expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

poniedziałek, 20 grudnia 2010

Slodkie wspomnienia



Uwielbiam prezenty. Lubie je dostawac, ale jeszcze bardziej lubie je dawac i ciesze sie za kazdym razem gdy moge sprawic komus radosc.
Najpiekniejsze jak dla mnie sa te, ktore robimy wlasnorecznie. Gdy dostaje taka rzecz czuje sie wyjatkowo, przeciez ktos zrobil to specjalnie dla mnie.
Ja tez robie takie prezenty, a najsmaczniejsze i takie z glebi serca sa te stworzone w kuchni.
W te Swieta postanowilam przywolac wspomnienia.
To moje pierwsze, polskie Boze Narodzenie po wyprowadzce z Francji. Ciesze sie, bo swieta w Polsce sa pelne magii, niezyklej atmosfery, zupelnie inne niz te na Zachodzie.
Jednego mi tylko brakuje, klimatu panujacego na waskich, pelnych turystow uliczkach mojej ukochanej Brugii.
Jezdzilismy tam przy kazdej okazji i za kazdym razem to miasto zachwycalo nas tak samo.
W tym roku nie zobacze juz udekorowanych uliczek tego magicznego miejsca, nie poczuje slodkiej woni czekolady unoszacej sie w powietrzu i nie kupie ulubionych, czekoladowych smakolykow.
Jeden z nich przygotowalam sama, w mojej malej kuchni. I w te swieta pragne obdarowac nimi wyjatkowych ludzi.



Kandyzowane pomarancze w czekoladzie

skladniki:
  • 3 pomarancze
  • 2 szklanki wody
  • 1,5 szklanki cukru
  • 200g gorzkiej czekolady dobrej jakosci

wykonanie:
Pomarancze nalezy dokladnie wyszorowac i sparzyc wrzatkiem. Kroimy je w plasterki o grubosci okolo 0,5 cm.
W dosc szerokim garnku gotujemy wode z cukrem do chwili az cukier sie rozpusci. Wkladamy do garnka pomarancze i gotujemy na malym ogniu godzine, a w razie potrzeby dluzej. Woda powinna zamienic sie w gesty syrop, a skorka pomaranczy powinna stac sie szklista, prawie przejrzysta.
Gotowe pomarancze wyciagamy z syropu i pozostawiamy 24 godziny by dobrze wyschly.
Czekolade lamiemy na kawalki i rozpuszczamy w kapieli wodnej. Kazdy plasterek zanuzamy w czekoladzie i odstawiamy do zastygniecia. Najlepiej uzyc do tego celu patyczkow od szaszlykow. Pomarancze nabijamy w patyczek dzieki czemu nadmiar czekolady obcieknie. Gdy tylko czekolada stwiardnieje pomarancze mozna zapakowac i obdarowac nimi przyjaciol.
Smacznego!


5 komentarzy:

Karmel-itka. pisze...

ależ rewelacyjny pomysł!
bomba ;]

atina pisze...

Pyszności! Wiem, bo też robiłam :)

Majana pisze...

Jak pysznie u Ciebie Karolko!
Wesołych Świąt Ci zyczę!
:)
Majana

Anonimowy pisze...

Wygląda przepysznie i tak też smakuje. Dziękujemy za przepyszny prezent. Smakowity ten blog :-)
Rodzice Luka

karolka pisze...

Karmel-itko bardzo dziekuje i polecam.

Atinko prawda, ze pyszne :)

Majanko bardzo dziekue.

Rodzice Luka ciesze sie, ze moje skromne dzielo Wam smakowalo :)
Zapraszam czesciej na moj blog, mam nadzieje, ze znajdziecie tu cos ciekawego dla siebie.

Pozdrawiam :)