expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

wtorek, 16 listopada 2010

Co zjesc w pracy?




To pytanie nurtuje mnie bardzo czesto i za kazdym razem zachodze w glowe co moglabym uszykowac do pracy np. mojemu Ukochanemu.
Takiego problemu nie bylo we Francji, tam zwyczajnie byla przerwa obiadowa i czasami udalo sie zjesc nawet dwudaniowy obiad. Co prawda nie lubilam tej przerwy i czesto bylam zla, ze przez to wydluza sie czas spedzony poza domem.
W Polsce takiej przerwy nie mamy. Sa za to inne mozliwosci: jest np. kuchnia, w ktorej mozna cos odgrzac; lodowka, w ktorej da sie cos przechowac.
Kanapki? O nie, kanapki to ostatecznosc!
Gdy mam duzo czasu i wene tworcza wymyslam cos na cieplo. Jednak o natchnienie w listopadowe popoludnia bardzo trudno. Ciemnosc za oknem nie sprzyja tworczemu mysleniu, wrecz dobija. Nie mozna wiec liczyc na wyszukane obiadki. Wtedy sprawdzaja sie rozgrzewajace zupki-kremy lub salatki.
Dzis wiec zapraszam na szybka salatke ryzowa z curry. Jest dobra nie tylko do pracy ;)



Salatka ryzowa z curry

skladniki:
  • 1 woreczek ryzu (takiego co sie nie klei)
  • 1 czerwona papryka
  • peczek szczypiorku
  • garsc rodzynek
  • 1 mala puszka kukurydzy
  • kawalek wedzonego kurczaka lub zamiennie zolty ser wedzony (ja daje na oko, ale mysle, ze 150g wystarczy)
  • majonez
  • curry
  • sol, pieprz

wykonanie:
Ryz najlepiej ugotowac na sypko. Po wystudzeniu dodajemy do niego pokrojona w kostke czerwona papryke, kukurydze z puszki, posiekany szczypiorek, garsc rodzynek oraz pokrojnego w kostke kurczaka wedzonego lub wedzony ser zolty.
Ja tym razem uzylam wedzonej mocarelli, ktora sprawdza sie idealnie, ale mozna uzyc innego sera wedzonego.
Calosc doprawiamy sola, pieprzem i curry. Skladniki laczymy za pomoca majonezu.
Ilosci wedlug upodoban wlasnych lub od ilosci skladnikow. Ryzu i dodatkow mozna dac wiecej gdy sie chce zrobic salatke dla gosci.
Salatke najlepiej odstawic na godzinke by smaki sie "przegryzly"
Smacznego!


16 komentarzy:

Panna Malwinna pisze...

fajny pomysł na sycącą sałatkę, i ten kolor;)

majka pisze...

Taka salatka to pyszna rzecz :) Na pewno niejedna osoba w pracy pozazdrosiclaby Ci takiego jedzonka. Bo kanapki sa nudne. I jak dla mnie zbyt zapychajace :) A taka salatka to jest cos :)

aga pisze...

fajna salatka:) chetnie bym pojadla:)

Antkomatka pisze...

Koniecznie poproszę o więcej przepisów do-pracowych. Cierpię na wieczny zanim weny. ;)

shinju pisze...

Myślę, że takie połączenie składników to coś idealnego dla mnie.

majana pisze...

U nas jednak rządzą kanapki;) Przynajmniej u mojego M. , ja zabieram sobie serki itp.
A sałatka wygląda apetycznie, nawet bardzo:)

karolka pisze...

Panno Malwinno to jest jedna z moich ulubionych salatek i robie ja od lat. kolorek dodaje jej uroku.

Majka ja lubie salatki do pracy i lubie je jesc na raty. Kanapki to ostatecznsc.

Antkomatka na blogu jest kilka salatek, ktore beda sie nadawaly do pracy. Goraco je polecam. Sama przetestowalam kilka z nich wlasnie w biurowych warunach.
W miare mozliwosci bede dodawac kolejne przepisy.

Shinju ciesze sie :)

Majana kiedys tez zywilam sie kanapkami lub jogurtami/serkami, ale z wiekiem mi sie zmienilo ;)

Pozdrawiam :)

karolka pisze...

Aga przepraszam ominelam Twoj wpis.
Salatke oczywiscie polecam :)

dorota20w pisze...

fajnie sie prezentuje

wielgasia pisze...

o mniam! Zrobię, bo urzekła mnie wyglądem , no i lubie takie proste dania- są najlepsze.

Karina pisze...

musi byc pyszna;)))tez zrobie:))

Gosia pisze...

az glod poczulam w tej chwili...pysznie wyglada i super skladniki ma!!!

Pozdrawiam :)

dragonfly pisze...

I git. Zabieram jutro w pudełku do pracy! :-)

karolka pisze...

Dorota20w bardzo dziekuje :)

Wielgasia zastanawiam sie czy zrobilas juz ta salatke i jak smakowala?

Karino zrobilas? Dobra byla?

Gosiu czesto sama glodnieje na widok fotek.

Dragonfly i jak sprawdzila sie w pracy?

Pozdrawiam!

wielgasia pisze...

Zrobiłam, oczywiście!U mnie chyba solidnie sypnęło mi się curry, ale mój M lubi, więc chwalił. A nie miałam szczypiorku więc zrobiłam z listkami kolendry i pietruszką- polecam, bo też smaczne.

karolka pisze...

Ooo musze sprobowac z ta kolendra, tez moze fajnie smakowac :)

pozdrawiam