expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

wtorek, 11 stycznia 2011

To lubia male dziewczynki :)



Witam sie ze wszystkimi w Nowym Roku. Choc juz niebawem polowa stycznia to jest moj pierwszy wpis. Zaganiana jestem ostatnio i pochlonieta "domowymi" sprawami. Ostatnio nie przygotowalam nawet nic wartego uwagi, nie znaczy to jednak, ze nie mam zadnego nowego przepisu. Zanim bez reszty wciagnal mnie remont i przeprowadzka mialam chwile na przygotowanie malego, sodkiego co nieco.
Ten kolorowy deser podbil male serduszko mojej Krolewny i o maly wlos nawet nie wiedzialabym jak smakowal. W przedziwny sposob znikal z mojej szklaneczki lyzeczka po lyzeczce, mimo iz uprzednio Maly Lakomczuch pochlonal swoja porcje.
Mysle, ze to dobra rekomendacja dla takiej niewinnej slodkosci.
Zapraszam wiec wszystkich na panna cotte z owocem kaki.



Cytrynowa panna cotta z musem z kaki

skladniki na 4 porcje:
  • 500ml smietany
  • 100ml mleka
  • 45g cukru pudru
  • 2 lyzki zelatyny
  • zest/skorka z 1 cytryny
  • sok z polowki cytryny
  • 4 owoce kaki
  • ewentualnie cukier do smaku

wykonanie:
Do rondelka wlewamy smietane, mleko, cukier puder. Podgrzewamy na malym ogniu az cukier sie rozpusci. Mieszamy od czasu do czasu.
Gdy smietana bedzie ciepla odlewamy sobie kilka lyzek do garnuszka, wsypujemy zelatyne i mieszamy az do czasu jej rozpuszczenia.
Gdy smietana z mlekiem zacznie sie bulgotac sciagamy rondelek z ognia, dodajemy zelatyne i dokladnie mieszamy. Na koncu dodajemy zest z cytryny i sok.
Po wymieszaniu krem przelewamy do 4 miseczek lub szklaneczek. Odstawiamy do zastygniecia. Mozemy odstawic ja na cala noc lub na kilka godzin do lodowki.

Przed podaniem przygotowujemy mus z kaki. Owoce obieramy ze skorki i miksujemy. Dodajemy do smaku sok z cytryny i ewentualnie cukier.
Jesli panna cotte przygotujemy w szklaneczkach to mus z owocow wykladamy na krem. Jesli panna cotte zrobilismy w miseczkach musimy wylozyc ja na talerzyki. Najlepiej zrobic to zanurzajac miseczke z deserem w cieplej wodzie, a nastepnie odwrocic ja do gory dnem nad talerzykiem i delikatnie potrzasnac. Gotowy krem obkladamy ze wszystkich stron musem z kaki.
Smacznego!

17 komentarzy:

hania-kasia pisze...

Bajeczny kolor musu. Uwielbiam kaki i żałuję, że sezon na nie już się kończy.

kornik pisze...

Bardzo fajnie wygląda w szklankach i z pewnością pysznie smakuje!

cudawianki pisze...

sliczna wersja panny cotty :-)

wiejska pisze...

Hymmm, a ja z innej beczki. Nie uważasz że składnik "zest z 1 cytryny" może być dla laika kompletnie niezrozumiały? Czy nie prościej byłoby napisać "skórka z 1 cytryny", tym bardziej że cały przepis podajesz po polsku, więc i zest można przetłumaczyć?

karolka pisze...

Haniu-Kasiu bardzo dziekuje za mile slowa. Tez zaluje, ze sezon na kaki juz sie skonczyl.

Kornik przyznam, ze w szklaneczkach robie panna cotte z lenistwa, ale prawda tez jest, ze z dodatkiem owocow ladnie wyglada.

Cudawianki dziekuje bardzo :)

Wiejska przyznam, ze piszac skladniki nawet sie nie zastanawialam czy okreslenie "zest" moze byc dla kogos niezrozumiale. W wielu ksiazkach kucharskich takie okreslenie funkcjonuje wiec uznalam, ze nie przysporzy ono nikomu problemu. Zawsze jednak w razie problemow mozna napisac w komentarzach, ze cos jest niezrozumiale.
Nie ma jednak problemu zebym dokonala zmian w skladnikach.

pozdrawiam :)

Majana pisze...

Fajny pomysł z owocem kaki:) Kaki jest słodziutkie to się nie dziwię,ze posmakowało Córeczce w tym zestawieniu:)
Pozdrowienia.

Mary pisze...

Wow!To musi być bardzo smaczne. Uwielbiam kaki, u nas jest dużo, ale nigdy nie myślałam robić jakiś przepis z nimi. Napiszę ten przepis, bo na prawdę muszę to spróbować!! Rewelacja! :)

Ania vel Vespertine pisze...

Duże dziewczynki też by to polubily :)

kasiaaaa24 pisze...

Potwierdzam, dziewczynki lubią takie deserki :)
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Karolko! Jako Dziewczynka z 178 cm wzrostu stwierdzam stanowczo, że to jest właśnie to, co takiego dziewczyny lubią! Boski deser!
Pozdrawiam!

asieja pisze...

cudna słodkośc. też bym podkradła odrobinę ze szklanki..

Bea pisze...

Trzymam wiec kciuki za udany remont i przeprowadzke! Potrzeba na to sporo energii, prawda? Ja / my tez chcielismy sie przeprowadzic, ale... ale naprawde na razie jakos nie mam nawet sily o tym myslec; ale co sie odwlecze... ;)

A deser brzmi swietnie! Podoba mi sie tez pomysl tego musu z kaki :)

Pozdrawiam serdecznie Karolko!

karolka pisze...

Majanko lubie takie desery i takie musy owocowe. i ciesze sie, ze mojej Viki posmakowalo.

Mary polecam kaki w takiej wlasnie postaci, nam bardzo smakowalo.

Aniu :)

Kasiu dziekuje za zyczenia :)

Anno-Mario widze, ze ten deser dobry jest dla dziewczynek w kazdym wieku.

Asiejko moge poczestowac Cie tylko wirtualnie.

Bea przeprowadzka juz za nami. Reomon ciagle nie skonczony, ale najwazniejsze juz jest zrobione wiec i mieszkac sie da. Przyznaje jednak, ze mam dosc na dlugie lata.
Teraz mam nadzieje trwonic czas na gotowanie, to jest o wiele przyjemniejsze niz remonty i przeprowadzki.

Pozdrawiam

Bea pisze...

No tak, remonty i przeprowadzki jako takie do przyjemnych nie naleza ;)

karolka pisze...

Bea swiete slowa. Na szczescie zostalo nam kilka zabiegow "kosmetycznych" i mozna powiedziec, ze mieszkanie jest skonczone. Co prawda czeka nas powazny romont kuchni, ale to jeszcze nie teraz.

Milego dnia :)

Bea pisze...

No ja chyba wole remont kuchni w sumie, ze wzgledu na pozniejsza radosc uzytkowania ;) Ale 'podczas' to nic zabawnego niestety...

Milego!

karolka pisze...

O nowej kuchni to ja marze, ale na czas remontu sie wyprowadzam ;) Nie ma mowy zeby mieszkac w takim balaganie. Niestety na ta wymarzona kuchnie musze jeszcze dlugo czekac ;)
Odpoczne za to od tego co dzialo sie u mnie ostatnio.