukier puder utrzec na jednolita mase. Dodac make, proszek do pieczenia, cynamon oraz mleko wymieszane z jajkiem. Dokladnie utrzec na jednolita mase.
Zalac ciastem owoce, posypac cukrem waniliowym i piec od 20 do 25 minut w piekarniku nagrzanym wczesniej do 200C°. Ciasto powinno nabrac zlocistego koloru.
Smacznego!

Moja uwaga: Zapiekanka jest dosc kwaskowa, dlatego na przyszlosc poslodze troche owoce.


10 komentarzy:

margot pisze...

Ile bym dała za taki deser teraz
U mnie jeszcze nie ma rabarbaru :(

cudawianki pisze...

fajny pomysl, podoba mi sie :-)

olalala pisze...

Jestem za! Wygląda strasznie ślinotocznie :). Ja problemów z kupnem rabarbaru też za dużych nie miałam, ale kalafiorów nie widziałam! Pewnie dlatego, że na dział warzywny nie patrzyłam, przesukałam tylko owocowy.

karolka pisze...

Margot ja wlasnie sie bardzo zdziwilam, ze juz jest rabarbar. Rok temu byl dopiero w polowie maja.

Cudawianki ciesze sie, ze pomysl sie podoba :)

Olalala kalafiory sa u mnie juz od dwoch tygodni. Produkcja krajowa nawet.
Co do rabarbaru to wlasnie w takim towarzystwie lezal sobie w dziale warzywnym :)
No i ciesze sie bardzo, ze moj deser tak sie podoba.

pozdrawiam

atina pisze...

Pyszny pomysł:))

Cezonia pisze...

Z chęcią spróbowałabym taką zapiekaneczkę :) Pozdrawiam!

majana pisze...

Wspaniała zapiekanka ! Smaczniutki pomysł :) Mniam:))
ja jeszcze nie znalazłam rabarbaru niestety, ale jak znajdę na pewno coś pysznego zrobię:)
Pozdrawiam.

Ania pisze...

ale piękna foremka :)

PS robię porządki w linkach i Karolka w nich laduje ;)) zawsze wolę o tym poinformować, co i teraz czynię...

Pozdrawiam!

Gosi@ pisze...

wspaniale brzmi,az slinka cieknie na cos tak owocowego i pewnie niezbyt slodkiego-akurat dla mnie :)

karolka pisze...

Aitnko dziekuje bardzo :)

Cezonia moge spokojnie polecic taka zapiekanke, bo warta sie sprobowania.

Majanko wierze, ze jak juz znajdziesz rabarbar to wyczarujesz z niego cos rownie pysznego.

Aniu ciesze sie, ze dodajesz moj blog do swoich linkow. Ja jestem u Ciebie dosc czestym gosciem, nawet gdy nie zostawiam komentarzy.

Gosia ja tez nie jestem zwolennikiem przeslodzonych deserow i dlatego ta zapiekanka tak mi smakowala. Powiem wiecej, tego cukru prawie wcale nie bylo czuc i dlatego nastepnym razem nieco ja doslodze.

pozdrawiam :)