expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Wspomnienie o tarcie


Zaczynam byc monotematyczna, bo u mnie znow truskawki. Jednak coz moge poradzic, ze je tak bardzo lubie. Chce wiec wykorzystac sezon na te owoce w pelni.
W poprzednim moim wspisie wspominalam o tarcie z truskawkami, ktora z braku podstawowego skladnika musiala czekac kolejny tydzien na przygotowanie. Ale tym razem sie udalo i pyszny wypiek pojawil sie na stole. Niestety minusem okazala sie ilosc, bo w oka mgnieniu po tarcie zostalo tylko wspomnienie.
I chyba tak wlasnie ta tarta powinna sie nazywac, gdyz powstala pod wplywem wspomnien. Przez lata, ktore spedzilam we Francji to wlasnie ten wypiek byl najczesciej kupowanym przez nas, rodzine i przyjaciol. Nigdy nie moglam sie oprzec mojemu ulubionemu creme patissere i czerwoniutkim truskawkom. Zawsze podczas jedzenia tarta zostawala poddawana ocenie. Ciasto zdradzalo kiedy tarta zostala upieczona, gdy byla swieza spod byl chrupiacy, ale im wiecej czasu uplynelo od jej przygotowania tym ciasto bardziej nasiakalo kremem i stawalo sie mieciutkie.
Moje ciasto nie mialo tyle czasu, gdyz tarta za bardzo nam wszystkim smakowala by doczekac kolejnego dnia.



Tarta z truskawkami i creme patissiere

skladniki na cisto:
  • 120g miekkiego masla
  • 50g cukru pudru
  • 1 jajko
  • 40g zmielonych migdalow
  • 150g maki
  • szczypta soli

skladniki na krem:
  • 3 zoltka
  • 60g cukru
  • 30g maki
  • 300ml mleka
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 2 lyzki kirschu - mozna pominac
  • 10g masla

dodatkowo
  • 400g truskawek
  • 20g cukru
  • 1 lyzka platkow migdalowych

wykonanie:
Ciasto: Jajko ucieramy z maslem, nastepnie dodajemy reszte skladnikow. Wszystko dokladnie ze soba laczymy. Ciasto bedzie bardzo lepkie. Przekladamy je na folie spozywcza, zawijamy i odstawiamy do lodowki na 1 godzine.
Po tym czasie ciasto wyciagamy, umieszczamy miedzy dwa kawalki papieru do pieczenia i waklujemy. Wykladamy nim foremke do tart (26cm) nasmarowana maslem. Za pomoca widelca naklowamy ciasto. Obciazamy grochem lub fasola i pieczemy przez 25 minut w temperaturze 180°C. Po upieczeniu pozostawiamy do wystygniecia.
Krem: W rondelku z grubym dnem ubijamy mikserem zoltka z cukrem i wanilia. Dodajemy przesiana make. Na koncu dodajemy cieple mleko, wszystko dokladnie mieszamy, by nie bylo grudek z maki. Calosc podgrzewamy na malym ogniu okolo 5 minut i caly czas mieszamy. Powstanie dosc gesty budyn. Sciagamy z ognia i dodajmey maslo i kirsch. Krem odstawiamy do lodowki na 2 godziny.
Na ciasto nakladamy krem, a nastepnie ukladamy polowki truskawek. Tarte posypujemy uprazonymi platkami migdalow i cukrem.
Przechowujemy w lodowce.
Smacznego!

Zrodlo: "Maxi ciusine" N°58 kwiecen/maj 2010



Przepis dodaje w ramach zabawy "Sezon Truskawkowy 2010" zorganizowanej przez Olge Smile



13 komentarzy:

filozofia smaku pisze...

Truskawki, piękne kwiaty, smakowite ciasta;) Chyba od tej pory tylko z tym pomijając sesję będzie mi się kojarzył czerwiec;)
Apetyczna Twoja tarta, szczególnie te płatki migdałów;)

margot pisze...

wspaniała

asieja pisze...

truskawkowa monotematycznośc nigdy mi się nie znudzi..

karolka pisze...

Filozofia smaku maj i czerwiec to najwspanialsze miesiace jak dla mnie. Studia sa juz wspomnieniem wiec i o kojarzeniu tych miesiecy z sesja zapomnialam. Teraz przypominaja mi bardziej o bogactwie natury.

margot dziekuje :)

Asiejko to tak jak mi.

Milego dnia Wam zycze :))

emma001 pisze...

Ostatnio kupiłąm sobie forme do tarty ;) Wiec niedługo zaczne je piec i piec ;)

Paula pisze...

ale apetycznie wyglądają te truskawki obsypane płatkami migdałowymi! robię się głodna ;p

Małgosia.dz pisze...

Karolko, nie przesadzaj. :D Znaczy, moim zdaniem truskawek nigdy za dużo! :) I choćbyś przez kolejny miesiąc tylko o truskawkach pisała - to byłoby to w pełni uzasadnione. :) Przecież mamy sezon truskawkowy!
Wspaniała tarta. :) Aż zazdroszczę, że takie pyszności nie na moim stole stoją.;-)
Pozdrowienia. :*

piegusek1976 pisze...

u mnie też codziennie truskawki wczoraj gofry a dzisiaj makaron ze śmietaną i truskawkami :) w mojej rodzinie nie piekło sie tart ale ja podobnie jak emma001 niedawno zakupiłam sobie formę i zamierzam w końcu nadrobić zaległości :)

Olciaky pisze...

Fajną masz foremkę i śliczna ta tarta;)
Pozdrawiam truskawkowo dzisiaj:*

majana pisze...

Wygląda przepysznie! Ja to lubię wszystko co zawiera truskawki:)
Pyszne zdjecia:)

Bea pisze...

I ja uwielbiam takie owocowe tarty z crème pâtissière, pychota!
Jutro jade po truskawki z tesciowa, zabieram ja na farme, gdyz ona tam akurat jeszcze nie byla. Wiec znow bedziemy robic koktajle, konfitury, a ja dodatkowo nalewki ;)

Pozdrawiam!

atina pisze...

Pysznie wygląda ta tarta:) oj ale mi narobiłaś ochoty na owocową tartę:)

karolka pisze...

Emmo foremka do tart to fantastyczne naczynie. Mam nadzieje, ze wypiekanie slodkich i wytrawnych tart sprawi Ci wiele radosci.

Paula ciesze sie, ze pod wplywem zdjecia czlowiek robi sie glodny. To chyba znak, ze tarta prezentuje sie jak trzeba :)

Malgosiu jak widac korzystam z tego krotkiego sezonu na truskawki w 100%. Zaluje, ze tak krotko trwa.
Mam nadzieje, ze znajdziesz choc chwile by przyrzadzic cos tak dobrego jak moja tarta.

Piegusek widze, ze szalejsz truskawkowo ;)
Moja Mama o tartach pojecia nie ma, dopiero u mnie zaczela je jesc.

Olcia wlasciwie moja foremka nie jest ta typowa do tart. Zawsze obiecuje sobie, ze nabede nowa, ale jakos nie moge kupic. Ta dostalam od Mamy i jak do tej pory dobrze sie sprawdza.

Majanko witaj w truskawkowym klubie :)

Bea we Francji takich tart bylo pod dostatkiem, w Polsce trzeba je sobie zrobic samemu.
Farmy szczerze zazdroszcze, troche mi brakuje tu tej francuskiej.

Atinko mam nadzieje, ze apetyt na tarte zostal zaspokojony :)

Milego dnia Wam zycze.