expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

wtorek, 17 lutego 2009

Zupa-krem z soczewicy


Ciepla, aromatyczna zupa o tej porze to dla mnie cos zbawiennego. Ostatnio ciagle mi zimno wiec ciesze sie, ze taka mala zupa moge sie rozgrzac.
Ta piekna zupa w kolorze zachodzacego slonca wniosla do mojej kuchni troche radosci i optymizmu, jest idealna na panujaca za oknem szaruge. Do tego przepelniona jest wspanialymi aromatami, kminek i kolendra przenikaja sie nawzajem, a zielona papryczka dodaje troszke pikanterii. W sumie to myslalam, ze zupa bedzie bardziej pikantna, ale ostatecznie ciesze sie, ze jest jak jest. Dzieki temu nawet Mojej Latorosli smakowala :)



skladniki:
  • 100g czerwonej soczewicy
  • 500ml bulionu
  • 1 cebula
  • 1 zabek czosnku
  • 4 marchewki
  • mala puszka pomidorow
  • 1 lyzka oliwy do smazenia
  • 0,5 lyzeczki zmielonej kolendry
  • 0,5 lyzeczki mielonego kminku
  • 0,5 lyzeczki kurkumy
  • 50ml mleka
  • 1 lyzka swiezej kolendry
  • 1 ostra, zielona papryczka
  • sok z polowy cytryny
  • sol

wykonanie:
Soczewice pluczemy w wodzie i dokladnie odsaczamy.
Soczewice, posiekana cebula, czosnek, marchewke zalewamy bulionem i gotujemy 20 minut. Po tym czasie dorzucamy do garnka pomidory z puszki i gotujemy kolejne 10 minut.
Zupe miksujemy blenderem.
W tym czasie na patelni rozgrzewamy oliwe i podsmazamy przez okolo 1 minute kminek, kolendre, kurkume i posiekana zielona papryczke. Tak przygotowane przyprawy dodajemy do zupy.
Doprawiamy sola i sokiem z cytryny. Zupe gotujemy ponownie przez 10 minut. Dolewamy mleko i swieza kolendre. Mieszamy i po chwili mozemy juz podawac.
Na talerzu do zupy mozna dodac jogurt naturalny.
Smacznego!


8 komentarzy:

Bea pisze...

Soczewice zjem chyba w kazdej postaci, a juz tym bardziej czerwona :) i tym bardziej w zupie ;)

karolka pisze...

Bea mysle, ze to zupa akurat dla Ciebie. Przypominam sobie Twoje potrawy z bloga i wydaje mi sie, ze by Tobie smakowala :)

pozdrawiam karola

adda73 pisze...

oj zjadłabym chętnie taką zupkę, też mi ostatnio ciągle zimno, muszę kupić soczewicę :)

Małgosia.dz pisze...

O, to to! Ja się podpisuję pod Beą. Czerwona soczewica w zupie szczególnie to jest to czego tygryski nie odmawiają. :) A jak do tego jeszcze taki aromatyczny zestaw przypraw... mniam!

Tilianara pisze...

Nie tylko piękne, ale i ogromnie apetyczne :) Czas wyjąć soczewicę i bulionik uwarzyć i będę mogła się taką wspaniała zupką rozkoszować :)

karolka pisze...

Dziewczyny jeszcze troche zimy przed nami wiec z powodzeniem mozecie przyzadzic taka zupke. Polecam!

pozdrawiam

Marcin pisze...

Ten przepis został wybrany do przepisów tygodnia (edycja 6) na blogu Foodelek! Dziękuję za inspirację!

karolka pisze...

To ja dziekuje za takie wyroznienie, bardzo sie ciesze :)

pozdrawiam