expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

piątek, 5 listopada 2010

Czas pomyslec o swietach



Tak, tak moi drodzy, to nie jest zart. Choc do swiat pozostal ponad miesiac to juz czas pomyslec o piernikach.
Jesli chcecie przygotowac ciasto, ktore wymaga lezakowania i chcecie by nabralo odpowiednio duzo aromatu, to juz najwyzsza pora rozejrzec sie za odpowiednim przepisem.
W tym roku postanowilam upiec pierniki z nowego przepisu i zastanawiam sie czy to dobry pomysl.
Przepis wyszperalam z jakiejs starej gazetki, a podpisal sie pod nim sam, niezyjacy juz niestety, Maciej Kuron.
Jednak mam pewne obawy co do tego ciasta. Dlatego gdy juz przygotowalam wszystkie potrzebne mi skladniki w ostatniej chwili dokonalam pewnych modyfikacji.
Lubie eksperymenty kulinarne, ale w przypadku ciast i ciasteczek raczej trzymam sie receptur. Tym razem odeszlam od tej zasady uznajac, ze cos mi z tego wyjsc musi. Teraz sie zastanawiam czy aby dobrze zrobilam. Z pewnoscia przekonam sie o tym juz niebawem. Mam jednak nadzieje, ze nie bedzie to piernikowe nieporozumienie, szczegolnie ze przepisem dziele sie z Wami.

Poniewaz pierniki to polska tradycja bozonarodzeniowa pomyslalam sobie, ze przepis ten idealnie pasuje to trwajacej wciaz akcji "Gotujemy po polsku" pod patronatem agregatora blogow kulinarnych zPierwszegoTloczenia.pl





Pierniki z orzechami

skladniki:
  • 500g maki (3 szklanki)
  • 500ml miodu
  • 2 lyzeczki proszku do pieczenia
  • 50g smalcu
  • 100g orzechow wloskich
  • 50 ml rumu opcjonalnie
  • 1 czubata lyzka przyprawy do piernikow

plus moje modyfikacje
  • dalam cale opakowanie przyprawy do piernikow
  • i dodatkowo
  • 0,5 lyzeczki mielonych gozdzikow,
  • 0,5 lyzeczki kardamonu
  • 1 lyzeczke cynamonu
  • 1 plaska lyzke kakao
  • 1 jajko

wykonanie:
Make laczymy z proszkiem do pieczenia, przyprawami i kakao. Dodajemy posiekane orzechy wloskie.
W rondelku podgrzewamy miod i smalec i mieszajac czekamy az sie rozpuszcza. Gdy mieszanka ta przestygnie dodajemy do niej make z przyprawami. Mieszamy. Dodajemy jajko i wszystko znow dokladnie mieszamy. Na koncu dodajemy rum. Po wymieszaniu wszystkich skladnikow ciasto przykrywamy lniana sciereczka i odstawiamy w chlodne miejsce na kilka tygodni.
Przed samymi swietami przystepujemy do pieczenia piernikow.
Ciasto wyciagamy z miski. Jesli sie zbyt mocno klei dodajemy do niego odrobine maki.
Ciasto walkujemy na grubosc 10mm i za pomoca fotemek wycinamy pierniczki.
Pieczemy je 15 minut w temperaturze 180°C.

Po wystudzeniu ozdabiamy wedlug naszej fantazji. Milej zabawy :)

środa, 3 listopada 2010

Z czym dzis beda pierogi?


Musze przyznac, ze dzieki zabawie Ireny i Andrzeja "Gotujemy po polsku" zatrzymalam sie na dluzej przy naszej rodzimej kuchni.
Gdy sie zastanowilam doszlam do wniosku, ze w dzisiejszych czasach o wiele chetniej siegamy po przepisy inspirowane kuchniami z innych zakatkow swiata. Chetnie kupujemy nowe, nieznane nam wczesniej przyprawy, odkrywamy nowe smaki, zagladamy do ksiazek swiatowej slawy kucharzy, a ich propozycje wzbogacaja nasze codzienne menu. Mozna by rzec, ze kuchnia polska nie ma juz nic do zaoferowania. Wielu ludzi kojarzy ja z bigosem, grochowka czy schabowym z kapusta. Tymczasem ona wciaz gotowa jest nas czyms zaskoczyc. Do tego daje nam pole do popisu i zacheca do eksperymentowania.

Z dziecinstwa pamietam jak moja Babcia i Mama co jakis czas zagniataly ciasto na pierogi. Pracy przy tym bylo mnostwo i tylez samo balaganu. Za to pierogi zawsze byly z czyms pysznym w srodku.
Dzis juz prawie nikomu nie chce sie bawic w ich lepienie, o wiele latwiej jest pojsc do pobliskiego sklepu i kupic je na wage lub paczkowane. Wybor jednak pozostawia wiele do zyczenia, smaki sa jak dla mnie dosc oczywiste. A ja lubie gdy pierogi kryja w sobie cos innego niz tylko kapusta z grzybami czy jagody. Dzis mialam ochote na kasze gryczana z twarogiem.



Pierogi z kasza gryczana

przepis na ciasto

skladniki na nadzienie:
  • 1 woreczek kaszy gryczanej
  • 250g twarogu poltlustego
  • 1 cebula posiekana i podsmazona
  • sol, pieprz
  • majeranek suszony
  • ostra papryka w proszku

wykonanie:
Ciasto nalezy przygotowac wedlug przepisu. Po rozwalkowaniu wycinamy z ciasta kola za pomoca szklanki i napelniamy farszem.
Na nadzienie nalezy ugotowac woreczek kaszy gryczanej wedlug przepisu na opakowaniu. Do ugotowanej i przestudzonej kaszy dodajemy twarog i podsmazona cebule. Wszystko razem dokladnie mieszamy. Doprawiamy suszonym majerankiem, ostra papryka oraz sola i pieprzem.
Pierogi gotujemy w osolonym wrzatku.
Podajemy ze skwarkami lub z podsmazana na zloto cebulka.
Smacznego!

poniedziałek, 1 listopada 2010

Po jesiennym spacerze czas na sernik


Dzien przywital nas piekna pogoda. Ostatni pazdziernikowy weekend byl pod znakiem slonca. Slonca, ktore swymi promieniami zalalo cale nasze mieszkanie, slonca ktore sprawilo, ze z checia wyszlismy z domu.




Jadac waska, kreta droga w kilka minut znalezlismy sie za miastem. Ruszylismy w kierunku naszego ulubionego miejsca. Po drodze przez samochodowe okna migaly nam pola i lasy, mieniace sie rdzawa paleta barw.
Pomyslalam "co za wspanialy dzien"!




Na miejscu bylo bardzo spokojnie i pusto. Zbyt pusto jak na tak piekne popoludnie. Tak naprawde to mi to nie przeszkadzalo, a nawet w glebi serca ucieszylo.
Predko zboczylismy z glownej sciezki. Nie moglam sie powstrzymac, tak bardzo chcialam moc zatonac w morzu zoltych lisci. W powietrzu unosil sie ich zapach, pod butami slychac bylo przyjemny szelest.



Ciezko bylo wracac do domu.
Choc wlasciwie powrot byl slodki, pod znakiem sernika z brzoskwiniami.



Sernik z brzoskwiniami

skladniki na ciasto:
  • 3 szklanki maki
  • 1 kostka margaryny
  • 3 lyzki cukru
  • 5 zoltek
  • maly proszek do pieczenia

masa serowa:
  • 1kg twarogu poltlustego
  • 2 jajka
  • 1 budyn smietankowy
  • 0,5 szklanki cukru
  • 0,5 kostki masla
  • 1 cukier waniliowy
  • 5 bialek
  • 0,5 szklanka cukru
  • puszka brzoskwin

wykonanie:
Wszystkie skladniki na ciasto zagniatamy razem w taki sposob by postala kruszanka. 2/3 ciasta ukladamy na nasmarowana maslem blache.
Na ciasto nakladamy mase serowa.
Jajka ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym. Dodajemy ser oraz budyn. Gotowa mase serowa wykladamy na ciasto.

Brzoskwinie kroimy w dosc spora kostke i ukladamy je na mase serowa.

Bialka pozostale od ciasta ubijamy na sztywna piane z dodatkiem cukru.
Nastepnie nakladamy ja na mase serowa z brzoskwiniami. Piane przykrywamy reszta pozostawionego ciasta.

Sernik pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180°C przez okolo 1 godzine.
Smacznego!

Uwagi: Przepis jest na blache, ja pieklam na tortownicy i wszystkie skladniki zmniejszylam o polowe.



Przepis zamieszczam w ramach akcji "Gotujemy po polsku" organizowanej przez Kuchnie Ireny i Andrzeja, pod patronatem zPierwszegoTloczenia.pl

sobota, 30 października 2010

Jablecznik mojego dziecinstwa



Gdy jakis czas temu prezentowalam tu niezwykle aromatyczny przecier z jablek, wspomnialam o moim ulubonym jableczniku. Mysle, ze tydzien Gotowania po polsku pod przewodnictwem Kuchni Ireny i Andrzeja jest doskonala okazja by przepis na to ciasto ujrzal swiatlo dzienne.
Jablecznik ten uwielbiam od dziecka. Wlasciwie ja lubie wszystkie ciasta z jabklami, ale to jest dla mnie wyjatkowe. Pamietam gdy jako mala dziewczynka pomagalam Mamie przygotowac ciasto. Zawsze podjadalam je ukradkiem. Potem starannie wykladalam na blache i gladzilam by nie bylo nierownosci. A potem przychodzila chwila, na ktora czekalam najbardziej, czyli nakladanie warstwy jablek. Mama zawsze karcila mnie, ze wszystko wyjem i do ciasta napewno ich zabraknie.
Przezornie wiec, gdy dzis zabralam sie za przygotowywanie jablecznika, zrobilam podwojna porcje jablek. Do caista dalam ich naprawde duuuuzo. Balam sie troche, ze ciasto sobie nie poradzi z tym nadmiarem musu jablkowego, ale nic takiego sie nie stalo.
Ciasto wyszlo wspaniale, lekkie, slodkawe i zarazem nieco kwaskowe od jablkowego nadzienia. Moje ulubione :)



Jablecznik

skladniki:
Oryginalny przepis jest na duza blache, ja zmienilam proporcje chcac dostosowac je do tortownicy. Podaje wiec przepis jaki stosowala moja Mama, a w nawiasie podaje moje proporcje.

  • 6 jajek (3 )
  • 1,5 kostki masla (180g)
  • 1,5 szklanki cukru (0,75 szklanki)
  • 1,5 szklanki maki pszennej (0,75 szklanki)
  • 1,5 szklanki maki ziemniaczanej (0,75 szklanki)
  • 3 lyzeczki proszku do pieczenia (1,5 lyzeczki)
  • 1 cukier waniliowy
  • przecier jablkowy

wykonanie:
Maslo ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym. Nastepnie dodajemy pozostale skladniki i dokladnie ucieramy ciasto.
2/3 ciasta wykladamy na posmarowana tluszczem blache i podpiekamy ja w piekarniku w temperaturze 180°C do chwili gdy wierzch ciasta bedzie lekko sciety i rumiany. Mi to zajelo okolo 15 minut, ale mysle, ze to zalezy od piekarnika. Wyciagamy ciasto z pieca i delikatnie nakladamy przecier jablkowy. Jablka nalezy rozkladac rownomiernie by nie wpadly do ciasta. Musimy pamietac, ze ciasto jest lekko podpieczone , nie jest upieczone do konca wiec w srodku jest luzne.
Na warstwe jablek nakladamy pozostale ciasto. Najlepiej rozprowadzic je za pomoca noza, wtedy warstwa ciasta bedzie rowna.
Jablecznik ponownie wkladamy do piekarnika i pieczemy go przez okolo 30-40 minut.
Po upieczeniu wystudzamy je i posypujemy cukrem pudrem.
Smacznego!

poniedziałek, 25 października 2010

Moj pierwszy dyniowy wypiek :)



Za oknem jesien, a ja coraz czesciej czuje sie jakby Swieta byly tuz tuz. Nie ma w tym nic dziwnego gdy w mieszkaniu co pare dni unosza sie tak cudowne, korzenne aromaty. Wymykaja sie z kuchni i powolutku napelniaja swa wonia kazdy zakatek naszego M. Dzialaja bardzo kojaco na nas wszystkich, ale tez sprawiaja, ze moja Mala Ksiezniczka jest troche rozczarowana. Za kazdym razem gdy poczuje w powietrzu cynamon, kardamon czy gozdziki przybiega z pytaniem czy to juz sa Swieta? I za kazdym razem gdy mowie Jej, ze jeszcze nie, ze musi jeszcze troszke zaczekac, Ona odchodzi zawiedziona. Pocieszam Ja, ze do Swiat zostalo naprawde niewiele czasu.
Tymczasem cieszymy sie piekna, zlota jesienia i jej darami. W roli glownej oczywiscie dynia, co tez nie jest dziwne gdy trwa wlasnie Festiwal dyni.
Od kilku lat bardzo aktywnie uczestncze w tym wydarzeniu, gdyz to wlasnie dzieki niemu pokochalam dynie miloscia bezgraniczna. W tym roku odwazylam sie upiec z dyni ciasto. To moj absoluny debiut. Nigdy w zyciu nie zrobilam dyniowego ciasta, nigdy tez takiego ciasta nie jadlam. Nie wiedzialam czego sie spodziwac, ale lista skladnikow dzialala na moja wyobraznie. Zaskoczyla mnie jedynie konsystencja ciasta, bo nie spodziawalam sie, iz bedzie tak bardzo kremowe.



Ciasto dyniowe

skladniki na ciasto
  • 250g maki krupczatki lub tortowej
  • 200g masla
  • 3 lyzki cukru pudru
  • 1 zoltko
  • szczypta soli
  • torebka cukru waniliowego
  • 40g zmienonych orzechow wloskich

skladniki na mase:
  • 450g miazszu dyni
  • 2 jajka + 1 zoltko
  • 75g brazowego cukru
  • 1 lyzeczka zmielonego cynamonu
  • 0,5 lyzeczki galki muszkatalowej
  • 0,5 lyzeczki zmielonych gozdzikow
  • 0,5 lyzeczki zmielonego imbiru
  • 250ml kremowki

wykonanie:
Wszystkie skladniki ciasta zagniesc razem. Uformowac kulke i odstawic do lodowki na godzine. Po tym czasie wylozyc ciastem nasmarowana maslem tortownice.
Dynie pokroic na rowne kawalki okolo 2,5 cm i ugotowac w malej ilosci wody. Odsaczyc i przecisnac przez praske.
Jajka ubic z cukrem. Przyprawy zagotowac w rondelku razem ze smietana i po przestudzeniu dodac do ubitych jajek. Na koncu dodac puree z dyni. Wymieszac. Gotowa mase przelac na ciasto.
Pieczemy w 180°C przez 40 minut.
Przed podaniem ciasto posypac cukrem pudrem.

Uwagi: Zmienilam nieco proporcje ciasta, bo jak dla mnie bylo w nim zbyt duzo masla i ciasto bylo za tluste.
Poza tym masa dyniowa jest bardzo kremowa.
Dla zaostrzenia smaku dalabym odrobine wiecej imbiru.

piątek, 22 października 2010

Dyniowe szalenstwo



Jakis czas temu do mojej kuchni zawitala dynia. Podobnie jak latem cukinia, tak teraz dynia zdominoala moje gotowanie. Wszystko za sprawa upraw mojej sasiadki. Dynie w Jej ogrodzie obrodzily w tym roku jak nigdy dotad. Ten urodzaj sprawil, ze zostalam obdarowana kilkoma okazami.
Na otwarcie sezonu dyniowego zaserwowalam pyszna zupe, ta sama, od ktorej zaczela sie moja przygoda z tym cudownym warzywem.
Przez caly ubiegly tydzien gotowalam dyniowe rarytasy, ktore moja rodzina juz dobrze poznala w poprzednich latach. Ale apetyt rosnie w miare jedzienia, nic wiec dziwnego, ze zapragnelam czegos nowego. I tak na otwarcie corocznego Festiwalu dyni organizowanego przez Bee przygotwalam pyszne pierogi. Do ostatniej chwili nie bylam pewna jaki powinien byc farsz, ktorego uzyje, i jak to czesto u mnie bywa stal sie on dzielem przypadku. Zanim zaczelam nadziewac moje pierozki tradycyjnie powyjadalam nieco z miski tej pomaranczowej, smacznej papki. Nie martwilam sie jednak, ze mi jej zabraknie, bo akurat tym razem farszu zrobilam wiecej niz ciasta na pierogi.
To co zostalo nastepnego dnia zmienilam w sliczne i smaczne placuszki. Dorzucilam tylko kilka skladnikow niezbednych do upieczenia ksztaltnych placuszkow.
Jak widac nic sie nie zmarnowalo, a rodzina byla wrecz zachwycona takim menu.



Pierogi z dynia

skladniki
Przepis na ciato pochodzi stad. Do wyrobienia ciasta tym razem uzylam maki krupczatki.

farsz
500g ziemniakow
1kg miaszu z dyni
0,5 szklanki tartego parmezanu
sol, pieprz
galka muszkatalowa
1 cebula

wykonanie:
Ciasto przygotowujemy wedlug przepisu. Walkujemy i wycinamy za pomoca szklanki krazki, ktore napelniamy farszem.
Przygotowanie farszu:
Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie. Po ugotowaniu i odcedzeniu przepuszczamy przez praske.
Cebulke kroimy w kostke i podsmazamy, nastepnie dodajemy ja do ziemniakow.
Obrana dynie kroimy na nieduze kawalki i obtaczamy ja w oliwie z oliwek tak by wszystkie kawalki byly dobrze naoliwione. Przekladamy dynie na blache wylozona papierem do pieczenia. Zapiekamy ja przez okolo 20 minut w temperaturze 200°C. Po upieczeniu dynie przepuszczamy przez praske i dodajemy ja do ziemniakow. Dodajemy tez starty parmezan.
Wszystko dokladnie mieszamy i przyprawiamy do smku sola, pieprzem i galka muszkatalowa.
Gotowym farszem napelniamy krazki formujac pierogi. Gotujemy je w osolonej wodzie.
Podajemy z podsmazona na zloto cebula lub skwarkami z wedzonego boczku.
Smacznego!



Placuszki z dyni i ziemniakow

skladniki
farsz z pierogow
1 jajko
okolo 5 lyzek maki
oliwa do smazenia

wykonanie:
Do farszu dodajemy jajko i make. Wszystko laczymy ze soba, a nastepnie lyzka nakladamy na patelnie male placuszki, ktore smazymy z obu stran az sie przyrumienia.
Placuszki bardzo fajnie smakuja ze sosem tatarskim.
Smacznego!

niedziela, 17 października 2010

Przepisy na dynie

Oto moje propozycje na dania z dynia. Jak wiadomo dynia jest warzywem bardzo wszechstronnym, mozemy wyczarowac z niej pyszna zupe, zapiekanke czy nawet ciasto.
Mam nadzieje, ze dzieki tej sciadze szybko odszukacie interesujacy Was przepis.
Mam nadzieje, ze z czasem lista moich dyniowych propozycji bedzie sie wydluzac.


środa, 13 października 2010

Aromatyczne jablka



Bardzo lubie gdy moja Mama wybiera sie na dzialke. Za kazdym razem cos mi przywozi. Jesli akurat nie sa to warzywa ani owoce to zawsze ma dla mnie swieze kwiaty. Przywyklam juz do tego, ze zdobia moj salon. Zima bedzie mi tego brakowac.
Tym razem oprocz kwiatow dostalam tez sporo jablek. Przyjelam je z wielka radoscia, bo od razu pomyslalam, ze zrobie z nich przecier, ktory wykorzystam do pysznej szarlotki. Oj tak, to zdecydowanie moje ulubione ciasto z jablek.



Po powrocie do domu wynioslam siateczke z owocami na balkon i o nich zapomnialam na kilka dni. Na szczescie to oczekiwanie az sobie o nich przypomne nic, a nic im nie zaszkodzilo. W koncu dzis od samego rana zabralam sie za ich przetwarzanie. Gotowy przecier musialam szybciutko pozamykac w sloikach, bo inaczej nic by mi nie zostalo na zime. Jablka sa pyszne, bardzo aromatyczne, idealne do zimowego ciasta, ale nie tylko.



Aromatyczny przecier z jablek

skladniki:
1,5-2kg jeblek - ja uzylam szare renety
1 szklanka wody
0,5 szklanki brazowego cukru
0,5 szklanki bialego cukru
mieszanka przypraw - cynamon, mielone gozdziki, kardamon

wykonanie:
Jablka kroimy na cwiartki, wycinamy gniazda nasienne i obieramy. Kroimy je na mniejsze kawalki i wrzucamy do garnka. dodajemy szklanke wody i dusimy do chwili az sie rozgotuja. Mieszamy od czasu do czasu.
Dodajemy cukier i przyprawy i gotujemy jeszcze 10 minut lub jesli sa zbyt luzne, do chwili az uzyskaja odpowiednia konsystencje.
Gotowe, jeszcze gorace jablka przekladamy do sloiczkow, zakrecamy i odwracamy je do gory dnem. Gorace jablka sprawia, ze sloiki same sie zamkna. Dla pewnosci mozemy je pasteryzowac okolo 20 minut.
Smacznego!


piątek, 8 października 2010

Blogowy kwiatek :)

Nie czesto dostaje takie niespodzianki, wiec tym bardziej sie ciesze. Dzis dostalam wyroznienie, ktore przyznala mi Emma. Bardzo za nie dziekuje :)



Teraz kolej bym i ja kogos wyroznila, ale mam z tym ogromny problem. Lista blogow, ktore moim zdaniem zasluguja na wyroznienie jest tak dluga, ze pol dnia bym wymieniala. Dlatego nie bede typowac nikogo z imienia, a wyroznienie przyznam wszystkim tym, dla ktorych gotowanie jest prawdziwa pasja.

środa, 6 października 2010

Wyprawa na targ



Wyprawa na targ o tej porze roku to czysta przyjemnosc. Stragany az uginaja sie pod ciezarem warzyw i owocow, a ja jak dziecko ciesze sie na ich widok i sama nie wiem, w ktora strone patrzec. Wszystko jest takie kolorowe, piekne. Zaluje bardzo, ze nie zabralam ze soba aparatu. Cudownie by bylo uwiecznic te malownicze obrazki na zdjeciach. Tym razem pozostalo mi tylko nacieszyc oczy i zrobic zakupy.
Przez dluzsza chwile nie moglam sie zdecydowac co mam kupic, chcialabym wszystkiego po trochu. Jednak kiedy ja bym to wszystko przerobila?
Zanim wpadlam w szal zakupow oprzytomnialam na chwile i zakupilam tylko pare najbardziej potrzenych mi warzyw. Troche mi bylo z tym ciezko, ale rozsadek tym razem wzial gore nad emocjami. Nastepnym razem pewnie skusze sie na wieksze zakupy.
Tym czasem mialam wielki problem by posrod wszelkich papryk, kalafiorow, brokulow, pomidorow, dynii, sliwek, jablek itp znalezc czerwona cebule. Obeszlam targ kilka razy az w koncu wypatrzylam ja tylko na dwoch straganach. Mimo szokujacej ceny kupilam pol kilo, bo wlasnie naszla mnie ochota na tarteletki z konfitura z czerwonej cebuli i serem. Rok temu zajadalam sie nimi na okraglo, ale nigdy nie podzielilam sie przepisem. Dzis to nadrabiam :)



Konfitura z czerwonej cebuli

skladniki:
  • 500g czerwonej cebuli
  • 50ml octu winnego
  • 2 lyzki brazowego cukru
  • sol, pieprz do samku
  • 2 lyzki oliwy z oliwek
  • sok z cytryny - opcjonalnie

wykonanie:
Cebule obieramy i siekamy w kostke.
Na oliwie z oliwek podsmazamy przez chwile cebule. Czesto mieszamy. Po okolo 5 minutach smazenia dodajemy do niej cukier i ocet winny. Mieszajac zeby sie cebula nie przypalila smazymy ja az do chwili gdy stanie sie miekka. Mi zajelo to ponad 30 minut.
Na koncu cebule doprawiamy do samku sola i pieprzem oraz jesli to konieczne sokiem z cytryny.
Konfitura wspaniale smakuje na cieplo jak i na zimno i mozna ja wykorzystac na wiele sposobow.

Mini tarteletki z konfitura z cebuli

skladniki:
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • konfitura z czerwonej cebuli
  • ser kozi, brie lub camembert
  • kilka sztuk orzeszkow piniowych
  • tymianek

wykonanie:
Ciasto francuskie kroimy na kwadraty i widelcem robimy w nim kilka dziurek pozostawiajac z kazdej strony okolo 1cm brzegu. Na srodek ciasta nakladamy konfiture, a na nia po plasterku ulubionego sera. Tarteletki posypujemy tymiankiem i orzeszkami pinii.
Pieczemy w nagrzanym wczesniej do 200°C piekarniku przez okolo 15-20 minut. Ciasto ma byc rumiane, a ser powinien sie lekko stopic.
Podajemy gorace.
Smacznego!