expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

poniedziałek, 19 października 2009

Lekkie jak puch ciasto z bananami



Gdy w naszym domu pojawia sie ciasto to jest to znak, ze albo spodziewamy sie gosci na popoludniowej kawie czy herbacie, albo ze mam chandre. Na ta druga sprawdzaja sie wspaniale wypieki czekoladowe, po ktorych z jednej strony czuje sie duzo lepiej, ale tez jest mnie nieco wiecej ;) Nie umiem sie pohamowac i nigdy nie poprzestaje na jednym kawaleczku takiego ciasta. Pozniej wage omijam wielkim lukiem i z trudem mobilizuje sie do cwiczen. Ale poki co nie bedzie dzis o ciescie czekoladowym.
Jak sie latwo wiec domyslic bedzie o wypieku przygotowanym z mysla o naszych przyjaciolach. Zawsze dosc starannie wybieram specjal, ktorym chce poczestowac mioch gosci. Tym razem w oko wpadl mi przepis, ktory znalazlam w styczniowym numerze "Pieprz i sol"(wprowadzilam nieco zmian). Pomyslalam, ze takie lekkie jak chmurka ciasto, choc nieco kaloryczne, bedzie w sam raz. Nie pomyslilam sie!
A wielka milosniczka slodyczy, moja Corka, byla ciastem tak zachwycona, a swoje och! i ach! wyglaszala juz w trakcie jedzenia :D Mam nadzieje, ze i Wam to ciasto zasmakuje wiec sie czestujcie :)



Ciasto/Tort z bananami

skladniki na biszkopt:
  • 3 jajka
  • 90g cukru
  • 50g maki pszennej
  • 50g maki ziemniaczanej
  • 1 lyzeczka proszku do pieczenia

skladniki na mase:
  • 9 lyzeczek zelatyny
  • 300g jogurtu naturalnego
  • 600 ml smietany kremowki
  • 150g cukru
  • sok z polowy cytryny
  • okolo 6 lyzek mleka
  • 2 opakowania cukru waniliowego
  • 4 banany
  • 2-3 lyzeczki kakao
  • 1 utrwalacz do smietany

wykonanie:
Jajka zmiksowac z cukrem na puszysta mase, nastepnie dodac make i proszek do pieczenia. Dokladnie wymieszac. Ciasto przelac na tortownice (26cm) wylozona papierem do pieczenia. Piec w piekarniku nagrzanym wczesniej do 180°C przez 20 minut. Wystudzic.

Biszkopt przelozyc na platerke i spiac obrecza tortownicy (28cm) Boki tortownicy najpierw nasmarowac maslem i oblozyc papierem do pieczenia. Jesli ktos nie dysponuje obrecza o takich wymiarach moze uzyc obreczy od pieczenia biszkoptu.

3 banany obrac ze skorki i przeciac wzdluz na pol.
Mleko podgrzewamy i rozpuszczamy w nim zelatyne. Jesli zelatyna nie bedzie sie chciala rozpuscic w tej ilosci mleka mozna dolac odrobine.
Jogurt wymieszac z cukrem waniliowym, sokiem z cytryny.
500ml kremowki ubic na sztywno z cukrem, dodac mase jogurtowa i rozpuszczona zelatyne.
Odrobine masy wylac na biszkopt, rownomiernie rozprowadzic. Nastepnie ulozyc na niej banany. Gdy masa zacznie sie scinac rozprowadzic ja na biszkopcie z bananami. Odstawic do lodowki na minimum 4 godziny.

Przed podaniem sciagnac obrecz z pergaminem. Wierzch ciasta posypac 2 lyzeczkami kakao.
100ml smietany ubic z usztywniaczem do smietany i udekorowac ciasto za pomoca szprycy. Banana obrac, obtoczyc w kakao, pokroic na plastry, skropic sokiem z cytryny by nie sciemnialy i poukladac na rozyczkach ze smietany.

Smacznego!

Ciasto bierze udzial w konkursie Ciasto na niedziele zorganizowanym przez Mikser Kulinarny



8 komentarzy:

majana pisze...

Śliczne ciasto ! Takie puchate, no cudne! Musze je kiedyś zrobić :)
Bardzo mi się podoba :)

edysia79 pisze...

No śliczne i takie puszyste! Ja też muszę je kiedyś zrobić :)

karoLina pisze...

Ja bym się na pewno poczęstowała, chociaż miałam chociaż na parę dni zapomnieć o słodyczach, ale ciasto wygląda tak pysznie, że chyba musiałabym sobie wybaczyć ten grzeszek. Na razie tylko wirtualny ;)

Ola pisze...

Ciasto wygląda bardzo apetycznie, lubię takie lekkie przysmaki :)

karolka pisze...

dziekuje wszystkim za mile komentarze

Majanko ciasto jest bardzo leciutkie, faktycznie niczym puch. Jesli tylko nadarzy Ci sie okazja to goraco polecam zebys je zrobila.

Edysiu moge powtorzyc dokladnie to samo co napisalam Majance :)

Karolina widze, ze my ze slodyczami mamy dokladnie te same problemy. Niby mamy o nich zapomniec, ale jakos sie nie da ;)
Prosze czestuj sie wirtualnie.

Olu takie ciasta ze smietana czy owocami naleza do moich ulubionych, poza tymi czekoladowymi oczywiscie.

pozdrawiam

gocha pisze...

hihi, te "problemy" z ciastami to mamy chyba my wszystkie - kobiety:)
mam nadzieje, ze samo podziwianie jego zdjec nie tuczy! :)

aga-aa pisze...

ja mimo, ze miłośniczką słodyczy wielką nie jestem, Twoje ciasto też przypadło mi do gustu :)

karolka pisze...

Gocha cos czuje, ze i ja musze sie zadowolic tylko patrzeniem na zdjecia, bo to sie dla mnie zle skonczy.

Aga chcialabym do slodyczy miec taki dystans, ale nie potrafie. Milo mi, ze ciasto przypadlo Ci do gustu.

milego dnia!