expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

poniedziałek, 13 września 2010

Muffinki na ostatni piknik



Na polance wsrod starych domow, niczym z minionej epoki rozkladamy nasz niebieski kocyk. Zaraz zajmujemy na nim miejsca, oprozniamy nasz piknikowy koszyk.
Wokol slychac muzyke i szum rozmow tych, ktory podobnie jak my przyjechali tu pozegnac lato. No tak, lato sie konczy... Ech jak ten czas leci...



Ale nie tu, tu wszystko stanelo w miejscu. Rozgladam sie by ogarnac wzrokiem te wszystkie stare domy, zagrody, chce nacieszyc nimi oczy. Moze i dla mnie choc na chwile czas sie zatrzyma.
Choc tak naprawde dzis czas nie stoi tu w miejscu, skansen tetni zyciem, tyle sie dzieje. Przy dzwiekach ludowych kapel praca pali sie w rekach. A to ktos wyrabia garnki, ktos inny konczy wlasnie swoja rzezbe, a z kuzni kowala dobiegaja odglosy kutego zelaza.



Gospodnynie krzataja sie w ciemnych kuchniach z XIX w. Na murowanych piecach smaza powidla. Sa tez inne gospodarstwa, nowsze, bogatsze. Tam przy piecu uwiaja sie smazac placki ziemniaczane mieszkanka pobliskiej wsi. Powoli w kuchni zbiera sie gromadka ludzi, wszyscy czekaja na placki.




A nieopodal, przed domem inni wyplataja wiklinowe kosze, czesza len. Niektorzy depcza kapuste.
Patrzac na to wszystko zrozumialam, ze lato sie konczy, ze wszyscy szykujemy sie na przyjscie jesieni.




Wracam wiec na nasz niebieski kocyk i wystawiam twarz do wrzesniowego slonca. Dzis naprawde nas rozpieszcza. Przez chwile zastanawiam sie ile jeszcze takich cieplych dni nam pozostalo zanim przyjdzie deszczowa i pochmurna jesien, ale predko odganiam te mysli by nic nie zaklocalo mi tych ostatnich chwil spedzonych na lonie natury.



Muffinki z feta i papryka

skladniki:
375g maki
250ml mleka
2 jajka
125g stopionego masla i przestudzone
2 lyzeczki proszku do pieczenia
0,5 lyzeczki soli
0,5 lyzeczki tymianku
1 papryka czerwona
125g fety

wykonanie:
Papryke oczyszczamy z nasion, myjemy i kroimy w drobna kostke.
W jednej misce laczymy wszystkie suche skladniki, w drugiej mokre. Do suchych dodajemy mokre oraz pokrojona papryke i pokruszona fete. Wszystko laczymy ze soba niezbyt dokladnie, pozostawiamy grudkowate ciasto.
Do foremki do pieczenia muffinek wkladamy papilotki i napelniamy je ciastem.
Pieczemy je w nagrzanym wczesniej piekarniku do 200°C przez 20 minut.
Smacznego!

15 komentarzy:

majana pisze...

ŁAdne te muffinki i z pewnością fajnie smakują, takie typowo piknikowe :)
Fajne miejsce odwiedziliscie, podoba mi się wszystko:)
Pozdrowienia:)

Karmel-itka. pisze...

z ogromną chęcią wybrałabym się na taki cudowny piknik. uwieńczony tak wspaniałymi muffinkami.

EVE pisze...

papryka... lubię, feta... uwielbiam, a muffinki ostatnio pokochałam :)))
idealne dla mnie!

pozdrawiam serdecznie!

nobleva pisze...

To połączenie to pewnik, wyobrażam sobie jak super musiały smakować w takiej atmosferze.

Atria C. pisze...

Same pyszności u Ciebie.. i ten klimat.. Piękne zdjęcia. Też chcę piknik:)

Kuchareczka pisze...

o jakie fajne! Nie pieklam jeszcez muffin na słono, a to fajne rozwiązanie do zabrania ze sobą na piknik, nawet na zajęcia na uczelnię czy do pracy. Fajny pomysl, musze wykorzystać.
pozdrawiam cieplo! :)

Emma pisze...

cudowne miejsce wybrałaś na piknik! a muffinki wyglądają niezwykle pysznie!

aga pisze...

fajne muffinki, na pewno bardzo smaczne:)
a patrzac na zdjecia to piknik byl bardzo fajny:)

karolka pisze...

Majanko o tak, te muffinki sprawdzily sie na pikniku idealnie.
A miejsce to jedno z naszych ulubionych.

Karmel-itko przyznam, ze na ten festyn polaczony z piknikiem czekalam z niecierpliwoscia, i ciesze sie, ze pogoda nam dopisala.

Eve mam nadzieje, ze i te Tobie zasmakuja.

Nobleva i tak wlasnie smakowaly :)

Atira dziekuje bardzo. A na taki piknik to pewnie trzeba zaczekac do kolejnego sezonu.

Kuchareczko polecam Ci z calego serca wytrawne muffiny. Ja bardzo takie lubie i na blogu jest juz kilka przepisow na takie muffinki.

Emma o tak miejsce jest idealne i nie tylko ja tak uwazam.

Aga na pikniku duzo sie dzialo i wszyscy wrocli mega zadowoleni.

Pozdrawiam Was goraco!

Gosia pisze...

a gdzie to takie piekne miejsce znalezliscie??? alez bym z checia odwiedziala takie....
Muffinki pysznie sie prezentuja :)
Pozdrawiam :)

Ania vel Vespertine pisze...

Sliczna relacja, KArolko!

lou pisze...

zazdroszczę tej całej atmosfery. zawsze chciałam przezyc jakieś wakacje na wsi w drewnianym domu z przedziwnymi wypiekami babcinych rąk. ale niestety, u mnie wszyscy miastowi :(

karolka pisze...

Gosiu ja takie miejsca odkrywam przez przypadek i zawsze jestem zachwycona tymmi odkryciami. Chyba mam jakis talent do tego odkrywania ;)

Aniu dziekuje :)

Lou takie wakacje, o ktorych piszesz spedzilam nie raz, ale to bylo wieki temu. Dzis cala moja wies jest tylko wspomnieniem. Pozostaly mi wiec takie miejsca jak nasz skansen.
Polecam taka wycieczke.

Pozdrawiam

Kasia pisze...

Muffiny te są przebojem na imprezach. Dzięki za kolejną inspirację!

karolka pisze...

Kasiu bardzo prosze :) fajnie, ze muffinki smakuja gosciom

Pozdrawiam