expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

środa, 8 grudnia 2010

Chwila oddechu i przedswiateczny schab



Zaczynam odczuwac goraczke przedswiateczna. Gdzie sie nie rusze tam wszyscy dyskutuja o prezentach, o swiatecznym menu, planuja Wigilie. Czuje sie jakos niezorganizowana w tym roku, a mysl o swietach mimo iz bardzo przyjemna to jednak zostala zepchnieta przeze mnie na dalszy plan. Nawet menu nie obmyslilam w tym roku.
Czuje za to wielki stres zwiazany z moim remontem. Nie wiem o czy myslec w pierwszej kolejnosci, jak wszystko rozplanowac by nie przegrac wyscigu z czasem.
Potrzebuje chwili relaksu wiec znajduje odrobine czasu na gotowanie. Zdecydowanie uspokajam sie w kuchni, bo tam mysle tylko o jedzeniu. Tym razem potrzebowalam bardzo dlugiej chwli zapomnienia wiec i danie wybralam takie, ktore dlugo sie piecze. Ladnie pachnie gdy jest w piekarniku i bardzo dobrze smakuje gdy znajdzie sie juz na talerzach.
Do tego doskonale sie sparwdzilo jako ucieczka od moich remontowo-przeprowadzkowych przemyslen/problemow/dylematow (niepotrzebne skreslic)



Schab z morelami

skladniki:
  • 1,5 kg schabu bez kosci
  • 100g suszonych moreli
  • 100g masla czosnkowego
  • 1 lyzeczka slodkiej papryki
  • 0,5 lyzeczki rozmarynu
  • 0,5 lyzeczki kminku
  • 3 spore lyzki konfitury morelowej
  • 2 lyzki platkow migdalowych
  • 1 mala cebula

wykonanie:
Obmyty schab wkladamy na 2 minuty do osolonego wrzatku. Wyciagamy, osuszamy.
Dlugim nozem robimy naciecie na srodku, ktore bedzie "kieszenia" na nadzienie.
Maslo czosnkowe ucieramy z rozmarynem i schladzamy.
Otwor w miesie napelniamy na przemian suszonymi morelami i maslem.
Gotowe mieso oproszamy sola, polowa kminku i papryki.
Umieszczamy schab w naczyniu zaroodpornym nasmarowanym tluszczem. Dodajemy posiekana cebulke. Przez pierwsze 10 minut pieczemy je w temperaturze 200°C, a nastepnie zmiejszamy do 180°C i pieczemy okolo 90 minut. W trakcie pieczenia podlewamy mieso woda.
Na 10 minut przed koncem pieczenia wyciagamy schab i smarujemy go 2 lyzkami podgrzanej lekko konfitury morelowej wymieszanej z reszta kminku i papryki. Posypujemy tez uprazonymi platkami migdalowymi. Wkladamy do piekarnika i dopiekamy.
Schab przekladamy na platere, a wywar z pieczeni mieszamy z 1 lyzka konfitury i z kilkoma pokrojonymi suszonymi morelami. Powstanie w ten sposob sos, ktorym polewamy plastry schabu.
Smacznego!

12 komentarzy:

aga pisze...

miesko prezentuje sie rewelacyjnie:) przepyszny schabik:)

asieja pisze...

takie pyszności z morelami robi i moja Mama..

zauberi pisze...

robiłam podobny na Wielkanoc, wygląda pysznie!

chantel pisze...

lubię takie mięska :)

dragonfly pisze...

Lubię bardzo taki słodki schab. Śliczne zdjęcia.

wielgasia pisze...

U mnie tez na obiadek dziś schab. Nie na słodko, więc narobiłaś mi smaku na taki morelowy...

Majana pisze...

No pysznie wygląda to mięsko Karolko:) Takie swiąteczne wlaściwie :)
Pozdrowienia.

Arvén pisze...

Ja jakoś im bliżej świąt, tym bardziej ich nie chcę...odsuwam od siebie wszystkie myśli na ten temat...tak jakoś.
Ale takim schabem bym nie pogardziła. Nawet i bez świąt...

cudawianki pisze...

wyglada przepysznie! ja tez w tym roku jakas taka niepoukladana jeszcze ;-) a nie mam remontu na glowie! :-) zycze powodzenia!

Karmel-itka. pisze...

ze śliwką jadłam, ale z morelami?
czuję się zaintrygowana ;]

Bea pisze...

Wspanialy kolor ma ten Twoj schab Karolko! A dotatek moreli i migdalow to swietny pomysl :)

Pozdrawiam!

karolka pisze...

Aga polecam taki schabik

Asiejko moja mama jakos nigdy nie nadziewala mies wiec troszke Ci zazdroszcze.

Zauberi taki schabik jest fajny, bo pasuje na kazde swieto.

Chantel ja tez :)

Dragonfly ja tez lubie polaczenia miesa z owocami, ale jest sporo takich osob, ktore za takim polaczeniem nie przepadaja.

Wielgasia :)

Majanko, bo to byly proby przed swietami ;)

Arven u mnie z tymi swietami bylo bardzo podobnie, jakos przyszly zbyt szybko i tak samo minely.

Cudawianki i juz po swietach i po remoncie. Teraz moge odoczac.

Karmel-itko mi chyba bardziej smakuje ten z morela, ale najlepszy jaki jadlam to byl z zurawina.

Bea ten piekny kolorek to zasluga konfitury.

Pozdrawiam Was goraco