expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

czwartek, 26 listopada 2009

Grunt to nie wpadac w panike ;)



Przypadkowo zupelnie przegladalam wczoraj kalendarz i z przerazeniem odkrylam, ze do Swiat pozostal zaledwie miesiac. Dni uplywaja jeden za drugim, a ja chyba zupelnie stracilam poczucie czasu. Nie ma sie co dziwic skoro za oknem aura wcale nie przypomina listopada.
Ale fakt jest taki, ze chyba wpadlam w panike. Rok temu o tej porze mialam juz sprecyzowane plany co do menu wigilijnego, w myslach zaplanowalam cale Swieta. Co prawda na ostatnia chwile wszystkie te plany ulegly zmianie, ale to byly przyjemne zmiany i nie przeszkadzalo mi, ze wszystko odbylo sie tak na wariackich papierach.
W tym roku nie zamierzam niczego zmieniac na ostatnia chwile, nie chce wiec tez odkladac planowania Swiat.
By lepiej mi sie myslalo pierwsze co zrobilam to zniknelam za drzwiami mojej kuchni. Na szybko przygotowalam ciasto, ktore w ciagu paru minut wyladowalo w piekarnkiu. Gdy tylko poczulam w powietrzu won cynamonu i kakao Swieta staly sie bardziej namacalne.
Gdy tylko ciasto bylo gotowe, a trwalo to zaledwie 15 minut, z jeszcze cieplym kawaleczkiem w reku zasiadlam na kanapie, wzielam kartke i olowek i zaczelam planowanie.
Przyznam sie jednak, ze nic nie wymyslilam. Utknelam gdzies pomiedzy barszczem, a tortem makowym. Zbyt wiele pomyslow sprawilo, ze do tematu menu wigilijnego bede musiala powrocic jeszcze nie raz.



Krajanka kakaowa z orzechami

skladniki:
1 i 1/4 szklanki cukru pudru
150g masla
3 jajka
1/3 szklanki kakao
1 lyzeczka cynamonu
1 lyzeczka proszku do pieczenia
1 szklanka maki pszennej
1 szklanka prazonych orzechow wloskich (dalam laskowe)

wykonanie:
W misce utrzec maslo z cukrem, dodac jajka.
Nastepnie dodac pozostale skladniki poza orzechami. Mieszac az do polaczenia sie wszystkich skladnikow w jednolita mase. Na koncu dodac pokruszone i uprazone orzechy. Wymieszac.
Foremke o wymiarach 23x15 cm wylozyc papierem do pieczenia. Nalozyc ciasto.
Piec w piekarniku nagrzanym wczesniej do 180°C przez okolo 25 minut.
Wystudzic.

zrodlo: ksiazka "Inspiracje kulinarne"

Uwagi:
Moja blaszka byla nieco wieksza wiec ciasto bylo nizsze, dlatego pieklam je 15 minut.
Radze nie piec ciasta zbyt dlugo, bo moze byc za suche. Najlepiej skrocic czas pieczenia o pare minut.


8 komentarzy:

majana pisze...

Pyszniutkie ciacho widzę :))
Śliczne zdjęcia :)
Karolko słuchaj nie jestes sama ;) hy hy ;) Ja tez nie mam sprecyzowanego menu, nie wiem co upiec, wiem,ze piernik i sernik,ale nie wiem jaki he he :)
Tak więc tez mnie to troszkę przeraża, że za niecały już miesiąc będą święta .

Pozdrówki ciepłe :)

Mafilka pisze...

Już czas, już czas... tak sobie powtarzam juz od jakiegoś czasu ;) ale i tak nie mogę się przybrac do planowania. Tym bardziej, że w międzyczasie czeka mnie jeszcze mały remont mieszkania i mały szpitalny mnie... No i pogoda jakaś wielkanocna ;)

Tilianara pisze...

Ja też już tworzę plany menu świątecznego, choć my w tym roku wyjazdowe mamy Święta :) Więc będę dalej myśleć o menu i Twojej krajanki sobie podjem :)

karolka pisze...

Majanko dziekuje Ci szczegolnie za pochwale zdjec :)
Chyba wiekszosc gospodyn domowych teraz zachodzi w glowe co przygotowac na swieta. Ty chociaz wiesz w jakich klimatach szukac, a ja mam totalna pustke w glowie.

Mafilka strasznie duzo sie bedzie u Ciebie dzialo przed swietami, ale to podobnie jak u mnie. Ostatnio wszystko mi sie wali, dlatego musze cos zaplanowac teraz, bo potem moge nie miec do tego glowy.

Tili ja takie swieta poza domem mialam rok temu. Wyszlo to zupelnie nagle, ale dzieki temu nic nie gotowalam hihihii. No wlasciwie to zrobilam tylko pierniczki i pierogi :)

pozdrawiam Was goraco.

Małgosia.dz pisze...

Ach Karolko, ja też zaczęłam już planowanie, choć przyznaję, że w tym roku, z wiadomych względów idzie mi jak po grudzie. ;-) Najchętniej nie robiłabym nic. :D Ale chyba się nie da...
Twoje planowanie jest o tyle przyjemniejsze, że przy kawałku czegoś dobrego. :) Moje, niemal na sucho. ;-)

Gosia pisze...

I ja sie przerazilam zblizajacym sie rozpoczeciem adwentu,myslalam,ze to nastepna niedziela,a to juz ta,a ja w lesie z wiencem adwentowym :(-dzis na lapu-capu kupowalam ozdoby do tegorocznego (co roku planuje inny).....a do tego ta wiosenna pogoda za oknem,na balkonie zaczynaja mi zielone glowki zonkili z ziemi wygladac.....zwariowany swiat.....swiatecznego menü nie planuje,bo u nas tradycyjnie co roku to samo ,tylko asortyment ciasteczek adwentowych sie zmienia :) :)
Ta krajanka pysznie wyglada,na mieciutka i mocno orzechowo-kakaowa :) :) nie wpadaj w panike,bo mysle,ze nie jestes odosobniona w tym .....
Pozdrawiam :)

majka pisze...

Ja mam to szczescie, ze na swieta wyjezdzam do rodziny do Polski i nie jestem zmuszona calkowicie sama przygotowywac swiat :) Bede jednak musiala sie przylaczyc do wspolnego planowania, dekorowania i pichcenia. To ostatnie jest wyjatkowo trudne bo namnozylo sie przepisow do wyprobwania i wciaz dochodza nowe. To przez te wszystkie kulinarne blogi, ktore wciaz kusza i kusza :))))

Krajanka wyglada pysznie. Takie ciasta lubie. Czestuje sie kawaleczkiem i tez ruszam do planowania :))

Pozdrawiam cieplo.

karolka pisze...

Malgoisu poczestuj sie kawaleczkiem ciasta by i dla Ciebie to planowanie swiat bylo przyjemniejsze. Widzisz ja mimo wolnego czasu jakos nie moge sie pozbierac i ogarnac. Ja nie wiem co to sie dzieje w tym roku?

Gosiu gdybys nie napisala o poczatku adwentu to tez bym myslala, ze to dopiero za tydzien. Na szczescie u nas nie ma tradycji wienca adwentowego wiec choc ta jedna rzecz mam z glowy. Wierze, ze Ty natomiast wymyslisz cos pieknego.
A pogoda to faktycznie wiosenna. W tym sezonie jeszcze nie mialam okazji pochodzic w kozakach, bo mi za goraco.
Co do krajanki to bardzo szybko niestety sie skonczyla.

Majka ja w tym roku urzadzam swieta u siebie wiec i zaplanowac cos musze. Ale rok temu zrobilam podobnie jak Ty i pojechalam do Polski. W kuchni prawie wcale nie siedzialam wtedy.
W tym roku chcialam wybrac z tych wszystkich blogowych pysznosci cos fajnego, ale masz racje, tyle tego jest, ze trudno podjac decyzje.
Mam nadzieje, ze wirtualne ciacho Ci smakowalo :)

pozdrawiam