expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

wtorek, 13 września 2011

Pierwsze przeziebienie :-(



Ledwie nastal wrzesnien i zaczela sie szkola, a w naszym domu pojawilo sie pierwsze przeziebienie.
Dla mnie koniec sierpnia to ciagly strach, ze Viki znow zacznie swoj dziesieciomiesieczny maraton z kaszlem. Zupelnie nie wiem jak to sie dzieje, ale juz 3 rok z rzedu ledwie koncza sie wakacje, ledwie zmieniam kartke w kalendarzu, a zaczyna sie najpierw niewinny katar, a zaraz za nim obrzydliwy kaszel, ktory wraca co miesiac.
Walka z nim to jak walka z wiatrakami, ale ja nadal nie skladam broni i ciagle szukam nowego "lekarstwa" by przetrwac ten trudny dla nas czas. Nie sadzilam jednak, ze przygotowywanie roznych leczniczych mikstur zaczne juz tak wczesnie, przeciez ciagle jeszcze mamy lato.
Tak czy inaczej od dwoch dni dzielnie wypijamy po lyzce pysznego syropku z miodu wierzac, ze na kolejne przeziebienie poczekamy dluzej niz tylko 1 miesiac.



"Syropek" z miodu

skladniki:
  • sloiczek miodu lipowego (250ml)
  • 1 cytryna
  • 3 cm swiezego imbiru

wykonanie:
Najlepiej gdy miod jest plynny, wtedy przelewamy go tylko do wiekszego sloiczka. Jesli miod nie jest plynny to nalezy go rozpuscic w garnuszku i przelac do sloiczka.
Cytryne sparzyc i dobrze umyc, a nastepnie pokroic na plasterki wyrzucajac koncowki. Cytryne dodajemy do miodu. Na koncu dodajemy imbir. Obieramy go i albo scieramy na tarce i najmniejszych oczkach albo kroimy w paseczki lub kosteczke.
Sloiczek zakrecamy i wstrzasamy nim by imbir, miod i cytryna sie ladnie zmieszly. Pozostawiamy tak maksymalnie 2 dni, po tym czasie miod stanie sie luzniejszy.
Miksture mozemy dodawac do herbaty lub dawkowac ja sobie tak jak my po 1 lyzce na dzien.
Cytryna doskonale nadaje sie do herbaty. Pokrojony imbir mozna po prostu zjesc.
Na zdrowie!


23 komentarze:

mopswkuchni pisze...

A może to alergia na pleśnie i grzyby? Bo ja mam podobnie. Jak ma się alergię łatwiej też czepiają się nas przeziębienia. Fajna ta mikstura - wypróbuję :)

karolka pisze...

Moje dziecie zostalo dokladnie przebadane we Francji i w ¨Polsce i juz nie wspomna ilu lekarzy zaliczylismy. Niestety nikt nie wie co Jej dolega i skad to sie bierze. Alergia zostala wykluczona, a my bardziej stawiamy na podloze astmatyczne, ale Viki jest za mala na wykonanie odpowiednich badan.
Narazie podnosimy odpornosc czym sie da. Oby ta mikstura zadzialala :-)

co by tu zjeść? pisze...

Biedulka ,mój Jasiek też właśnie ma kaszel i katar.Nie wiem jaka mała jest twoja córeczka ale może w niej jakieś bakterie beztlenowe siedzią .Ja moim dzieciom podaję uwodnioną sól kuchenną smakuje jak woda z basenu ale piją wiem że działa bo dużo moich koleżanek tego używa.w necie znajdziesz to pod nazwą MMS uwodniona sól kuchenna ja mam tel. do Wrocławia bo tam ją robi jakaś pani mgr.na potrzeby lecznicze a wymyślił to jakiś chyba Amerykanin na swoje potrzeby bo gdzieś w afryce pracował jeżeli będziesz zainteresowana napisz do mnie Moja lekarka dzięki tej miksturze wyleczyła dziecko które wiecznie było chore i przez 2 lata nie mogło mieć operacji bo z infekcji w infekcje wchodziło

Anonimowy pisze...

ciekawy przepis napewno wyprubuje bo u nas tez katarki sie zaczely, pozdrawiam

wielgasia pisze...

Serdecznie współczuję, wiem co przeżywasz. Moja gimnazjalistka dopiero teraz trochę mniej i łagodniej choruje- w podstawówce zawsze kończyła infekcję zapaleniem oskrzeli.Będzie lepiej, bo Viki pewnie wyrośnie i trochę się uodporni...tego życzę.

Majana pisze...

Zdrówka życzę!
A taki syrop to nie dość,że smaczny to zdrowy.
Pozdrowienia:)

zemfiroczka pisze...

Na przeziębienie raczę się naparem z lipy z miodem i solidna porcją imbiru - mniam! :)


pozdrawiam!

Małgosia.dz pisze...

Karolko, łączę się w bólu. U nas niestety bardzo podobna sytuacja. Serce się kroi.
Zdrowia życzę, z nadzieją, że i u nas coś się polepszy...

Gosia pisze...

Syropek slicznie wyglada i mam nadzieje,ze pomoze :) Zycze zdroweczka dla Viki,moze jesli mozesz,to wyjedz z nia jesienia nad morze na pare dni chociaz,moja corka sie tak uodpornila-duzo spacerowalysmy plus moczenie nog bylo w pazdzierniku,poza tym podobno groty solne sa w Polsce popularne i bardzo pomocne przy tego typu infekcjach.

Anonimowy pisze...

Dziewczyny pamiętajcie żeby do takiej mikstury kupować tylko miód naturalny sztuczny się nie nadaje. A kupienie teraz płynnego miodu lipowego jest niemożliwe więc jeśli taki spotkacie to znaczy, że albo jest rozpuszczony albo rozcieńczony. Obu nie polecam. Najlepiej teraz kupić skrystalizowany i rozpuścić w garnku z grubym dnem i szmatką na dole. Wkładamy słoik z modem do letniej wody i bardzo delikatnie rozgrzewamy. Pamiętajcie że miód w gorącej wodzie traci swoje wszystkie właściwości, w herbacie też :( wiec nie wolno go zagotować. Jestem córką pszczelarza :)

asieja pisze...

przeziębienia są okropne.. kaszel szczególnie. ale cytryna z miodem.. ulubiona.

Anonimowy pisze...

Jak już chcecie pić miód to wieczorem włóżcie łyżkę miodu do szklanki z przegotowana, zimną wodą i rano uzyskacie wodą z miodem pełną leczniczych właściwości. Dodanie miodu do herbaty daje nam tylko to, że mamy posłodzona herbatę tak jak cukrem. Wszystko co wartościowe znika pod wpływem wrzątku. Polecam tez pyłek pszczeli ma jeszcze lepsze właściwości, należny go zażyć przy pierwszych oznakach przeziębienia. Nieraz zjedzenie pyłku sprawiło, że infekcja się nie rozwinęła. Córka pszczelarza :)

karolka pisze...

Co by tu zjesc - dziekuje za te porady. Caly czas mam nadzieje, ze z wiekiem ten katar i kaszel przejdzie. Narazie czekam na wizyte u nowego specjalisty, ponoc to doskonaly lekarz wiec zobaczymy co dalej.

Wielgasia u nas taki kaszel juz 3 razy zakonczyl sie zapaleniem pluc. Jakos oskrzela zawsze sa czyste.

Gosiu teraz wyjazd nad morze nie wchodzi w gre z roznych powodow. Za to latem Viki spedzila duzo czasu nad woda i bylo rewelacyjnie. Kapala sie w morzu nawet gdy ja na brzegu zamarzalam pod kocem z zimna.

Anonimowa Corka Pszczelarza super sa Twoje porady :-)
To ze miod w goracym traci wlasiwosci to ja wiem od dawna i zanim zaczelam robic ten syropek zawsze leczylam sie podobna mikstura jak piszesz. Na wieczor robilam sobie przegotowana wode i gdy byla juz przestygnieta dodawalam miod i plaster cytryny. Wypijalam to rano.
Powiedz moze jesli mozesz jak rozpoznac czy miod jest sztuczny czy nie. Ja kupowalam ten miod na stoisku ekologicznym od pszczelarza wiec juz nie wnikalam za bardzo czy to sztuczne czy nie, w sumie nawet nie pomyslalam, ze ten miod moze byc sztuczny.

Dziekuje tez wszystkim za mile slowa i zyczenia powrotu do zdrowia.
Pozdrawiam :-)

Nieśka pisze...

Witam Cię serdecznie, nie, żebym się cieszyła, że córa chora, a wręcz przeciwnie. Zapraszam do wzięcia udziału w akcji "Zwiększamy odporność 2011" http://mowia-weki.blogspot.com/2011/09/w-sobote-poczatek-akcji-zwiekszamy.html

Ten przepis fajny. A ja znam ten ból, bo sama chociaż już mam kilka latek więcej z rok temu też tak miałam. Przedłużające się anginy i tym podobne. Raz przez dłuższy czas kaszel.
Moje wnioski takie:
-wcześniej za dużo bezsensownych antybiotyków (odporność spadła)
-zmiany temperatury szczególnie w okresach przejściowych
-wysuszona błona śluzowa gardła przez różne leki
-może to być astmatyczne ale z tego co wiem taki kaszel może trwać długo i wskazane wydaje się nawilżanie i inhalacje może jakieś?
(ja inhaluje się emskimi - tabletki rozpuszczalne)

Zapraszam i pozdrawiam:)

Nieśka pisze...

Aaaa jeszcze to, że kaszel z katarem, to mogą być zatoki! Też często tak mam, szczególnie, gdy zaczyna się sezon grzewczy i chłody. Tu przewieje, tam wysuszy i gardło zaczyna zgrzytać, a wydzielina z zatok może gardło podrażniać.

aga pisze...

taka domowa kuracja jest najlepsza:)

Anonimowy pisze...

Nie mam doświadczenia w rozróżnianiu miodów ;) - sztuczny nie gęstnieje. Sztuczne miody muszą być opisane ale czy zawsze są nie wiem. Nie kupujcie w sklepie, lepiej na ryneczku. Najlepiej kupować miód u pszczelarza i to takiego pewnego. Bo czasami jak ktoś chce więcej zarobić to miesza miód z woda z cukrem :( Szukaj takiego dla którego pszczoły to pasja a nie źródło utrzymania ;) My mamy stałe źródło odbiorców i wszystko rozchodzi się na pniu. Skąd jesteś Karolino może będę Ci mogła wskazać takie zaufane miejsce znam kilku pszczelarzy z Polski. Córka pszczelarza :)

Kini^^ pisze...

mniam! do herbaty idealny!

karolka pisze...

Nieska dzieki za zaproszenie do zabawy.
Co do zatok to Viki miala je przeswietlane i nic nie wykazalo.

Corko pszczelarza (pozwol ze bede Cie tak nazywac) ja mieszkam w Poznaniu. Nie mam tu w okolicy zaufanego pszczelarza i miod kupuje tak z przypadku, ale zawsze na jakis straganach, najczesciej na jakis festynach ze zdrowa zywnoscia. Bede wdzieczna za pomoc w temacie miodu :-)

Pozdrawiam Was serdecznie.

Ps. Dziecko zdrowe jak ryba, za to ja przeziebiona :-(

eMajdak (Polka) pisze...

Karolka! Duuużo zdrowia. Zrób sobie syrop z cebuli i jedz dużo czosnku.
Zakładaj skarpety na nogi i dbaj o siebie ;*

karolka pisze...

Poleczko dziekuje. Syrop z cebuli raczej odpada, bo zle mi sie kojarzy. Moj organizm chyba go nie toleruje ;-)

Pozdrawiam :-)

Karolina pisze...

Pierwszy raz trafiłam na Twojego bloga i jestem mile zaskoczona:)

Syrop świetny, już wypróbowałam :) Idealnie sprawdzi się na jesienne, ponure dni:)

Pozdrawiam:)

www.aromatyczneinspiracje.blogspot.com

karolka pisze...

ciesze sie i zapraszam czesciej :-)