expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

piątek, 27 listopada 2009

Tarta cytrynowa


Lubie czasami kupic sobie gazetke kulinarna i z tak mila lektura zasiasc w fotelu i zapomniec o calym swiecie. Przerzucam kolejne kartki, zatrzymuje sie na chwile na kazdej stronie. Podziwiam zdjecia dan, wyobrazam sobie ich smak. Studiuje przepisy i w myslach dokonuje zmian w pierwotnej recepturze.
Czasami jak cos szczegolnie wpadnie mi w oko pokazuje to M., a On czesto mowi " ale to fajne, to kiedy zrobisz takie cudo?"
Tak tez bylo z ta tarta. Wypatrzylam ja juz dawno w jedym z numerow francuskiej gazety Maxi cuisine (10/11 2009).
Zdjecie widniejace obok przepisu wygladalo szalenie apetycznie. Nie moglam wiec sie powstrzymac i w niedlugim czasie podobna tarta zagoscila na naszym stole. Zaczynajacy sie wlasnie dzis "Cytrusowy weekend 2009" byl doskonala okazja do wyprobowania tego przepisu. Tradycyjnie dokonalam kilku zmian, przede wszystkim zmniejszajac ilosc cukru.
Nie wiem czy moje zdjecia okaza sie na tyle apetyczne by zachecic kogos do upieczenia takiej tarty, ale mysle , ze mimo to warto ja zrobic. Jest bardzo rzeska, najwiecej slodyczy jest w bezie, z ktorej mozna zrezygnowac. To doskonale ciasto do popoludniowej kawy czy herbaty.



Tarta cytrynowa

skladniki - ciasto:
  • 200g maki
  • 90g masla
  • 1 lyzka cukru
  • 3 lyzki wody
  • szczypta soli

masa cytrynowa:
  • 3 jajka
  • 150g cukru
  • 3 cytryny
  • 20g maki ziemniaczanej
  • okolo 3 lyzki wody
  • 30g masla

wykonanie:
Make mieszamy z cukrem i sola. Dodajemy miekkie maslo pokrojone na kawaleczki i opuszkami palcow laczymy skladniki. Dodajemy wode i szybko zagniatamy ciasto. Gdy jest taka koniecznosc dodajemy wiecej wody lub maki.
Ciasto owijamy w folie spozywcza i odkladamy do lodowki na 1 godzine.

Make ziemniaczana rozrabiamy w 3 lyzkach wody.
Jajka ubijamy z cukrem na puszysta mase. Dodajemy stopione i przestudzone maslo, otarta skorke z 3 cytryn oraz wycisniety z nich sok. Na koncu dodajemy rozrobiona make ziemniaczane. Wszystko mieszamy.

Na foremke do tart wysmarowana maslem wykladamy ciasto (dno i brzegi).
Na ciasto wylewamy mase cytrynowa.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180°C przez 30 minut.

Tarte mozna podac z lodami lub zapiec na wierzchu beze.
Beze ubijamy z 3 bialek i okolo 80g cukru. Wylewamy na przestudzona tarte i wkladamy do piekarnika pod grill na okolo 3 minuty.
Mozna tez upiec beze bardziej tradycyjnie czyli w piekarniku bez grilla. Wtedy wylewamy bialka na gorace ciasto i pieczemy dalej przez okolo 10 minut.

Smacznego!


13 komentarzy:

Gosia pisze...

alez wyglada bosko z ta beza na wierzchu....moge sobie juz wyobrazic ten kwaskowy smak tarty ze slodka beza w polaczeniu.....
Pozdrawiam :)

majana pisze...

Boska tarta! Uwielbiam cytrynowe smaki:)
Cudownie Ci wyszła, a ta beza - jaka chrupka, super!:)

Tatter pisze...

Karolko, pysznosci! Bardzo apetycznie wyglada :D
Na mojej liscie cytrusowej, rowniez jest tarta cytrynowa. Dawno temu ja robilam, a bardzo lubie takie polaczenie kolorow i smakow. Zachecilas mnie po stokroc!

Mafilka pisze...

Karolciu! Alez mnie zachęciłaś bardzo...! Wahałam się między tarta a sernikiem. Będzie tarta na niedzielę :-)
PS. Dobrze Ci sie piecze tarty w tej formie? mam identyczną i mieszane uczucia ;/

cudawianki pisze...

oczywiscie, ze zdjecia zachecaja! :-) cytryna i beza to jest to! :-)

majka pisze...

Karolciu, chyba czytasz w moich myslach :) Wlasnie zamarzyla mi sie tarta cytrynowa a tu prosze...jest! Wyglada oblednie. I ta beza... Po prostu cudo :))

Tilianara pisze...

Mmm, kawałeczek takiej tarty to jest to :)

Margo99 pisze...

Chce ja zjesc!!! Uwwielbiam tarty cytrynowe ;) Robilam juz kilka razy i za kazdym razem sie zachwyscam :)

karolka pisze...

Gosiu milo czytac, ze moja tarta tak Ci sie podoba. A smak jest dokladnie taki jak sobie wyobrazasz, kwaskowa masa cytrynowa i slodka beza.

Majanko to tez zdecydowanie moj smak. Bardzo lubie takie cytrynowe cudenka.

Tatter ja jak do tej pory tarty cytrynowej nigdy nie robilam. Zazwyczaj jadalam takie z cukiernii, ale przyznam sie, ze tej mojej w smaku tez nic nie brakuje.
Jestem ciekawa Twojego przepisu :)

Mafilka ciesze sie, ze pomoglam Ci dokonac wyboru. Chociaz ja takim sernikiem cytrynowym tez bym nie pogardzila.
Co do foremki to mysle, ze to jest kwestia przyzwyczajenia. Po tylu upieczonych w niej tartach nie widze roznicy miedzy ta foremka, a taka prawdziwa do tart. Ta tez sie dobrze sprawdza. Jedyny minus to ze nie ma tak ladnego brzegu co z foremki do tart.

Cudawianki dziekuje za pochwale zdjec :) Milo mi czytac takie komantarze, bo zawsze staram sie by zdjecia byly jak najlepsze, nie zawsze jednak tak jest.

Majka to chyba telepatia zadzialala i w koncu na jakims blogu taka tarta dla Ciebie sie znalazla :)

Tili nie krepuj sie tylko bierz ;)

Margo ja sie wcale nie dziwie, ze potrafisz sie taka tarta zachwycac za kazdym razem :)

Milego dnia Wam zycze :)

atina pisze...

Wyglada pysznie:) Też kiedyś robiłam podobną i bardzo mi smakowała:)

karolka pisze...

Atinko bardzo dziekuje :)
Widze, ze taka tarta ma wielu zwolennikow.

pozdrawiam

rafasia pisze...

Twoja tarta wygląda naprawdę apetycznie - nie musisz się więc martwić. Wygląda zupełnie inaczej niż ta, którą robiłam do tej pory - chyba faktycznie jest bardziej rześka i owocowa :) Myślę, że skuszę się i wypróbuję. Mniam...

karolka pisze...

Rafasia bardzo sie ciesze, ze moja tarta Ci sie odoba. Polecam ja z calego serca.

pozdrawiam