expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

piątek, 11 grudnia 2009

Przed podroza



Na chwile zapominam o Swietach.
Teraz inne rzeczy zaprzataja moja glowe.
Wyciagam walizki, przegladam zawartosc mojej szafy. Grube swetry, spodnie, szal i rekawiczki laduja juz w walizce. Czas ruszyc w droge.
Przez najblizszy tydzien bede zyc w zupelnie innym swiecie, w innej rzeczywistosci, z tysiacem spraw na glowie. Moze znajde chwile na odpoczynek, a wtedy zrobie to co lubie, przejde sie przez miasto i bede podziwiac ulice, ktore rozblysna o zmroku tysiacem swiatel. Moze poczuje tez zapach choinki ustawianej gdzies na Rynku. Moze...
Ale teraz ogarniam caly moj balagan, dopinam torby.
Zanim rusze w droge jeszcze zjem cos szybkiego.



Penne z kurczakiem i suszonymi pomidorami

skladniki:
350 g makaronu penne
2 piersi kurczaka
4 szalotki pokrojone w plasterki
0,5 szklanki suszonych pomidorow - odsaczonych i pokrojonych w paseczki
1,25 szklanki smietanki
2 lyzeczki przyprawy wloskiej

wykonanie:
Makaron gotujemy w osolonej wodzie al dente. Odcedzamy.
W tym czasie na rozgrzanej oliwie podsmazamy kurczaka pokrojonego w paseczki. Zmniejszamy ogien i dodajemy szalotki. Smazymy okolo 2 minut az stana sie miekkie. Nastepnie dodajemy suszone pomidory, smietanke i przyprawe.
Doprowadzamy sos do wrzenia i gotujemy jeszcze 2 minuty.
Do sosu dodajemy makaron i gotujemy az stanie sie cieply.

zrodlo: Ksiazka Inspiracje kulinarne.

7 komentarzy:

wiosenka27 pisze...

Bardzo mi się to danie podoba, moje klimaty:)

Małgosia.dz pisze...

Karolko, gdziekolwiek jedziesz i cokolwiek będziesz tam robiła - życzę, byś znalazła chwilkę czasu tylko dla siebie. :)
A makaron z tych co lubię (pytanie, czy jest taki, którego nie lubię? :D).
Pozdrowienia. :)

majana pisze...

Karolko Kochana, przyłączam się do życzeń Małgosi.Tak pięknie to napisała, to o czym sama pomyślałam czytając Twój wpis.
Ściskam ciepło:***

A makaronik uwielbiam!:))

Ania vel Vespertine pisze...

Luuubię takie jedzenie :)

karolka pisze...

Wiosenko ciesze sie bardzo.

Malgosiu moj wyjazd byl bardzo owocny. Pewnie wkrotce cos napomkne na blogu, bo szykuja sie wielkie zmiany w moim zyciu. Mimo wielu spraw do zalatwienia mialam tez pare chwil dla siebie i spedzilam je bardzo milo :)
A makarony to ja tez bardzo lubie.

Majanko :)

Aniu takie proste jedzenie jest chyba najlepsze.

Bernard pisze...

Witaj serdecznie :) wczoraj szukałem przepisu na krem z pieczarek i Twój okazał się nie banalny a przy tym bardzo smaczny. Zacząłem z ciekawością przeglądać kolejne przepisy. Zainspirował mnie ten ponieważ często jadałem to danie w restauracji "Sanatorium" w Sopocie.
Wprawdzie moje nie jest tak smaczne ale to pewnie dlatego, że brakowało mi przyprawy "szalotka" oraz przyprawy włoskiej. Tę drugą zrobiłem sam z większości przypraw, które miałem w domu. Następnym razem na pewno będę posiadał wszelkie składniki i wtedy podzielę się ponownie wrażeniami.
Pozdrawiam serdecznie.
Bernard Gdynia.

karolka pisze...

Bernardzie bardzo dziekuje Ci za ten wpis.
Ciesze sie tez, ze moje dania okazaly sie smaczne.
Krem z pieczarek to faktycznie zupa inna niz te, ktore do tej pory jadlam.
Co do tego dania z makaronem to jest bardzo szybkie w wykonaniu, a do tego wszystkim bardzo smakuje. Ciesze sie tez, ze cos takiego mozna zjesc w restauracji.
Mam nadzieje, ze kolejnym razem gdy bedziesz przygotowywal to danie z szalotka, ktora moim zdaniem jest bardzo waznym skladnikiem i przyprawa wloska, to danie bedzie smakowalo tak jak powinno.
Acha szalotka to nie przyprawa lecz mala, podluzna cebulka o bardzo delikatnym smaku.

Pozdrawiam :)